Jump to content
Dogomania

darunia-puma

Members
  • Posts

    2504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darunia-puma

  1. [IMG]http://i39.tinypic.com/2cdhobc.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2cj21t.jpg[/IMG]
  2. A oto Antoniuszki [IMG]http://www.dogomania.pl/http:/http://i44.tinypic.com/21dplcy.jpg[/IMG][IMG]http://i44.tinypic.com/21dplcy.jpg[/IMG]
  3. Vege dziękuję kochana, ostatnio byliśmy na wystawie psów i wszyscy mówili : " popatrz jakie wilki" hihi my widzimy w nich nasze ukochane Anioły.... Na początku mieliśmy tylko Shillę, potem Setha, następnie Joshi, Keyshę, Mishę i ostatnio od dwóch tygodni Carino... nasze stado rozrasta się w strasznym tempie...
  4. [quote name='bira']Rozbroiło mnie to zdjęcie :-)[/QUOTE] dzięki Słońce miło to słyszeć :evil_lol:
  5. A to Misha kot znaleziony koło supermarketu biedny mały i samotny [IMG]http://i43.tinypic.com/o8v5zp.jpg[/IMG]
  6. A teraz Joshi wzięta od kobiety, której uciekła kotka w rui i chciała się pozbyć " problemu" jak ją brałam : [IMG]http://i40.tinypic.com/10h3qeq.jpg[/IMG] i teraz : [IMG]http://i41.tinypic.com/206oobm.jpg[/IMG]
  7. to teraz dalej - Keysha głucha koteczka znaleziona w deszczu bez mamy, którą chwilę wcześniej zabił samochód [IMG]http://i42.tinypic.com/osh9w4.jpg[/IMG] a teraz wygląda tak [IMG]http://i44.tinypic.com/etgxeq.jpg[/IMG]
  8. No to po przestudiowaniu jak się wkleja zdjęcia próbuję zobaczymy czy dam radę ... [IMG]http://i39.tinypic.com/23syooi.jpg[/IMG] Hurra jest umiem - ten mały Amstaff to Carino ma 7 tygodni
  9. [quote name='wieso']do zdjec potrzebny jest link, ja swoje podlinkowuje w picmirror a potem kopiuje link i klikam na ikonke z drzewkiem, otwiera sie okienko i tam wpisuje link......tak ja robie..... u Was jest chyba inny program do podlinkowania ale nie wiem dokladnie jaki :( .....pozdrawiamy :)[/QUOTE] kochana dziękuję za odpowiedź. Tak bardzo chciałabym się z Wami podzielić moim stadkiem, a może juz stadem? :evil_lol:
  10. Witam, was wszystkich cieszę się że jestem z powrotem z wami, ale nie umiem niestety wstawić Wam zdjęć całej szóstki. Proszę Wam o pomoc mam mnóstwo zdjęć Shilli i Setha oraz pozostałej czwórki pociech...
  11. Wieso kochana jak dobrze Cię słyszeć. Tak to prawda za mną strasznie ciężki czas tym bardziej że nawet mój były narzeczony nie wytrzymał ze mną i moją chorobą i odszedł...aahhh nie chcę pisać o smutkach. Moje stadko się powiększyło oprócz moich ukochanych Antoniuszy mam jeszcze 3 koty i nowy nabytek małego 7tyg. Amstaffa.... nie pamiętam jak się wkleja zdjęcia może mi pomożesz? Nie wiem również czy mogłabym skopiować swój dawny banerek?
  12. W pierwszych słowach do Was wszystkich PRZEPRASZAM ... Muszę się wam przyznać popadłam w silną depresję jestem od tego czasu cały czas na silnych lekach przeciwdepresyjnych, mam swojego psychoterapeutę, nawet dziś u niego byłam... nienawidzę tego, ale nie umiem poradzić sobie samodzielnie z własnym życiem... nie miałam siły na nic nawet na to by się ubrać i wyjść z domu, na to by zjeść posiłek....jestem po próbie samobójczej proszę wybaczcie mi za tą straszliwie długą ciszę... Jeśli macie ochotę proszę napiszcie mi co u was, tak bardzo tęsknię za Wami...
  13. byliśmy wczoraj o 17 w Jakuszycach na psich zaprzęgach i powiem wam że jak co roku była to świetna impreza tym razem okazała się niewypałem, organizatorzy nie postarali się o otoczkę która była zawsze na tych zawodach, można było napić się gorących napoi, kupić pamiątki z psich zaprzęgów, było miejsce dla publiczności tym razem było ciemno, zimno tylko start i meta......... więc nie za fajnie...... choć i tak dech zapierają wyjące, piękne psy północne....niestety dla nas skończyło się krzykiem i moim płaczem bo po 1h imprezy Shillunia upadła mi i nie mogła się podnieść szybko wzięłam ją na ręce, mąż pobiegł do samochodu z Sethem i musieli po nas przyjechać a ona ........... była taka wystraszona, widziałam w jej oczach przerażenie, nie wiedziała co się dzieje...a ja wyłam jak bóbr i biegłam z nią w stronę auta...... ludzie z psich zaprzęgów chcieli mi pomóc bo ona waży około 40kg i uwierzcie nie wiem skąd miałam siłę by ją nieść to chyba nerwy..... dziś byłyśmy na spacerze i już po 15 minutach zaczęło się z nią znowu coś dziać..... w poniedziałek po powrocie dzwonię do wetki i umawiam się na spotkanie......... jestem załamana tym co się z nią dzieje, wiem że to wszystko dzięki jej "poprzedniej właścicielce" która zimą na całe dnie i noce trzymała ją pod blokiem nie wpuszczając jej do mieszkania.......... zdjęć nie mam z psich zaprzęgów neistety mam kilka fotek ze szklarskiej z psami, może jutro jeszcze porobię troszkę, niestety zostałam sama w szklarskiej bo mąż wrócił do wałbrzycha i nie mam samochodu, więc pozostają krótkie spacerki z Shillunią i Sethem. Ale mam dla was świetną kwaterę jakby ktoś chciał na wypad z psami - Szklarska Poręba - Jeleni Róg cud miód i orzeszki możecie mi wierzyć wspaniali ludzie, miejsce, pokój 30m2 z osobnymi kanapami dla psów, widok z okna na całą miejscowość.......i tanio!!! 45zł za osobę/dobę polecam
  14. Przepraszam wszystkich za brak jakichkolwiek oznak życia z mojej strony niestety życie osobiste mi się posypało ( a może tylko mi się tak wydaje? ), do tego Shillunia bidulka z tymi swoimi łapkami.....do tego ten lokal i pieniążki z urzędu..... wszystko na raz a dla jednej osoby to za dużo...... Jeszcze raz przepraszam i życzę wszystkim swoim kochanym ciotkom i wujkom samych pogodnych chwil w nowym roku, pociechy z dzieciaków również tych czworonożnych........ A Ty wujaszku QQK na drugi raz wal śmiało z tymi telefonami przydałaby mi się życzliwa dusza choć chwilkę przez telefon..... dziękuję wam za troskę jesteście wspaniali .......... musiałam wyjechać żeby odpocząć jestem w szklarskiej porębie na psich zaprzęgach, dziś o 17 start!!! Będą na pewno zdjęcia ale to dopiero w poniedziałek bo nie mam kabelka do aparatu
  15. wspaniałe wieści jestem szczęśliwa z nowych wieści dziewczynki wielki szacunek dla was
  16. dziękuję Wiesiu ..... jest mi strasznie z tym źle siedzę w domu chora, mam za dużo czarnych myśli do tego moja Shilla..........za dużo jak na raz..
  17. biedaczek nasz kochany bez względu na to czy kita jest czy też nie wygląda przepięknie , szkoda maluszka że tyle wycierpiał i to niepotrzebnie , słyszałam że psy często rzucają się do kudłatych ogonów swoich rywali tym bardziej że nasz Aresik musiał kitę włożyć przez kraty do boksu obok ........ mój boże jaki ból.........
  18. no mam złe wieści kredytu nie dostanę...... dosłałam pismo z urzędu pracy że skończyły im się finanse, jestem załamana podobno kolejne środki na ten cen będą dopiero między lutym a marcem..... a największy problem to taki że babka która miała mi wynająć lokal wypięła się na mnie i tyle powiedziała że nie będzie czekała aż do lutego....... więc siedzę załamana w domu, w lutym ponownie złożę dokumenty ale nie mam teraz lokalu ... zawsze coś jest nie tak
  19. musimy zacząć intensywne poszukiwania nawet domu stałego dla naszej dziewczynki
  20. witam cioteczki kochane i naszego Weronka pięknotka zazdroszczę cioteczko piecyka zwierzęcego hahahaha no sama nie narzekam przy dwóch psach klonach i dwóch kotach klonach............ ale futerko Weronka .............pełen szacunek no no
  21. kochany Aresiku bardzo się wszyscy cieszymy że masz już swoją "pierwszą" bezpieczną przystań
  22. to może faktycznie pomału szykujmy się do ogłaszania naszego "labkowego" hahaha może faktycznie trzeba go jeszcze podkarmić i oswoić ale najważniejsze że nie okazuje agresji na tle strachu tylko się kuli.... będzie dobrze, ja miałam kiedyś sukę ze schroniska wzięłam ją jak miała lada dzień iść do uśpienia bo miała przetrącone tylnie nogi i wielki wrzód na pyszczku......... reagowała agresją na dotyk, bała się potwornie ludzi, najbardziej mężczyzn........... ale z Fuksikiem będzie znacznie lepiej
  23. kochani nie było mnie ostatnie dni ale widzę że z Icusiem same wspaniałości ............. Dziśka kochana czy ta weterynarz to nasza ukochana wałbrzyska Sylwia Skwira....?? Nasz tz. moich futerek anioł stróż
  24. Biedna suńka mam nadzieję że rana szybko się zagoi i mała stanie na nogi jest piękna szybko znajdzie domek trzymam kciuki
  25. oj Goniu na pewno jeszcze przyjdzie taki dzień gdzie będziecie razem biegać i bawić się radośnie trzeba jej widocznie jeszcze czasu, moja Shilla ( według mnie jest psem autystycznym, wystraszonym...) mimo tego iż jest u mnie 3 lata..........
×
×
  • Create New...