Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Isadora7']Ja tak coś czułam ostatnio że nuda Ciebie zabija[/QUOTE] Taaak... się po prostu roznudziłam... :cool1:
  2. Seee skopiuję, com wrzuciła pabianickim wolontariuszkom na fb. Jesteśmy w domu. Dziadzio Henio wykąpany. Ja jeszcze nie więc on pachnie ładniej niż ja. Miało być inaczej, czyli kierunek gabinet ale aura i przyozdobienie Henia kupą... po prostu nie dałoby rady. Auta nie ogarnę jednak we własnym zakresie sprzątania, szlag jasny, przesącz tego, co Heniowe wbity w tapicerkę. Ale nie dramatyzuję z autem. Niedługo mam urodziny więc podstępnie w ramach prezentu zażyczę sobie myjnię z full servicem. Zresztą, pal sześć auto, byle jeździło a tu drugi pech, urwany tłumik, bo jechałam skrótem przez wsie po makabrze dziur. Więc jeszcze muszę wykonać fona do mechanika. A jak się to wszystko zadziało to po prostu ryknęłam śmiechem, to mi dobrze zrobiło. Lećmy Heniem dalej... Widzę z kart, że był odrobaczany i ma pakiet szczepień. Prawdopodobnie miał wypadek, uderzenie w głowę (było i krwawienie z pyska), są uszkodzenia w linii dziąseł nad siekaczami szczęki, miał również ponoć przekrwioną trzecią powiekę. Namacalnie brak uszkodzeń kośćca, brzuch miękki, niebolesny, oddech utrudniony, nad polem płucnym, głównie po stronie lewej słyszalne trzaski. Tyle co widzę na karcie informacyjnej (poza oczywistością - lekami, jakie wtedy dostał). Ostatni z leków dostał 14.02. Poinformowano mnie, że gdyby dziś przyjechał wet Henio zostałby uśpiony. Wydano mi go informując o wszystkim, co wpisałam oraz o tym, że nie widzi, co do słyszenia według mnie coś tam słyszy, że ma krwawienia z odbytu i że ma nowotwór. Niewątpliwie, na mój czuj jest to coś rakowego z zewn. i pewno wewn. odbytu. Jest i guz nałapie, dodatkowo guz na...żebym się teraz nie pomyliła w okolicy prawego pośladka. Aaaa... się dzieje, że mała bania. Ściągnęłam doktora - chirurga do domu. Na jutra ustalenia są takie = dzień badań. Krew: morfo, biochem., RTG, EKG pewno też, USG i ustalenie kierunku działań. Odbyt - znak zapytania, czy to w ogóle guz. Krwawienia są z przetoki ale przy zewn. badaniu brak wyraźnych, wyodrębnionych struktur, struktury. Jeśli coś w opisie pokićkałam skoryguję. Hm... priorytet zatem jest to ustawienie leczenia odbytu, dziś jeszcze tego nie zrobiliśmy, by nam się obraz krwi nie zmienił i b.ważna rzecz, jeśli stan psa pozwoli robienie zębów, a tu głównie wbitego, połamanego kła (duży jest tu stan zap.) i być może wtedy przy okazji ruszy się dwa pozostałe guzy. Jutro jeszcze poproszę o zajrzenie głębiej w uszka, czy nie ma jakiś gości w środku, bo, że są do czyszczenia i delikatnego podratowania p/zap. to już wiem. Oczka zaćma. Właśnie z Henia, wraz z wyjściem doktora, zeszło powietrze. Ze mnie też. Henio najedzony, odsikany przebosko na pralkę. Czas na dogrywkę z kupy. Na razie śpi i schnie dalej. Auto już na warsztacie, qrde, jak to dobrze żyć z ludźmi dobrze, pomoc mechanikowo - naprawcza przyszła w ciągu chwili.
  3. Przedstawiam Wam Henia... nie wiedziałam nawet, że dzień dzisiejszy miał być jego ostatnim. Pewno rozminęłam się z wetem o godzinę, dwie? Brr... [IMG]http://s9.postimage.org/ngmpwva7j/P1160065.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/7vp406dtf/P1160066.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/vg1bqq7uh/P1160068.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/41h00vn8v/P1160069.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/judi65x8d/P1160070.jpg[/IMG]
  4. Dziękujemy za słowo - foto - filmo relację. :-) 3maj się Fawku i jak najdłużej zachowuj w dobrym zdrowiu i formie, jaką widzimy. :-)
  5. Czekamy Sylwio, czekamy!!! Twoje stwory oczywiście, że wycałuję. :-)
  6. No ja bym tego luzem nie nazwała. Menisk wypukły, ot co. :-) A swoją drogą super, że jeszcze nikt mi nie zwrócił uwagi, że czarnulka Hanna ma za długie pazurki. ;-) Ubiegając sugestie podcięcia informuję, iż... ;-) To nie moje zaniedbanie. Hania jest nietypowa... Macierz pazurków, czyli część żywa, sięga b.daleko. Nie da się bez zrobienia jej krzywdy, bólu i upuszczenia krwi. Zatem odpuszczam. Tak być musi.
  7. [IMG]http://s18.postimage.org/sdd9xubqh/P1160054.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/gvjymxe1f/P1160055.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/qxwogfqi5/P1160056.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/m08myl3ob/P1160059.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/n70r0oi5b/P1160060.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://s3.postimage.org/7330555jn/P1160039.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/a34tys8v3/P1160043.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/ya1pq0mar/P1160045.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/x0lekn2e3/P1160047.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/4u3lx9psr/P1160050.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://s12.postimage.org/6w9jyh4il/P1160017.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/s1qb4iv33/P1160020.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/60ag3mt77/P1160021.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimage.org/wftdakp9h/P1160022.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/4o6j6yzwz/P1160023.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://s3.postimage.org/dqujumiqb/P1160011.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/nbq9lr4db/P1160013.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimage.org/nayc2k92d/P1160014.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/vamcs32ll/P1160015.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/jepyt20gv/P1160016.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://s18.postimage.org/s55vw8sfd/P1160006.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/7g7px6b0z/P1160007.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/akhlvqhux/P1160009.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/j2v6udjvj/P1160010.jpg[/IMG]
  12. A ode mnie kolejna porcja fotkufff.... [IMG]http://s11.postimage.org/4jmuszi77/P1160001.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/9s41y81yl/P1160002.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/7g1w1rhsv/P1160003.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/jhwhrw4x9/P1160004.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/jd6kas3z1/P1160005.jpg[/IMG]
  13. [quote name='sylwiaso']Izuniu mocno ściska cały"lasek"Faksiu śpij spokojnie:-([/QUOTE] Dziękuję Sylwuś... :calus:
  14. [quote name='Marycha35']Też mi się pomysł z budą nie podoba!!! W sobotę mamy mieć wieści od Ani, która do Fawora jedzie looknąć co się dzieje. Podobno psiak bywa w budzie, tylko wtedy gdy chce, to wieści od Ani po rozmowie z Panią Agatą. Czekamy na konkrety!!!!![/QUOTE] Mnie się średnio podoba to chcenie zwłaszcza o tej porze roku, bo to igranie z jego zdrowiem. Część czasu w ciepłym, jak rozumiem domu, część na dworze (jak sobie pomyślę o minionych mrozach :-( ) to proszenie się o szok termiczny i chorobę.
  15. Odpoczywaj Sopelku... Znałam Cię tylko wirtualnie, tylko z opowieści Celinki... Wierzę, że kiedyś poznam inaczej..., że to wciąż przed nami... ... Celinko - Cudna, Ciepła, Kochająca, Dobra Istotko, przemocno przytulam... Bardzo współczuję... :-(
  16. Poprosiłam Ajulę o wizytę poadopcyjną. Jeszcze do niej nie doszło. Ciężko się zgrać obu paniom, głównie czasem nie dysponuje dom adopcyjny. [B] Ciekawostką natomiast jest to, że Fawor mieszka w budzie.[/B] Nie do takiego domu pies miał pójść!!!!!!!!!! Nie o takich warunkach, jakie miały być mu stworzone nas zapewniano! Nie tak wyglądała moja rozmowa z panią, nie tak wyglądać miała codzienność Fawora według wypełnionej, a przesłanej mi ankiety. Pies według ankiety miał być częścią rodziny. Co więcej pani podkreśliła, że nie wyobraża sobie, by miła spać poza domem. Miejsce spania pani uzależniała od tego, gdzie mu się będzie podobało. Na dole miał mieć do dyspozycji salon i przedpokój, u góry, jeśli dałby radę tam wchodzić i miałby ochotę - bibliotekę, sypialnię i przedpokój. Okazało się telefonicznie na razie, że Fawor latem wolał dwór więc na dworze został. Pani mu kupiła budę. [B]Czyli stary, ślepy pies wylądował na dworze i ma już za sobą całkiem niezłe mrozy takiego funkcjonowania??? Tano - Aniu, czy Ty o tym wiedziałaś???[/B] Co równie ciekawe, a co wiem z relacji Ajuli wet zapewnił panią, że w pomyśle z budą nie ma nic złego. Pani uświadomiła z kolei Ajulę, że pies funkcjonujący na zewnątrz pokrywa się dodatkową ciepłą sierścią. I jak tu się nie zagotować???
  17. Tak, to Klara w mega odjechanej pozycji. Cieszyłam się, że miałam akurat aparat pod ręką. Pierwszy raz w takiej pozycji jadła. Nom... Dorotko, Łoki - Nu i tak wygląda tu łagodnie, bo wyczuł, że robię mu zdjęcie i go rozpraszałam z tego morderczego warczenia. Ja Ci dam wypełnienie foteliku!!! A tak na poważnie... Lusia z chwilą zgarnięcia, dobre i tyle, nie była zagłodzona, była taką kluseczką niskopodwoziową. Nie ubyło jej ani, odpukać, nie przybyło.
  18. [quote name='Smyku']Cacunio prosiaka to niedługo sobie do miski włoży .[/QUOTE] On z nim wszędzie chodzi, a właściwie, jak da radę, z dwoma. [IMG]http://s8.postimage.org/t3kn8q9w5/P1150994.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/m4qlzszp9/P1150995.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/5mrenm4d5/P1150996.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/5o6g1op09/P1150998.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/asb7m85g3/P1150999.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://s4.postimage.org/rv752obzx/P1150982.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/w4k3bkg7h/P1150984.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/ft6fpm4of/P1150990.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/5szqeio6j/P1150992.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/6afciwmj1/P1150993.jpg[/IMG]
  20. A życie toczy się dalej... [IMG]http://s12.postimage.org/v6bzy0jrh/P1150967.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimage.org/q0o1zq3dh/P1150968.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/mlqps0jvd/P1150971.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimage.org/pbxsnmvnj/P1150973.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/dysw8wvm5/P1150975.jpg[/IMG]
  21. Dziękuję Dziewczyny... :-) Do ochłonięcia jeszcze mi daleko tylko, że na rozdarcie szat, które pewno mnie by pomogło, nie mogę sobie pozwolić. W odwrocie konieczność dbania o resztę, o te, co pozostały. Kocur Elżbieta ma nawrót, a raczej zaostrzenie kamicy struvitowej (tak według moich wyliczeń pojawia się to około dwa razy do roku), choć dietę specj. szamie non - stop. Dzięki nawrotowi mam ugryziony palec i śliczne desenie wyryte pazurkami na brzuchu. A wszystko za sprawą magicznych zastrzyków. Mania z Łokiem są już po następnym ostrzale ze sterydu na ich łapki (Łoki - przednia, Mania tylna) i do tej grupy dołączyła obecnie Fira. Postartowała sobie do niewidzialnych wrogów to i źle zrośnięta nóżka (zły zrost z nie moich z nią czasów) się odezwała, a że reakcja na p/zapalne, niesterydowe leki jest żadna i ona musiała mieć ów steryd zapodany, by zacząć chodzić na czterech, miast trzech. Miłym zaskoczeniem z kolei jest Jola, która musiała mieć wsparte uszka maścią, a miłym, bo z uszkami walczymy bez kagańca i rękawic ochronnych ;-). Tym razem Jola nie chce już nas skroić, zaufała i na luzaku idzie nam jej obsługa. Wczoraj przyszedł szczurom sputnik. Dziś będziemy cudować z podwieszką sputnika i wyściółką wnętrza materiałem. Pewno one i tak sobie same zaaranżują jego wnętrze. Jako gratis dostaliśmy pół łupiny kokosa więc i to jakoś zaadoptujemy szczurencjom.
  22. [CENTER][SIZE=4][COLOR=#4b0082][B][I]Żegnaj Faksiku... Kocham Cię... Czekaj tam na mnie..., bo [SIZE=5]jakieś tam[/SIZE] chyba przecież istnieje... :-([/I][/B][/COLOR][COLOR=#800080][B][/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://s12.postimage.org/b3bzsrr0d/candles4.jpg[/IMG] [/CENTER]
  23. [quote name='a.piurek']Co to takiego?[/QUOTE] Takie cóóóś Aneczko :-) : [url]http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/wyposazenie_klatki/domki_do_zabawy/domek_dla_gryzonia/209648[/url] [quote name='agaga21']te memłające tak mają. spokój i cisza aż tu nagle dziura! u nas wszystkie kocyki w dziurach, bo gamoń do memłaczy należy. na szczęście od dłuższego czasu ogranicza się do swoich-psich kocyków, także współczuję ci zjedzonej pościeli.[/QUOTE] Oj, czyli wiesz, jak to jest. Współczuję, a zazdroszczę z kolei tego, że wtryniane macie tylko psie kocyki. ;-) No nic, jutro uderzam do mamy po prośbie naprawczej. ;-)
  24. Dzięki Kochane... :iloveyou: Wciąż walczę z Faksiem o Faksia, opóźniając nieuchronność. Za to Polę rozerwę, a raczej zamemłam, tak jak ona mi zamemłała moją kołderkę, ozdabiając ją uplutą dziurą na środku. Szału idzie dostać. X dni normalnych po czym odpał i wygryzki. I żeby chociaż była zniewolona jakimś zamknięciem. Ależ nie. Idzie na moje łóżko i zabija nudę. Cacek z Jolką wcale nie lepsi, choć stawiam tu bardziej na Jolkę. Ukatrupiła nową zmianę pościeli Maćka. Nie wiem, czy coś się da z tym zrobić. :placz: Naprawdę zaczynam być załamana. Dziś z kolei wyciągam rzeczy z pralki i czuję, że coś mi je wyrywa z ręki. Zerkam zza sterty, a to ogoniaste ciągną za skarpetkę. No nic, mój błąd, po wczorajszym sprzątaniu u nich zapomniałam je wyposażyć w ściereczki, z których one sobie robią gniazdka i ozdabiają nimi klatkę. Czekam z niecierpliwością, bo ma lada moment przybyć nam podwieszany domek - sputnik. Ciekawe, czy im się spodoba. :lol:
×
×
  • Create New...