-
Posts
8826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avaloth
-
SZCZĘŚLIWE U SWOICH - czyli krk bullowate w nowych domach!!!
Avaloth replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
I jeszcze raz[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/224938"]:loveu:[/URL] [IMG]http://www.picshot.pl/pthumbs/large/319086/Lenciu.jpg[/IMG] -
Ejjj, też ją chciałam, już nawet pytałam na dyżurce, czkoladowy ast do kolekcji haha :D A czekoladka Lennox z domku pozdrawia:loveu: [IMG]http://www.picshot.pl/pthumbs/large/319086/Lenciu.jpg[/IMG]
-
Ale właśnie nie byłoby opcji dostawki na parę dni? i płacenia wtedy za tą dostawkę te konkretną ilość dni?
-
Co się Wam dzieje dziewczęta, takiej ciszy na wątku zlotowym od lat nie było :d Polcia kochanie wywal mnie na razie z listy, bo większe jest prawdopodobieństwo tego, że przyjadę na kilka dni/pół zlotu na dostawkę, albo jak bez psa to pod namiot.
-
Młodziutki Rufus wyrwany z meliny ma dom! :) Dziękujemy!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
Paula dzięki!! Przyszło milion linków aktywujących, ale z gumtree nic -
Młodziutki Rufus wyrwany z meliny ma dom! :) Dziękujemy!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
możesz na mnie: Dominika 698665562 [email]avaloth@interia.pl[/email] albo na Anke 600854133 -
Młodziutki Rufus wyrwany z meliny ma dom! :) Dziękujemy!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
Wersja krótka informacyjna tu pod zdjęciem: [URL]https://picasaweb.google.com/108556714883228800941/P331112Rufus?noredirect=1#5840424312544011522[/URL] Wersja dłuższa: Urodził się przypadkiem, w melinie, które nawet nie można nazwać domem. Nie wiadomo co się stało z jego matką, rodzeństwem, on pierwsze miesiące życia spędził jako pies pijaków. Traktowany jak przedmiot, nie jak żywe zwierzę, bity, straszony, pozostawiony sam sobie. Czasem miał spacer do sklepu, na kawałku sznurka, w drodze 'właścicieli' po kolejną butelkę alkoholu. Czasami uciekał ze swojego 'domu' i biegał po okolicy, ze strachu warcząc na ludzi. W wieku 9 miesięcy został zabrany z miejsca w którym przebywał i przewieziony do schroniska dla zwierząt w Krakowie. Schroniskowa klatka stała się dla niego ostoją, miejscem w którym w końcu doznał odrobiny bezpieczeństwa, w którym nie musi się obawiać gdzie schować się przed ręką zadającą ból. Trafił tu w listopadzie 2012r. i od tej pory czeka na dom- swój własny, pierwszy i mamy nadzieję, ostatni, prawdziwy dom. Rufus to młodziutki, niewielki, niespełna roczny psi dzieciak o drobnej budowie. Dla takiego psa jak on, schronisko to wybawienie, miejsce gdzie jest bezpieczny i gdzie powoli może poznawać świat od lepszej strony. Jednak najbardziej potrzebuje domu, spokojnego, cierpliwego właściciela, który da mu czas i miłość, by mógł się otworzyć. Rufus jak na młodego psa przystało jest bardzo energicznym psiakiem, chętnym do zabaw, bardzo ciekawskim. Jest pojętny, błyskawicznie się uczy. Niestety wcześniejsze doświadczenia odcisnęły piętno na jego psychice, dlatego Rufus potrzebuje czasu, by zaufać nowej osobie, by się przyzwyczaić i oswoić. W schronisku poczynił ogromne postępy, jest gotowy do adopcji i czeka na swojego człowieka. Rufus potrzebuje właściciela cierpliwego i spokojnego, chętnie zamieszkałby z innym psem. Spacery, podczas których może pobiegać sprawiają mu wiele radości. Rufus w schronisku poczynił duże postępy, ale żeby całkowicie zaufać człowiekowi potrzebuje domu. Może właśnie Ty dasz mu szansę? -
Młodziutki Rufus wyrwany z meliny ma dom! :) Dziękujemy!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
Fakt, nie pisałam, przepraszam. Z Rufuskiem coraz lepiej :) co prawda dalej trzyma się na dystans, ale z łapaniem na smycz nie ma już praktycznie problemu, ze smyczą biega też po wybiegu jak jest okazja. W niedzielę cały boks był na spacerze z Ank@ i Moną, widziałam akurat Rufuska, ogon ładnie postawiony, a nie jak dawniej jak najniżej między nogami ;) Tylko domku potrzeba koniecznie... -
Zakochałam się w [URL="http://furkidz.eu/environment/cache/images/0_0_productGfx_c955934e2523831d2ef741b46ce80cbb.jpg"]kurczaczkach[/URL], jestem chyba zdecydowana na łańcuszek z nimi dla psa (avatar) Tylko teraz pytanie- Furkidz czy DogStyle. Co jest bardziej wytrzymałe, wolniej się niszczy? Mam szelki z DS z których jestem zadowolona, ale nie mam porównania do furkidza, a też co innego szelki z taśmą i cienką tasiemką ozdobną, a co innego materiałowe obróżki.
-
Drugi pies Anki to Carmen, ew Kama. Klaudia ma ONa ale by jechała bez psa. Taka tam blond maniurka:evil_lol::loveu:
-
Fajny pojęcie względne:eviltong: Lustrzanki ma na pewno Culineo (o ile ją weźmie :eviltong:), Tepes, Bartiśkowa, Delvardian, Ulv i ja. PS dzisiaj byłam z moim pieskiem na spacerze m.in z samcem amstaffkiem i się chciały zagryźć :loveu: ale tylko raz na jakiś czas, i Chester oberwał tylko raz :evil_lol: ale patrząc na mojego pieska, przewiduję jatki na zlocie z samcami, niby w większej grupie na początku ma ogar, ale jak posiedzi tam dwa dni, poczuje się pewnie, to będzie hola, wkurwiamy pieski, a potem piszczymy bo one gryzą :loveu:
-
[quote name='kalyna']poważnie? no proszę :) dobrze czułam, że czymś jasnym fociłaś :evil_lol:[/QUOTE] nooo jednak plastyka stałki jest zdecydowanie fajniejsza niż moich pozostałych, za bardzo ją lubię żeby z niej rezygnować nawet na rzecz zooma :eviltong: no i nieocenione światło. [quote name='magdabroy']Dobre to nie to samo co cudowne :eviltong:[/QUOTE] oj tam oj tam :D cudowne zdjęcia niewiele osób robi, niestety nie każdy ma do tego talent :shake: [quote name='anka11']jestem jak zawsze do tylu, a tu tyle fot Chesteraaaaaa! nacieszylam se oko :loveu: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-lBzXeAxy82U/UGjNJ57n8iI/AAAAAAAAXjw/0LIWbGtxWrM/s720/IMG_7959.JPG[/URL] :loveu::loveu:[/QUOTE] mogę Ci go sprzedać ze Wene, Ty będziesz cieszyć oko codziennie, ja też i wszyscy będą szczęśliwi :cool3: najwyżej podetne Wenie struny głosowe jak mnie wkurzać będzie :diabloti: Byliśmy dzisiaj na spacerku z dwiema małymi suczkami i amstaffkiem. Początki mało optymistyczne- dwa psy w tym samym wieku, o podobnych predyspozycjach dominacyjnych, plus brak wyczucia Chestera w kontaktach z psami, co daje ścięcie na wejściu :eviltong: W autobusie co chwile burkoty, po wyjściu skakanie w swoją stronę. Na szczęście z Natalią jako genialne behawiorystki (:diabloti::evil_lol:) poradziłyśmy sobie z pieseczkami i 3 godziny spaceru spędziły w miarę zgodnie. Krów w kagańcu, Zefir na lince i czasem kagańcu. Chester oberwał raz (został położony i trzymany za kark, nic mu sie nie stało, a pisk był jakby go zeżarł żywcem :evil_lol:), Zefir uszedł cało xd Wnioski takie, że częściej muszę z psem do ludzi wychodzić :D ale poza tym pozytywnie mnie zaskoczył. 5 zdjątek na początek Zefir [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-93YynvRPdtY/UUuBnIEwRzI/AAAAAAAAd0Q/XMLkf5FAJpg/s512/IMG_2802-2.jpg[/IMG] [/CENTER] Chica [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fCXNyb7Sboc/UUuA22MLeqI/AAAAAAAAdxY/x7VGurq2SVI/s512/IMG_2773-2.jpg[/IMG] Carmen [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-b8gyxfiC__E/UUuBCwiSWCI/AAAAAAAAdyI/LOt2ZUMRSnU/s512/IMG_2779-2.jpg[/IMG] inteligentny piesek :loveu: [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-v-jVDN7lEuA/UUuA_nefuDI/AAAAAAAAdx4/797Z_7wwttI/s720/IMG_2777-2.jpg[/IMG] i takie tam, rozgrzewka przed psimi walkami :loveu: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8Dl6IeAXrNk/UUuBHwTzvxI/AAAAAAAAdyg/DmNwsZpel48/s720/IMG_2784-2.jpg[/IMG] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
-
Pewnie tak, a na pewno Anka dla nas :loveu: zawsze obojętne :loveu: ja też nie głosuję póki co, bo dalej jestem niepewna :( tzn przyjadę na 99%, ale nie wiem czy nie na krócej pod namiot albo na dostawkę...
-
Na szczęście to nie lęk separacyjny :) Pozwolę sobie zacytować "[FONT=arial]to nie jest typowy lęk gdzie pies byłby przerażony że zotaje sam - to jest zachowanie typu: nie podoba mi sie ze wychodzisz, nie czuje się pewnie jak was nie ma, ja kontroluje to kiedy mozecie wychodzic - i skoro mi sie to nie podoba to bede was wzywac, drapac itp. wyladowywanie frustracji z powodu takiego ze on chce kontrolowac sytuację, a nie być zostawianym samemu" Wiedzą co robić, więc mam nadzieję że będzie tylko lepiej :) Prosimy o kciuki [/FONT]
-
[url]https://www.facebook.com/groups/491207247593710/[/url] może tu nam się uda zorganizować? :)
-
Z zostawaniem Kila zamiast lepiej, zrobiło się gorzej, mimo starań właścicieli. Najpierw załatwił drzwi, następnego dnia zrobił dziurę w ścianie, po tygodniu zrobił podkop (został na podwórku) i zwiał, na szczęście kręcił się dookoła domu i po 15 min był już bezpieczny. Jutro behawiorysta Marcin jedzie go zobaczyć i postawić diagnozę- czy to lęk separacyjny, czy się koledze nudzi. Niestety mamy podstawy stawiać na to pierwsze... Ale jestem dobrej myśli, i co by to nie było Kila trzeba wyleczyć i odczulić na zostawanie samemu. Właściciele chcą pracować, a to najważniejsze :) Poza tym jednym 'drobnym szczegółem'- pies ideał ;)
-
Hahaha mówicie o dog? (nie 193 xd) :evil_lol: aż tak to chyba nikt na naszym dziecięcym zlociku się nie załatwił :diabloti:
-
SZCZĘŚLIWE U SWOICH - czyli krk bullowate w nowych domach!!!
Avaloth replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
Lennox ( Kastro):loveu: :loveu::loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/208593_521422577908250_1340666320_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/484352_521422594574915_1711628147_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/374376_519447291439112_165384397_n.jpg[/IMG] -
Lennox (czyli mój Kastro) pozdrawia z nowej kanapy :loveu::loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/208593_521422577908250_1340666320_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/484352_521422594574915_1711628147_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/374376_519447291439112_165384397_n.jpg[/IMG]
-
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
Avaloth replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki, mam nadzieję, że nic poważnego naszemu Sidneykowi nie jest :) -
[quote name='Talia']A ja wam powiem zupełnie inaczej. Jagoda to nie jest prawdziwa nazwa gatunku owoców tylko nazwa ich rodzajów. Wszystko czerwone czy czarne to gatunek borówki, która wytwarza owoc soczyste zwane jagodami. Borówka czarna ma potoczną nazwę Czarna jagoda.[/QUOTE] Taka mądra Taliusia :loveu:
-
Kapcie są w zasadzie uniwersalne chyba więc mogą zostać, u mnie też się mówi zamiennie kapcie i pantofle :D :D Culineo Ty chyba mówisz o żurawinie teraz, a to jeszcze co innego:evil_lol: chyba że z jakimiś innymi jagodami też się to je, nie wiem.