-
Posts
419 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by missy87
-
Czy ktokolwiek poinformował schronisko, że Bugi jedzie do DT? Czy jest ustalone kto dowiezie Bugiego na tą główną trasę? Niestety ja z samego rana jadę w góry, nie pomogę :/ Trzeba to jak najszybciej załatwic! Nie wiem czy to dobrze, że schronisko dowie się o wszystkim na ostatnią chwilę...Żeby się do nas czasem nie zraziło za załatwianie wszystkiego za ich plecami, bo następnym razem mogą nie byc tak chętni na współpracę
-
Tak jak Paulina pisała, mam bardzo samolubnego kota, który nie toleruje innych zwierząt i jestem przekonana, że jakby dorwał Zołzi, to nie byłoby zbyt ciekawie ( Paulina mówi, żebym wspomniała o wadze i wielkości mojego kota :P jakieś 7-8 kilo ;) ) więc zapasy na pewno by przegrała Zołzi. Jedynie mogłabym ją zamknąć u siebie w małym pokoju, ale i tak nie mogłabym z nią cały czas siedzieć, obiecałam babci, że będę do niej przyjeżdzać i pomagać w sprzątaniu, gotowaniu itd. Nie wiem czy taka samotność w małym pomieszczeniu byłaby dla Zołzi dobrym pomysłem, ale no ostatecznie 3-4 dni mogłaby u mnie pomieszkać. A Ty Malwina? Nie masz żadnego zwierzaka, u Ciebie nie dałoby rady jej przetrzymać?
-
Pirat - Ślepy staruszek bez oka odszedł za TM ['] :( !
missy87 replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podnoszę... -
nie widziałam jej już jakieś 2 tygodnie, ale rozmawiałam z pracownikiem i mówił, że nie przytyła nic a nic, może po prostu na zdjęciu tak wyszło? ale obym się myliła...
-
[quote name='Jagoodkaxd']A wiec tak ;] A więc oni byli z nią u weta i dostaje jakies zaszczyki. Mają weterynarza w rodzinie ,więc nie płacą za wizyte tylko za leki. Tina ma do mnie wrócić na wiosnę , jeśli dobrze pójdzie :cool3:[/QUOTE] ja naprawdę nie wiem o co w tym chodzi...pies raz u Ciebie, potem u swoich właścicieli, na wiosnę znowu u Ciebie...o co chodzi???? pies będzie przerzucany raz z jednego domu do drugiego i potem znowu do pierwszego? jak tak postępujecie to się nie dziwię, że są problemy z jej stanami lękowymi i z socjalizacją... Oni w końcu chcą tego psa czy nie chcą?
-
Muki to chodząca łagodnośc, zarówno co do psów, suczek jak i ludzi :)
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
missy87 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jaki biedaczek :/ -
jeden dzień i już tyle postów! super! w końcu wątek małego się ruszył, Muki powodzenia życzę! na pewno szybko znajdzie się domek dla ciebie, w końcu jesteś przeuroczym psiakiem!
-
Uroczy jamniko-basset krzywołapek w schronisku Ostrów Wlkp.
missy87 replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że przejmujecie się losem Rufiego i chcecie podarowac mu DT, ale tak jak Paulina, uważam że płatny DT z pewnością bardziej przydałby się jakiejś bidzie czy to po wypadku, czy wymagającej stałej opieki człowieka i domowego zacisza. Rufi jest zdrowy, w dobrej kondycji, ma apetyt i jest normalnej wagi. Jeśli przyjdą mrozy to na naszą prośbę, myślę że pracownicy przeniosą go do budynku. Domu potrzebowałaby np. Kala [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1169/kala-coraz-chudsza-marnieje-w-oczach-potrzebny-dt-ds-172360/[/url] , która je 3 razy więcej od innych psów w naszym schronisku, dodatkowo dostaje gratisy w postaci chrupek czy kurzych łapek podczas przygotowywania obiadków, a mimo to jest najchudsza spośród wszystkich podopiecznych. -
Szczęśliwie zakończone adopcje AMSTAFFów (mieszańce) POZNAŃ
missy87 replied to Frogg's topic in Już w nowym domu
można podac jakieś namiary albo na tą straż albo na właścicielkę bo chcę małe trochę poogłaszac, ale bez nr tel to nie ma sensu... -
nikt nie jest zainteresowany sunią ? :(
-
No :) To wszystko skończyło się dobrze, oby innym psiakom powiodło się tak samo jak Perełce. I nie ma za co dziękowac :) My dziękujemy, że ktoś o dobrym serduszku zechciał dac dom naszej starszej podopiecznej. Ona pewnie też jest bardzo wdzięczna :) Życzę małej powodzenia i proszę od czasu do czasu o jakieś wieści od niej np na maila schroniskowego [email]ostrowschronisko@poczta.onet.pl[/email] PS. Dzięki za czekoladę, bardzo smaczna była :cool3:
-
Perełka już u nas. Podróż pociągiem zniosła dzielnie. Początkowo cała się trzęsła, potem już na moich kolanach się uspokoiła i obserwowała ludzi. Ale nie mogła sobie znaleźc miejsca, ciągle się kręciła. To się położyła, ale zaraz potem wstawała. Najlepiej jej było jak położyłam ją na podłodze. Tylko że ona zamiast jak na babcinkę przystało położyc się lub chociażby usiąśc, to ona cały czas sobie tuptała, to tu to tam. Położyła się dopiero, kiedy akurat miałyśmy wysiadac :evil_lol: Jest nieśmiała...położyła się na dolnej półce na torbach i plecakach, mimo że obok niej super cieplutki i gruby kocyk. Pic też narazie nie chce, musiałam jej podtykac wilgotne palce do polizania. No a teraz sobie lekko zaczyna przysypiac.... [URL=http://img11.imageshack.us/i/110209215458.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/1849/110209215458.th.jpg[/IMG][/URL]
-
podnoszę słodką chudzineczkę
-
Przedstawiam wam [B][COLOR=DarkRed]Kalę[/COLOR][/B], młodą ok 2-letnią suczkę, która przebywa w schronisku w Wysocku Wielkim koło Ostrowa Wielkopolskiego Jest z nami od lipca tego roku. Wyglądała dobrze...czego nie można teraz o niej powiedzieć. Z dnia na dzień coraz bardziej chudnie. Dostaje jeść 3 razy dziennie, mimo to nic nie tyje, wręcz przeciwnie :( Podobno była badana przez weterynarza, ale ten stwierdził że wszystko jest ok. Pracownicy podejrzewają, że przyczyną może być wieża transformacyjna emitująca szkodliwe promieniowanie, która stoi tuż przy bramie schroniska. Skąd takie podejrzenia...bo już kiedyś był taki piesek o imieniu Dżin, też jadł i jadł, a przytyć nie mógł. Dopiero po adopcji, po kilku dniach przebywania w domu nagle zaczął mu się zbierać tłuszczyk w brzuszku i stał się cud. Może podobnie będzie z Kalą? Czy ktoś przygarnie prześliczną Kalę? Ona jest cudownym i kochanym pieskiem. Łagodna wobec każdego, także dzieci. Potrafi chodzić na smyczy, choć czasem smęci się pod nogami. Z innymi psami się zgadza. Co do kotów, dokładnie nie jest sprawdzone, ale jak sobie stoi i jest koło niej kot to zdaje się, że ma go w tyłku, bo nawet na niego nie patrzy. Kala bardzo lubi pieszczoty i drapanie za uszkiem. Jest dosyć żywiołowa i ruchliwa. Pilnie szukamy jej domu, choćby tymczasowego, bo ona już nie ma z czego chudnąć...boję się, że niedługo z tego wychodzenia po prostu zachoruje i umrze :( ( jej zdjęcia wstawione zostaną wieczorem )
-
Annazz: i jak się ma sprawa ? Czy będzie możliwy transport z Poznania do Koszalina? Strasznie się niecierpliwię tym chwilowym brakiem odezwu z Twojej strony :shake: EDIT: Dzwoniła do mnie przed chwilą kierowniczka schroniska. Wszystko jest dogadane. Do Poznania zabiorę małą 2 listopada, te kilka dni pomieszka u mnie i u Pauliny i później zostanie przekazana znajomej Annazz która będzie na wystawie :)
-
Tofik już nie szuka. Zostaje w DT na zawsze!
missy87 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
co u małego?? -
Kejkun jest w nowym domku. Początkowo biegał jak oszalały, ale wiadomo - nowe miejsca, trzeba było poobczajac. Już wie gdzie jego legowisko, gdzie jedzonko i woda. Cała rodzinka go polubiła. Niedługo postaram się o jakieś zdjęcia:)
-
[U]Zdjęcia z dzisiaj:[/U] Tutaj zastany w łóżku pod kocykiem, zaskoczony, że coś mu miga przed oczkami i wybudza go ze snu: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=07e27cb7814d9acd][IMG]http://images41.fotosik.pl/209/07e27cb7814d9acdm.jpg[/IMG][/URL] I jego goły brzusio na wierzchu: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=32bacf4615169ff9][IMG]http://images50.fotosik.pl/213/32bacf4615169ff9m.jpg[/IMG][/URL] I znowu śpimy. Połowa języczka na wierzchu + głośne chrapanie = pełna słodycz: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6bf49314f16bf85d][IMG]http://images39.fotosik.pl/210/6bf49314f16bf85dm.jpg[/IMG][/URL]
-
Niestety, ale kumpel wczoraj trochę wypił :oops:, a że mieszka pod Ostrowem to nie chciał wsiadać do auta. Zaproponował, że jutr po mnie wpadnie i jutro pojedziemy, ale ja dzisiaj do Poznania wyjeżdzam:/ Więc ja z kolei zaproponowałam, że może jak wrócę - w czwartek. Ale powiedział, że chce go mieć jak najszybciej i jutro sam pojedzie do schroniska. Już pracowników poinformowałam. Jemu powiedziałam, żeby wziął go na spacer. I mam wielką nadzieję, że go polubi. Jutro się wszystkiego dowiemy...