-
Posts
8826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avaloth
-
Krk- Czarnuchy już nie czekają w schronisku!! MAJĄ DOMY!!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
Jutro się dowiem wszystkiego co się będzie dało i dam znać. Na razie się nie cieszę, chyba Natalia na mnie źle działa i nie ufam schroniskowym adopcjom 'moich' psów ^^ -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Watpie czy w tej sytuacji da sie cos zrobic a nie wyobrazam sobie zeby zagryzl kota ,koty tam juz byly i maja pierwszenstwo.jak wroci to przynjamniej bedzie wiadomo ,ze nie moze isc do domu z kotami .[/QUOTE] Też się boję, że nic nie uda sie zrobić.. A jeśli Rodi wróci, to jego i tak małe szanse na adopcje zmaleją jeszcze bardziej..
-
[quote name='weszka']Ja mogę tylko muszę jutro do południa dostać plakat na maila [email]olga@ekstrawagancja.com[/email] to wydrukuję w pracy. Tylko pytanie gdzie je później podrzucić?[/QUOTE] Plakat poszedł na maila, dziękujemy ;) ja będę miała wydrukowane kilka sztuk
-
Dziękujemy wszystkim za odwiedziny ;)
-
[quote name='abero']Allegro dla Maksia. Zdjęcia mi coś nie wskakiwały, więc na razie jedno, wieczorem spróbuję dodać wiecej. http://allegro.pl/maks-owczarek-niemiecki-usycha-z-tesknoty-i1911586334.html Dziękuję Ci bardzo :) Wklej jeśli już się da więcej zdjęć, też tych aktualniejszych na których bardziej widać jak Maks jest chudy, i dopisz proszę coś o tym że pilnie szukamy dla niego domu, że nie wiadomo czy przeżyje zimę w schronisku.. Coś żeby złapać za serce, cokolwiek :(
-
Maksa już tu wklejałam, ale sprawy idą w złą stronę... [url]http://www.dogomania.pl/threads/215865-PILNIE-SZUKAMY-DT-MAKS-NIE-PRZE%C5%BBYJE-ZIMY-W-SCHRONISKU!!-ONek-z-dysplazj%C4%85-ga%C5%9Bnie[/url]!! [COLOR=red][B]Maks odkąd trafił do schroniska bardzo schudł, można na nim kości liczyć! Weterynarze stwierdzili u niego depresję, dodatkowo podejrzewana jest niedoczynność trzustki ( najprawdopodobniej w najbliższym czasie uda się zrobić badania). Zbliża się zima, przyjdą mrozy.. a MAKS DOSŁOWNIE GAŚNIE Z DNIA NA DZIEŃ!! Nie wychodzi z budy, widać że każdy ruch sprawia mu ból. ON NIE PRZEŻYJE ZIMY W SCHRONISKU !!! Błagam o jakąkolwiek pomoc!! [/B][/COLOR] Patrzcie jak on wyglądał pół miesiąca temu, teraz jest jeszcze gorzej: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xYIMByrlBKk/Tpw5zcT9nSI/AAAAAAAAGss/32_saWzWDqg/s640/maks%252520%2525284%252529.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dv6tPll7x2s/TqxctIGzszI/AAAAAAAAGuM/e6udboamCVM/s720/IMG_2011.JPG[/IMG] a kiedy trafił do schroniska w wakacje wyglądał tak: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jOWkVMY35E0/TkQ2lWqatuI/AAAAAAAAEko/C1EVYSbRvyM/s720/IMG_8515.JPG[/IMG]
-
Może mi się uda uprosić mamę o jeszcze kilka, ale na pewno nie jakieś większe ilości (nie mam aktualnie drukarki w domu, mama mi w pracy po kryjomu drukuje ^^). -- [B]Prosimy o pomoc dla ONka Maksa, biedak ma depresję, gaśnie w oczach, on nie przeżyje zimy w schronisku :-( Pilnie szukamy DT lub DS !! [url]http://www.dogomania.pl/threads/215865-PILNIE-SZUKAMY-DT-MAKS-NIE-PRZE%C5%BBYJE-ZIMY-W-SCHRONISKU!!-ONek-z-dysplazj%C4%85-ga%C5%9Bnie[/url]!![/B]
-
Agawa kochana wróciła do domu w końcu, uff. Chociaż jeden plus ;) Za to teraz kolejny problem- mój podpopieczny ONek Maks ma depresję, schudł straszliwie, praktycznie nie wychodzi z budy, do tego ma dysplazję i podejrzenie niedoczynności trzustki. Jeśli mu czegoś nie znajdziemy nie wiem jak on wytrzyma zimę w schronisku :-( Jeśli znacie kogokolwiek kto mógłby wziąć go na DT lub chciałby adoptować 5 letniego, przekochanego ONa dawajcie znać, proszę! Nie mamy czasu.. [url]http://www.dogomania.pl/threads/215865[/url] Patrzcie jak on wyglądał pół miesiąca temu, teraz jest jeszcze gorzej: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xYIMByrlBKk/Tpw5zcT9nSI/AAAAAAAAGss/32_saWzWDqg/s640/maks%252520%2525284%252529.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dv6tPll7x2s/TqxctIGzszI/AAAAAAAAGuM/e6udboamCVM/s720/IMG_2011.JPG[/IMG] a kiedy trafił do schroniska w wakacje wyglądał tak: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jOWkVMY35E0/TkQ2lWqatuI/AAAAAAAAEko/C1EVYSbRvyM/s720/IMG_8515.JPG[/IMG] [quote name='sator_k_']Ja przeczytałam! Ciekawie napisałaś to i lekko się przeczytało. Dobrze słyszeć, że u Was wszytsko dobrze. W schronisku jak to w schronisku jest lepszy i gorszy okres. A Chester nie starcił nic, a nic ze swojego uroku osobistego po mimo spadku wagi [/QUOTE] A szkoda, chciałoby się żeby dobra passa trwała non stop ;) No tak, Krowa to Krowa :evil_lol: [quote name='magdabroy']Ja też przeczytałam Przykro mi z powodu zaginionych piesków i tego za TM No ale fajnie, że inne psiaki znalazły domki No i Chester boski [/QUOTE] Niestety zawsze są i dobre i złe wieści, nie może być za kolorowo.. Dzięki ;) [quote name='Paula03']Ja też przeczytałam Przykroi mi z powodu schroniskowych psiaków Niestety czasami tak bywa... [URL]http://wd9.photoblog.pl/np5/201110/FD/106099478.jpg[/URL] Chester jak zawsze słodki [/QUOTE] Dzięki ;) [quote name='Aleksandra95']ja też przeczytałam. szkoda psiaków. a za drugiego psiaka trzymam kciuki choć może to potrwać długo. :) jaki on fajny. ten języczek.:lol:[/QUOTE] Jeden już się odnalazł, w sobotę idziemy większą grupą szukać drugiego, mam nadzieję że w końcu się uda, bo był telefon że była widziana. [quote name='biscuit'][URL]http://wd2.photoblog.pl/np1/201110/9C/105975291.jpg[/URL] To jest po prostu przepychota Kurcze, aż mam kompleksy, że mój donopodobny nie ma takiej świetnej szaty Zdradź mi, jak przystojniaka pielęgnujesz :p[/QUOTE] Dziękujemy bardzo za komplementy :) Hmm, szczerze mówiąc nic specjalnego :D czeszemy go na codzień zwykłą, drucianą szczotką, kąpiel 2-3 razy w roku (szampon dr. seidla hipoalergiczny), karma Brit Care, czasem jakieś jajko surowe, raz na czas witaminki z Beaphara albo jakiś olej czy tran dla psów. Po prostu chyba taką szatę genetycznie miał, a że jest zadbany i raczej dobrze odżywiony to wygląda ładnie ;) [quote name='dOgLoV']Piękny :loveu:[/QUOTE] dziękujemy:loveu: [quote name='kalyna']nie martw się, bo to i tak sprawa genów. Tak mi się wydaje. Mi się znowu ostatnio DONy podobają, ale rodzicom już nie... a szkoda. Szkoda, że Wy też macie problemy z trzustką :( kiedyś nawet o tej chorobie nie słyszałam jak miałam ONy. Ale jak czytam fora to aż roi się od tego problemu. I jak nie dysplazja to właśnie problemy z brzuszkiem....[/QUOTE] Też tak uważam ;) znaczy kwestia dbania o psa na pewno też, no i jest różnica w szacie psów które mieszkają na zewnątrz a w domu. [quote name='Kashdog']I ja przeczytałam nawet ! Zdrowia dla Chestera życzę przede wszystkim, bo to najważniejsze. Pamiętam czasy jak takie cyrki z wizytami u weta miałam z Fifką....normalnie przynajmniej raz w tyg. przychodziłyśmy w odwiedziny... Jak będą jakieś efekty pracy z Ditą to się chwal, bo ciekawa jestem strasznie jak się jej los potoczy.[/QUOTE] Gratuluję :D My za szczeniaka tak samo, potem się ustabilizowało do mniej więcej raz na miesiąc :evil_lol: a teraz proszę, szaleństwo ;) Będę pisać na bieżąco co z malutką na pewno, to moja największa schroniskowa miłość więc na pewno jej nie zostawię ;) [quote name='magdabroy'][B]Avaloth [/B]a możesz mi powiedzieć (napisać) czym się objawiała ta choroba trzustki u Chestera? No i czy wet zakazał podawania Wam jakiś konkretnych rzeczy psu do jedzenia? Pytam, bo od kilku dni zastanawiam się czy to nie dopadło Tory :( Od kilku dni ma żółtawą kooopkę, z taką śliskawą z wyglądu powłoką i dziś żygnęła białawą konsystencją (po raz drugi w ciągu tego tygodnia).[/QUOTE] Na co dzień w zasadzie niczym. Okresowo biegunki, chudnięcie (brak przyswajania pokarmów) i chyba tyle. W tym momencie nawet nie pamiętam jak to wyszło.. Chyba nie chciał jeść dłuższy czas, właśnie biegunki miał etc. U nas sprawę załatwiły tabletki, dostał dwa opakowania i był spokój, teraz po prawie roku coś chyba wróciło. Ale niedoczynności trzustki jest mnóstwo rodzai, więc to wszystko zależy, niestety są też ostrzejsze w przebiegu.
-
[quote name='natalek']oo, suuper! :D to potem razem mozemy do schroniska pojechac ;)[/QUOTE] Ja też dołączę, i też potem do schroniska ;)
-
Dajcie proszę znać jak wrócicie, bo jeśli Wam się nie uda to ja koło 16 mogę być w okolicach. Zapraszam do Borowika, półłysego staruszka ze schroniska: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217114-BOROWIK-stary-nie-znaczy-gorszy!-Kochany-kud%C5%82acz-szuka-domu[/url]
-
a Bronka jak jeśli o przytulanie chodzi? ;) [QUOTE]mam nadzieje że nastąpi to po zmianie zębów bo to jest powód dlaczego ona w tej chwili gryzie :smile:[/QUOTE]myślę że potem też lepszy czy gorszy, ale jakiś powód do gryzienia się znajdzie:evil_lol:
-
[B]21.02.2012 BOROWIK POJECHAŁ DO DOMU !! :multi:[/B][B]:loveu:[/B][B]:multi::loveu: 07.01.2012 Z Borowikiem jest źle. Mocno kuleje podczas spacerów, ma mniej energii.. ON POTRZEBUJE DOMU NA WCZORAJ !!![/B] [IMG]http://wd1.photoblog.pl/np1/201112/51/109489050.jpg[/IMG] Borowik jest niedużym, kudłatym, bardzo przyjacielskim psiakiem, którego wiek został określony jako ‘starszy niż węgiel’ ;). Trafił do schroniska w sierpniu tego roku, praktycznie łysy. Okazało się, że to wynik asymetrii i guza jąder, powodujący zmiany hormonalne w organizmie, nadmierny łojotok i w efekcie łysienie. Po kastracji, usunięciu guza i trzymiesięcznym leczeniu Borowik odzyskał większość futra, łysa pozostała tylko część podbrzusza i nad ogonem Borowik jest pełnym uroku, kontaktowym i ciekawskim psiakiem. Nowopoznanych lubi obszczekać, jednak już po chwili zaczyna wtulać się w człowieka i domagać pieszczot. Po chwili kontaktu wywala się na plecy pokazując wyłysiały brzuszek, zachowuje się wręcz jak szczeniak ;) Chętnie wychodzi z boksu na spacery i dzielnie maszeruje, mimo że kuleje na tylną łapkę. Z innymi psami dogaduje się bez problemów. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-nBjbOjC9CH8/Tq_OlIA3JmI/AAAAAAAACOM/VnFDOMyyGVg/s720/IMG_2174.JPG[/IMG] Borowik najprawdopodobniej cierpi również na niedoczynność tarczycy. Na prawym boku ma dosyć sporego guza, nie został on usunięty przy kastracji, aby nie przedłużać narkozy, okazało się że jest to zmiana łagodna więc nie przeszkadza Borowikowi w życiu, ale za jakis czas ma być usuwana. [U]Wszystkie zmiany skórne u Borowika są wywołane problemami hormonalnymi, a więc nie są zaraźliwe ani dla innych zwierząt ani dla ludzi.[/U] [B]Dla takiego psa jak Borowik schronisko jest wybawieniem, miejscem gdzie ma szansę odżyć i funkcjonować w godnych warunkach. Po całym życiu na łańcuchu, zaniedbany, bez leczenia tu ma zdecydowanie lepiej. Jednak każdy pies, szczególnie w podeszłym już wieku i tak kontaktowy jak Borowiś potrzebuje stałej opieki i miłości. Kogoś, kto go pokocha, i na kogo on będzie mógł przelać tony swojego uczucia. Dlatego szukamy dla kochanego Borowisia dobrego domu na ostatni okres życia. Nie pozwólmy tak cudownemu psu odejść w schronisku![/B] [IMG]http://wd2.photoblog.pl/np1/201111/19/108875281.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Qqez8NOFnz8/Tq_MxJrDntI/AAAAAAAACNY/RU0_f90FYKI/s720/IMG_2164.JPG[/IMG] zdjęcie plecków z początku listopada (teraz jest sporo lepiej): [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RGqQb-Yb-KQ/TrEgr76R1YI/AAAAAAAACaE/peGTInb-nsk/s512/IMG_2182.JPG[/IMG] Banerki od Oli164: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217114-BOROWIK-stary-nie-znaczy-gorszy%21-Kochany-kud%C5%82acz-szuka-domu"][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/1967/borowik1.png[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/318/borowik2.png[/IMG][/URL] tekst do ogłoszeń: [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Borowik-kochany-kudlacz-czeka-na-dom-W0QQAdIdZ328358684[/URL] ogłoszenia: gumtree tablica adopcje.org lento.pl olx.pl krakow.kokosy.pl [B]AKTUALIZACJA z 5.12.2011:[/B] Borowik aktualnie przebywa w ogrzewanym boksie na schroniskowym szpitaliku. Wykryto u niego drożdżycę, i teraz jest kąpany co dwa dni w leczniczym szamponie. Dzięki temu i jego sierść i skóra, wyglądają sporo lepiej, a łyse miejsca coraz ładniej zarastają. Weterynarze planują w najbliższym czasie usunięcie guza. A Borowiś, jak był, tak jest, tym samym kochanym, kontaktowym i wesołym psinkiem :loveu:
-
Witamy się :loveu: [URL]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/New%20album/69.jpg[/URL] to zdjęcie jest zabójcze:loveu: i strasznie mi się podoba Sator w tych norwegach, jednak na krótkowłosych psach wyglądają lepiej ;) A ukryte marzenie to związane z psami czy nie? Chyba że nie możesz zdradzić
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Avaloth replied to abero's topic in Już w nowym domu
Ale cudowniee !!! :multi::multi::multi: W końcu jakieś dobre wieści:loveu: teraz jeszcze niech się Krecia znajdzie.. -
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Avaloth replied to abero's topic in Już w nowym domu
Cholera jasna.. Taki fajny pies, taki fajny dom. Gdzie ona zniknęła?? -
My z Paoii rozmawiałyśmy z weterynarz Olą, mówiłyśmy, że najprawdopodobniej sponsora znajdziemy i pani Ola mówiła że skontaktuje się z kliniką we Wrocławiu, bo tam podobno takie badania robią. Miała się skontaktować z nimi żeby ustalić termin, w którym próbka by mogła dotrzeć w odpowiednio krótkim czasie na miejsce. O badaniach w niemczech nie wspominała, może jakiegoś innego typu tam robią, nie wiem.
-
Trochę mnie tu nie było :razz: dziękuję wszystkim za gratulację prawka ;) już kilka razy jeździłam po odbiorze papierków, na razie idzie mi średnio, bo samochód mam wielki (octavie combi) ale po mieście jest ok. Pies żyje i ma się całkiem dobrze, ostatnio w tamtym tygodniu byliśmy u weterynarza pierwszy raz o 5 miesięcy, więc pobiliśmy nasz życiowy rekord w długości nie bycia u weta :D a teraz też byliśmy tylko na odrobaczenie i zważenie przy okazji. Z tym że Chesterowy ostatnio chudnie, a je coraz więcej, więc boję się że nawrót problemów z trzustką, jak dalej waga będzie lecieć trzeba będzie badania zrobić. Poza tym wszystko z nim dobrze, wczoraj zaliczyliśmy pierwszą podróż autobusami i nawet wielkiej wiochy nie zrobił :) Więc myślę że teraz częściej będzie krakowskie parki i błonia odwiedzać. Do schroniska na wolontariat chodzę nadal, całkiem niedawno była mega dobra passa, kilka moich ukochanych podopiecznych znalazło dom :) Jeszcze niedawno wystraszona Ucieszka, starsza weteranka Julcia, czarna Melania, kochana Sonia z lekiem separacyjnym, bura Honda, zwykły Kasjusz, ślepy Jokerek, półślepy Bonus, gryząca Pimpusia, wariat Oli, kilku schroniskowych weteranów i kilka innych cudnych psiaków. Za to ostatnie tygodnie przyniosły same psie tragedie.. Najpierw dowiedziałyśmy się o śmierci weterana Gązo (pogryzły go psy, weterynarze nie byli w stanie mu pomóc..), Olafa (nagły paraliż) i Majora (guz mózgu), potem zaginęła malutka, adoptowana kilka dni wcześniej Krecia, właściciele olali sprawę, praktycznie nie szukali małej, a nam przez telefon powiedzieli, że już jej nie chcą, bo chcieli psa do przytulania a ona cały dzień siedziała trzęsąc się pod szafką, i generalnie mamy dziwne psy w schronisku, oni sobie kupią na giełdzie następnego, bo tam są lepsze.. Z kilkoma wolontariuszkami i innymi osobami z dogo szukaliśmy Kreci ale jak do tej pory śladów niestety brak.. Minęły już 2 tygodnie, a Krecia jest maleńka i bardzo niesamodzielna.. Do tego pare dni później zaginęła adoptowana jakiś miesiąc temu przekochana donka Agawa, mimo poszukiwać właścicieli i zgrai innych osób jak na razie również bez odzewu.. Do tego wszystkiego, pani, która adoptowała moją pierwszą schroniskową miłość- mixa rottka Napoleona jakieś 2 tygodnie temu napisała do Natalii maila z informacją, że Napiś odszedł.. Od paru dni nie chciał nic jeść, był osowiały, weterynarz kazał pani to leczyć jako zatrucie pokarmowe.. okazało się że w jelitach utknęła mu jakaś plastikowa część, nie przeżył.. Mam nadzieję, że teraz już pójdzie ku dobremu, bo mam dość. A poza tym u mnie dobrze. Już dłuuugo nie miałam takiego okresu w życiu, podczas którego byłabym non stop nastawiona pozytywnie. A teraz od wakacji cały czas jest super ;) Studia świetna rzecz, milion razy lepiej niż w LO. Sam kierunek może nie najlepiej trafiony, ale nie jest źle :) Poznałam tyyle świetnych ludzi na obozie integracyjnym i potem na samej uczelni, ogólnie jest świetnie. Jedyne co stanęło w miejscu na czas nieokreślony to kwestia drugiego psa. We wrześniu miał być, nagle rodzice się zaczęli wykręcać, z tatą się w ogóle porozmawiać nie dało bo za każdym razem jak zaczynałam temat było 'psu nawet miski nie umyłaś, w pokoju bałagan sratatata' generalnie nie miał argumentów, więc robił mi wyrzuty z każdego możliwego powodu, co z tego że nie związanego z tematem ^^. Wrzesień przeszedł, i teraz już sama musiałam odpuścić, bo przy okazji wyszło że z 'moją' Ditą nie najlepiej. Na początku była strasznie wystraszona, przy regularnych spacerach się otwarła, zachowywała normalnie, ale jak się okazało, nie wszędzie. Zaczęłam jakoś pod koniec wakacji z nią spacerować po innej niż zwykle części schroniska i okazało się, że Dita nadal się boi w nowych dla niej miejscach czy sytuacjach. Ostatnio przechodziłyśmy koło zaparkowanego samochodu, jakaś kobieta otworzyła drzwi a Didi wpadła w taką panikę, przez 10 minut stała jak wryta i nie było szans jej ruszyć, czy choćby zmusić do popatrzenia na siebie żadną siłą. Niestety gdybym takiego psa chciałą wprowadzić teraz do domu musiałabym poświęcić kupę czasu, raz że samej jej, dwa na przywykniecie do sytuacji Chestera i nauczenie ich funkcjonować razem. A aktualnie w domu spędzam czasu niewiele, i w tej chwili nie bardzo jestem w stanie to zmienić, chyba że zrezygnowałabym z całego życia poza domem i szkołą. Także póki co moją najkochańszą Didi zaczynam ogłaszać, ja z drugim psem poczekam i zobaczymy jak to się potoczy. Może ostatecznie maleńka wyląduje u mnie, może uda mi się znaleźć wcześniej jakiś cudowny dom dla niej, a sama za jakiś czas przygarnę inną bidę. Ależ się rozpisała, ciekawe kto to przeczyta :D Kilka Krowiastych żebyście nie zapomnieli jak wygląda ;) [CENTER][IMG]http://wd9.photoblog.pl/np5/201110/FD/106099478.jpg[/IMG] [IMG]http://wd2.photoblog.pl/np1/201110/9C/105975291.jpg[/IMG] [IMG]http://wd9.photoblog.pl/fp5/201110/07/632778.jpg[/IMG] [IMG]http://wd3.photoblog.pl/fp2/201110/52/632782.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Na pierwszym wygląda zabójczo :loveu::loveu: Ha, jednak pembroki wiedzą co dobre :eviltong::loveu: a z tego co pamiętam, to na początku pisałaś że Wódka straszna indywidualistka, nie bardzo się przytulać chce. Czy psy pomyliłam? :evil_lol:
-
[quote name='Szura']Wiecie może, czy do Taks można się odezwać z indywidualnym zamówieniem? Marzy mi się pomarańczowy, solidny komplecik dla mojego knypka. ;)[/QUOTE] Można, pisz na PW ;) Jak myślicie, smycz rurowana nadałaby się na warunki schroniskowe, do wychodzenia z różnej wielkości i temperamentu psami? Jak u niej jest z odpornością na ewentualne podgryzania czy szarpania?
-
Kraków-8-letni Arik- już nie w schronie - ma dom !!!
Avaloth replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Ariś z ostatniego spacerku [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-K9QbDJieOWQ/TqxdrYA3HCI/AAAAAAAAGwQ/J8vs0eD1BWk/s720/IMG_2076.JPG[/IMG] ;) kolegów z boksu też mogę pokazać: Kobi [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-IYhkyso5qts/Tqxd96Bm27I/AAAAAAAAGws/KjeKxNKI3Us/s512/IMG_2086.JPG[/IMG] i Krokus [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GdOZK0wt9cY/TqxeCeoZjmI/AAAAAAAAGw0/ZHwfq8OFwIw/s512/IMG_2088.JPG[/IMG] reszty zdjęć nie mam