Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Nutusia']I vice-versa![/QUOTE] Dokładnie tak będzie.
  2. Dziewczyny, potwierdźcie, proszę, wpłaty. Chciałam się wywiązać z wysyłek, mam sygnały, że pieniążki zostały wpłacone, a kupujący liczą na szybką wysyłkę.
  3. [quote name='Nutusia'](...) Powiedziała tylko, że jeszcze wczoraj dzwoniła, żeby zapytać co dalej, ale [B]nikt [/B]nie odebrał telefonu... (...) [B]a "te panie" mówiły, że on się dzieci boi[/B]. I co teraz będzie, jeśli to dziecko będzie mu dokuczało, a on się będzie bał?... I się rozpłakała... [B]Gratuluję ODPOWIEDZIALNOŚCI i DOBREGO SAMOPOCZUCIA![/B] (...)[/QUOTE] Moje samopoczucie i poczucie odpowiedzialności ma się dobrze. W dniu wczorajszym p.Grażyna, zresztą nie ona jedna, dzwoniła do mnie dwukrotnie. Nie odbierałam tel. nie dlatego, że jestem tchórzem ale dlatego, że właśnie wczoraj zwalił mnie z nóg tel. w sprawie moich wyników badań, a oczekiwaniem na te wyniki żyłam ostatnie dni. Bzdurą jest natomiast to, że mówiłam pani, że Gonzo boi się dzieci. Niczego podobnego ode mnie nie usłyszałam. Nie wzięłam na siebie roli pilotowania tej adopcji, z pierwszym tel. p. Grażyny przekazałam jej jaka jest moja rola - przeklepywacza ogłoszeń oraz czemu mój tel. pojawił się w paru zaledwie ogłoszeniach, po czym przekazałam pani tel. do Dogo. Nie tak daleko wstecz właśnie pisałam, że osoba, będąca w posiadaniu psa, na którą podpisywana jest umowa powinna pilotować całość adopcji (w tym, co dla mnie zrozumiałe, utrzymywać kontakt z wybranymi, chętnymi domkami). Gdzie kucharek sześć... [quote name='Dogo07'](...) Pani G. do mnie nie dzwoniła, dzwoniła zawsze do majgi. (...)[/QUOTE] Raz - w sprawie - ogłoszenia. Drugi i trzeci - które opisałam na wątku. Więcej kontaktów nie było. Za każdym razem prosiłam panią, by dzwoniła do Ciebie Dogo, czyli do osoby, na którą robiłam ogłoszenia. Pani przepraszała, że to do mnie wykręciła numer, bo jak twierdziła, ma ich trzy, czyj trzeci nie wiem i nie obchodzi mnie to. I nie jest tak, jak pisze Ziutka, że gdyby p.Grażyna miała do oddania 1000zł, a choćby i jej krotność to... Ci, którzy mnie znają wiedzą, że cudza kieszeń dynda mi i powiewa. Miałam od ostatniego tygodnia piekło strachu w każdym zakątku ciała, wczoraj wybuchło, wybaczcie więc, że się nie rozpłaczę z powodu tego, że pani Grażyna nie mogła się dodzwonić na znane jej tel. Czemu ja nie odbierałam, na ile uznałam za stosowne, wyjaśniłam. Nie dostała psa, trudno, nie dowiedziała się od ręki o tym, że go nie dostanie, też trudno. Od dnia adopcji, z której przecież pies mógł wrócić (nie byłby to zwrot z adopcji po paru dniach pierwszy taki na dogo) dziś mija 3ci dzień, a nie ruski miesiąc. Psów do adopcji, wartych dania im domu, błąkających się po ulicach (tyle, że nie obrobionych od stóp do głów) na pęczki. Nic tylko brać. Nie mam wątpliwości, że p.Grażyna jakoś sobie ze swoją boleścią poradzi.
  4. [quote name='andzia69']Pandzia jest na FB - nie wiem, czy to wydarzenie, ale generalnie ma tak jakby 'podtemat" czy cuś zrobiony przez Doddy na profilu fundacji - to stamtąd były te 2 zgłoszenia o dt... (...) [/QUOTE] ... czyli jest jedną z wielu, co zrozumiałe. Jej trzeba indywidualnego wydarzenia, aktualizowanego o wrzutki kolejnych, dochodzących w trakcie zdjęć (czyli w wydarzeniu link do albumu) + sukcesywny napływ informacji i jeśli mnie zapytacie: Czy pisać, że jej kupka była bardziej brązowa w poniedziałek, a mniej we wtorek to odpowiem - TAK. Czemu? Wielu ludzi lubi czytać takie newsy, dla nich to sygnał, że po drugiej stronie ekranu stoi rzeczywiście zaangażowany w zwierzę człowiek. To tych ludzi pozytywnie nakręca, mobilizuje do działania, pomocy.
  5. IVV, ja się boję, przy pierwszej, klasycznej narkozie Cac umierał - uczulenie na jeden ze składników narkozy, został odratowany, klejnoty nie zostały usunięte (wet skupił się na ratowaniu psa). Narkoza wziewna przewyższa klasyczną tylko tym, że łatwiej jest psa odratować. Wolę więc Cacka żywego cięższego niż martwego, lżejszego. Jeśli będę go usypiać ponownie to tylko, by pomóc jemu, nie sobie.
  6. [quote name='emilia2280'](...) albo chociaz wywalenie z lózka.[/QUOTE] Oj, takie katusze chyba by nie przeszyły, toż to by było barbarzyństwo. ;-) [quote name='Smyku']Cześć potforaski . Hanusia ma się dobrze, ładnie się goi ?[/QUOTE] Tak, odpukać tak. Hanusia to już mój pies. ;-) Ogon na mój widok chodzi jej jak śmigło. Bida nie znała buziaków, miziankufff i wygłupów. :-( Dopiero się wdraża ale szybko łapie. Jest przeboska. Może kiedyś załapie też, że pies może się bawić, bo Hania, niestety, nie zna zabawek, jej zabawa polegała dotąd na gonitwie za psem i pokazywaniu mu, gdzie jego miejsce. :-( Smutne to... ale teraz już będzie tylko lepiej.
  7. [quote name='tayga'](...) Jestem mistrzem w oswajaniu dzikusa :evil_lol: (...) [/QUOTE] Ja nie mam wątpliwości. :-)
  8. Ciekawe, jak sobie Gonzo radzi i kiedy będziemy mogli odetchnąć. Pewno sygnałem do... będzie zmiana tytułu. :-)
  9. Pamiętam Kochanie, pamiętam...
  10. Tęsknię Kochany... a obecna Hania tak b.mi Ciebie przypomina...
  11. Mam nadzieję, że i kolejne wieści z frontu będą dobre...
  12. [quote name='Jadun']Witamy naszego anioła -Majqe :) (...)[/QUOTE] Żeby to się jeszcze mogło przełożyć na polepszenie bytu, czyli znalezienie domu dla Bingo... :-(
  13. Ćwicz, ale pewno to wiesz, to wychodzenie od mikro czasu, stopniowo, w miarę sukcesów, go wydłużając.
  14. [quote name='piechcia15']majqa a co tu majqa też maczała palce?? :cool3::evil_lol: czy ona nas prześladuje :eviltong::diabloti: (...) [/QUOTE] Nooo, pszszszegłaś!!! :mad: ;)
  15. No foty obłęd. :-) A ten błysk w oku, bezcenny! :-)
  16. Słońce dba przede wszystkim o własny program dnia, który polega na: - zaiwaniać do obłędu - zakopywać zabawki - obwarczeć resztę, na wszelki wypadek, bo może chcieliby zabrać zabawki - przypilnować wejścia do kotów, bo może jakiś się przesmyknie - skakać, tarzać się, kotłować, a potem wytrzeć mi się w fotele i tapczan, które kiedyś, tak mi się przynajmniej wydaje, były beżowe... A poza tym... Twoje słońce ostatnio uwaliło Maćka. Zrobiło mnie w bambuko o 2.00, nocką, że niby musi wyjść. No i wyszło, a że nie wracało poprosiłam Maćka, by po słońce wyszedł. Wrócili z dworku, że słońce nie chciało iść do Joli tylko bawić się (sic! nocą), skakać po mnie i takie tam... Maciek wsunął mu palec pod obróżkę, by delikatnie zaprowadzić je do Joli. Ja usłyszałam tylko... fragment polskiej łaciny i furię ataku. Jak Maciek był senny tak piorunem otrzeźwiał. Cacollo zaatakował, na szczęście nie do krwi, po czym z fochem wpadł mi w pościel. Wszedł Maciek, pokazał mu swoje ręce, został obwarczany ze spojrzeniem zbója, a ja małą gnidę wzięłam pod pachę i zaniosłam do Joli. Co mu odpaliło? A nie dalej jak godziny wstecz kosiał i wdzięczył się do Maćka, przy czym Maciek obchodzi się z nim jak z jajkiem. Cyrk, normalnie cyrk z tym małym, nieobliczalnym, humorzastym świruskiem.
  17. [quote name='IVV']slonce moje jedyne taki straszny stres bedzie musial przejsc :evil_lol:[/QUOTE] I to raczej, nieodwołalnie, jutro, bo słońce dziś przegięło z koziołkowaniem po glebie i wirażami. ;-)
  18. Może Piechcia pisała, ja nie, bo nie kojarzę tego hoteliku.
  19. Piechciu, ale jak ktoś wrzuci Basika w wyszukiwarkę, bo może uzna, że umknął jakiś link do bazarku itp. to na ten wątek się nadzieje i tak. A druga sprawa, ludzie aż tyle czasu nie mają, by tropić, co się na wątkach dzieje, post po poście (poza nielicznymi wyjątkami ;-)), chyba, że... zastrzeżenia budzi 1 strona, coś jej na niej niejasnego itp. Nie dajmy się zwariować. Możesz przecież założyć nowy wątek i na tym nowym też może się zadziać coś mało sympatycznego. Czy nie szkoda więc czasu? Ale... jak wspomniałam, decyduj i działaj według własnego uznania, ja już nie brnę w dyskusję, czy, po co itd... :-)
  20. Pomysł super! Możesz zgłosić Pandzię?
  21. [quote name='Jadun'](...) Potrzebna gotóweczka!!!!![/QUOTE] Zdecydowanie potrzebna.
  22. [quote name='piechcia15'](...) myślę o założeniu nowego wątku a zamknięciu tego ale dopiero jak Basik zostanie przeniesiony w inne miejsce, nerwy ucichną i zapanuje porządek.(...) prosiłam admina aby przeniósł wątek na mnie ale nie wysłuchano mej prośby, musi chyba zrobić to modliszka.Łatwiej by mi było prowadzić wątek, pozbierać informacje[/QUOTE] Zrobisz oczywiście Piechciu jak uważasz ale... z chwilą, gdybyś przejęła wątek i 1 stronę uporządkowała tak, jak Ty ją widzisz, a ta i na ogół ostatnia jest najistotniejsza dla nowo dochodzących to chyba mijałoby się z celem zakładanie nowego wątku, bo... co do nerwów, w moim oczywiście przekonaniu, one znacznie, znaczenie zmalały i wątek zaczął normalnieć.
  23. [quote name='Agata Balu']Dla mnie wygląda jakby był podstrzyżony. Mam nadzieję, że nie. Bo te miękkie loczki juź mu nie odrosną.[/QUOTE] O qrczę, to nie wiedziałam. Potraktowana nożyczkami sierść terriera nie odrasta?
  24. [quote name='PaSja Hera']Ja chetnie pomoge,jakby andzia nie ogarniala tematu.[/QUOTE] Hm... to może nie czekać na Andzię, w tym znaczeniu, że psiaki Andzi troszkuuu zaniemogły i Dziewczyna ma głowę zapchaną nimi, stąd i kiepski w związku z Pandzią nastrój.
×
×
  • Create New...