Jump to content
Dogomania

Avaloth

Members
  • Posts

    8826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Avaloth

  1. Jak ja przeglądam to jej nigdzie dojrzeć nie mogłam, a tu proszę :) Może by tak zmienić tytuł? :cool3: Monika masz jakieś wieści jak się Paura klimatyzuje?
  2. [quote name='Ank@']Ruda Paulina. :evil_lol: Ale to już od pewnego czasu się nimi zajmuje, nie tak od niedawna. Problem polegał wcześniej na tym, że ten sektor z tego co mi wiadomo był przez jakiś czas 'niczyj', więc na H było jak było. Wydaje mi się, że można go w ten sposób śmiało reklamować. Niestety, zrobię nowe ogłoszenia dla Rufusa dopiero jak się trochę odrobię, bo teraz full roboty :([/QUOTE] Aaaaa no fakt, ostatnio z nią gadałyśmy o H7, skleroza. Super że się za Rufcia wzięła:loveu: może teraz jej Figla podrzucimy do kompletu młodych-dzikich? :evil_lol: Kurcze nowe zdjęcia by się też przydały, będziesz Anka jakoś w schronisku żebyśmy się zgrały z aparatem?
  3. Super :loveu: a kto to przejął teraz H?
  4. [quote name='Dioranne']Chodziło o to, żeby uchwycić, jak biała patrzy na wcinającą coś brązowo-białą. Nie miałam pomysłu na podpis, więc wzięłam ten, który przyszedł mi do głowy. Na lustrzankę mnie na razie nie stać, mam ważniejsze wydatki. I wątpię, żeby 8-latka, która prowadzi wirtualne hodowle itd., operowała w dobrym programie graficznym, a tym bardziej, żeby znała opcję 'Klonowanie'. ;)[/QUOTE] akurat to się da usunąc nawet w paincie kopiując kawałek tła obok :D a że na zdjęciu jest drugi myszoskoczek zauważyłam dopiero po Twoim komentarzu
  5. Nie udzielam się na wątku ale Gandzię kojarzę przez to że jest z Heksem w hotelu. Nie wiem czy ktoś śledzi podopiecznych fundacji AST? Była pod ich opieką piękna Borówka, przecudna czarno-biała astka. Najpierw mieszkała w hotelu, potem w DT, ale niestety musiała wrócić do hotelu, bo tak niszczyła pod nieobecność tymczasowych właścicieli że już nie mieli do tego siły. Fundacja nastawiła się na to, że Borówka jest psem praktycznie nieadopcyjnym, bo kto weźmie psa który demoluje dom nie gorzej niż trzęsienie ziemi, i jej lęku mimo wielu prób wyleczyć się nie da. Jakieś 2 miesiące temu Borówka została adoptowana. Do domu z ogrodem, gdzie jeden z właścicieli pracuje w domu, rodzina jest spora, bodajże poza właścicielami ich dzieciaki i babcia czy ciotka, i zawsze jest ktoś w domu. Takich rodzin jest niewiele, owszem, ale są. No i że jesteśmy z Noelle wolontariuszkami w jednym schronisku mogę w 100% potwierdzić jej słowa- pitt który rzucił się jej na nogę to pies którego wyprowadzałam na spacery. Żeby wyjść od niego z boksu przypinałam go do krat smyczą i odpinałam go już po wyjściu, bo inaczej rzucał się na smycz albo te części ciała które dosięgał. Wchodząc wchodziłam tylko z kagańcem, trzymając paski zwinięte w ręce, bo nawet na paski kagańca Nelson się nakręcał, i wciskałam mu go na pysk jak najszybciej się dało, czasem dość niedelikatnie. Odkąd pies wyszedł ze schroniska jedyny problem jaki właściciele z nim mają to jego niechęć do innych psów, nakręcanie się w domowych warunkach zniknęło całkowicie. Może nie będzie prosto o dom dla Gandzi, ale dla mnie te problemy które ona ma nie kwalifikują się jako powód do uśpienia. I trzymam kciuki, żeby coś się jednak udało zrobić.
  6. [quote name='itanka']W takim razie ja powracam z moją deklaracją 20 zł od czerwca, Heksiu oj Heksiu...[/QUOTE] Dziękujemy!! :multi::loveu: Wojtuś też zgodził się wznowić deklarację:loveu:
  7. Jak pluszak wygląda teraz, cuudo :loveu:
  8. Dorota dziękujemy!! Może tak by było lepiej, nikt nie przewidział aż takiej reakcji. Po pierwszy poważniejszym ataku Heks mieszkał w hotelu i tu odbywała się socjalizacja, było ok, ale w domu było znów to samo :shake: Prunia niestety nie może wznowić deklaracji, kilka dziewczyn spoza dogo też nie. Mamy jednak dodatkowe deklarację od rodziny jednej z wolontariuszek, potem zrobimy tu dokładniejsze rozliczenie. Ale nadal sporo do pełnej kwoty brakuje :(
  9. Ale super! :multi::loveu::loveu: Byłam odcięta od internetu od poniedziałku, a tu takie wieści!
  10. [quote name='Luzia']a jest gdzie? Bo się właśnie zastanawiam czy trzeba się w łańcuch wyposażyć :siara::diabloti:[/QUOTE] drzew a drzew, dla każdego piesunia wystarczy:loveu: na zlocie psy na łańcuchach to norma, w końcu to zlot dogomaniaków :loveu: szkoda że ja dla mojego nie mam, chyba kupię jeśli mi się go uda dotargać na zlocik żeby się z tłumu nie wyróżniać z jakimiś linkami :evil_lol:
  11. Na 3 Paura super wygląda, taka uśmiechnięta i stoi prawie jak na wystawie :cool3::loveu: Uwielbiam oczy u psów na tych Izy zdjęciach, faktycznie ma dziewczyna talent, zresztą jej kolega który też był na marszu też ma fajne efekty :)
  12. Macie już może zdjęcia od Izy? Bo widzę że powoli rozsyła ludziom :)
  13. Dobre wiadomości i pełną relację z marszu zda pewnie Paula jak tylko wróci, ja tylko napiszę, że Paura była grzeczniutka, dzielnie się prezentowała na scenie, chyba udało się zrobić kilka zdjęć u Izy Łysoń, na pewno będą też od innych, bo ludzi z aparatami było sporo. I jeszcze od siebie dodam ze dziewczyna super wygląda, ewidentnie schudła od kiedy ją ostatni raz widziałam i teraz idealna sylwetka :lol:
  14. Mój były schroniskowy podopieczny ma dokładnie takie same objawy, dopiero po adopcji to wyszło, bo w schronisku podczas spacerów cały czas miał mnie w zasięgu wzroku, więc tego nie zauważyłam, ale w domu jest dokładnie tak jak piszesz- widząc właścicieli przychodzi natychmiast, a np. z drugiego pomieszczenia mogą wołać i wołać. U niego już jest pewne że jest głuchawy, nie całkiem głuchy, bo są dźwięki na które reaguje. Kwestia wieku, u Sidneyka pewnie to też z tego wynika.
  15. Będziemy Was szukać, Ucieche poznam wszędzie :D Z tym że my z paoii idziemy z Sonia ze schroniska i będziemy raczej jechać prosto pod pomnik Dżoka, więc zobaczymy się jak już tam dotrzecie z całym pochodem :)
  16. [quote name='magdabroy']Jakie ma czyste podwozie na tych zdjęciach :evil_lol:[/QUOTE] No nie? Czyścioszek :eviltong: a ja prosto po tym spacerze jechałam na zajęcia, dobrze że mi tata wysokie kozaki przywiózł :evil_lol: [quote name='Luzia']Biedaczek :( Współczuję. Ale widzę że jaki był piękny taki jest :) Ile on ma lat teraz?[/QUOTE] Teraz brzydkie, zawsze jaśnieje na lato i wtedy się brzydszy robi, wole go zimowego :diabloti: W sierpniu skończy 6.
  17. Dziękujemy :) dodawałam wczoraj jeszcze zdjęcia, ale o tych porach dogo się lubi wyłączać i je szlag trafił :P
  18. I osobiście zmieniłabym 'starszej' osoby na cierpliwej, czy spokojnej osoby. Nie mam zbyt dobrych doświadczeń z połączeniem starsza pani + lękliwy pies, często właśnie ludzie młodzi/w średnim wieku lepiej sprawdzają się nie opiekunów takich psów, są bardziej otwarci na rady i próbują z takimi psami pracować, a nie na siłę je przytulać...
  19. Cześć ciotki :D Coś nie po drodze nam ostatnio do galerii, ale że mam tak ciśnienie podniesione przez niektórych że spać nie mogę to sobie pozdajemy relacje :D Żyjemy, mamy się całkiem dobrze. Mnie niebawem sesja czeka, ale póki co zakładam że jeszcze kupa czasu i nie robię nic. Do schroniska jak jeździłam, tak jeżdżę, i sobie tulę moje ukochane piesunie, bo przecież ja i inni wolontariusze nie jeździmy tam żeby psom pomagać tylko żeby zaspokoić swoją potrzebę głaskania piesiów (pozdrawiam serdecznie osoby które tak twierdzą:loveu:). A Chester Pies, no cóż. Starzeje się chłopak, szybciej niż byśmy chcieli... Okazało się, że kulawizna to nie problemy ze stawami- dysplazja jednego stawu jest ale malutka, właściwie nieodczuwalna. Zrobiliśmy prześwietlenie kręgosłupa, ale to też nie to. Najprawdopodobniej to problemy neurologiczne, lewa łapa nie reaguje na próby wywijania stopy do tyłu, a u zdrowego psa automatycznie powinna się ona cofać. Po jakiś tabletach (już się gubię w kolejnych nazwach) trochę lepiej, teraz karmimy się jakimś syropkiem. Zrezygnowaliśmy całkiem z biegania, mimo, że ja teraz zaczęłam biegać regularnie, więc najpierw idę z psem, potem sama biegam. Jak jest ciepło wystarczy godzinny spacer w pola, żeby psa zmęczyć i żeby zaczynał kuleć, więc generalnie teraz wychodzimy na krócej, a staramy się częściej. Poza tym raczej bez zmian, piesiunio ma czasem odpały, podjada, żebra, szczeka na dzieci na rowerach, łapie kleszcze mimo obroży, jak zawsze, śpi z pluszakami w pysku, chyba brak mu czułości :eviltong: Mam kilka wiosennych fotek, ale jeszcze niewgranych na hosting, więc zaległe spacerowe: z Carmen z pancią :evil_lol::evil_lol: nie, nie palę, w życiu nie wypaliłam jednego papierosa :P tylko trzymałam
  20. Dokładnie, uczenie dzieci niepodchodzenia do psów, bo pogryzie jest potem przyczyną ich lęków. Jeszcze lepsze są teksty typu 'jedz bo zawołam psa i cie pogoni', 'nie biegaj daleko od mamy/babci/dziadka sam po ulicy bo cie psy pogryza' etc etc. Zmuszanie dzieci do czegoś strasząc je przed psami. A niestety spotykałam się z takimi przypadkami, co dziwne nie tylko wśród babć, a także wśród młodych rodziców, kilka lat starszych ode mnie. A potem się dziwić, że dziecko na widok psa wpada w ryk, albo ucieka (co jak wiadomo jest zachowaniem bardzo 'mądrym'). Zresztą daleko szukać nie muszę- mój kuzyn dopiero przy moim Chesterze nauczył się nie bać dużych psów, i zajęło mu to z 2 lata. Wcześniej była panika na widok psa, bo babci się czasem wyrwało 'nie podchodź do psa bo cię pogryzie'
  21. Oo w takim razie ja kilka plakacików rozwieszę :) Może ktoś jeszcze z Krk by mógł?
  22. A co Wy na to żeby Paurze zrobić plakaty i porozwieszać gdzieś po mieście, pozostawiać w lecznicach/zoologach? Czasem jest odzew, głównie właśnie w przypadku psów małych, mogących mieszkać z innymi psami, nie specjalnie wymagających. Ja bym mogła zrobić, wersję na A4 i/lub A5, mogłabym od razu powiesić w schronisku i w mojej lecznicy czy gdzieś po drodze.
  23. Ja mogłabym zrobić nawet dzisiaj jakiś prosty plakat dla Sidneyka, wersje na A4 i A5, z karteczkami odrywanymi z kontaktem (tzn ktoś by to musiał porozcinać :P ). Z tym, że nie pomogę w plakatowaniu, bo Kraków od miejsca jego przebywania trochę daleko, nie wiem czy to ma sens, mogę ewentualnie kilka sztuk w zoologicznych zostawić. Tylko skąd brać tekst, ten z drugiego postu? Jakieś preferencje co do zdjęć czy wybrać z wątku? :)
  24. Polcia mnie z domku też wywal, przyjedziemy na parę dni z Anką, Paoii i nie wiem kim tam jeszcze pod namiot. Chyba że uda mi się Krowa dotransportować to będę potrzebować kawałka podłogi w czyimś domku :D
×
×
  • Create New...