Jump to content
Dogomania

monika55

Members
  • Posts

    13813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monika55

  1. Pan Zabek to aparat jakich mało. Nie chce jeść. No to zawiozłyśmy kurczaka z ryżem. I co? Łaskawca zjadł niewiele, a zjadł tylko dlatego bo Agata wetka go karmiła z ręki. Miska jest be. Zjadł i poszedł na spacer. Po spacerze stanął pod drzwiami lecznicy bo życzył sobie powrotu do "domu". Z tego wniosek że się szybko aklimatyzuje. Do psów też ok. Przegryzł smycz i wyszedł przyjmować pacjentów. Ale żaden nie wzbudził zainteresowania.Powiem Wam że ta morda do zakochania.
  2. Miałyśmy wiadomości na FB na stronie schroniska. [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/p480x480/303119_494908513879097_1136791906_n.jpg[/IMG] Witam, pamiętacie jeszcze Borysa, niewidomego dobermana z guzem??? Aktualnie Borysek ma się dobrze i pozdrawia z nowego domku :) @foto by Urszula M.
  3. Poznałam Herę. Dziękuje za nią. Niestety Ząbek jajka ma, na tą chwilę kastracji wet nie widzi. Ząbek dziś średni.
  4. Edytować nie mogę, głupoty wychodzą. Jutro ma mieć USG, tak na wszelki wypadek. Podaje też numer weta, gdyby coś, ktoś chciał. Telefon: 32 475 26 14
  5. Szafra bardzo dziękuję za odwiedziny u Ząbka. Z Ząbalem jest tak - jest odwodniony więc mocznik rośnie. W zasadzie jest zdrowy, tylko, no właśnie. On potrzebuje człowieka. Jak mu się z ręki karmę podaje to łaskawie zje, a jak stoi micha, to stoi. Wodę jak się poda to wypije. W schronisku zanim się zdecydował napić to pewnie mu zamarzła, to się i odwodnił. A jak się odwodnił to mocznik rósł. Człowieka Ząbkowi trzeba. Jestem oszołomiona odzewem ludzi. Wet nam niewiele policzy, to może by było na początek na hotelik? Bo jak Ząbek wróci do schroniska to wszystko wróci. To taka pierdoła, leży i kawałek człowieka mu do szczęścia potrzeba.I właściwie tyle ma wymagań. Stzw pomozesz?
  6. Ostatecznie Ząbek trafił jednak do naszej lecznicy, jest już po pierwszych kroplówkach. Jest bardzo grzeczny i nie dziabie do wenflonu. Dostał osobne pomieszczenie, w którym ma kennel. Lecznica jest długo czynna, to jest doglądany.Jutro pojade do niego to zobaczę co i jak. Myślę że będzie taniej.Pieniądze przydadzą się też na odpowiednią karmę, schroniskowa już na wykończeniu. Szkoda tylko że będzie kłopot ze spacerami. Jutro pojadę ale potem wyjeżdżam i nie będzie miał kto.
  7. Zamurowało mnie. No nie:loveu: pan Ząbek ma branie. Jak mam dziękować.Dulska,yolanowi,stzw i w ogóle goście mili.Dziś jedzie do lecznicy, będzie płukanie organizmu. Trzymajcie.
  8. Pomocy [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241496-Pan-Ząbek-poczciwości-chory-szukam-pomocy?p=20646358[/URL]
  9. Witam serdecznie Dulska i awaldi. Rozmawiałam z jedyną całodobową lecznicą i sie załamałam. Około 100zł za dobę. Leczenie i płukanie organizmu z toksyn. Co najmniej 5 dni. Trudno. Ząbek jest przekochanym psiakiem, a bez leczenia umrze. Czyli wychodzi ok 500zł, a potem dieta, którą ustalą. Dziękuję ,jeśli pomożecie, to Ząbek uśmiechnie się z krzywym ząbkiem.
  10. Ząbek umrze jak nie pomożemy. Ząbek został oddany za opłatą, w ostatnim czasie mieszkał sam na działce.
  11. I zapraszam tu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241496-Pan-Ząbek-poczciwości-chory-szukam-pomocy[/URL]
  12. Szukamy domu, ogłoszenia zamówione.
  13. Pan Ząbek nazwany z powodu śmiesznie wystających przednich zębów. Ma ok 8 lat. Poczciwości psiak. Zachorował biedak. Ma bardzo podwyższony poziom mocznika, reszta badań w normie. Ponieważ Ząbek wymaga kroplówek 2 razy dziennie, w schronisku nie ma warunków. Szukamy lecznicy całodobowej, gdzie zajmą się Ząbalem. To niestety kosztuje. Dziś dowiem się czy go przyjmą do naszej kliniki. Pięknie proszę o wsparcie, bo przystojniaka trzeba ratować. Konto do wpłat Fundacja Pro Animals [B]PKO BP 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 IBAN-PL, SWIFT-BPKOPLPW[COLOR=#339966][COLOR=#3366ff] Kontakt do mnie 507176898 Wpłaty Elżbieta B - Szczecin - 30zł. Joanna-J-Z 30zł Alicja -Pielgrzymowice - 20zł PaulinaF -Wodzisław - 100zł Aleksandra JZ - 20zł Mateusz - Żory - 14zł Joanna - JZ - 8,29 Arkadiusz i Iwona Wodz. - 20zł Izabela - Żory 50zł Zbigniew - Wodz. - 20zł Iwona Aleks. - Ustroń - 20zł MichałB - Gołkowice - 100zł Katarzyna -JZ - 30zł Agnieszka Łucja-Krostoszowice - 50zł Elżbieta ZofiaG - Warszawa - 500zł AleksandraP - 30zł Zuzanna M - 30zł Jolanta - 20zł Angelika K - 50zł Razem - 1142,29 Wydatki PDT - 300zł mies + kastracja 120zł + 6zł ogłoszenia Wpłata od p Marzeny 800zł Rozliczenie będzie na wątku schroniska - post 7758 http://www.dogomania.pl/forum/threads/171985-Schronisko-dla-psów-w-Jastrzebiu-Zdroju/page311
  14. Może pomoże? Ja bym wolała czekoladę. Wiem, wiem:cool3: ,psy nie mogą.
  15. Ja myślę że to było nieodpowiedzialne. Sunia jest dzika, nigdy nie miała obroży, pogryzła pracowników. W innym schronie to by się skończyło łatka agresywnego psa i prawdopodobnie szpilą. Sunia nie jest gotowa do adopcji. Jeśli będzie /bo nie wiem/ kwarantanna po pogryzieniu, to jej to nie pomoże, taka izolacja. Nie wiem jacy są to ludzie, którzy chcą ją adoptować. Pytanie - jak ją zabiorą, bez obroży, bez smyczy? A jeśli pogryzie?
  16. Ja też nic nie wiem. Jeśli nic nie wyszło trzeba znów Hrabcia ogłaszać.
  17. Chociaż trochę pocieszających wiadomości.
  18. Dziś dziewczyny były w schronisku. Iza zdała relację - wklejam Bejli już ładnie chodzi kupeczka również ksiązkowa wiem bo jak Ula z Basią koce zmieniały to laska se brykała i kupeczke zrobiła posprzątana oczywiscie
  19. Jeśli możesz to zrób. Każda szansa dobra. Tam już tyle naszych psiaków i młodych i starych, a jakoś efekty mizerne. A ta sunia to jakiegoś wyjątkowego pecha. No nic, rozgłaszam.
  20. Tak, babcia Mikusia dożywa starości u shanti. Ślepa, głucha, ledwo chodzi. Ma jednak szczęście bo trafiła do domu shanti. A nasza Bejli takiego szczęścia nie ma. Wiesz, napiszę wprost. Czy Belusia ma szanse na życie?, gdzieś u kogoś? Czy będzie to wegetacja?, Czy , czy.... Na szczęście decyzja nie należy do mnie. Kama , jeśli przeczytasz, jest jakaś szansa dla niej?
  21. Byłam dziś na wizycie poadopcyjnej. Piesio ma na imię Maksiu. Toż to cały mój Dropsik, tylko bardziej wyczesany. Najpierw to muszę podziękować pani. Łapka Maksia została uratowana, co myslę, kosztowało dużo poświęcenia, czasu, jazd do Bielska-Białej i oczywiście pieniędzy. Maksiu to niesamowicie radosny i przytulaśny psiak. Wcina Royala bo musi być odpowiednio odżywiany. O kotlecikach, galaretkach też słyszałam. Oto Maksiu. Uwierzyć nie chciałam własnym oczom, chodzi o tę łapeczkę oczywiście. [URL]http://[/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/812/dc41f0d81aae5e4fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://[/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1986/1d86941f3da5a79dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://[/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1897/bedfeeec81c0470amed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://[/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/603/2250af641fb692cfmed.jpg[/IMG][/URL]
  22. Chorował i męczył się. Ale choć przeżył dobre dni.
  23. No i tak. Bejli się podniosła, ale chodzi na bardzo sztywnych łapkach. Nie może zrobić kupy, pewnie porażenie mięśni. Nie chce leżeć na posłanku, leży na kafelkach, czym pogarsza swój stan. Jest stara już. Dostaje leki i do jedzenia dobre puszki. Ale to jest wegetacja. Nie wytrzyma w schronisku. Nie ma się nią kto opiekować, trochę psów choruje, a są tylko 2 osoby do obsługi ok 100 psów.
×
×
  • Create New...