Jump to content
Dogomania

Erazm

Members
  • Posts

    5578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Erazm

  1. Co tam 200 km jesli by sie udalo psiakowi znalezc odpowiednia rodzine ....
  2. Ach, Poldek ...caly czas tu zagladam... Orzechowskie all znow ruszylo....to do Albiemu...
  3. Diunka to nie japka:shake: jak sie wkurzy to jest JAPA:crazyeye:
  4. Danusiu serdecznie dziekuje, bardzo mozliwe, ze potrwa zanim Falka znajdzie dom, bede sie wtedy usmiechac o odswiezenie ogloszen
  5. Dzisiaj znow bylismy na masazu, biezni i akupunkturze. Mala bardzo ladnie chodzila, ale niestety tylko tylnymi lapkami, przednimi tez probowala, ale kiepsko jej to wychodzilo. Ciezko bylo z masazem, bo japacz sie darl i wiercil, chcial sie bawic. Nastepnym razem chyba trzeba bedzie ja wiecej pomeczyc na biezni, zeby mozna bylo ja dobrze wymietolic.
  6. [IMG]http://images48.fotosik.pl/166/f296ea5ab331e650med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/166/f64a0eb19d033278med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/166/4d57ca228cb3941cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/166/664f451f67bf132cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/166/a1ee4ba1c37d7844med.jpg[/IMG]
  7. Danusiu co mogla to wyslalam, wkleje teraz tutaj troszke podrasowane fotki
  8. Diuna jak tylko dostane iban swift to przeleje, wysylaj szybciorem na pw
  9. To witamy RITO_KLAN;) Zuzka miala byc wczoraj zmeczona... Najpierw zrobila awanture, bo ja bawilam sie odkurzaczem, a ONA nie- bo przeciez to taka fajna zabawka. Potem napyszczyla mi i sasiadce( za gadalysmy sie przy windzie), a przeciez ZUZIA szla na spacerek. Na spacerku bylo milo, bo dostala od dwoch osob paluchy do gryzienia i byla wymiziana. Stawianie na trawie obowiazkowe, wieczorem w domu proby wstania na lapki. Teraz lezy u mnie na kolanach i obgryza obowiazkowo podawany palec, u boli czasami. Tak trudno uwierzyc, ze to nie bedzie sprawny psiak...
  10. Dzisiaj Zuzia, miala zabiegi. Bieznia- uff, mala jak poczula wode to chciala plywac( niebardzo to lubi), tylne lapki ladnie dreptaly- trzeba czasu, zeby sie przyzwyczaila. Potem byl masz i akupunktura. Podobno bedzie dzis po tym zmeczona....Oczywiscie masaz i akupunktura na kolanach, bo inaczej awantura gotowa.
  11. Jesli to schron pod Kutnem( Kotliska), to powiem wam tak. Zrobiony na cacy, kafelki, boksy ale.... wybieg to pewnie pomarzyc, ale moge sie mylic, moze nie widzialam, prowadzony przez bylego weta, zero sterylek, kastracji. Wlasciciel jest bardzo przedsiebiorczy, podpisane ma umowy nawet pod Warszawa, madry biznesmen, ale czy kocha zwierzeta????? Nie wiem....Napewno jest tam mnostwo psow, sadzac po ilosci umow z gminami :shake:, ale to wszystko trzeba by przesledzic w necie na stronie Argosa. Nie wroze jednak psiakowi nic dobrego... W takim tlumie...
  12. Dymek merda ogonem na Teczowej Lace....a ja wciaz trzymam swoja wizytowke z jego fotka....
  13. Diablik w oczach, stosunek do Mamy i otoczenia, wypadniete zuby wypisz wymaluj moj Yoorek, gabaryty podobne, oki, Yoorek krotszy:evil_lol: morda w morde to samo, oj przechlapany zywot z nimi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Niedobre, a takie kochane;) acha i moj TZ jak Twoj Tato tez to dzielnie znosi, choc to nielatwe nawet po latach wspolnego spania w lozku
  14. To niech sie zapyta p. T. w czym sie pierze takie piszczydla zeby burek stracil zainteresowanie:eviltong:
  15. Ja opadlam, KOCHAM TAKIE DIABLIKI([SIZE="2"][COLOR="DimGray"]SAMA MAM DWA TAKIE WREDOTKI Z BLYSKIEM W SLEPIACH:evil_lol: I TRZY SZTUKI POTULNE UPCHNIETE U MAMY)[/COLOR][/SIZE] I jeszcze ten szczerbol jak u Yoorka
  16. [B]Padatora:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B]
  17. [quote name='teapot']Kochane jesteście. Ja ryczę a nawet konika na oczy nie widziałam. Nie chcę nawet myśleć jak się teraz czuje Dorothy. To ona o niego walczyła - do samego końca. A ja... ja dzięki niej choć przez chwilę mogłam mieć kawałek swojego konika. I muszę Wam powiedzieć, że nigdy się tak cieszyłam. Końskie chrapy były najcudowniejszym prezentem jaki kiedykolwiek dostałam... Mam nadzieję, że mój konik jest teraz szczęśliwy... A chomiczek się naprawi! Naprawi i już! Chomiczek juz i tak sie naprawil. Wykreowalam kolejnego roszczeniowego potworka:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. W rozmowie przedadopcyjnej odpadlabym w przedbiegach:shake:
  18. Nie placz Teapociku, bo zasmarkany Teapocik to nie nasz Teapocik...Przykro mi... Acha, Zuzka merda ogonkiem kiedy zaczepia psy do zabawy, nie jest to merdanie psie, ale kocie- poziomo zamiata z lewj na prawa i z prawej na lewa, to chyba podlapala od teapotowej koty...
  19. Pewnie, ze strasznie przykro, ale przez to kocham ja jeszcze bardziej, a teraz lece do rehabilitantki:cool1:
  20. Isadorka nie wie co sie dzieje, chcialm wystawic mala na all, ale mam jakis blad na stronie i nie laduje, probowalam z dwie godziny. Zrobisz? Troche poretuszowalam fotki( oj, ciut, ciut) przeslac?
  21. Chomisia nie da sie naprawic..... Lekarz nie zdecydowal sie zrobic rezonansu. Przejrzal wszystkie zdjecia i zauwazyl cos co spowodowalo, ze rezonans nie ma sensu. Pokazal mi jedno z zdjec....Drugi krag szyjny jest wysuniety...Gdyby pomoc przyszla w pore( do tygodnia) mialaby sens operacja, umieszczenie dwoch metalowych srub, ktore by podtrzymywaly calosc) Pokazal mi fotki rentg. innego yorczka, ktory wlasnie przeszedl taki zabieg. Jesli chodzi o tomografie to byl bardziej optymistycznie nastawiony niz lekarze na SGGW. Nie ma przeciwskazan do plywania i zajec na biezni wodnej. Na niewiele mozna liczyc, ale dla poprawienia kondycji chomiczka....Pokaze jeszcze te zdjecia innemu lekarzowi, bo do tej pory wszyscy dopatrywali sie przyczyn neurologicznych, a tu...Co mi tam, nie odpuszcze zeby miec czyste sumienie zahacze jeszcze o klinike w Utrechcie, podobno jest najlepsza w Holandii. Wiem, ze karmie sie nadzieja, ale jeden z jego argumentow(ze boli ja przy dotyku) troche do mnie nie dotarl, mala darla jape kiedy ja dotykal, ale ona nie cierpi weterynarzy i reaguje na nich agresja. Nie boli ja kiedy ja mietole, masazystki tez nie mialy z nia problemow. Czyli teraz rehabilitacja, dbanie o malutka, glaskanie, mizianie i kochanie.
  22. Zrobie;) Jutro jedziemy do Brna na rezonans magnetyczny...Przyznam sie, ze nerwy mi puszczaja i nie moge znalezc miejsca
  23. diunka jestem, przeciez nie zostawie tak, ani Itka, ani Ciebie .... Przeleje kase na konto jednej z dziewczyn, bo mam inne zoobowiazania i ona porozsyla( [SIZE="2"]jak pisalam moj ostatni wyjazd byl z przygodami, ale jest ok[/SIZE] Co do Itulca...Niektorzy wiedza jaki byl moj zamysl kiedy zakladalam watek... Itek moim zdaniem powinien byc zaraz po trafieniu do schronu poddany eutanazji. Nie chodzil, ruszal glowka i tyle...Schron nie byl w stanie zapewnic mu odpowiedniej opieki medycznej...Wiem, zaraz posypia sie gromy, ale ja wiem swoje...Gdyby maly zostal zdiagnozowany po wypadku byc moze mialby szanse na normalane zycie, a przede wszystkim gdyby instytucja typu schronisko miala warunki i pieniadze na leczenie, co wszyscy wiemy jest nierealane. Nawet w bogatszych krajach psiaki w takim stanie sa po prostu usypiane. Dzis, po takich postepach, zaangazowaniu fizycznym i mentalnym tylu osob( szczegolnie mowie o opiekunach z Wroclawia( Diuna o Tobie powinnam napisac wytluszczonymi literami) decyzja o przyszlosci Itka jest bardzo trudna...Niemniej jednak mysle, ze trzeba stworzyc plan dzialania, Itek musi zostac wykastrowany, napewno po kastracji dobrze by mu zrobil pobyt u Uvlhedinn, a w w tym czasie mozna na powaznie szukac miejsca, gdzie maly bylby bezpieczny. Ups tyle moich wyocin. Kazdy pomysl na wage zlota... jedno moge zaoferowac, ze jesli wyadoptuje Falke to bede mogla pomagac duzo wiecej Itulcowi, na razie musze oplacac jej pobyt w hoteliku i cala reszte
×
×
  • Create New...