Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Taki oto słodki chłopak dalmatyński :razz: czeka na nowy dom w schronisku w Gdyni. Jest ponoć śliczny, ma około 5 miesięcy. Absolutnie dominujący- psy dwa razy większe od niego wcale mu nie straszne. Wszystko pięknie i ładnie gdyby nie fakt... ze dalmatek jest głuchy... Schronisko to dla niego istna oaza spokoju. Niestety bardzo niefajnie szczeka: wysoko i piskliwie- gdyby sie usłyszał byłoby mu pewnie głupio :oops: Jest ktoś, kto kocha dalmaty????? [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8072/dsc0193ad7.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1582/dsc0197kb0.jpg[/IMG] nr kontaktowy do mnie: [SIZE=4]511- 096- 432[/SIZE]
  2. Byłam z Ingusią na spacerku. Potem przeniosłam ją z kontenerka do dużego boksu, bo się zwolnił i nie ma w nim już żadnego psa. Dopiero tam miałam okazję zaobserwować jak Inga sie do mnie cieszy. Popiskiwała , opierała sie o moje kolana, usiłowała skakać na mnie, nie odstępowała mnie na krok, podbijała rękę do głaskania. Na śliskiej, małej powierzchni kontenerka nie mogłam tego zaobserować. A potem gdy tylko przechodziłam obok boksu, w którym jest, albo gdy miała szansę dostrzec mnie z daleka, zamierała, wyciągała głowę, zmamierała w tej pozycji i obserwowała. Ryczec mi sie chciało na ten widok. Po dzisiejszej wizycie w schronie cały dzień mogłabym ryczeć. Rozbawiła mnie, gdy na spacerze wyprodukowała piękną koopę ;) a potem... zakopała to cudo przednimi łapkami!! jedną tylną nie dałaby rady, więc wykombinowała sobie, ze opiera się o tę jedną tylną łapkę, którą ma, a przednie ostro pracują. Proszę, jaka hygenyczna ;)
  3. W poście pierwszym nowe zdjecia Fiony. Zabrałam Fioneczke i jej kolegę na wybieg. Fiona najbezpieczniej czuje sie w swojej budzie w swoim kojcu, choć mega sukcesem jest, ze gdy przyłoży sie ręke do krat zaczyna z tej budy wychodzić. Na wybiegu bała się i najpierw ciągle stała koło furtki- gdyby ją uchylić w minutę byłaby z powrotem swojej budzie. Kiedy do niej podchodziłam kładła sie na ziemi tak, jak to robię psy, które chcą uniknąć uderzenia- trochę tak bokiem- a potem zupełnie przewracała sie na grzbiet. Jest przy tym spięta- widać, ze się boi. Nie potrafi się cieszyć, ze wyjdzie na spacer, nie cieszy ją wybieg- możliwosc ruchu, jej cały swiat to ciasny boks i buda. Potwornie skrzywdzony psiak :-(:-(
  4. Zaszło małe nieporozumienie. Myśleliśmy, ze Państwo zabierają Monikę dziś i podaliśmy przed przyjazdem Sedalin, a okazało się, ze dzis ją chcieli zobaczyć i że jedzie jutro... Monika bardzo uspokoiła się po Sedalinie. Oczywiscie nie byłam w stanie wydusić słowa i poryczałam sie jak bóbr... :-( jest mi strasznie smutno, że już ngdy jej nie zobaczę... Dzisiaj po raz ostatni położyłą swoją cieżką mordkę na moich kolanach, po raz ostatni spojrzałam w jej oczy. Jutro o 6-7 rano będzie juz w podrózy do domu. Boże, żebym tylko z takich powodów mogłą płakać po wizycie w schornisku!... [SIZE=1]Bardzo bardzo za nią tęsknię.[/SIZE] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/3687/obraz029mr8.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Zbójini']:multi::multi::multi: Do Lęborka?[/quote] Tak, do Lęborka. Mnie nie było przy adopcji, była Daria chwilkę i mówiła, że sympatyczni. Byli całą rodziną, razem z córką 14- 15 letnią tak na oko. Mam do nich maila, bo wysyłałam im mapkę dojazdu do dąbrówki. Za jakis tydzień zapytam, czy nowy członek rodziny zaklimatyzował się i czy wszystko jest w porządku :cool3:
  6. Marzyciel niestety ciągle spada na dogo. "Niestety" -ciągle zdrowy, bezproblemowy, nie jest bohaterem żadnego schroniskowego dramatu. Jedyny dramat, jaki przeżywa- to dramat absolutnego braku zainteresowania i odzewu na ogłoszenia. Masakra.
  7. Zapomniana Sawa ciągle czeka!!!!!!!!
  8. [quote name='agatkia']Lolinka skacze na pierwszą!...:roll:[/quote] I jeszcze raz...
  9. Och, to nie tylko moja zasługa. To także dzięki Przemkowi- naszemu pracownikowi Fiona wyjdzie w końcu na prostą. Zawsze ją pogłaska przy karmieniu, powie coś ciepło, i w końcu może wspólnymi siłami zbudujemy na nowo jej zaufanie do ludzi. Jutro spróbuję zrobić Fionce trochę zdjęć. Martwię się, bo bardzo marźnie, a ciepłe pomieszczenia zajmują szczeniaki i chore psy. Lara_ , pytasz o plan pomocy dla Fiony... przede wszystkim chciałabym, żeby bez strachu wchodziła i wychodziła z boksu na spacerki, zeby stały sie one przyjemnością a nie traumą, żeby nie uciekała do budy na widok człowieka, żeby chodziła na smyczy. z czasem moze jakieś komendy? przychodzenie na zawołanie? To chyba mój priorytet na dziś. Poza tym : ogłoszenia, ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia. Mam też nadzieję, ze nabierze ciała, choć jest karmiona dobrą karrmą i ta chudość jest najpewniej spowodowana stresem. Martwię sie też, bo od poniedziałku wracam do pracy i w schronisku będe pewnie 2 razy w tygodniu :-( Wierzę jednak, że się uda. Nie może być inaczej.
  10. [quote name='agatkia']Z samego rana fiona wskakuje na pierwszą...:-([/quote] I jeszcze raz....
  11. Z samego rana fiona wskakuje na pierwszą...:-(
  12. No, i kolejne biedactwo- szkielecik. Z czego składa się Fiona? Ze skóry cienkiej jak pergamin, która pokrywa wystające kości, zapadnięte boki, kręgosłup, który można objąc dłonią. Nawet mordka tak potwornie wychudzona, że aż żal patrzeć. I oczy takie głębokie, a w tych oczach mieszka strach. Fiona życie spędziłą w schroniskowej budzie- spoglądając czasem co się na świecie dzieje. Ot, cała jej historia. W nowym roku zabrałam się za nasze najcięższe schroniskowe przypadki- Fiona bezwzględnie się do nich zalicza. Postanowiłam pokazać jej, co to spacer. Co to las i łąka. Co to znaczy być głaskaną. Fioneczka wyciągana z boksu siusiała ze strachu pod siebie, a potem zamierała jak słup soli. Ostatecznie udało siez nią wykonać spacerową rundkę (motywował ją kolega z boksu, który również był na spacerze) aczkolwiek uciekała w każde napotkane najgłębsze krzaki i tam sie kładła- byle zniknąć. Fiona ma 8 lat, złamaną psychikę i [U]ogromny potencjał[/U], ale o tym nie wie nikt, bo nigdy nikt sie nią nie interesował. Fiona przebywa w przytulisku w dąbrówce pod wejherowem. Nr kontaktowy do mnie: [SIZE=4]511- 096- 432[/SIZE]. [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/6163/fiona2la4.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2306/fiona2pv0.jpg[/IMG] Klasyczna postawa Fiony (podkulony ogonek): [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6185/fiona1zd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9679/fiona4ny0.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1654/fiona5ui4.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1281/fiona6bp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2895/fiona7rk2.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Redpit']Nie szukają z Olkusza - tylko do mnie ;) co do detektywów - to mogę podpowiedzieć, bo sam się zabawiłem i chyba jeden ze znajomych NK jest synem mojego kolegi ;) Niczego nie obiecuje - a tylko chcę pomóc :) i będzie zrobiony - czy będzie Felek czy też inny :) - do kwietnia musi być !!![/quote] Redpit, precyzuj prosze o co chodzi, bo zawsze mam problem, zeby dojść do tego, o co kaman w Twoich postach :oops: (mamy jakiegos wspólnego znajomego?). [CENTER][SIZE=4][COLOR=red]ZAPRASZAM DO POBRANIA BANERKA FELIXIŃSKIEGO!![/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  14. [quote name='Helga&Ares'][IMG]http://images41.fotosik.pl/59/031a32ddc00512a6.jpg[/IMG][/quote] :multi::multi::multi:
  15. Ty to lepiej, kolego, płotek buduj, bo znam takich co obiecywali złote góry... ;) i figa z tego wynikła ;) Aczkolwiek uruchomię moje detektywistyczne zapędy jak przyjdzie odpowiedni czas ;) W niedzielę postaram się zrobicFelixińskiemu zdjęcia, bo na tych z pierwszego postu wyglada jak młody bóg, a taki piękny i gładki to on nie jest. Spróbuję ustrzelić ranę nad łapką i krzywą mordeczkę. Nie znam nikogo z okolic olkusza.
  16. [quote name='Redpit']ale jakby co - to pozbędzie się go tego "amoku" ;) ?? [URL="http://www.schronisko.olkusz.net"]www.olkusz.pl - Olkusz w Internecie od 2002 roku, informacje, reportaże, forum, mapy[/URL] - sorki, że wtrącam - ale tu jest "super" ukazana pomoc w adopcjach :(( (fotki psiaków w chwytakach)[/quote] Redpit, pozbędziemy sie skarbów, jak trzeba będzie :oops: Cholera, no szlag mnie jasny trafia i same wulgarne słowa cisną sie na usta (choć takich nie używam) jak widzę takie rzeczy :mad::mad::mad: Epe :lol: rozbawiłaś mnie :lol:
×
×
  • Create New...