-
Posts
5854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jaanna019
-
Jak tu miło i kotowo:evil_lol: Dawno temu miałam słodką, mądrą koteczkę o imieniu Myszka, znosiła mi do domu wszystko: ptaszki, żaby, myszy a ja w swojej naiwności myślałam, że jak skarcę to przestanie:shake: efekt był taki, że miałam schody, parapety i balkon obładowane zdobyczami w różnym stanie, jedne tylko uduszone inne nadgryzione:evil_lol: w desperacji zaczęłam poczytywać to i owo i:crazyeye: okazało się że wszystko nie tak. Swoim krytykowaniem sprawiłam, że kicia znosiła coraz to więcej, żeby wreszcie mnie zadowolić:evil_lol: to był jej wkład w domową spiżarnię. Zaczęłam chwalić zdobycze i po kryjomu przed Myszką wyrzucać i poskutkowało :multi:
-
Jestem zdruzgotana i zszokowana, wczorajszy dzień był taki emocjonujący.. Po dramatycznym porodzie, wróciłyśmy do domu. Lara dostała do swojej dyspozycji pokój mojej Julci, żeby miała spokój i ciszę. Z oczywistych powodów drzwi były cały czas zamknięte, a Lara zamiast zajmować się malutką stała pod drzwiami i drapała. Kiedy otwierałam ona obchodziła mnie w kółko i wchodziła do pokoju. Zrozumiałam, że mnie potrzebuje i dlatego cały dzień i wieczór spędziłam przy niej i malutkiej. Lara kładła się w pewnej odległości od szczeniaczka i tylko patrzyła albo zasypiała. Maleństwo płakał więc próbowałam przystawiać je do cyca ale Lara warczała na mnie. Najpierw myślała, że dlatego że biorę małe ale po wielu próbach kiedy udało mi się zaczepić małą na cycu Lara wstała i normalnie strząchnęła szczeniaczka i odeszła w drugi koniec posłania :-( i tak powtarzało się wielokrotnie. Czasem małej udało się troszkę pojeść czasem nie. Jak tylko się podnosiłam żeby wyjść na chwilę Lara pchała się za mną. Na płacz małej nie bardzo reagowała. Podchodziła wąchała i odchodziła. Maleństwo cały czas ogrzewalam i masowałam, myślałam że może za jakiś czas jak Larze minie pierwszy szk to się zajmie maleństwem :-( Pokarm miała co prawda siarę ale przecież to normalne. Nie wiem co jej się stało, że nie chciała maluszka. Wieczorem malutka zaczęla dziwnie oddychac, czasem była to sapka a potem bezdech. Jak na złośc było już późno i musiałam szukać kliniki która pełni dyżury nocne. Pan wet ratował malutką prawie dwie i pół godziny. Niestety odeszła :placz: miała niewydolność oddechową albo spowodowaną niedostatecznym czy nieprawidłowym rozwinięciem płuc albo zapaleniem płuc, być może przez ten poród na mrozie :-( Jestem załamana :-( Najgorsze jest jednak to, że Lara zachowuje się tak jakby nigdy nie było żadnego szczeniaka. Jak pojechałam do weta to ona najnormalniej w świecie wróciła na swoje codzienne posłanie do mojego pokoju, a tamtym wcale się nie interesowała. Zachowuje się normalnie, nie piszczy, nie szuka malucha, nic zupełnie nic :-( może to lepiej dla niej że nie tęskni ale my bardzo tęsknimy...
-
kochani teraz to ja potrzebuję rad. Co mam robić? Lara z malutką są w osobnym pokoju, czy mam ingerować w opiekę jak Lara po mnie przychodzi, czy pomagać jej dostawiać do sutków, a co teraz ze spacerami Laruni, wyprowadzać czy nie, czy ona powinna cały czas być z małą, zmienić Larze karmę, jak tak to na jaką? Teraz wydziela jej się z pochwy ciemny prawie czarny z odcieniem zieleni śluź, właściwie smoła to jest normalne? :placz:
-
tego maluszka Lara strasznie broni, pomogłam jej małą przystawić do sutka i było ok, ale teraz już warczy. Ta pierwsza zostanie, ale o ile będą następne to z bólem serca ale zachowam się rozsądnie:-(
-
No to już wiem co to za obrzydliwe skrzepy :-( Lara zaczęła się dziwnie zachowywać, warczeć. kręcić w kółko a ze sromu wypływał płyn. Cała w strachu biegiem wzięłam ją na smycz i pędem do weta, całe szczęście mam do niego 100m. W połowie drogi zobaczyłam u Lary pod ogonem maleńką główkę :placz: zdjęłam kurtkę, położyłam na środku chodnika i tam odebrałam poród :placz: nie wiedziałam co mam robić: czy wracać do domu czy iść do weta, ostatecznie wpadłam do weta z Larą na smyczy i zawiniątkiem w kurtce, z bekiem i przerażeniem w oczach i darłam się na całą przychodnie: "Pani doktor Lara rodzi!!!" Wszyscy w szoku a ja to mało nie zeszłam. Jezuuuuuuu gdzie to maleństwo było w tym brzuchu, tyle razy ją oglądali i nic nikt nie zauważył:placz: Pewnie i tak już było za późno na sterylkę. Zrobili jej na cito USG, nic więcej nie widać, ale pani wet ostrzegła że nie jest specjalistką od USG a tego akurat nie było. Co robić dalej? Szczeniaki mogą się pojawiać nawet co kilka godzin:-( Jesteśmy już w domu, doglądam mamusię w połogu. To mój pierwszy raz, zielona jak trawa jestem:placz:
-
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
W porannym na pewno była Missi, bo miałam sześć telefonów w jej sprawie i jeden w sprawie Kropki. Tylko żaden nie efektywny:shake: Dobrze by było umieścić dziewczyny w porannym może coś się ruszy. Missi to proponowałabym rodzinom z podrośniętymi ... Zaczęłam i w połowie postu zdarzył się wypadek o którym później.. ...dziećmi. A Kropka to najlepiej dla osób starszych bez dzieci, no chyba że dzieci takie rozsądne jak moja Julcia, bo Kropce spokój potrzebny. A teraz o wypadku... Lara właśnie powiła szczenię :crazyeye: jestem w szoku głębokim, w związku z zagęszczeniem w moim DT [B][COLOR=Red]domki suniom na cito[/COLOR][/B] :placz: Szczegóły porodu na wątku Lary. [B]Jezu nie opuszczaj mnie[/B] :placz: -
[Białystok] bouvierka - Luka vel Bogdan znów ma swój własny dom :)
jaanna019 replied to a topic in Już w nowym domu
Super wieści :multi: no ale wiadomo śliczna jak marzenie :oops: Bardzo się cieszę :lol: -
Kolejna wizyta u weta za nami. Lara ma w uszach gronkowca złocistego :crazyeye: niestety. Widoczna jest duża poprawa i skóry i masy. nie sypie się już tak mocno i nie ma tylu strupów. Wydaje mi się, że sierści też jakby więcej:evil_lol: Uwaga, uwaga!! Panna waży 20,3kg:multi: ja nie wiem jak ona to robi:evil_lol: Larunia dostała dziś cieczkę, no i ja znów w konsternacji:oops: bo takich grubych, obrzydliwych skrzepów to ja w życiu nie widziałam:shake: czy to normalne jest?
-
Kropka - kruszynka wyjęta spod TIRa - już w nowym domu!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Kropcia już czuje się dobrze. Była dziś u weta na kontroli i podaniu antybiotyku. Szwy wyglądają dobrze. Maleńka jest taka słodka, cicha i kochana. Na spacerach strasznie pilnuje się nóg i nawet chodzi pięknie bez smyczy:loveu: Maleńki niekłopotliwy psiaczek. Na sylwestrowe petardy zupełnie nie reagowała, spała sobie i tyle. -
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
no i telefony się urwały, mieli oddzwaniać i nikt tego nie zrobił:shake: nie wiedzą co tracą. zobaczcie jak Missi "obrabia" Larę:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/44/d31d280211a68a42.jpg[/IMG][/URL] A tu słodki całusek:loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/44/16bffe9df1038259.jpg[/IMG][/URL] -
Żeby nie było wątpliwości nie jest to morderczy uścisk, ale uścisk miłosny:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/44/d88e098dc968b833.jpg[/IMG][/URL] Dzięki bogu dziewczyny się dogadują:loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/44/c350ad6f10d2d0efmed.jpg[/IMG][/URL] Lara czasem próbuje ustawiać Missi, ale małej wyjdzie to na korzyść. Sytuacja nie jest najgorsza: Lara przyjmuje antybiotyk, je specjalistyczną karmę, podaję jej suplement diety na poprawę kondycji włosa, codziennie czyścimy i zakraplamy uszy (w czyszczeniu pomaga ofiarnie Missi:evil_lol:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/44/bdd5e7171220e08e.jpg[/IMG][/URL] Co trzy dni kąpiel, która jest koszmarem i dla mnie i dla Lary:shake: i dodatkowo stosujemy zgodnie z wskazówkami weta środek przeciwgrzybiczny. Zachowanie Lary czasem jest.. jak to nazwać.. zbyt stanowcze:oops: zdarzyło się dwa razy, że próbowała mnie sobie podporządkować: raz w zabawie zbyt mocno ścisnęła zębami mój biceps i raz próbowała złapać za nadgarstek kiedy kazałam jej odejść od drzwi jak wchodził gość do domu. Myślę, że ona jest w tej chwili na etapie sprawdzania swojej pozycji w stadzie i próbuje przy okazji wspiąć się jak najwyżej na drabinę hierarchii. Pozwala jednak grzebać sobie w misce, zabierać pełną sprzed nosa. Agresji jako takiej nie ma z całą pewnością. Lara zna komendę siad:lol:
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
jaanna019 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Swojego czasu zmiękło mi serce na widok bulwek w potrzebie, nie dane mi było niestety... nie rozumiem jak można w ten sposób postąpić z psem, który zaufał i być może pokochał :shake: Żuraw jesteś zakałą ludzkości:angryy: -
No to jesteśmy po pierwszej kąpieli :cool1: skóra od razu wygląda lepiej, suche strupki odpadły. Oj ciężkie to było przeżycie :shake: nie mam wanny a Lara jakoś nie bardzo chciała wleźć do brodzika. Momentami byłam prawie pewna, że coś mi chce odgryźć :evil_lol: ale uparcie działałam dalej i jakoś nam się udało obu wyjść z tego cało. Lara zaczyna się denerwować na Missi i wcale się jej nie dziwię bo jest taka natrętna w okazywaniu miłości, że z nadmiaru słodyczy może zemdlić :evil_lol: Lara grzecznie śpi na swoim posłanku, przynajmniej na razie :cool1: , pierwszego dnia próbowała wejść na łóżko ale pokazałam jej miejsce i jak do tej pory pamięta. Chrapie jak stary chłop, a pomruki, stękania, chrumkania to zjawiska występujące zbiorowo i przez całą dobę :lol: Na sylwestra bawimy się w domu, pidżama party :evil_lol: suknie nie potrzebne
-
Kropka - kruszynka wyjęta spod TIRa - już w nowym domu!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
nie płacz włodziu, zagoi się:calus: wyobraźcie sobie, że ta sterylka to z nieba spadla :multi: Kropcia nosiła w sobie ok. trzytygodniowe fasolki. Biedna musiała załapać tuż przed wypadkiem. Szczęście w nieszczęściu miała ta sunia. Zabieg udany Kropcia już w domu:loveu: -
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[B]monia[/B] miałam dwa telefony od ludzi, którzy chcieliby psiaka wywieźć za granicę, Missi jest podopieczną TOZu i to od was będzie zależała ostateczna decyzja, ale tak na wszelki wypadek pytam jak na taką propozycję zareagujecie, ja osobiście to chyba wolałabym nie:oops: -
Kropka - kruszynka wyjęta spod TIRa - już w nowym domu!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Udało sie umówić Kropkę na sterylkę jeszcze w tym roku, czyli dziś:multi: wieczorem idziemy na zabieg. Trzymanie kciuków wskazane:oops: -
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Dlaczego nikt nie chce normalnego, radosnego psiaka, zdrowego na ciele i na umyśle :-( -
Lara dziś była na pobraniu wymazu z ucha. Wczoraj zauważyłam u niej coś w rodzaju guza i to dosyć sporego, okazało się że to przepuchlina pachwinowa. Na razie będę to obserwować, zobaczymy czy będzie się powiększać. U weta Lara zachowywała się cudnie, była grzeczna i cierpliwa, troszkę narzekała pod noskiem na los ale tylko tyle. Wyczyścili jej uszy, zakropili, wcisnęli przepuklinę na miejsce i ogólnie obejrzeli z każdej strony. Diagnoza: [B]cudny pies[/B] :loveu:
-
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Co ta Anka znów przywlokła do domu?:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/44/8c845108ccf6b179.jpg[/IMG][/URL] -
Kropka - kruszynka wyjęta spod TIRa - już w nowym domu!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Strasznie ciężko zrobić dobre zdjęcie Kropce, nieśmiała jest i unika obiektywu, w przeciwieństwie do pozostałych, które pchają się jak tylko mogą. Ale troszkę się udało: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/44/adc874663b87e8e3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/425/b5278000a7e37b1d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/308/1e407556b8d4a681.jpg[/IMG][/URL] -
[Białystok] bouvierka - Luka vel Bogdan znów ma swój własny dom :)
jaanna019 replied to a topic in Już w nowym domu
no proszę prawdziwa gwiazda nam się trafiła:evil_lol: -
Nie martw się włodziu obserwacja odbyta pozytywnie, papiery mam jutro ci wyślę.
-
Jesteśmy już w domu :multi: Lara została zaszczepiona na wściekliznę, dostała książeczkę i do domu. Po Larę pojechaliśmy z Missi, żeby wejście do domu było wspólne. Larunie oczywiście do auta wskoczyła zupełnie nie zachęcana. Trochę bałam się jak będzie z wysiadaniem więc w kieszeń wzięłam smakołyki. Podjechaliśmy pod samą klatkę, Lara wysiadła równie chętnie jak wsiadała i poszła prosto do domu jakby nigdy nic :evil_lol: Odbyłam już wizytę u naszego weta, mamy leki. Lara witała wszystkie pieski w lecznicy bardzo pokojowo. Do suczek podchodzi normalnie, samców uwielbia, zupełnie jak ja :evil_lol: Teraz leżą obie: Lara i Missi na dywanie, Lara chrapie a Missi się przygląda. Larunia leży, podsypia i co chwila merda ogonem chociaż nikt jej nie zaczepia :lol: Wszystkie trzy czarne panny już się poznały i jak na razie nie ma zgrzytów ;) Kropka jak zwykle jest wystraszona i leży na kanapie, ale u niej to stan normalny. Lara została oceniona na góra trzy lata, oczki ma ładne obejdzie się chyba bez korekty, uszko ropieje :( jutro pobiorę wymaz. Dziś ważyłam pannę 19,7kg :cool1: rośnie :evil_lol:
-
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Portrecik? hmm postaram się, zdjęcie możesz wstawić oczywiście. Uszka..no można powiedzieć, że jedno ma stojące ale tak jakoś na bok:evil_lol: -
Pinczerowata młodziutka Missi prosi o miłość- w nowym domu
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
No to jeszcze raz, bo mi też coś nie teges [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/430/ec8ad338b3e85f91.jpg[/IMG][/URL]