Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Marycha35']Cholera wszędzie w tyłek szczypie, a precz!!!!![/QUOTE] Nic mi nie mów Maryś, zaiwaniam jak opętana dom - kojce - dom - kojce i choć kojce dobre, budy dobre, by nie rzec b.dobre to histeryzuję z każdym zjazdem temperatury na potęgę. :-( Doła mam jak diabli...
  2. Dziękujemy za foteczki. :-) Wytrwaj maluchu, wytrwaj... Tak bym chciała, byś doczekał swojej kanapy... swojego ludzia... :-( Czemu to akurat Tobie idzie tak opornie... :-(
  3. Aguś, przepraszam z tym nie czytaniem fb. :oops: Jakoś odruch ściąga mnie tutaj, fb zdaje mi się jakieś, przepraszam, mniej czytelne. Tu zaglądam regularnie. Współczuję przeżyć z mężem. :-( Wiem, jak "boli" rzeczywistość szpitalna i napatrzyłam się i odczułam. Musisz być silna dla Was obojga. Koszt transportu. A czy nie można by było ogłosić zbiórki pieniążków li tylko na transport i zbierać tę konieczną kwotę na Twoje konto, czyli jak pan Tadzio to pan Tadzio, a jak transport to transport?
  4. [quote name='Annaa4']Dziewczyny możecie do mnie :) Wasze fanty będą szły tylko na cel Teddego. (...)[/QUOTE] Propozycja, co się zowie. Widziałam jak fajnie Ania prowadzi bazarek. :-)
  5. Ja, tak na dobrą sprawę, nie musiałam zgadywać... U mnie podobny Meksyk. :-(
  6. [quote name='emilia2280']co slychac u p. Tadeusza? :)[/QUOTE] I psiaków? I tej bidy z wyciekiem z oczek? Da się to wyjaśnić u weta?
  7. Dźwigaj się Sonieczko... Gdzież ten chętny na Ciebie, Ślicznoto, domek?
  8. Sylwia pewno dostaje łupnia biegając i zabezpieczając psiaki...
  9. [quote name='bakusiowa']Budrysek nie ma komputera. Wybierzcie skarbnika. (...)[/QUOTE] Mam nadzieję, że ktoś chętny się objawi i zechce podjąć się roli skarbnika. Ja mogę tylko przeprosić, że nie jestem w stanie być tą osobą. Do ogarnięcia powoli są deklaracje z wątku. Na fb też pojawił się odzew na apel o wsparcie finansowe. Nie wolno tego przegapić i nie zareagować, bo inaczej wydarzenie nie zacznie żyć swoim życiem, nie nakręci się spirala pomocy.
  10. [quote name='Smyku']Byłam , nadrobiłam zaległości . Buziaki dla szarańczy .[/QUOTE] Cieszę się, że jesteś. Przytulam mocno Skarbie... :calus: Dzień jak zwykle za nami, czyli pod tytułem: sprint. Biegałam do kojcy, by sprawdzać stan załadowania budek, stan psiaków, fundować im odsik, ciepłe jedzonko, picie i tak na okrągło. W międzyczasie oblot tych w lepszym położeniu i odkuwanie szpadlem "bonusów". Smutne to, że mimo, że staram się te psiaki z sobą poznawać, godzić etc. część jest nieprzejednanych... Łoker, Hania, bywa, że Mania, dziadek Fuks, dziadek Faks, w pewnych kategoriach Zorek... eh... :-( Dołek mam przez te mrozy jak diabli... a mogłoby być tak miło, wszystkie w domku... :roll: Jakoś by się to dało ogarnąć ale mówi się trudno, na razie... trudno. Dostałam również dzisiaj w 4 litery z wyjazdem z Gutkiem (lecznica). Najpierw pod kątem ewentualnej narkozy (czyszczenie ząbków) miała być sprawdzona wątroba, bo ostatnio wyniki jej były gorsze. Jeden z parametrów nie drgnął ale nim to się okazało... najpierw odczekaliśmy 45min., bo jakaś gorąca akcja była w środku z innymi psiakami, potem pobraliśmy krew i żebym dwa razy nie robiła drogi doktor zadekował mnie w części szpitalnej, ciepłej, z herbatą w ręku (za co byłam mu głęboko wdzięczna) na kolejne 45min. czekania na wynik. Kolejno odpuściliśmy jeszcze to czyszczenie (z racji właśnie opornej poprawy stanu Gutkowej wątroby), wróciłam do domu z wynikiem i kolejnymi wspomagaczami. Aaaa... Gutek na miejscu zajechał mnie niemal na śmierć. Szczekał na prawdziwych i rzekomych wrogów, piszczał, wyrywał się, podskakiwał i..., ponieważ był na głodno, usiłował zjeść cokolwiek z buldogiem włącznie. Na zakończenie, na okoliczność wsadzania go do samochodu, nie pogardził próbą użarcia mnie, bo już był cały w fochach. Ma szczęście drań jeden, że mam dla niego taryfę ulgową. :shake:
  11. Kliknijcie proszę, czy album jest widoczny, czy czegoś nie poknociłam w ustawieniach. Wybrałam te ze zdjęć, które nie trącą prywatnością. Jeśli któregoś nie wolno mi było pobrać z wątku, proszę o szybką informację, usunę: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.258905630845431.55872.100001779896786&type=1 Jeśli wsio będzie OK proszę o dodanie tego linku do treści wydarzenia, bo jeśli umieszczę go jako komentarz to za jakiś czas zniknie przykryty przez inne komentarze.
  12. Dobry pomysł. Osobno udostępniłam ten link na fb. Tamten poprzedni, z właściwego fb również.
  13. To fakt, fakt, bez dyskusji. Mnie też ta konieczność nocnego wyjścia nie dziwi. Sama śmigam ze swoimi dziadkami, a nerki i pęcherze mają zdrowe. Co do reszty, ciekawe, czy wyniki badań nas zaskoczą, bo Twoje spostrzeżenia wskazują, że relacje DT są mocno naciągane i na tym etapie tak je właśnie widzę. Gdyby coś z Teddim było mocno nie halo, musiałabyś to wypatrzeć. Mocno trzymam kciuki, by udało Ci się zgrać psiaki, nie lada to wyzwanie i łatwo o błąd. :-( Wpisz Budrysku, proszę, to info o hoteliku i jego koszcie + deklaracje, które się pojawiają, w 1 post.
  14. Mhm... ja się wystraszyłam, że może jakieś psychotropy. Tereniu, co do całości Twojego wywodu się zgadzam z jednym, małym/ mini mini wyjątkiem. Najpierw wyjaśnić, co z nerkami i pęcherzem, a potem leczyć, uczyć, suplementować itd. i najważniejsza sprawa... może nie od razu urosept, bo owszem, działanie ma zbawienne ale przy okazji moczopędne. Jak go zacznie gonić, skoro teraz już posikuje (wciąż zakładam, że to prawda lub...nie :roll:, no i pytanie o ilość, czy sobie oznacza teren, czy po prostu sika na potęgę) to po urosepcie dopiero zacznie się dziać. :-(
  15. Jestem Laro. Jakimi prochami go wyciszają? Czy rozważacie miejsce zewnętrzne? Spróbujcie skontaktować się ze stonka1125, może u niej byłoby miejsce, jeśli psiak zgodny. Opieka fenomenalna, a i na pewno dogadałybyście się w kwestii dania czasu na uzbieranie kasy. Zróbcie mu na fb album z fotami, dorzućcie link do albumu do wydarzenia. Czy wet w czymś konkretnym upatruje przyczyn tego rzekomego podsikiwania? Może coś mu dolega. Miał badanie nerek, badanie moczu?
  16. Jak sobie radzisz maleńki w te paskudne mrozy? :-(
  17. Nie, niestety, malizn żadnych. Jakoś ostatnio sporo takich niedużych psiaków mignęło mi na dogo. Jak coś w typie krasnalka wpadnie mi w oko powtórnie, dam Ci Elu znać na PW. :-)
  18. Koniecznie sprawdź, bo jakby przyszło czekać nawet godzinę, a co dopiero 2 lub 3, to i tak na tę chwilę godzina to koszmar. :-(
  19. Oj tak Eluś, 25km niby nic ale nie w taką porę, nie w takie warunki na drodze... :shake: To cała wyprawa i wystawienie zdrówka na porządną próbę.
  20. I tak będę to robić do czasu... takie śliskie klimaty podobnie jak i kłamstwo mają swoje raz krótsze, raz dłuższe nogi, o które same się potykają.
  21. [quote name='ataK']Mroźno rzeczywiście...[/QUOTE] Brrr... jak diabli...
  22. [quote name='Annaa4']To ja zmieniam swoją deklaracje na 20zł :) (...)[/QUOTE] Dziękuję Aneczko - Niemożliwcu!!! :-) Anuś, w rozliczeniu wpisywałam Twoją deklarację stałą od lutego. Jak tę wpłacisz to tak ją potraktujemy, jako lutową. [quote name='coronaaj']Czy konto jest to samo? Jak nie to prosze podajcie na pw z danymi.[/QUOTE] Tak, to samo, czyli sylwiaso. Już podaję.
  23. A zatem, kiedy wygram, bo wygram na pewno... :-) Muszę! ;-)
×
×
  • Create New...