To ci Moruska. Coś mi to przypomina, a mianowicie moja połamaną Mufinkę. Ta dopiero wyrabiała. Ale dochodzę do wniosku,że przy takich psach nie sposób się nudzić. Ten mój tylko śpi i kłóci się o żarcie. Czasem mnie bije, rozpycha się w łóżku i chrapie. Nie, nie piszę o TZ, to mój kurdupel pies.