-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by majqa
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s24.postimage.org/r1aew6l45/P1160247.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/n5j1jl3vn/P1160254.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimage.org/9k6b12kbp/P1160256.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimage.org/hi5bggmzp/P1160257.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/s98am09n1/P1160260.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s23.postimage.org/jgl65xu8r/P1160200.jpg[/IMG] [IMG]http://s22.postimage.org/cr4zf2d75/P1160202.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/at2s24abj/P1160203.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/n0opgoiyb/P1160205.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimage.org/44am3e9tz/P1160207.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s21.postimage.org/kicim52kn/P1160126.jpg[/IMG] [IMG]http://s14.postimage.org/t7ujixbn5/P1160162.jpg[/IMG] [IMG]http://s14.postimage.org/nos01pelt/P1160163.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimage.org/u95phqsmd/P1160166.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimage.org/kwl5qinaz/P1160177.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='Marycha35']Izulku a jak Heniutko? Podjada już? Wymioty ustały?[/QUOTE] Wymioty ustały ale jeszcze jest ścisła głodówka (za wyj. podtykania mu smecty, lakcidu i siemienia). Kupka jeszcze daleko w tyle ale to się nie poprawi w ciągu chwili, z dnia na dzień. Henio mimo to jakby stanął do pionu. A... i co ustało - orkiestra w jego jelitach. Sporadycznie coś mu tam zaskwierczy ale nie jest to już miniony obłęd. [quote name='a.piurek'](...) Mina Zoranka w dowodem zbrodni w pysku była zapewne z kategorii bezcennych...[/QUOTE] Oooo, tak! On ma miny po kreciej robocie zaiste bezcenne. :evil_lol: -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Henio źle zareagował na doustny antybiotyk, wróciły rozwolnienia, doszły wymioty, osłabł. Antybiotyk zmieniony, inne leki włączone w tym i kroplówki, jedzonko ostrożne mikro porcjami. :-( Operowane łapki OK, szyjka pocerowana też, pupka to się okaże. Zoran do rozerwania ;-). Załatwił dwa legowiska, porwał w strzępy, dowody zbrodni zastane w pycholu. :angryy: Do rozerwania, jeszcze ktoś... albo Pola, na co stawiam albo Lusia. Mam w budzie wyjedzoną do trzciny (wypełniacz ściany) ścianę. Goła, kurna, dziura i jeszcze ją pogłębiają. :angryy: Czekam jak na zmiłowanie na powrót "wyjechanego" Maćka, by wziął się za murarkę naprawczą. Cierpliwości... Boże, cierpliwości... -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Tak, jasne. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Wszystko potrzebne, do stóp padam! :iloveyou: -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Teraz Marysiu to wspomnienie po precelku. ;-) Kochana jest i namolna nieprawdopodobnie jeśli chodzi o pieszczoty i pierwszeństwo we wszystkim. :-) Hanusiu - Smyku, piękne dzięki... dziś nawiedził nas pan listonosz!!! :loveu: Ucięłam sobie też rozmowę z Twoim Mężem, trochę Cię podkablowałam :oops:, że czekam na wiadomego maila!!!!!!!!!! Zatem czekam!!!!!!!!!!!!!!! :lol: -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s21.postimage.org/qsm7juj13/P1160131.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimage.org/pny9jb6nf/P1160133.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimage.org/a7e68cnhx/P1160141.jpg[/IMG] [IMG]http://s1.postimage.org/t4nts59an/P1160143.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimage.org/w7rl6srt3/P1160146.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
A powiem Ci, że nie było najgorzej. Śpiewy i owszem ale żadne halo, potem ucichło i wszystkich dopadł zasłużony sen. :-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
1000 lat mi przybyło. Trwało wsio ponad 2h. Co poknocę w relacji to i sprostuję na podstawie opisu, na który nie czekałam (odbiorę za dzień, dwa). Ważniejszy był dla mnie jak najszybszy powrót, zwłaszcza, że moja przelotówka zapchana remontowo. Na RTG zarys narządów wewn. OK., serduszko powiększone (na EKG wyszło powiększenie lewej komory ale sensacji w pracy serca brak), duża, rozległa spondyloza USG by nie zarżnąć Henia odłożone, żadnego nagłego powodu do... nie było. Za to... wypatrzyłam, że Henio markuje chód, nie dociąża lewej tylnej nóżki więc było jeszcze jedno RTG, zwłaszcza, że przy dotyku i próbie ruchu biernego nóżką Henio skoczył. Co wyszło – w kolanku zmiany zwyrodnieniowe, ukł. piszczeli i k.udowej wskazuje na zadawnione, że hoho... zerwanie więzadła krzyżowego. Na szyjce – tu z kolei wypatrzyłam coś (myślałam, że może jakieś paprzące się skaleczenie) i to coś okazało się sporym kaszakiem/ tłuszczakiem (?) – usunięte (muszę tylko zrobić mu miękki szaliczek osłonowy). Na prawym biodrze usunięta została zmiana pozapalna, jak po źle podanym zastrzyku ale zdaniem doktora ani ta zmiana ani to, co coś na szyjce nie było niczym niepokojącym. Natomiast – zmiana na łapce – dla doktora ewidentnie jest zmianą nowotworową (usunięta, wycinek trafi na histopatologię). Pychol – masakra z kłem usunięta, dodatkowo usunięty drugi kieł zepsuty po całości, ząbki odczyszczone. Na spokojnie, na przyśpionym Heniu im się przyjrzeliśmy. Pościerane makabrycznie, jakby wtryniał kości i popychał je kamieniami. Aha... do myślenia daje też raczej zadawniona, wygojona szrama przez główkę albo Henio miał więcej niż jeden wypadek albo... ktoś mu się przysłużył. Zagadkowe są, w obszarze tuż przed uszkami, a w przedłużeniu łuków brwiowych zapadnięcia czaszki ale to raczej nie jej deformacja a ubytki/ zaniki tkanki. Mam nadzieję, że po operacji buziaka przestanie być tkliwe lewe uszko. Henio ponadto jest do moje dalszej obserwacji, bo... i tu znów coś, co wypatrzyłam. Część czasu Henio biega normalnie, po czym przyspiesza i zaczyna robić szybkie kółka zawsze w lewą stronę. Dobre i to, że udaje się go z tego wyrwać, zastopować go. Pytanie – coś neurologicznego (?), czy coś wspomnienie zachowania nawykowego (?). No i nieszczęsna pupka – doktor boi się, by to, co tam się dzieje nie przerodziło się w czyraczność odbytu (jakoś tak to określił) ale na razie odrzuca tę myśl, bo to na ogół jest przypadłość dużych psów. Tkanki martwicze zostały usunięte, wszystko oczyszczone, w tym i z ropy. Płakać mi się chce... hm..., co ja piszę, popłakałam się na obecny widok Henia – podziurawiony, pozaszywany, z opatrunkiem na łapce, w kołnierzu i jeszcze dojdzie szaliczek i w tym wszystkim on sam, biedniutki, ślepy, głuchy, nie łapiący o co chodzi i... już walczący z kołnierzem. Musiałam zrobić roszadę lokalizacyjną i... na czas zdrowienia Henio będzie w dużej kuchni, a ja będę spała obok niego na psich dechach. Inaczej tego nie widzę, nie ogarnę. Czekam teraz jak na zbawienie na męża, bo wiem, że gdzieś zakamuflował kupione na czarną godzinę takie gumowe butki na łapki. Oby się sprawdziły (ochrona opatrunku). Jak Henio zniósł stres w lecznicy? Chciał użreć doktora za zastrzyk podskórny. Z kolei, gdy wnosiłam go do domu o milimetry moja twarz rozminęła się z jego ząbkami. A co u Henia w ogóle? Od dwóch nocy Henio śpiewa, skuczy, burczy, wydaje odgłosy duszy pokutnej, wkotwicza się i szczeka, gdy jest coś nie po jego myśli. Potrafi to robić nawet leżąc zupełnie lajtowo na boczku, a nawet... przez sen (nie uwierzyłabym, gdybym nie widziała tego na własne oczy). Wystarczy ustąpić Heniowi i Henio odpuszcza. Czeka nas teraz ciężki czas kołnierzowo – opatrunkowo – nerwowy, bo skoro Heniem wcześniej targała złość no to teraz się dopiero zacznie. Jesteśmy już po nocnym obchodzie. Nakładka na łapkę zdała egzamin, oby tak dalej. Opatrunek suchy. Henio nieszczęśliwy jak 100 piorunów z powodu kołnierza. Dałam mu troszkuuu czasuuu bez tego ustrojstwa ale natychmiast kombinował z uprawianiem jogi i sięganiem do biednej pupki. Hm... serce się kraje ale nie sposób inaczej. Zjedzoną przez psy do gołych dech jedynkę (psi tapczanik) zaciągnęłam sobie kołdrą ze strychu i wow, mam legowisko jak ta lala. Nie brak i... wesołych psich momentów po roszadzie spaniowej. Z puli tej, która została zabunkrowana w moim pokoju zwanym budą, terminator wielkością zbliżony do Henia, a o imieniu Łoker, również skwierczy i piuka, bo ma na Henia chrapkę, a szans na realizację marzeń żadnych, a do tego zagiął parol na zwolnioną łazienkę Tam jego kolejny wróg mieszka, czyli szczury. I ta niemoc go zabija. Zamiast spać wyśpiewuje serenady. Kroi się nocka na dwa głosy: Henio Pavarotti i Łoker Bocelli. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='*zaba*']Izus, Aniele, czola chyle! Ten kurdupel rudy, Henio nawet nie wie ile ma szczescia. Jak to dobrze, ze jestes.....[/QUOTE] Dziękuję Izuniu... :loveu: [quote name='Smyku']Cfffaniaczek jedzeniowy z Heniutka . A co z nockami , przestawiliście się czy w dalszym ciągu Heniutek ma dobe przestawioną ? Order mnie się należy , po pół roku obiecywanek już byłam na poczcie . Buuuziale wielkie jak stodoła dla Wszystkich a Mame proszę przytulić od mua .[/QUOTE] To prawda, cfffaniaczek, że hoho... ale uroczy. :-) Nocki nadal śpiewane... Fakt, że nieco mniej za to repertuar bogatszy. :evil_lol: Order dla Ciebie to już dawno u nas czeka, szykuj pierś! :-) Mama od tłua będzie przytulona, zgodnie z życzeniem. :lol: -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Jesteśmy po wizycie sprawdzające z Heniem i są rzeczy dobre i złe. Zacznę od dobrych więc przypomnę o wynikach krwi i biochemii, które są jak drut i drugie dobre to sama forma Henia. Rzeczy złe - podane leki na Heniową pupę ni o jotę nie załapały, ciałko nie drgnęło w kierunku gojenia się, a zatem... Dziś jeszcze ustalam z doktorem dzień, godzinę i wyjazd łączony na badania i rozległy zabieg Heniowy, a tu z racji dość pokaźnej ilości do ogarnięcia idziemy tropem ważności. 1. pychol z wbitym kłem, 2. pupa - tu doktor brak gojenia się spisuje na karb: może ciało obce, które ugrzęzło..., może mini, mini, jakiś twór głęboko, nie wyczuwalny przy klasycznym badaniu, może jakiś tkanki martwicze, które stopują gojenie; by mieć pewność trzeba tam już chirurgicznie zajrzeć. 3. guzek na pośladku. 4. guzek na łapie. 5. odkryty, podrażniony czymś, sączący się kaszak na boczku szyjki. Jak się uda wsio ogarnąć, będzie super, jak nie to punkty 1-2 są najważniejsze. Yesooo, i znów stres mnie czeka. A mały krasnalek kwitnie w niewiedzy ale to dobrze. Dużo chodzi, sporo z nami przebywa, śpiewa i denerwuje się, jak jest coś nie po jego myśli oraz (!!!) mamy za sobą mały sukces, mianowicie Henio schodzi sam po schodach. Asekuracja okazała się zbyteczna ale na początku była. Heniutek ciągnie do ściany i po ścianie robi myk ze stopnia na stopień. Powrót - gdy Henio sam chce wracać dochodzi do schodów i jest OK, daje się zabrać, gdy nie chce wracać zwiewa przed nami i uskutecznia wszelkie formy uników. Jeśli go zastanę któregoś dnia oflagowanego na znak protestu nie zdziwię się. Apetyt ma ale już nie rzuca się na jedzenie, jakby miało zabraknąć, co więcej ze stoickim spokojem robi selekcję zawartości miski - mięsko zostaje do zjedzenia, chrupki royala wyjmuje i układa je w zbędną kupkę. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Właśnie dlatego wzięłam samą Czesię bez reszty szaleńców. Jak ona jest sama jest spokojna, nie ma gonitw i świrowania. :-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s7.postimage.org/z5ok6gbgr/P1160119.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/5t7ya7r0v/P1160121.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/ss8qu0tyr/P1160123.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s18.postimage.org/t4aic5y8p/P1160111.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/z2iaz3fyn/P1160112.jpg[/IMG] Absolutnie niezbędne zdjęcie na dowód, że kupka jest, jak to Marysia zawsze pisze, paluszki lizać. ;-) [IMG]http://s4.postimage.org/v1r2r4xa5/P1160113.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/9lpch55z1/P1160115.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/nwrzzp43v/P1160116.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='a.piurek']Widzę, że każdy zwierz ma swoje ulubione miejsce.[/QUOTE] Troszkę tak jest... względnie są to miejsca z przydziału, czyli zadowolenie się tym, czego inni nie zajęli... ;-) [IMG]http://s18.postimage.org/6sz7w413t/P1160086.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/n4jmm72wt/P1160088.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/61lg4fblp/P1160090.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/cjsaaphtf/P1160091.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s17.postimage.org/gx3yyx1n3/P1160107.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/athixyh6b/P1160078.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/d4bqb2ob3/P1160083.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimage.org/g1n5hmowp/P1160085.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/hksqlxapp/P1160081.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[IMG]http://s3.postimage.org/ggj4eugtv/P1160062.jpg[/IMG] [IMG]http://s4.postimage.org/gemuubblp/P1160063.jpg[/IMG] [IMG]http://s3.postimage.org/vj4jh0g4z/P1160103.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/5kri9nsl9/P1160104.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/ci9pw50cr/P1160106.jpg[/IMG] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Tak, to drzewo ma przefikane... Niestety... ale jakoś jest w stanie podołać. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[video=youtube;l5-l7S0UK50]http://www.youtube.com/watch?v=l5-l7S0UK50[/video] -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Dziś czuwałam na nasłuchu przy Heniu do 4.00, bo... no właśnie. Dopiero nad ranem złapałam orienta, o co biegało (a już byłam w blokach startowych ze ściąganiem kolegi na wizytę albo z grzaniem do konkretnej całodobówki). Otóż Heniu od czasu do czasu "piukał". Myślałam - hm... może ból ale to nie było to patrząc na jego formę/ zachowanie. Może piciu, może kupka, siku i cudowałam. Chodziło o... ZWIEDZANIE! Henio się nudził, bo po przeżyciach odespał, co swoje i mu się rytm przestawił. Jak dopełnił zwiedzania dał w kimę i "piukanie" jak ręką odjął przeszło. Nad rozwolnieniową kupką zapanowałam, nie miałam z nią więcej (odpukać, odpukać) przygód. Krwawień nie ma (również odpukać). Nie miałam zasikanego również pomieszczenia. Dziś natomiast przewisiałam jeszcze na fonie z doktorami i... z racji tego, że okrutna jest ślizgawa, a po drodze do tej konkretnej łódzkiej lecznicy, gdzie mieliśmy jechać, mąż natrafił na sporo wypadków, zmieniliśmy z mędrszymi głowami plan i... Dopadłam doktora w moim miejscu zamieszkania, pobraliśmy krew, wdrożyliśmy leczenie pupki, wzmocnienie m.in. karsivanem itp. Ustaliliśmy wizytę kontrolną na sb. W sb. pewno też ustalimy działania na przyszły tydzień, czyli... docelowy już wyjazd na resztę badań i ,jeśli od ręki okaże się, że a propos serca możemy sobie na to pozwolić, zabieg (ząbki - ratunek dla nieszczęsnego kiełka plus jeśli wsio będzie szło dobrze usunięcie guzów na pośladku i łapce). Henio, w moim odczuciu, na pełnym chodzie. Właśnie zjadł, a był głodny i niepocieszony brakiem michy jak diabli. W miejscach pewnych, już mu znanych, przestaje się skradać, a porusza sprawnie i pewnie. Powoli zapędza się więc dalej i zwiedza teren. Chodzenia po schodach na razie nie uskuteczniałam. Po prostu go noszę. Zaryzykuję próby jak zaopatrzę się w stabilne, wygodne dla Henia szelki. Łepetyna mi stresowo pęka żeby niczego nie przeoczyć. Elżbietka kocur - uff... sytuacja kamicowa opanowana, na razie leczenie zakończone. Dziś tylko jeszcze ukłucie Mani i Łoka a propos ich łapek. Gutek, leczony na stan zap. krtani opanowany. Koty cukrzycowe - gites. Więcej grzechów nie... ;-) Wiosno, przybywaj, bo jestem na skraju wytrzymałości. W taką zimniastą pogodę nie mam jak zgonić towarzycha i chcą mi dom roznieść. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Maryś, no coś Ty... :loveu: Takie życie... odchodzą ludzie, odchodzą zwierzaki, zostają wspomnienia i... ból straty... :-( Polcia :-o, ta killerka nie widziała jeszcze Henia. :shake: Ja Cię Maryś nieustająco zapraszam.... Ty musisz zobaczyć, jak ta zahukana uprzednio, mała hiena odżyła. :evil_lol: Jej już ulega... Łoker... :roll: Zresztą, na razie z Heniem oswaja się Mania, bo wyjątkowo jakoś tak przychylnie go na dzień dobry potraktowała. Tu mogłam zaryzykować. Druga sprawa, dawkuję Heniowi emocje, a trzecia... trzeba bardzo uważać, przy psach, które jednocześnie nie widzą i nie słyszą, bo... nijak nie mają szans wyhaczyć, że inny pies je ostrzega (postawa ciała, dźwięk), a wtedy zabrną za daleko, przez przypadek coś zrobią i możliwość oberwania wielce realna.