Jump to content
Dogomania

darunia-puma

Members
  • Posts

    2504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darunia-puma

  1. [quote name='szafirkowa']A wpuszczają Cię z psami do TPN-u? Mnie też marzy się wyjazd z moimi do Zakopca, ale czytałam, że do parku psów wprowadzać nie wolno, pod żadnym pozorem. Dlatego właśnie w tym roku zrezygnowałam z Tatr na rzecz wybrzeża bałtyckiego.[/quote] no niestety nie wpuszczają z psami, ale wiesz jest tyle ciekawych miejsc że akurat tym bym się nie martwiła, może podejdziesz do szkarskiej poręby tam bez problemu mozna sie pojawiac wszedzie choc podobno do parku nie wolno a jednak wszyscy wchodza w zakopanym tez widziałam osoby z psami ale sami nie zaryzykowaliśmy
  2. [quote name='jusstyna85']wtedy jeszcze nie było wiadomo,czy nadal jest,bo dziewczyna nie odpisywała...dzisiaj odpisała i czas jest tylko do poniedziałku-ONA MUSI OD NIEJ ZNIKNĄĆ...są chętni na nią,ale wiecie sami kto... Napisałam PW do szybszego....[/quote] w takim razie czekam na info co szybszy powie trzymam kciuki
  3. [quote name='jusstyna85']podnosze... 722094287 to jest jej nr[/quote] justynko i co z sunią , ale przecież szybszy od dyliżansu proponował miejsce dla małej i co ? :-(
  4. jeśli chodzi o wyjazdy z dwoma psami, to my jeździmy średnio raz w miesiącu gdzie w okolice dolnego śląska i 2 razy do roku nad morze i do zakopanego lub szkarskiej i zawsze zanim pojedziemy dowiadujemy się czy przyjmą nas z dwoma psami, (przesyłam zdjęcie psów do właścicieli pensjonatów) ale nie ma z tym problemów, zawsze trafialiśmy świetnie jak przyjeżdżamy i widzę że właściciele miziają moje psy (czytaj Shille - Seth się nie da) to wiem że w tym miejscu będzie nam dobrze i tak z reguły jest :loveu:
  5. :loveu:[quote name='evl']Daruniu, bardzo Ci współczuję całej sytuacji z tym chorym dziadem, ale widzę, że fizycznie już ok. Śliczna dziewczyna z Ciebie :loveu: a psiaki niesamowite... pozdrawiam :p[/quote] bardzo ci dziekuje za mile slowa i ciesze sie ze kolejna osoba odwiedzila nasza galerie:loveu:
  6. [quote name='Monia70']Mucha :loveu: aż serce ściska jej zmiana.Jej szczęście i własna miłośc po tylu latach :-(:loveu:[/quote] bardzo piękna metamorfoza, na stare lata swój własny domek :loveu:
  7. [quote name='Hala']Znalazłam Cie, znalazłam! :multi: A szukałam kontaktu do Ciebie. :)[/quote] cieszę się bardzo mam nadzieje że będziesz już tutaj stałym naszym gościem
  8. cieszę się bardzo że malutek jedzie już dziś :loveu: hahaahaha a on jeszcze nic nie wie o swoim lepszym nowym życiu....
  9. na pewno się trafią trzymam kciuki, gdybym nie pracowała w nieruchomościach też bym nie trafiła na tą ofertę.... niestety ciągły remont już mnie osłabia i mam nadzieję że do świąt się wprowadzę a psy będą miały gdzie hasać wiosną po ogrodzie
  10. oj wiem coś o tym że ciężko znaleźć takie mieszkanie, sama pracuję w biurze pośrednictwa w obrocie nieruchomościami i wiem jak jest ciężko, sama długo szukałam tego wymarzonego, w końcu znalazłam duże (63m) i co najważniejsze z ogrodem i miłymi sąsiadami, tak mi się wydaje, że są mili, ale dzielnica zapsiona wpełni co dom to pies na posesji:loveu:
  11. [quote name='zofia&sasza']Polecam przeprowadzkę na Żoliborz :evil_lol: Tu nie ma takich ćwoków. Stara inteligencja tu mieszka i zapsiona na ogół.[/quote] problem jest jeśli wynajmujesz mieszkanie, ale jak masz swoje własnościowe to problem praktycznie znika, no chyba że psy wyją cały dzień pod nieobecność właściela.... ale tak????
  12. [quote name='mar.gajko']Bezpieczny - owszem, u mnie - owszem, ale j anie domek - j aprzystanek w drodze do domku jestem. Zbadamy malutka, podkarminy. I ludzi poszukamy.[/quote] wiem wiem ale to i tak lepiej niż w przytulisku, śledzę watek od samego początku i tak wielkie ukłony dla ciebie że bierzesz malutka do siebie na czas rekonwalescencji
  13. cieszę się że malutek będzie bezpieczny w domku u ciebie:loveu:
  14. szybszy dziękuję że jesteś wiedziałam że mogę na ciebie liczyć
  15. [quote name='mortikia']Darunia, dzięki za pw. nie ma sprawy cieszę się że odezwało się kilka osób do których pisałam w sprawie sunieczki ;) razem może coś wymyślimy
  16. [quote name='kama_i_ja']Ale osoby zajmujące się huskymi nie będą mogłby zrobić pewnie nic innego oprócz zamieszczenia psa na forach/stronach tematycznych. Ja ostatnio pisałam w sprawie innego huskiego do Manu - odzew był natychmiastowy, ale polegał wlaśnie na powyższym. Więc nie wiem, sami decydujcie czy pisać. Huskymi zajmuje się też szybszy_od_dylizansu.[/quote] poczekajcie ja prześlę info do kilku osób z zaprzęgowców..... zaraz dam znać
  17. co do ciągniecia psów - fakt dwa psy potrafią bardzo mocno pociągnąć ale ..... w naszym przypadku Shilla nigdy nie szarpie i idzie zawsze przy nodze, a Seth faktycznie potrafi strasznie mocno pociągnąć dlatego chodzi od pewnego czasu w halti i to jest rozwiązanie na psa który szarpie - niezawodne!!! polecam, a co do prowadzenia psów - Seth jest porywczy i zawsze szuka zaczepki z innymi psami, a Shilla spokojna i opanowana w każdej sytuacji, bardzo mi pomaga przy Sethie bo potarfi do niego podrejść jak warczy na kogoś i go polizać albo zaczepić by zwrócil na nią uwagę.... ;) ona wrażliwa i potrzebuje ciszy i spokojnego tonu głosu,a Seth silnej ręki i bardzo stanowczego postępowania i to również można zrobić......trzeba poświęcić się psom jak chce się je mieć i żeby były z nich dobre psiaki to tak ajak z dziećmi....;)
  18. Wyjaśniam, że ja się cieszę, że mam dwa piesy (choć nie wybrałam sobie Neny, sama mi się przytrafiła), ale staram się dodać łyżkę dziegciu do beczki miodu :evil_lol:[/quote] oto to dokładnie się pod tym podpisuje w moim przypadku było tak ze ani Setha ani Shilli sobie nie wybrałam one same wybrały mnie jako przewodnika w swoim życiu nie myślałam że w tak trudnym okresie w swoim życiu pojawią się tak duże psy, najpierw Shilla, potem Seth 8 miesięcy później
  19. Jeśli czasem jest trudno z jednym psem, to co dopiero z dwoma.[/quote] nie jest ciężko jeśli osoba posiadająca psa ma go zsecjolizowanego, ja często puszczałam Shille naprzód na psa warczącego by załagodziła konflikt i zawsze to działało, zazwyczaj jest tak że one niewdają się w potyczki z psami, omijamy je spokojnie, czasem Seth powarczy, czy szczeknie, ale jest spokój, mój ton głosu i Shilli spokój sprawnie działają, ale tak jak powiedziała vena trzeba mieć pełną kontrolę nad psami i psy które mimo tego że się nawzajem pilnują i bronią są grzeczne i co najważniejsze MUSZĄ SŁUCHAĆ WŁAŚCICIELA! ;) Fakt Seth nie lubi innych psów, ale to też nie zasada, bo są psy które mijamy, on szaleje jak szczeniak i się bawi, ale dla nas to nie problem przejsc na drugą stronę ulicy by nie doszło do konfliktu ;) jak się chce to można..... i również mieszkamy w mieście, jak ktoś nie umie poradzić sobie z jednym psem to faktycznie nie powinien brać drugiego ;)
  20. piękny psiak faktycznie jesli jest jakakolwiek możliwosc na dom dla niego warto próbować
  21. justynko ściągnij może również info to z poprzedniego postu gdzie piszesz o niej bo się zorientuje i pozbedzie psa
  22. [quote name='jusstyna85']Co można zrobić :([/quote] wiem, słyszałam że ta osoba jest na dogo :shake: tak bardzo mi szkoda tej suni jest piękna i bez naszej pomocy będzie maszynką do rodzenia dzieci
  23. tutaj u nas na szczęście Shilla jest bardzo opanowana i mimo bulgotania Setha nie daje się sprowokować ona prawie zawsze chodzi bez smyczy i nie startuje do innych psów, nie warczy, po prostu na nie kompletnie nie zwraca uwagi, a Seth tak jak mówisz robi dokładnie to co twój samiec - ostrzega i mnie i Shille w sytuacjach dla niego niebezpiecznych:roll:
  24. [quote name='AngelsDream']No właśnie - bronią się, ale czy zawsze zasadnie? I w sumie czemu to pies podejmuje decyzję, że ma się przed czymś bronić? A kolejna sprawa - z tego co pamiętam Seth nie byl puszczany luzem, to nadal obowiązuje?[/quote] tak zasadnie się bronią, jak pies leci na nas z zębami to dlaczego mają stać bezradnie???? nie atakują bezzasadnie. Seth jest znacznie silniejszy od Shilli i broni po prostu stada, jak czuje że jest ono zagrożone, Seth faktycznie nie był puszczany, ale to się zmieniło bardzo się do nas przywiązał jest odwoływalny i teraz w różnych sytuacjach jest puszczany, niezawsze (czytaj nie w lesie) ale dość często, ale znowu to nie ten temat jak w tytule, zapraszam na naszą galerię tam możemy o nas porozmawiać tutaj szkoda zaśmiecać wątek ;)
  25. [quote name='AngelsDream']A teraz kolejna sprawa - czy nie wydaje się wam, że pary mieszane [pies, suka] to jednak nie zawsze dobry pomysł? Łatwiej się dogadają, ale co z zachowaniem samca wobec samców i analogicznie suki? A może to nie ma znaczenia i duet jednopłciowy to podobny kłopot?[/quote] ja może wyjaśnię tak - gdyby Seth był moim pierwszym psem pewnie bym się nie zdecydowała na drugiego, bo jest on trudnym psem , ale na szczeście ja miałam pierwszą Shillę, która jest typowym psim aniołem, z która nie ma żadnych problemów, ja mam parkę psów i dogadują się świetnie, na spacerach bronią się wspólnie przed innymi psami , jak jakiś psiak pokazuje nam zęby.... Seth jest wykastrowany, Shilla nie i jak ma cieczkę faktycznie bardziej jej broni i jest jeszcze bardziej nadpobudliwy w tych dniach, ale wszystko jest do przetrwania, nie wyobrażam sobie żeby jeden z moich psów był teraz sam, jedzą razem, śpią, wychodzą na spacery.....ja naprawdę widzę prawie same plusy posiadania dwóch psiaków
×
×
  • Create New...