Nigdy tu tłumu nie było.
Bejli jest w tej chwili zdrowa. Zima kolejna przed nią. Nie mam DT, nie ma ona deklaracji. To nie znaczy że o niej zapominam. Tylko zawsze znajdzie się jakiś bardziej chory, potrzebujący. I tak to jest. Ten traci DT, ten połamany, tamten umierający. Jak pomóc wszystkim?