agatkia
Members-
Posts
2595 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agatkia
-
[quote name='przyjaciel_koni']Czytam i patrzę... I tak mi ciężko... Nie wiem, czy to pocieszy kogokolwiek... Ale... Miałam sunię z takimi problemami. Przyprowadziła ją moja Córka z lasu (w czasie wakacji). Postawa, zachowanie na spacerze itd. - wszystko takie samo... Pierwsze dwa dni nie sypiała wcale, tylko drzemała na siedząco - cały czas gotowa do reakcji - ucieczka. To jest do opanowania w 80%. Całkiem nie da się odruchów wyeliminować. Ale to wystarczy ! Moja sunia doskonale przystosowała się do życia w bloku w Warszawie. Trwało to ok. miesiąca. Pozostała jej głównie niechęć do długich spacerów (najbezpieczniej było w domu). To naprawdę nie jest problem. Druga pozostałość - jeśli się w jakimś momencie bała nie reagowała na wołanie. Zbyt duży stres... Sunia wg mnie może być młodsza niż się wydaje... Zastanowię się, co ja jeszcze wtedy robiłam, by pomóc mojej w socjalizacji. Poprosimy Kogoś miłego o zrobienie ogłoszeń...[/quote] Ona ma ząbki w nienajlepszym stanie, watpię, czy jest młodsza... choć drugiej strony ma za sobą ciężkie życie, Animalsi przejęli schronisko raptem rok temu, a to co siedziało wcześniej trudno sobie nawet wyobrazić... nie wiem, co jadła (jak już w ogóle było co jeść). Strasznie mi jej szkoda. Wierzę w jej socjalizację, bo kiedyś tak jak już pisałam, tylko w budzie siedziała, teraz z niej wychodzi, oszczekuje inne psy. Sam fakt, ze można mimo wszystko zabrać ją na wybieg czy spacer to ogromny sukces. Tyle, zejej zachowanie to taka sinusoida: raz jest lepiej, potem znowu siusia pod siebie i chowa się do budy, gdy tylko cżłowiek w pobliżu. Systematycznej pracy potrzeba, i warunków innych. W schronisku nie wyjdzie na prostą, to mało prawdopodobne... a domki- jak to zwykle bywa w takich przypadkach wkolejkę sie nie ustawiają... :-(
-
Myślę, ze więcej jak 10 kg nie waży,wzrostu poniżej kolana. Szakalica... ja już sobie nie wyobrażam jej z innym imieniem. Dorothy, myślę, że w każdym schronisku jest kilka, jeśli nie kilkanaście takich trudnych przypadków- postanowiłam pokazac nasze dąbrówkowe, najtrudniejsze pieski. Jeśli chociaż jednemu się uda... będę przeszczesliwa. (naszemu Felixowi się udało!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przetracona-mordka-odgryziony-ogonek-felix-pies-wyzwanie-pies-bez-szans-131049/[/URL] )
-
[quote name='Dorothy']o ranyści JAKIE OCZY!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: Przez chwile myslalam ze to przeklamanie aparatu, ale ona naprawde ma bialoniebieskie teczowki...:-o[/quote] Dorothy, zrobiłam korektę czerownych oczu, ale ona ma zupełnie niezwykły kolor, niebieskie oczy w ogóle fajnie wygladają, ale takiego niebieskiego nie widziałam u żadnego psa.
-
Podnoszę ...
-
Szakalica została złapana przez naszego pracownika jakiś rok temu w szczerym polu. Przez rok nie dała sie pogłaskać, nie można było do niej podejść, wykonać zadnych zabiegów pielęgnacyjnych, zabrać na spacer. Dzikus absolutny. Szakalica ma niesamowite oczy, i ten jej wzrok!... Tylko oczy widać z okrągłego otworu budy- jak dwa światełka- bo Szakalica ma czarną mordkę, która zlewa sie z ciemnym wnętrzem schronienia.Obecnie urodziłą szczeniaki, udało sie przenieść ją do kontenerka, gdzie przynajmniej jest jej ciepło. Po wejściu do pokoiku, w którym obecnie przebywa Szakalica zaczyna warczeć- jest to bardzo głęboki pomruk ... Zamiera, napręża siejak struna, wciska w najdalszy kąt... i drży jak osika ze strachu. Dzięki zaangażowaniu naszego pracownika, który czasem przychodzi do niej po to by zwyczajnie poseidziec, Szakalcia zrobiła mały postęp. Pracownik może ją pogłaskać, a nawet mnie się to ostatnio udało. Szakalica to przypadek absolutnie beznadziejny, ostatnio takich perełek u nas dostatek. Nie ugryzła nigdy- choć myślę,ze byłaby na taki krok gotowa w ostateczności. Za jej postawą stoi jednak nie agresja, ale strach przed tym, co jest dla niej obce: przed kontaktem z człowiekiem. Sunia ma około 5 lat. Szkoda by było, zeby najbardziej niesamowity, intruygujący pies w naszym schronisku żył w nim aż do ostatnich swoich dni... [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1188/szakalica1.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8590/szakalica.jpg[/IMG] [IMG]http://img124.imageshack.us/img124/7969/szakalica2.jpg[/IMG] [IMG]http://img124.imageshack.us/img124/7138/szakalica3.jpg[/IMG] Szakalica przebywa w schronisku w Dabrówce pod Wejherowem. nr kontaktowy do mnie: [B][SIZE=4]511- 096- 432, mail: [/SIZE][/B][EMAIL="agatkia@tlen.pl"][B][SIZE=4]agatkia@tlen.pl[/SIZE][/B][/EMAIL]
-
[quote name='mysza 1']Co tam u psinek?[/quote] Bez zmian. Tenor znowu zmienił miejsce zamieszkania i tym razem jest sam na wybiegu i ma do własnej dyspozycji 4 budy. Normalnie apartament. Weszłam dzisiaj do niego, strasznie płakał, żebym nie wychodziła albo zebym go zabrała. Inga ma sie dobrze, już wie- że jak przychodze to idziemy na spacerek. Jakos specjalnie zainteresowania mną nie wykazuje podczas tych randek po lesie, siusia co metr, zatrzymuje się, bo ją jakis zapach zainetresuje, obszczekuje wszystkoie psy na około z wielkim zapałem. Sierść matowa, bez blasku, no i pachnie moczem bardzo, bardzo nieprzyjemnie. Cały rytuał pt. "nie zostawiaj mnie" zaczyna sie, gdy ją odprowadzę do kontenerka. Wchodze z nią do pokoiku na ostatnie przytulawki i mam problem żeby wyjść. Inga usiłuje na mnie skakać, co na trzech łapkach średnio jej sie udaje i cały czas stoi pod drzwiami pokoiku gotowa przy najniejszym uchyleniu drzwi w mgnieniu oka znaleźć sie na zewnątrz. Nie udało mi sie jej zaprowadzić na wybieg, chciałam zeby trochę sie rozruszała zamiats siedzieć całe dnie i noce w małym pomieszczeniu. moze uda sie następnym razem.
-
[IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1731/pies.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/48/att00075.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5237/att00086.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2722/ferdek7o.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4742/ferdek12.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/759/ferdek13.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/521/ferdek.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4403/ferdek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/5323/ferdek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/536/ferdek4.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7852/ferdek5.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1779/ferdek8.jpg[/IMG] Piesek został zabrany z drogi po wypadku samochodowym. Lekarz zoperował łapę (stary zrost),ale dziś drut wyszedł na wierzch (nie ma to jak niedziela na takie historie). Został zawieziony do Gdyni na ponowną operację, i czeka go jeszcze jedna. Ma około 5 lat, jest niewielki i bardzo milutki. Taki trójkolorek. Szkoda go w schronisku- i tak nie mogę wyobrazic sobie tego, jak cierpiał. Nie za dużo jak na jednego psa?... Moze znajdzie sie u kogos ciepły kąt w mieszkaniu (jesli nie w sercu), chociaż na czas rekonwalescencji?... Piesek przebywa w schronisku w Dabrówce pod Wejherowem. Nr kontaktowy do mnie: 511- 096- 432. Ma na imię Ferdek :oops:
-
[quote name='bigosik'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/szkielet-fiona-ma-8lat-zlamana-psychike-potencjal-ktorego-nikt-nie-dostrzega-131597/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/73/a52a9a484ff0f5a8.png[/IMG][/URL] Wyszło jak wyszło, z czasem jakiś zdolniacha zrobi lepszy, a póki co chciałam pomóc.[/quote] Super! Jeśli chodzi o Fionę... cóż, przytyła nam panna, i to niewątpliwie plus- niestety jedyny :-( Dzisiaj Sunia znów posiusiała sie przy zabieraniu jej z boksu. Na spacerze cały czas odwracała sie w stronę schroniska i chciała wracać. O załatwianiu potrzeb fizjologicznych, wąchaniu, bieganiu mowy nie ma. Dla niej spacer to stres i nic więcej. Zaczynam mieć wątpliwości, czy moje starania przyniosą jakikolwiek efekt... tak nieczęsto moge być w schronisku. Specjalnie zabrałam Fionke nado lasu, zebym mogła z nią popracowac na spokojnie, zeby nie rozpraszały nas hałasy, szczekajace psy, ale ona własnie traci poczucie bezpieczeństwa na skutek utraty tego wszystkiego i jedynego, co zna. Eh... :roll:
-
POMOCY!! Ciężarna sunia- w typie WYŻŁA!!! DT POTRZEBNY NA CITO! ma dom
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Psinka ma się swietnie, jest bardzo radosna na widok człowieka i najchętniej zostawiłąby wzystko i poszła by w ogień za nim. Nie broni swojego maleństwa. Maluszek jest cały brązowy z biała skarpetką. Sunia bardzo schudła, ale myslę,ze w tymczasowym domu dojdzie do siebie. Pomału zabieram sie za szukanie transportu po 9 marca. -
Drastyczne zdjęcia. Fighter z mordką w kawałkach.
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Od dwóch dni Fighter chodzi bez kołnierza :cool3: Może teraz siekomuś spodoba? -
POMOCY!! Ciężarna sunia- w typie WYŻŁA!!! DT POTRZEBNY NA CITO! ma dom
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Jutro zajrzę do panienki :) -
5-miesięczny głuchy dalmat! Już w nowym domu.
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
:lol: Podróz zniósł świetnie! Jedną noc musiał spędzić podobno u Pana, który go pprzewoził- Pan jest nim absolutnie zachwycony :) Wszystko gra, dam znać, jak bedę wiedzieć wiecej :lol: -
Wiesz, co? Niby odtrasza... ale ja wiem, ze Fiona mimo problemów będzie mega kochana i będzie chciała się uczyc nowego zycia. Dla niej gorzej być już i tak nie może, wszystko co złe przeżyła. Mimo wszystko wydaje mi sie, ze ona będzie chciała współpracować. Najtrudniejsze są przypadki, w których psy jużnie chca walczyć, choc taką szansę mają... Mamy teraz w schronie huskiego w tak totalnej depresji, ze nie wychodzi z budy i w tej budzie załatwia nawet swoje potrzeby fizjologiczne. 14 marca moze jechać do domu, ale bez tymczasu naprawdę nie wiem, jak przeżyje do wyjazdu...