-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
Collie-młody , cudny, kochany, JUŻ W NOWYM DOMKU :)
dunia77 replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Wrzuciłam linka na wątek collie w potrzebie, na pewno ktoś się odezwie. Dziwne, że nikt go nie szuka :shake: -
Następny kolaczek w potrzebie - może ktoś potrafi pomóc? [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105562[/url]
-
Dziękuję za zachęcenie mnie do poczęstowania psa papryką - ale się zajadał :crazyeye:
-
Czy musicie wszystko brać aż tak na serio? :cool3: Mieszkam w jednym największych amerykańskich miast i ani razu nie widziałam "na codzień" ufarbowanego psa (tylko raz pudliczkę z różowymi pazurkami :evil_lol:). Psy farbuje się dla zabawy, na festyny, na konkursy przebierańców i inne takie. Oczywiście podczas konkursów groomerskich! Na jednym zdjęciu jest podpis, że chodzi o wielkanocną paradę psów w Kalifornii - jedno z najfajniejszych psich wydarzeń w roku podczas którego zbiera się $$$ na bezdomne psy. Tak to jest kiedy ogląda się zdjęcia bez kontekstu. :roll: Co do szkodliwości: większość stylistów używa zmywalnych farb, coś w stylu farbek, jakimi farbuje się jajka wielkanocne (często dopuszczonych też do używania do produktów spożywczych). [SIZE=1]Disclaimer: Nie, nie farbuję mojego psa[/SIZE] :razz:
-
W sobotę jesteśmy umówieni na test instynktu - mam nadzieję, że tym razem nic nam nie stanie na przeszkodzie... Już się nie mogę doczekać :loveu: I będzie filmik :evil_lol:
-
Właśnie - a coś z tym alternatywnym stowarzyszeniem się ruszyło? Bo w sumie nie wierzę, że pod aktualnymi rządami coś się w schronie zmieni... Czy opcja "przejęcia" schronu przez naszych ludzi :razz: jest w ogóle realna? Tak jak pisała emilia, wsparcia wszyscy udzielimy, ale ktoś musi się poświęcić na miejscu... Ludziom z Sary nie zależy na tych psach. Nie mówię, że kasa leży na ulicy, ale np. w takim konkursie krakvetu czy przy kwestowaniu mogli by się postarać. Prowadzenie schroniska to w końcu działalność non-profit oparta w dużej mierze na darowiznach, ale do tego trzeba mieć serce, a nie wyobrażać sobie, że to taki świetny "byznes" :shake:
-
Tu gdzie mieszkam nie ma kleszczy (poza plagami raz na parę lat), ale kiedy byliśmy w grudniu na Florydzie, to znaleźliśmy chyba w sumie ze trzy, jak łaziły po Spykerze. Żebyście je widzieli :crazyeye: Chyba z pięć razy takie jak te w Polsce :crazyeye: Bleeeeeeh :roll: Poza tym wydaje mi się, że w Polsce jest teraz więcej kleszczy. Dawno temu mieliśmy ONka i chyba nie miał nigdy w życiu kleszcza, a Matrix rodziców (mix husky) potrafił przynieść i 10 (!!!!!) z jednego spaceru, jeśli nie był zakroplony.
-
A my mamy traumatyczne wspomnienia z jedną z zabawek z petstages :cool3: O taką: [url]http://www.petstages.com/toyprod.asp?case=146[/url] Spyker w moment przegryzł jedną z tych taśm, na których wiszą kulki... Zauważyłam to i chciałam mu zabrać, żeby się tą kulką nie udławił, a on zwiał pod stół :mad: (to było jeszcze w czasach, kiedy posłuszeństwa nie mieliśmy opanowanego :evil_lol:). Ja za nim, a kulki już w pysku nie ma... Oczywiście spanikowałam i już miałam pędzić do weta, kiedy postanowiłam, że jeszcze raz poszukam pod stołem... i kulka się całe szczęście znalazła. Uffffff :cool3: W każdym razie, nie polecam tej zabawki żadnemu psu... Spyker nie jest niszczycielem, ale ta była wyjątkowo nieodporna ;)
-
Nie, nic się nie płaci. Wiele osób (nie wiem, czy większość) wpłaca darowiznę na park 1-2 razy do roku. Mamy organizację, która patronuje wszystkim psim parkom w Houston, i to oni koordynują tą działalność. http://www.houstondogpark.org/ Nie wiem, jak to wygląda w innych miastach - byliśmy w dwóch psich parkach na Florydzie i też były za darmo.
-
Ten park jest jak na razie najnowszy i chyba najbardziej wypasiony w moim mieście :cool3: Houston jest w ogóle fajne pod tym względem, jeden z naszych parków wygrywał konkurs na najlepszy psi park w USA kilka razy z rzędu :multi: Co najważniejsze: parki nie powstają defaultowo, ale są efektem lobbingu psiarzy, aktualnie jestem minimalnie zaangażowana w powstanie nowego parku na południu miasta, więc widzę, jak to wygląda... Kilka zdjątek z parku: Staw do pływania w części dla małych psów: Tak wygląda ogrodzenie, ze "śluzą": Są też wiaty, w których można schronić się przed słońcem i deszczem, albo po prostu spotkać się na plotach :cool3:
-
Mój pies też jest z tych lękliwych... co prawda nie aż tak jak opisujecie, ale jednak. Dla mnie najtrudniejsze było to "nie cackanie się" z psem... musiałam sobie wytłumaczyć, że rozczulanie się nad nim i chronienie go przed wszystkim to właśnie ślepy zaułek... Kiedy to naprawdę przetrawiłam, to z psem poszło już z górki... Trzymam kciuki, nie będzie łatwo, ale na 100% się opłaci.
-
Też czytałam o tym szkliwie... Ta piłka jest w stylu tenisowej, ale specjalna dla psów - powłoka jest inna niż typowa piłka tenisowa. No i jest znacznie mniejsza - taka normalna to się Spykerowi ledwo w paszczy mieści :evil_lol: Co do rozmiarów Spykera, to już kilka razy słyszałam podobny komentarz :lol: My sami często zapominamy, że jest taki maluni - 7.5 kg aktualnie :evil_lol:
-
Psi park c.d. Nie lubię nawiązywać nowych znajomości... :roll: Taki sobie jestem Spykuś :loveu:
-
Sobotni wypad do psiego parku :lol: Truchcikiem... W pozycji wystawowej :cool3: Nasze mini-agility No kopnij wreszcie tą piłkę! Wizyta w barze :evil_lol:
-
No i mam zagwozdkę ze szczepieniami :roll: Na wściekliznę szczepionka na pewno będzie, bo pies ma nieznaną przeszłość, a potem co trzy lata. Na kaszel kennelowy też (ta do nosa, mieszkam w USA), bo Spykun się hoteluje od czasu do czasu, i do przedszkola też chodzi... Co do reszty, to nie jestem przekonana, żeby trzeba było szczepić co roku... ale tutaj większość wetów jest tak zmanipulowana przez przemysł farmaceutyczny, że właśnie to zaleca. A po drugie, większość hoteli, groomerów, pet sitterów itp. nie przyjmuje psów bez corocznego DHLPP :shake: więc moje przekonania są i tak o d*** obić :roll: Do kitu to jest. Szczepicie psy co roku na tą nosówkę itp???
-
GrubbaRyba, ja wiem, klatka nam się źle kojarzy... ale co będzie, jak ona zeżre coś trującego? Albo się zadławi? Albo przegryzie kabel? Albo coś ciężkiego na siebie zrzuci? A Ciebie nie będzie w domu? Pies-demolka nie jest tylko zagrożeniem dla sprzętów (to da się przeboleć), ale i dla samego siebie... Co do klatki - moja sąsiadka ma pudliczkę miniaturkę. Mała miała przez całe lata lęk separacyjny, próbowali wszystkiego, aż w końcu behawiorysta doradził im klatkę. Po fazie przyzwyczajenia problemy skończyły się... kobieta mówiła, że nie mogła uwierzyć własnym oczom. Żadnego wycia, ślinienia się, piesek śpi albo gryzie kostkę. Wiele psów jest poddenerwowanych mając do dyspozycji całe mieszkanie, a wycisza się w klatce. Nie mam pojęcia jak to działa, ale działa.
-
Lamia ma swoich ludzi i dom! A ja... mieszane uczucia...
dunia77 replied to halbina's topic in Już w nowym domu
A może za jakiś czas umówisz się z ludźmi? Obejrzysz i obfocisz psa?... Myślę, że jest OK... Z tego co ostatnio widzę na dgm, jak się komuś pies nie spodoba to oddaje góra za dwa dni... :shake: -
Płoszka - lękliwa, potrzebuje cierpliwego opiekuna, 5 lat, Cieszyn [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74433[/url] [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/500/tndscf7064gr0.jpg[/IMG]
-
Większość ludzi "modeluje" szelciaki, np. łapki i okolice uszu. Chodziliśmy do groomerki, aż się niespodziewanie wyprowadziła, a na jej miejsce przyszła inna, która opitoliła Spykusia :roll: W sumie wyszło mu to na dobre, bo ma bardziej gęste futerko, ale już nie będziemy ryzykować :cool3: Kupiłam sobie nożyczki groomerskie (3 pary...) i np. już zrobiłam łapki i przerzedziłam mu te "spodenki" z tyłu - moim zdaniem wyszło ok. Ale tak ogólnie to nadal planowo zarastamy :evil_lol:
-
[quote name='Bogna'] A co jeszcze polecacie z polskich książek? Nie ma nic więcej zaawansowanego?[/quote] Bogna, a znasz już książki, o których wspomniała moon_light? Np. Corena? Co do Pryor, właśnie czytam "Don't shoot the dog" (też chyba była przetłumaczona na polski?) i książka jest całkiem fajna. Ale zniesmaczyło mnie to, że autorka przyznała, że uśpiła kota, bo sikał jej na kuchenkę? :crazyeye: :shake:
-
[B]Czaruś[/B] - 3 lata, [B]Orzechowce k. Przemyśla[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102308[/URL] [IMG]http://images33.fotosik.pl/87/2b64bdc3ec5ba85b.jpg[/IMG]
-
[B]Fistaszek[/B] - yorkowaty, maleńki, spokojny, nauczony czystości, [B]Warszawa[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104921[/URL] [COLOR=Red]MA DOM !!![/COLOR] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/3631/fistaszek2ll4.jpg[/IMG]
-
[B]Groszek[/B] - w typie cairn terriera, bardzo żywiołowy, lubi się bawić, senior, [B]Rzeszów[/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104213[/url] [IMG]http://images26.fotosik.pl/10/82de0bb10341d2f1.jpg[/IMG]
-
:placz: :placz: :placz: Człowiek tylko się z czegoś ucieszy, a tu następne nieszczęście...