Tak sie boje, ze ktos ja wezmie nie przeze mnie. Na szczescie dzwonilam wczesniej do schronu, ze przyjade. Chyba jej nie wydadza. Nie wiem skad Pan wiedzial, ze ze schronu. Nie pisalam tego w ogloszeniach. Ale mam zgryz. Pani Agata nie oddzywa sie na razie. Zawsze tak sie boje, ze pies zle trafi. A moze za duzo mysle?