-
Posts
2504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darunia-puma
-
coś strasznego co się z tymi ludźmi dzieje to prawda że zwierzęta są bardziej humanitarne zresztą nigdy nie miałam co do tego żadnych wątpliwości ludzie to potwory!!!
-
rany boskie czy ona ciągnęła ten wózek na obroży...????????????
-
w sierpniu droga weszko jadę znowu na 8 dni dopiero wróciłam 15 czerwca znad morza nie mogę się od niego uwolnić ..... tak bardzo dobrze się tam czujemy że byliśmy na 23 dni w kwietniu i maju , potem na 5 w czerwcu i nasz tydzień poślubny też bedzie w niechorzu wszystkim polecam pensjonat u Tomasza cudo , cudo pokój z łazienką i 30m2 taras wychodzący z pokoju dla Aniołków..... atmosfera cudowna rodzinna....30m od pensjonatu plaża z tarasu widać morze...oj ale się znowu rozmarzyłam
-
okey w takim razie wstawiam zdjęcia ogrodu [IMG]http://i40.tinypic.com/mj8qb7.jpg[/IMG] i oto nasz ogród może nie jest zbyt duży bo tylko 200m2 ale dla nas zawsze coś [IMG]http://i39.tinypic.com/ele64i.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2dqisrp.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/24y0n48.jpg[/IMG]
-
a to nasza kuchnia w której właśnie w tej chwili robi się perliczka w sosie ..... nie musze mówić co wyprawiają psiury pod kuchenką .... [IMG]http://i43.tinypic.com/33y2545.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/974485.jpg[/IMG] i z innej perspektywy nasz duży pokój [IMG]http://i44.tinypic.com/331mvpc.jpg[/IMG] mały pokój ulubione miejsce aniołów [IMG]http://i44.tinypic.com/qzqa3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2nr35tj.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2dgolqa.jpg[/IMG] i przedpokój nary żebyście widzieli jak są załatwione ściany przez Anioły jak pada deszcz wytrzepują z futra wodę i właśnie to na przedpokoju..... [IMG]http://i39.tinypic.com/2rzvtaa.jpg[/IMG] i jeszcze jedno zdjęcie sypialni się przyplątało [IMG]http://i40.tinypic.com/o7qe0y.jpg[/IMG]
-
Shilla pozuje do zdjęć a za nią sztormowa pogoda i piękne widoki... [IMG]http://i42.tinypic.com/r1mrt4.jpg[/IMG] A tutaj już nasze mieszkanko najpierw sypialnia - no i oczywiście Anioły na łóżku, a co najlepsze że one z nami śpią w nocy... dobrze że łózko ma 200x220cm [IMG]http://i41.tinypic.com/2d8qafq.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/o8rmme.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2gtauz9.jpg[/IMG] a tutaj jest salon ze ścianą ceglaną podświetloną halogenami no i nasze ukochane kanapy.... [IMG]http://i42.tinypic.com/2eeblo8.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/j7x150.jpg[/IMG]
-
nigdy wcześniej nie poznałam nikogo tak bardzo ciepłego i dobrego jak Artur. Jest moim wsparciem i wiem że niewielu innych mężczyzn na jego miejscu po prostu odpuściłoby sobie moje problemy ..... mam wyrzuty sumienia bo buduję swoje szczęście na nieszczęściu MArka i tyle czas pewnie zaleczy moje rany.... Artur widzi jak się czuję i w tych właśnie momentach jest wspaniały.... kocham go ale potrzebuję czasu na zaleczenie swoich ran w sercu , bo Markowi tak niewiele brakowało do szczęścia ..... a Artur każdego dnia zdobywa coraz więcej miłości, ciepła aż pewnego dnia będę w stanie całkowicie zamknąć tamten etap w swoim życiu i powiedzieć: " teraz jestem szczęśliwa ze swoim mężem w naszym mieszkanku z naszą dzidzią i oczywiście moimi ukochanymi futrami"
-
dzień dobry moje kochane dziewczynki dziś wstał kolejny nowy dzień.... jutro jadę do Pudliszek ( wstępnie miał być Poznań) po sukienkę.... ale jakoś mi tak smutno na serduszku, mam stany melancholii i nie umiem sobie z nimi radzić.... Shilla leży teraz wtulona we mnie całym swoim ciałkiem, Seth na łóżku udaje że go nie ma wlazł pod kołdrę i gra głupa.... tak bardzo je kocham ..... przeslę dziś jeszcze zdjęcia z mieszkanka
-
dziękuję za te słowa wsparcia, nawet nie wiesz ile ona dla mnie znaczą jestem tutaj sama ( no nie do końca bo mam Artura) ale nie mam osoby która by mnie zrozumiała dziękuję i na pewno się odezwę na gg mój numer to 11329437 jakbym się odezwała to tak na przyszłość będziesz miała mój numer i jeszcze raz dziękuję
-
sacret piranha to co napisałaś było tym czego potrzebowałam.... czuję się jak małe dziecko które uczy się dopiero chodzić .... wstaję i znów upadam, robię jeden krok w przód i 3 w tył.... często mam ochotę wsiąść w samochód i pojechać do niego.... wrócić... ale wiem że mam Artura że jemu pękłoby serce.... że mnie kocha i pomaga w tych chwilach ..... a ja... nie potrafię żyć tym co mam teraz tylko żyję jeszcze poprzednim życiem chorując właśnie na ten diabelny markoholizm.... wiem że mam obok siebie cudowną osobę której muszę się nauczyć , nauczyć się ją kochać i dać tyle z siebie co w poprzednim związku czyli calą swoją duszę.... daję mu miłość, ciepło, dobro ale ja sama wiem że to jeszcze nie to samo - nie daję mu wszystkiego co mogę muszę najpierw się wyleczyć i wtedy zacząć życ od nowa!!!