Jump to content
Dogomania

monika55

Members
  • Posts

    13813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monika55

  1. Bo się tylko zachwycają / chętni/ i na tym się kończy
  2. Zasnął na wieki dzień później. Ech, żeby chociaż wiadomo było na co. Ale to i tak nic nie zmieni.
  3. Same złe wieści. Chłopczyka zawiozłam do schroniska, zaopatrzony w zastrzyki, takie, siakie, puszki RC . Ale płakał jak go zostawiłyśmy w boksie.Druga wiadomość bardzo zła - mały jamniczek nie żyje i nie miał parwo. W niedzielę był u weta bo nie umiał się załatwić. Trzecia wiadomość - znaleziono psa w stawie koło schroniska, miał rane od noża i chyba go utopiono. A po czwarte to mó Drops chory, biegunka, wymioty. Miałam atrakcyjną noc. To już chyba dosyć na dziś.
  4. Dziekuje za wsparcie memory i malawaszce. No nic, jutro pojadę do weta, zabiorę malucha i odwiozę do schronu. Myślę że wet powie jak go karmić po takiej głodówce. On taki słabiutki jeszcze.:-(
  5. Też mi się ryczeć chce. Ale nie mam co z nim zrobić.
  6. Menda jest cudna przylepa, a ten cham nią poniewiera. Jedne ogłoszenia już poszły, teraz muszę zaktualizować tekst i polecą następne.
  7. Jest lepiej trochę, jutro mały wraca do schroniska. Dzis była ostatnia kroplówka, w schronisku dalej leki i odpowiednia karma. Może zacznie jeść.
  8. Wznowiłam wydarzenie. U nas ogłoszenie w Dzienniku Zach kosztuje 40zł z groszami.
  9. Bronka ma ogłoszenie w Dzienniku Zach + netowe.
  10. Dość ciekawy telefon był. Oby, oby.
  11. Kombinuję jak zmienić tytuł. Wyszło że zamiast "poczciwy" mogło by być "pies stróżujący"? Bo nie napiszę zołza, drań i parę innych inwektyw.:razz:
  12. Nie odwiedziłam go wczoraj bo byłam w schronisku. Psiaczek żyje choć jest bardzo słaby. Nieśmiało myślę że będzie dobrze. Kup mniej. Dziękuję że jesteście z nim.
  13. Myśmy jakoś uśćiubiły na gazetowe ogłoszenia w poularnej u nas codziennej gazecie. I natychmiast jest odzew. Może by też dać do gazety lokalnej? na waszym terenie? Swojego czasu dużo psów wyadoptowałam do Wrocławia.
  14. Dziękuję że kibicujecie maluchowi. Wet go ocenia na jakieś 1,5 roku. Pewnie to pięćdziesiata woda po jakimś sznupku. Pewnie zdarzył się w rodzinie. Dostał jakiś specyfik w zastrzyku, zapomniałam zapytać co to ale miało go to trochę postawić na nogi. W schroniskach parwo będzie się zdarzać bo ludzie szczepią głownie na wściekliznę, na wirusówki już mniej,przecież to kosztuje. Dobrze że w schronisku są szczepienia. Marnie tylko z pomieszczeniami dla psów. A jak wyburzą jedyny budynek to już nie chcę myśleć o przyszłej zimie.
  15. Trochę wydatków było. Fryzjer wziął 60zł, a rachunku nie dał, od weta będzie na zakończenie leczenia,podkłady idą jak woda, 9zł za paczkę 5 sztuk. Dziękuję za wsparcie Memory.
  16. [URL]http://[/URL][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1787/86f54295b543808dmed.jpg[/IMG][/URL]
  17. psiątko słabiutkie, nic jeść nie moża. Jest dożywiany kroplówkami. Został obcięty, kąpany nie był bo bałam się ryzykować.Byłam z Izą u fryzjera. I tak facet się bał przyjąć takiego chorego psa ale uprosiłyśmy żeby go ciachnął. Malutki jest słaby więc spokojnie leżał. Wraz z kudłami zeszedł ten okropny smród, a kudłaczek się zamienił prawie w ratlerka. [URL]http://[/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/662/26bd58aca6dda6cbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://[/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/2014/ac21bc6f77e8c646med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://[/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2022/93e88b6a18dccf2amed.jpg[/IMG][/URL]
  18. Nie mogłam go wziąć do domu bo mój Drops by go zagryzł. Jeżdżę do lecznicy, żeby pilnować kroplówek.
  19. Tylko że ten smród przeszkadza w lecznicy. Ludzie węszą -co tak śmierdzi - jak przychodzą ze swoimi psami. Też myslę że to nie najlepszy pomysł. Pogadam jeszcze z wetem. Ja nigdy nie byłam w tej myjni, myślałam że tam cieplutko.
  20. Shanti też wysłała za fryzjera. A u mnie następna bida z parwo. Hrabciu, idźże chłopie do domu, bo się kolejka robi u mnie.
  21. Zaglądam do Ząbala. Widziałaś "mojego kudłaczka z parwo? Nastepna bida.
  22. Teraz wróciłam. Te kroplówki długo lecą. Nie jest dobrze, jeszcze kupa to sama woda ale krwi mniej. Wymiotował. Jest słabiutki ale na widok jakiegoś psiaka nawet zawarczał. Parę kroków spacerku. Do klatki nie chciał wracać. Leżał cierpliwie przy kroplówce. Mam nadzieję że dojdzie do siebie bo pomoc przyszła od razu.Jutro zawiozę go do myjni żeby choć troszkę go opłukać bo smród jest powalający. Suszarka tam jest.Podziwiam shanti, która po pracy w schronisku, codziennie przy nim siedzi. Mam nadzieję że go uratujemy. Co do drugiego psiaczka to był dużo wcześniej szczepiony, nie powinno mu nic zagrażać.
  23. Nie dam rady bo schronisko już zamknięte.
  24. Maluch słabiutki ale żyje. Potrzebne podkłady bo robi pod siebie. Ja nie wiem jak się bada na takie choróbsko. Pojadę do małego to porozmawiam.
×
×
  • Create New...