Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Kochani, dziś się nie rozpiszę (dodam, że ze zwierzakami nie dzieje się nic złego, absolutnie). Robię sobie niemal zupełną przerwę od dogo do końca tyg. Muszę pozbierać teraz siebie i dom w kupkę, ze spokojną głową skończyć pisanie pracy zaliczeniowej. Jak wtargnę, będą fotki bud, środka kojca, jasne, że i zwierzufff itd.... pochwalę się też rynnami w tym zbiorczym kojcu, bo i to mi spędzało sen z powiek, a od wczoraj już są.
  2. Zapraszam z całego serducha Soniu na moje psiaki (link podałam). Tam będą Niuńkowe wrzutki. :-)
  3. [quote name='sylwiaso']A w sprawie kojcy cioci Majci jak zwykle chowam się pod stół!!!![/QUOTE] No coś Ty, masz tak boskie pole popisu, że ja wolę nie myśleć, co Ci jeszcze do głowy przyjdzie. :-)
  4. [quote name='Freya73']Zapisuje. Zapisuje.[/QUOTE] Witam jedną z moich Większych Zbawczyń! :-) :loveu: Mam nadzieję, że w miarę czasu się połapiesz, którzy to nasi. ;-)
  5. [quote name='tana']Ładne mi schodzenie ilościowe :evil_lol: :evil_lol: (...) [/QUOTE] Seee wypraszam uprawianie śmichów. ;-)
  6. Podobnie, na podobnych zasadach, witam Niunię, dotychczasową koleżankę hotelikową Zoranka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193902-W%C4%85tek-do-zmiany-dzia%C5%82u.-Zbyt-zwyk%C5%82a-Nie-dla-mnie-wi%C4%99c-u-mnie-zostaje.-Niunia[/url] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8886/dsc3907u.jpg[/IMG]
  7. I tu również zgodnie z obietnicą... Niunia zostaje u mnie... Wrzucam ją w swoją zbiorówkę, wątek na którym zaangażowane w jej los osoby będą mile widziane (tam też, jak tylko dojdzie, wrzucę info o adresówce). Zapraszam tutaj: :loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178539-Moje-potffforrry-Fira-Jola-Mania-Remik-Ela-Franka-Jadzia-*-Pako-*-"]http://www.dogomania.pl/threads/1785...dzia-*-Pako-*-[/URL]... Niunia przechodzi całkowicie na moje utrzymanie. Ogłoszeniowo dam jej jeszcze szansę, jak dawałam do tej pory ale ogłaszać ją będę już jako swoją sunię z wszelkimi tego konsekwencjami. [CENTER] [COLOR=royalblue][I][SIZE=3][B]Serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy w dowolny sposób dali mi sobą oparcie, a i tym, którzy wsparli samą Niunię (bez tej pomocy nie zdołałabym utrzymać jej w hoteliku u Sylwiaso).[/B][/SIZE][/I][/COLOR] [COLOR=royalblue][I][SIZE=3][/SIZE][/I][/COLOR] [COLOR=royalblue][I][SIZE=3][B] Dziękuję również samej Sylwiaso za opiekę i miłość, jaką zagwarantowała tej biednej iskierce.[/B][/SIZE][/I][/COLOR] [/CENTER] [COLOR=royalblue][I][SIZE=3][/SIZE][/I][/COLOR][CENTER][COLOR=royalblue][I][SIZE=3][B][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/5374/rose1bloominga.gif[/IMG][/B][/SIZE][/I][/COLOR] [/CENTER]
  8. Słowo ciałem się stało. Zoran już nie szuka domu, a uściślając... Wrzucam go w swoją zbiorówkę, wątek na którym zaangażowane w jego los osoby będą mile widziane (tam też, jak tylko dojdzie, wrzucę info o adresówce). Zapraszam tutaj: :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178539-Moje-potffforrry-Fira-Jola-Mania-Remik-Ela-Franka-Jadzia-*-Pako-*-[/URL]... Zoran przechodzi całkowicie na moje utrzymanie. Ogłoszeniowo dam mu jeszcze szansę, jak dawałam do tej pory ale ogłaszać go będę już jako swojego psiaka z wszelkimi tego konsekwencjami. [CENTER][COLOR=royalblue][I][SIZE=3][B]Serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy w dowolny sposób dali mi sobą oparcie, a i tym, którzy wsparli samego Zorana (bez tej pomocy nie zdołałabym utrzymać go w hoteliku u Sylwiaso). Dziękuję również samej Sylwiaso za opiekę i miłość, jaką zagwarantowała temu cudnemu psiakowi. [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/5876/re1.gif[/IMG] [/B][/SIZE][/I][/COLOR][/CENTER]
  9. Witam na swoim wątku kwiatuszka Zoranka z wątku poniżej: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198484-W%C4%85tek-do-zmiany-dzia%C5%82u.-Niechciany-Zoran-zostaje-u-mnie[/url]. [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7936/p1100260l.jpg[/IMG] Zoran zostaje u mnie, daję mu jeszcze ogłoszeniowo szansę przez góra 2-3 miesiące (takie mam przynajmniej wstępne założenie) ale ogłaszam go już jako swojego psa w pełni biorąc go na swoje utrzymanie.
  10. Poratuje, poratuje... :-) Edit: Mail Smyczku do Ciebie już poszedł.
  11. [quote name='IVV']super wygladaja te kojce zewnetrzne ! a moj Caculek zdjec nie ma :([/QUOTE] Zabijecie mnie... ;-) Pstrykałam, co się nawinęło ale przecież obfocon był chiiiba stronę wcześniej. :-) Będą, będą, tylko nie wiem, w co łapy włożyć, bo dziś też ganityka zwierzakowa.
  12. Emi, wsio przepatrzę i podam Ci mailowo. Oczywiście, że zrobię foty w środku. Tu, w ofercie były oczywiście podłogi z drewna ale ja nie szłam tym tropem, bo: - konieczność przepustowości, a dwoje nestorków (jeśli muszą poczekać) potrafi się załatwić na mój widok z radochy, a wtedy ni czorta, nie utrzymam idealnie porządku/ czystości (a nie chcę, by zlatywały się do mnie muchy z całego powiatu) jest więc beton ale tu jeszcze będą położone prawdopodobnie palety z płytą OSB, tuż przy wejściu, bo w tych punktach głównie sterczą rarogi żeby wyglądać (te, co w danym momencie nie biegają); myślę ewentualnie o kupnie końcówek grubej wykładziny zmywalnej; - beton, który stanowi podstawę, tego z kolei ceny nie podam, bo to już miałam w spadku po działalności brata; - budy - zabij, nie pamiętam, bo... budy stoją na darmowych (miałam je) podwyższeniach kamiennych, a zrobione są z kupionego/ - ych: steropianu 5tki, ocieplającej wszystko włącznie ze zdejmowanym dachem lub otwieranym przodem i podłogą, zewnętrze z tzw. oflisów (impregnować dopiero będziemy), stelażu z tzw. łat dachowych 5cm x 6cm, a wnętrze z wodoodpornej, grubej (nie pamiętam grubości) płyty OSB. Reasumując, podam Ci na mail, tylko przeczeszę net i komp. namiar na wykonawcę i cennik poszczególnych elementów tego, co nazywam gołym stelażem (całość składana była jak puzzle ale z wwierceniem się w beton i mocnym przytwierdzeniem do niego).
  13. Oj, Ty Aparatko, Ty! :lol: Ja chcę zejść z ilości, a nie w nią brnąć. :evil_lol: Fakt, oczy mam dokoła łba, nade mną stoją moje osobiste dwa cerbery w postaci męża i mamy. Zadręczamy się, czasami dosłownie, szpiclujemy wzajemnie (bleee, nieładne słowo :shake: ale tak to momentami wygląda) więc w trójkę, bo [I]może, by..., a na pewno przeoczone jest...[/I] Ostatnim ogniwem w tym cyrku ale najważniejszym, jest święty w cierpliwości, spieszący nam z każdą pomocą doktor (daj mu Panie Boże zdrowie i wyrozumiałość dla nas, gigant upierdliwców)... :roll:
  14. [quote name='Figafiga']U Sylwii to kawał działki, oj kawał, mój synuś się naspacerował wśród psiaków.[/QUOTE] Naprawdę, choć bez cienia złośliwości, jest do czego powzdychać. Miejsce u Sylwii ma swoją magię otoczenia, ją się czuje przez skórę. Chciałabym mieć taki swój raj, tak właśnie wyglądający.
  15. [quote name='mala_czarna']Jestem pełna podziwu!! Majqa, musieliście włożyć masę pracy i nakładów finansowych w budowę tych boksów![/QUOTE] Słuchaj, to było moje marzenie... po prostu marzenie (nazwałam je przedśmiertnym ;-))... Kasę kiedyś uda się odkuć (ta wiara mnie trzyma). Wiesz, ja jestem świr, ja z nimi rozmawiałam, naprawdę rozmawiałam, tuliłam i im obiecałam, że będą miały coś takiego, musiały więc mieć. Teraz muszę tylko zapełnić goły wybieg, doktor, z darem w ręku (cudeńka potrafi wyczarować z drewna), obiecał mi pomoc w zrobieniu takiej równoważni, huśtawki jak do agility (niech się podlizna Klara buja, na pewno to polubi). Przy budach też bardzo pomógł, w 3/4 zrobił je na dobrą sprawę sam. Wspaniały gość. Kolejno, chcę zrobić tam rodzaj wiaty, zadaszenia, do tego takie poddupniki z plastrów drzewa (mam akurat do pocięcia). Ja mogę ćpać kartofla i przejadać suchym chlebem ale one muszą mieć to, czego dla nich chcę, bo i tak... ;-) są cholernie stratne na tym, że nie mam jak ich wziąć do domu. :-( Oczywiście, jeśli któreś by zachorowało stanę na łbie i wtrynię do łazienki lub pokoju - garderoby, by leczone było, zdrowiało w cieple ale losu przepełnieniem nie chcę kusić, bo jedne z drugimi się nie lubią i... nie polubią. Wciąż coś jeszcze uzdatniamy, aktualnie mąż walczy z rynnami, by korytarzykiem, którego na focie nie widać, który ma 1,5m szerokości do mojego i ich urzędowania, nie płynęła woda. Boki prawdopodobnie na zimę zostaną osłonięte, teraz nie chciałam psiakom odbierać słoneczka. Ustawienie jest takie, że mają go w sumie sporo, bo przelot to wschód - zachód, czyli mają słonko wschodzące i zachodzące.
  16. Fotki... [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/562/p1120970g.jpg[/IMG] W tym zamieszkały psy zewnętrzne... [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/2714/p1120973i.jpg[/IMG] Łokerros - Sennos... [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5585/p1120974e.jpg[/IMG] Czesio - Chwilowo - Sennos... [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/879/p1120975.jpg[/IMG]
  17. A w takim czymś, jak poniżej, postaram się o zdjęcia budy, mieszka Zorek w podwójnym boksie 4,5m x 4m. W lewo od tego ustrojstwa jest wybieg, inna inszość, że z racji menisku wypukłego i niezgodności psów z sobą wybiegiem stało się... wszystko. :-( [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/3668/p1120971q.jpg[/IMG] A to fotka, leżały jak zabite ale chciałam zrobić ją nie przez szybę, uchyliłam okno, ono skrzypnęło i Niunia stanęła na baczność. :-) Zoran za to dzielnie polegiwał. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5240/p1120978h.jpg[/IMG]
  18. Eee, przy działce Sylwii mam kompleksy. :-) Tam to dopiero jest teren. Na moim jak "poginają" to jakoś robi się za mały. [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/112/p1120972.jpg[/IMG] Robiłam z okna, przez szybę, żeby się nie zbudziły. Padły po wariacji z Klarą (Klara odjechała na stoliku, tam zasnęła jak kamień).
  19. Tak 3maj Franiu, to są b.dobre wieści. A poduszką się nie przejmuj, ciotka na pewno wybaczy... ;-) Co sobie użyłeś to Twoje. :-)
  20. Jest, jest... fajny kawał chłopaka choć, i to przykład na zawodność pamięci, ja go zapamiętałam jako większego. Co też z człowiekiem czynią czas i wyobraźnia. :evil_lol: Dziś jadę do doktora z Cześką to kupię Zorankowi i Niuni odrobaczacze. Pewno dziś też przyjdzie karma, a wtedy dopełniam reszty rozliczenia i zmieniam kolejny raz tytuł. ;) A na ten moment - pełnia amorów trwa - Zorro się udziela z Niunią i Klarką. :loveu: Noc kojcowo przeszła spoko, natomiast... jak mnie zobaczył rano to wydawał dźwięki - krzyżówkę jodłowania, wycia i tego, co pewno towarzyszy obdzieraniu ze skóry. Mąż mało się o szybę nie zabił, bo myślał, że coś się Zorankowi stało. :evil_lol: Uff... to był tylko alarm z miłości. :eviltong: A... no i na tę chwilę jedna z obserwacji, że w kojcu nie było nabrudzone. Zorro trzymał siku i kupkę do wypuszczenia.
  21. Oj, no tak, bo ona przy nim to przecineczek... Biiidna mała. :loveu: Buziole Kresiu, nie daj się zdeptać uroczemu, niezgrabnemu słonikowi. :shake:
  22. Miłość i dobra dieta potrafią zdziałać cuda! :-) To bardzo miłe, jak można tak na co dzień widzieć jak wypłoszek zmienia się w modela. :-)
  23. Łączę się w bólu :-), jakbym słyszała relację o mojej Królewnie Mani. A Kresia też tak obwieszcza Wasze wyjścia?
  24. Dziękuję za ciepłe słowa i wyrozumiałość. :-) Wracając zaś do Faworka... Aneczko, czy Fawek nie puka do drzwi łapką, wołając: [I]Kkkcem do wody, znowu kkkcem pływać!!![/I] ;-)
  25. Dziękuję Aneczko... Będę Ci przewdzięczna za taką pomoc. [SIZE=1]Też doczytałam w necie o postaciach zewn., gdzieś trafiłam info, że wynika to stąd, że ponoć ten antyb. ma działanie kancerogenne. Inna inszość, że... co mi po stresie, że kancerogenne (rak nie powstaje w 5min.) jeśli mogę psa stracić bez udziału raka ale na płuca, ponadto... równie dobrze, stąpając po omacku i nie wiedząc co za cholerstwo to jest wykończę go nietrafionymi antyb. Jutro będę się widziała ze skądinąd znanym Ci doktorem to spiszę sobie jakie antyb. (grupy) już przerobiliśmy, a wtedy odezwę się na PW żeby nie "zaflejać" wątku Fawka. Z góry przepraszam, że nie zrobiłam tego na PW od ręki ale zmęczenie i... myślenie moje padło. :oops: [/SIZE]
×
×
  • Create New...