-
Posts
517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pandisia
-
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
Pandisia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[LEFT]To prawda śliczna dziewczyna i bardzo bardzo Tollerkowa. Bardzo się cieszę że widzę ją już nie za kratkami. [/LEFT] -
Hey kobitki [B]Roda [/B]dzięki za podpowiedź odnośnie karmy. [B]Toller- Fox [/B]maluchy cudowne , zdjęcia Fajerka naprawdę fajne. Też muszę kupić sobie aparat bo aż mi przykro że prawie nie mamy zdjęć. [B]Blanol [/B]bardzo się cieszę że z Bono już lepiej . Wygłaskaj go od nas. [B]Gucio [/B]Pando mam takie wrażenie że już nie kuleje ale ostatnio mam dużo pracy i mogłam coś przeoczyć. W dzień nie widziałam już od dwóch dni żeby utykał a rano dzisiaj wstał dużo wcześniej ode mnie i nie widziałam. Tak czy inaczej niedługo jedziemy na prześwietlenie to będziemy wiedzieć coś więcej. Przepraszam że wszystko w skrócie ale mam bardzo dużo pracy a mało czasu. Pozdrawiam wszystkich
-
[quote name='Gola']Czytałam nawet nie mów:shake:. Bardzo się cieszę,że Bonuś ma się lepiej :multi:- mówiłam z taką troską nie mogło być inaczej:loveu: my będziemy w rybniku i w zabrzu[/quote] Gola to jak zobaczysz Tollerka jak ciągnie za sobą kobitę i dziecko to znaczy że to ja z moją córką i naszym dzikuskiem. Zamówiłam obroże samozaciskową to może przestanie ciągnąć bo inne metody mnie zawiodły, jak widzi coś ciekawego to nic nawet smakołyk nie działa. :angryy::diabloti: [B]Blanol-CAłY CZAS TRZYMAMY KCIUKI [/B]
-
[quote name='Toller-Fox']No i to by sporo wyjasnialo- nie ma jak zezrec jakiegos smierdziucha w lesie :diabloti: :lol:[/quote] Pies dalej nie je ale za to ma ochotę na brykanie . Wykąpałam go (samą wodą) bo się dopominał i teraz chce się bawić. Taki fajny dzień a ja go chyba nie wezmę na to pływanie bo nic nie chce jeść . Tak poza tym to tam muszę dwoma autobusami jechać.:shake:
-
[B]Toller -Fox [/B]coś chyba dopadł na dworze bo jak sprzątałam to widziałam kawałek czegoś podobnego do kości maluteńkiego ale jednak , ja mu wczoraj nic takiego nie dałam. Rano zero qpki ale pod wieczór była bardziej luźna. Spróbuję mu dać jeść i zobaczę bo wieczorem wcale nie chciał a potem go męczyło. Byliśmy wczoraj w lesie , może go nie upilnowałam i czymś się poczęstował.
-
[B]Blanol [/B]mój jeszcze do teraz czasem na żabkę się kładzie także tym absolutnie się bym nie martwiła Ja dzisiaj też chyba będę czuwała bo mój nie zjadł kolacji a na dodatek zwymiotował obiad i nie wiem co się dzieje . Miałam jechać jutro nad zalew żeby popływał ale w tej sytuacji nie wiem co będzie. I znowu teraz chyba śniadanko. Nie wiem co robić.
-
[LEFT][B]Blanol [/B]mój też odmawiał jedzenia w pierwsze dni ostrzegam jednak że te psiaki to małe spryciarze jak będziesz mu dawała inne niż suche jedzenie może nie chcieć tego suchego . Na panelach też mój mały się rozjeżdżał. Bardzo dużo spał i praktycznie na początku spał ,jadł ,kupkał i tyle go było widać. Ja dużo nosiłam go na rękach. [/LEFT]
-
[quote name='blanol']Bono głównie śpi, je i siusia. Bawi się tylko troszeczkę, ale bardzo stacjonarnie. Praktycznie wcale nie chodzi po mieszkaniu. Pilnuje się koszyka, w którym go przywiozłam i tam chyba się czuje najbezpieczniej. Rozmawiałam dzisiaj z p. Ewą i powiedziała mi, że tak zachowywać może się nawet 3 dni. Czy to naprawdę normalne? [/quote] Pandisia przywieźliśmy wieczorem i wtedy też był taki troszkę ostrożny . Poznawał po kolei wszystkie pokoje , najpierw mieszkał w największym a potem stopniowo powiększał znajomość nowego domku. Początkowo zamykaliśmy drzwi do następnych pokoi aby się nie bał i ograniczyliśmy jego terytorium do kuchni , łazienki , przedpokoju i dużego pokoju. Gdy pierwszy stres minął sam poszedł poznać resztę mieszkania. Trwało to kilka dni. ale superaśny malec , mojej córci też się bardzo podoba:loveu:
-
[LEFT][B]Blanol[/B] super że już jest z Wami Bono. Przeżyłam dokładnie to samo co Ty choć w zupełnie innej hodowli. Jak tu się nie zakochać w tych psach kiedy suczka śmieje się od ucha do ucha i delikatnie zaczepia prosząc o pieszczoty. To tylko utwierdza w przekonaniu o dobrym wyborze. Czekam również na zdjęcia ( ja też miałam problem z tymi zdjęciami ale udało się) [/LEFT]
-
[LEFT]Mój małżonek jako że często jest w Holandii i Danii proponował żebym sobie takiego poszukała ale że ja ogólnie mówiąc nie chciałam męczyć psiaka tą drogą (i wymyślonymi teraz widzę jakimiś głupotkami) to zamówiłam u nas psinę. Oczywiście nie żałuję tego bo mamy kochanego pieseczka , ten o którym była mowa wcześniej w szelkach tez bardzo mi się podoba. [/LEFT]
-
[quote name='blanol']Ma śliczne skarpetki, słodziak. To mój będzie taki na Gwiazdkę. Zawsze w domu mamy duzą choinkę do sufitu, ale w tym roku zadowolimy się chyba czymś mniejszym, wysoko postawionym. 5-miesięczny Toller + choinka= wolę nie myśleć!!!![/quote] Mój lubi rwać jabłka prosto z drzewa i "zwijać trawnik" na ogrodzie u teściów więc z choinki też chyba zrezygnujemy. Czekam i inne szalone Tollerkomaniaczki pewnie też na Twoje relacje i jakieś zdjęcia jak już maluch będzie w domku. :multi: