Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='IVV']trzymajcie reke na pulsie na wydarzeniu . Wszelkie info jest strasznie potrzebne !!! caly czas trzeba wstawiac nowe wiadomosci o psie .Wydarzenia sie nie udaja jesli nie ma wiadomosci kazdego dnia i nowych zdjec . Ja musze znikac ,podtrzymujcie zainteresowanie na FB . Ludzie pomoga ,ale im tez trzeba pomoc by wiedzieli w czym pomagaja ,nie mozna ich zostawiac bez informacji. podajcie konto PayPal[/QUOTE] Dziękuję IVV za pomoc. :loveu: I podnoszę przedstawione przez Ciebie ważne kwestie.
  2. Na wątku Basika Li1 zadała pytania: [quote name='li1']Majqa, czy piechcia potwierdzila otrzymanie pieniazkow z bazarku na konto? Piechcia, kiedy przelejesz forse z bazarku Majqi na zaplate leczenia Basika? Patrycja podala rachunek na watku psa. Jest do uiszczenia 965 zl. ps Za ok 10 dni bede wiedziala, czy paczka dotarla.[/QUOTE] Ja ze swojej strony odpowiedziałam, cytuję: "Tak, na wątku Basika potwierdziła wszystkie wpłaty na swoje konto."
  3. Siłą rzeczy/ siła wyższa, na moment, powracam do sprawy p.Grażyny. Nutusia tu zagląda albo, zgodnie z zapowiedzią już, nie, ale ten post jest do niej. Sprzedałaś Nutusiu, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, co wolę dodać, nam obraz wrażliwej, wzruszającej się i mocno przejmującej losami psimi pani. Byłaś u tej pani, rozmawiałaś z nią. Ja tylko rozmawiałam i zdecydowanie postrzegam ją jako osobę, która mocno, może czasami zbyt mocno, bo ze szkodą dla siebie samej, przejmuje się tym, co przeczyta, co usłyszy, czego się dowie. Pisałaś również o odpowiedzialności, składałaś gratulacje dobrego samopoczucia w związku z... (wiemy więc nie rozwijam)... Tym razem ja nie pojmuję, że możesz mieć dobre samopoczucie w związku z opowiadaniem pani Grażynie o obecnych, w trakcie wyjaśnień, problemach Gonzo. Cóż takiego się stało? Ano, przed momentem, ku mojemu zdumieniu, miałam tel. od p.Grażyny, przejętej i rozdygotanej stanem Gonzo, o którym dowiedziała się od p. Magdy. Czy się mylę kojarząc p. Magdę z Tobą? Na ile zdołałam na tyle spokojnie wyjaśniłam pani, że Gonzo ma być dziś u weta, że może to mimo wszystko jakaś bzdura, a jeśli nie to na pewno zostanie mu udzielona pomoc, że w nowym domu ma się dobrze, że dogadał się z pozostałymi psiakami. Pani Grażyna, osoba, która ponoć nie chce, by ktokolwiek do niej dzwonił w sprawie psa, poprosiła mnie, bym zadzwoniła do niej i powiedziała jej, co wyszło u Gonzo. Zapewniłam ją, że tak zrobię i obietnicy dotrzymam. W głowę tylko zachodzę, skoro jesteś z panią w kontakcie, po kiego grzyba karmisz samotną osobę, nie mającą się komu wygadać ze swojego cierpienia, tego, co w jej duszy i głowie gra, opowieściami o ewentualnych kłopotach zdrowotnych psa, którego nie dostała, a na którym jej zależało. To, że go nie dostała, a tak nam to przedstawiłaś, dość ją zraniło/ przejęło. Po co więc dalej ją ranić, zasiewać w niej niepokój? Wpływu na los tego psiaka raczej nie będzie miała żadnego, jak sądzę, co najwyżej, dzięki takim newsom, może zadręczyć swoją psychikę. Edit: Słowo ciałem się stało. Zadzwoniłam do Przyjaciela Koni, dopytałam, co u Gonza, kolejno zadzwoniłam do p.Grażyny. Głos wcześniejszy był normalniejszy niż z tej ostatniej rozmowy, ten był (raczej nie stawiam na katar) jakby zapłakany, jakby pani była po płaczu albo walczyła z jego wybuchem. Ucieszyła się jednak tym, co powiedziałam. Mam nadzieję, że z pani zeszło troszkę powietrze, podziękowała i powiedziała, że dzięki temu, co jej przekazałam będzie mogła spać spokojnie. No... daj Boże. Inna inszość, że pani opowiedziała mi również smutną historię o psiaku podobnym do Gonzo, któremu nie udało się jej pomóc, stąd lepiej rozumiem, skąd brało się to marzenie o Gonzo i aż takie nim przejęcie.
  4. Jak to niewiele i wiele zarazem potrzeba, by pies mógł się poczuć szczęśliwy...
  5. Widać ten cieszył się mniejszymi prawami, jeśli w ogóle jakieś prawo to dobre w jego przypadku określenie. :angryy:
  6. W jakim stanie są pozostałe 2 psy? Zostaną tam? :-(
  7. [quote name='Temida'](...) Pani doktor wzięła się do sprawy z zapałem, więc będziemy o niego walczyć. (...)[/QUOTE] Wielkie podziękowania zatem dla pani doktor.
  8. Nie potrafię skomentować ale off wrzucam... :-( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218823-Staruszek-bez-sier%C5%9Bci-z-ogromnym-guzem-szkielet-CZY-S%C4%84-GRANICE-OKRUCIE%C5%83STWA"]http://www.dogomania.pl/threads/218823-Staruszek-bez-sier%C5%9Bci-z-ogromnym-guzem-szkielet-CZY-S%C4%84-GRANICE-OKRUCIE%C5%83STWA[/URL]!
  9. [quote name='Isadora7']JUż myslę, aczkolwiek on mnie tak przybił że wszystko ze mnie opadło ale sie postaram[/QUOTE] Dziękuję...
  10. Przepraszam za offa... może ktoś zechce wspomóc, nie potrafię tego skomentować: [url]http://www.dogomania.pl/threads/218823-Staruszek-bez-sier%C5%9Bci-z-ogromnym-guzem-szkielet-CZY-S%C4%84-GRANICE-OKRUCIE%C5%83STWA[/url]!
  11. [quote name='Isadora7']o matko jedyna[/QUOTE] Dałabyś radę zrobić baner? :-(
  12. Na to już zdecydowanie brak słów... najzwyczajniej brak.
  13. Te wszystkie psy, jak popatrzeć na foty, filmiki, są zdumiewająco urodziwe. Gdyby, co jest mało realne, zrobić każdemu z osobna takie portretówki i inne, dobre foty w ucelowanej scenerii, za oko i serce chwytałby każdy.
  14. [quote name='piechcia15']potrzebny będzie transport na już dla Basika do nowego hotelu. Uprosiłam mu miejsce u stonka1125 pod Jarocinem za Kaliszem. A więc bardzo proszę o pomoc w szukaniu transportu. (...)[/QUOTE] Zatem apel w górę.
  15. Może, na co należy liczyć, ktoś dał mu dom, dobry dom. Czasami zwierzaki znajdują się po b.długim czasie, oby i jemu się udało.
  16. Spróbujcie może uderzyć i tutaj: [url]http://www.bialystok.toz.pl/[/url]
  17. [quote name='Nutusia'] (...) Zdanie "Nie mam wątpliwości, że p.Grażyna jakoś sobie ze swoją boleścią poradzi" odebrałam jako "czego się baba czepia, nie ten pies, to inny, niech się odwali i poszuka innego, bo ja mam ważniejsze sprawy na głowie". Nie rozumiałam, dlaczego boleść p. Grażyny jest mniej ważna niż boleść Majqi - nikt nie ma prawa tego oceniać! (...)[/QUOTE] Zacytowane przez Ciebie zdanie Nutusiu, zrozumiane dosłownie/ wprost nie było sarkazmem wobec pani, bynajmniej nie wobec niej. Nie ma sensu tego jednak prostować. Masz wszelkie prawo widzieć sprawy tak właśnie, jak je widzisz. [quote name='Dogo07']Wiadomo że każda osobista "boleść" jak to nazwała Nutusia jest dla danej osoby najważniejsza i najbardziej odczuwalna. (...)[/QUOTE] I trudno się z tym nie zgodzić. Nic bardziej ludzkiego. A teraz chyba czas już skupić się na samym psiaku, naprawdę ciepło o nim pomyśleć i zacisnąć kciuki, mocno zacisnąć, by opisywane problemy nie były początkiem/ sygnałem czegoś złego tylko jakąś pozornie poważną, a tak w rzeczywistości błahą sprawą. Przyjacielu Koni, czekamy, a ja na pewno, na jutrzejsze wieści.
  18. Przepraszam, nie pomyślałam, by zerknąć na fb, sugerowałam się tylko wpisami na 1 stronie.
  19. [quote name='przyjaciel_koni'](...) To jest albo nic (czyli np. nieznajomość warunków w jakich się znalazł), albo problemy ze wzrokiem. Z info ogólnych - jest rewelacyjny ! Nie było też problemu z psiakami - rezydentami.[/QUOTE] Oby to było to nic. 3mam kciuki za wynik wizyty. Bardzo, bardzo się cieszę, że kruszyna w ocenie państwa, jak piszesz, jest rewelacyjna, że dogaduje się z innymi, psimi domownikami, że ma ich towarzystwo. :-)
  20. No tak, kostki zajmują trochę więcej czasu. U mnie najlepszą jest ta, która w pierwszej kolejności zostanie napoczęta ( = namemlana ;-)) przez któregoś stwora i potem wszystkie do tej jednej, jedynej kolejkują. :-)
×
×
  • Create New...