Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. A pisałyście już do Garncarza? Ps A dlaczego nie poszłyście do Kalinowskiej?
  2. mi wysłano trza wstawić choć mnie się nie kce :eviltong: to tak odnośnie niezwykle ważnych dla istoty sprawy dyskusji o polszczyźnie:evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/430/f5acbcabb3b63ef1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/410/09466ce04250fb6fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/430/c2fcf6f0881f6098med.jpg[/IMG][/URL] clamour moje uwagi takie czysto marketingowe: zdjęcia muszą być robione w świetle dziennym, bez lampy i ciemny pies na jasnym jednolitym tle, bo inaczej to kiepsko wygląda.
  3. Ponieważ morisowa ma zapchaną skrzynkę to tu wkleję wieści od Toli - Zołzuni: Wczoraj dali jej wszyscy spokój oprócz mnie. Wydaje mi się, że przez podróż zdążyłyśmy się zaprzyjaźnić, bo w domu trzymała się cały czas mnie. Zdarzyło jej się załatwić w kuchni wczoraj i dziś ale to nic ona dopiero się uczy, pewnie biedaczka nie wie, że pójdzie na spacer. Dziś po południu już ładnie prosiła pod drzwiami czyli stała przy wyjściu i szczekała sobie ;-) tak samo domaga się michy - staje i szczeka. Wczoraj zasnęła na swoim posłaniu ale w nocy jak się przebudziłam to leżała na łóżku. Dziś zostawiłam ją w domu bo chodziłam do lekarza, jak wychodziłam to pchała się za mną ale kazałam zostać a jak wróciłam to mnie "opieprzyła" i jak mnie nie było to sama wlazła na kanapę. Już się cieszy na spacery i bryka przed wyjściem jak mój Tolek. Pozwoliła mi powycinać trochę kołtunów na brzuchu. Leżała sobie koło mnie jak wzięłam nożyczki i jej pokazałam to wywaliła mi cały brzuch. Już przychodzi żeby ją głaskać, podchodzi i trąca głową w nogę. Kota kocha, wylizuje. Do wszystkich spotykanych psów nastawiona pozytywnie. Dziś oblizała ryjek warczącej na nią suczce - taka kochana jest. Jest dobrze:lol:
  4. Clamour nie denerwuj się, wszystkim nam zależy na tym żeby Ares miał dom, dobry dom. Wybór w jego przypadku jest trudny i bardzo odpowiedzialny, to już wiesz. Powiem ci szczerze, że na prawdę był moment że ostatkiem sił powstrzymałam się żeby ci nie nawsadzać, ale z drugiej strony to nie twoja wina że adopcja była przeprowadzona nieprofesjonalnie. Bo gdyby było po naszemu to usłyszałabyś, że pies może być agresywny do dzieci, "może" bo my tylko o tym słyszeliśmy, nikt z nas tego nie widział. Jedno jest pewne, jeśli cokolwiek ci się stanie w związku z zachowaniem Aresa i twoim zdrowiem, będę czuła się winna choć nie uczestniczyłam w tej adopcji i może właśnie dlatego jestem taka .. nazwijmy to roztrzęsiona. Nie musisz mi zwracać za te ogłoszenia, robię je dla Aresa, bo na prawdę mi na nim zależy. Co do aktualnego poszukiwania domu, to ok niech gada clamour, ale wizyta musi być robiona przez dogo. Jak dzwonią ludzie to mów im wszystko szczerze, nawet lepiej jak wyolbrzymisz problemy, bo jeśli mimo to dom nie zrezygnuje z psa to będzie im liczone na plus. Pamiętaj mów każdemu, że z wszystkich zgłaszających się zostanie wybrany najlepszy dom, żeby każdy miał świadomość że jesteś w trakcie zbierania "ofert" i na razie nie możesz dać gwarancji, że Ares trafi właśnie do nich. Pytaj ludzi o wszystko, a najlepiej to wysyłaj im e-mailem ankietę adopcyjną do wypełnienia. Jak chcesz to ci podeślę wzór na e-mail.
  5. dreag a tu to nie twoja Mini: [url]http://www.schronisko.bialystok.pl/galeria?func=viewcategory&catid=69[/url]
  6. Ty tak myślisz ja tak myślę, ale uwierz że dzwoniący ludzie często myślą, że psu wystarczy dawać resztki zupy z obiadu a do weterynarza chodzi się raz do roku szczepić wściekliznę, żeby kary nie płacić.
  7. Zamówiłam dla Aresa pakiet ogłoszeń (na 50 portalach) w związku z tym proszę o zdjęcia. Jaki tekst i do kogo namiary? Myślę, że osobom które będą dzwoniły trzeba mówić wprost że jest agresywny do dzieci i obowiązkowo wymaga szkolenia. Jasno też należy informować o chorobie Aresa i akcentować, że pies będzie wymagał troskliwej opieki i nakładów finansowych do końca jego dni. Domki trzeba przecedzić przez gęste sito, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
  8. Ja widzę zdjęcie, a dla tych co nie widzą - Zołza, ale ona teraz jest Tola i na 100% nie zołza ;)
  9. Wiesz to moje uwagi nie każdy musi się z nimi zgadzać. Nie chcę znowu odpowiadać moralnie za coś w czym nie brałam udziału. Po prostu nie ufam i tyle. Jeśli to ty masz decydować o wyborze domu dla Aresa a my tu znowu zostaniemy z przysłowiowym palcem w d..e, bo będziemy niegodni żeby mieć wszystkie wiadomości na temat psa i nowego domu, to ja odpadam z tej pomocy.
  10. Cyt. "Cytat ze Szreka, oznacza to damo co: coś ci nie pasi, coś ci nie w paski, coś ci się nie podoba, jakieś wąty.- Kuźwa, za każdym razem jak cię o coś proszę to mówisz mi, że nie masz czasu. - Jakieś anse?" ;)
  11. Nie będę tu pisać żadnych ansów. Clamour musicie z Aresem pracować dopóki nie znajdzie nowego domu. To zwiększy jego szanse. Im lepiej pies przygotowany do adopcji tym łatwiej mu znaleźć dom. O ogłoszeniach wy też musicie myśleć, nikt za was pewnych rzeczy nie zrobi. My oczywiście pomożemy bo nam zależy na Aresie. Mam tylko jedną prośbę, ogłoszenia powinny być robione z kontaktem do kogoś innego niż clamour i konieczna jest wizyta przedadopcyjna. Wg mnie to podstawowe warunki i nie do obejścia.
  12. Ta sunia już w ds, czyli u mnie:multi: dziękuję Madziu:lol: [IMG]http://1.1.1.3/bmi/i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/Magda/geriatria/PICT0306.jpg[/IMG]
  13. Moniu ja bym jechała w sobotę , w tygodniu ciężko z transportem a jak transport na sobotę to trzeba jechać. Kurcze u nas zawsze problem z tym transportem. Co do lekarek, to myślę, że jak pracują u boku Garncarza to powinny się znać, byle kogo by nie trzymał u siebie przecież.
  14. wszyscy czekamy na wieści i wyniki wizyty u speca.
  15. Fajny ten King. Zobaczymy co z tymi oczami wyjdzie. Do Garncarza faktycznie trzeba napisać z tego co wiem odpisuje i chętnie pomaga porzuconym biedakom. Pewnie domek go wywalił bo pies zaczął mieć problemy z oczami.
  16. LadyS bardzo ci dziękuję za opiekę nad dziewczynkami. Wiem, że znalazłaś im najlepsze domki i teraz już będą szczęśliwe. Dzięki jeszcze raz. Ciekawe co mój Tosiek powie na spacerek ;)
  17. Ty powiedz temu staremu, żeby nie był monotematyczny. Taki śliczny, mały psiaczek, wcale go w domu nie widać, no niech się nie wygłupia ;)
  18. Nigdy nie jest za późno na sterylkę aborcyjną. W przypadku wysokiej ciąży robi się tak jak cesarkę a maluchy usypia. Na Zielonogórskiej nie robią aborcyjnych. Nie narażaj suni na stres porodu. Może od razu w poniedziałek da się zrobić zabieg na Wesołej. Pytałaś o wolny termin? Jest tyle nieszczęśliwych samotnych zwierząt na świecie, że kolejnych nie trzeba.
  19. No to odetchnęłam z ulgą. Co się dziwić, że psy grzeczne jak z najlepszego chowu wyszły ;)
  20. Super wieści. Cieszę się bardzo. Zobaczysz nie będziesz żałował tych trochę więcej wydanych pieniędzy. Aston ci wynagrodzi :)
  21. Ja wymiękam normalnie, wymiękam :( Jako, że zachowałam resztki taktu to się powstrzymam.
  22. Bardzo proszę o pomoc dla rudego 1,5 roku spaniela. To pies mojej sąsiadki, która ostatnio związała się z patologicznym sadystą, który bije psa, muszę go zabrać ale nie mogę do siebie bo mieszkamy w tej samej klatce. Uzyskam zrzeczenie się psa. Tylko potrzebuję kogoś kto go do siebie przyjmie.
  23. Madziu daj zdjęcie kudłaczka :) proszę cię ślicznie, choć oczy nacieszę ;)
  24. clamour nie oburzaj się, czy tylko tak umiesz reagować? najpierw było źle bo się za bardzo interesowaliśmy. Teraz też jest źle bo jest problem z psem. Tu wszyscy myślą o psie i o tym co dla niego najlepsze. Na ten moment nie ma co gdybać czekamy na to co powie specjalista. Wbrew pozorom zamieszanie związane ze ślubem mogło wpłynąć na psa. Psy lubią stałe codzienne rytuały, ustabilizowany tryb życia, w przypadku Aresa, który niedawno miał rewolucję w swoim życiu, ta stałość była tym bardziej ważna. Jeśli choćby rozkład dnia mu się zmienił, czy też został pod opieką innych ludzi niż wy, mógł czuć się zagrożony, zdenerwowany, rozdrażniony itd. Na razie spokojnie. Poczekajmy do niedzieli.
×
×
  • Create New...