Ada, widze ze masz lepsze wiadomosci ze schronu. Ja nic nie wiem.:oops: Jak wracam do domu to juz zamkniete i nikt mnie nie wpusci. Jak mi sie wyprostuje zycie to musze nadrobic wszystko.
Dopiero dzis dostalam wiadomosc o Rokitku. Chorowal na zapalenie krtani, bral antybiotyk. Dlatego kastracja sie przesunela. Bedzie dopiero w tym tygodniu. Podgryza dalej.
Nowa wplata Dorota - 20zl.
Uzupelniam jak sie da na biezaco. Ihabe, daj mi ten numer konta, proooosze. Troche sie nazbieralo.
Samson coraz piekniejszy, usmiechniety, no kwitnie po prostu. A chetni gdzie? Ta p Ania dzwonila?
Nie bylo mnie i nadal nie wiem jak sie sprawy maja w schronisku. Jeszcze nie moge tam pojechac. Dziekuje, ze bylyscie przy Witusiu. Dojde do siebie, to dowiem sie wszystkiego.