-
Posts
2911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Goś
-
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Oj dziewczyny, to wszystko to jeszcze bylo nic. Ludzie się ewidentnie dopiero rozkręcali... Dzisiaj facet napisał do mnie, że chce psa spowrotem!!!!!!! :-o:angryy: No szlag mnie z miejsca trafił...także na siebie, że nie dałam im od razu do podpisania zrzeczenia się psa...:wallbash: Zatęskniło im się kurrrrr.... :angryy: Oj nie mam czasu pisać w szczegółach, i sił też już nie mam... Ale połowę dzisiejszego dnia kombinowałam jak to zorganizować, żeby mnie facet nie oskarżył o kradzież psa... Na szczęście mamy jednak TOZ i fajne Panie inspektor :diabloti: = psiak zostaje z nami i niech koleś tylko spróbuje podskoczyć! :mad: Jednak co się nastresowałam i natraciłam czasu to moje :/ No i cały czas strasznie sie martwiłam o Benia :shake: Naamahs mówi, że warczy w dziwnych...właściwie nijakich domowych sytuacjach... a jak dzisiaj chciała go pogłaskać kiedy stanął przednimi łapkami na biurku, to aż cały zesztywniał ze strachu... myślał, że dostanie... :diabloti::angryy::shake: Zaraz się wreszcie zabiorę za rozsyłanie tych próśb o wizyty, bo przez to całe zamieszanie ze spanielami (bo są dwa kolejne, ale to już zupełnie inna hidtoria - zaraz otwieram wątek) nie miałam nawet na to czasu... Natomiast z przyszła właścicielką jestem w super kontakcie :) -
Przepraszam jest i mail i zdjęcia! Ale od wczorajszego wieczora mam jeszcze bardziej zakręcony czas niż zwykle... i nie mialam czasu nawet na kompa siąść jak należy. Oto mail: [I]"Witam Pani Gosiu A więc od początku, Cezar podróż zniósł znakomicie, był taki dzielny. Do domku wróciliśmy o godz.22,30 więc wszyscy padliśmy , no prawie wszyscy tylko nie Pan C. Z samego ranka to jest o godz.6,30 już byliśmy na spacerku, calutki dzień Cezar był na dworku, a odbywało to się tak drzwi od domu były otwarte a cezar jak chciał to był w domu a jak nie to bez problemu wychodził na podwórko. W porze obiadowej pojechałem do Gorzowa ,po pół godziny żona dzwoni i mówi, że Cezar tak piszczał za mną ,i faktycznie jak przyjechałem to radość była niesamowita. Teraz jak piszę ten list to psiak leży i odpoczywa po całym dniu wrażeń, myślę ,że będzie dobrze. Załączam zdięcia i pozdrawiam. Ps. Pozdrowienia dla Pani Marty"[/I] Tak, że pani Marto ma pani posdrowienia ;) Wygląda na to, że Cezary jeszcze ząbków nie pokazał. Ale może jak ma teraz wreszcie odpowiednią dawkę ruchu to też mu emocje opadną i nie będzie mu tak odbijać.... I zdjęcia: [IMG]http://i42.tinypic.com/262mfxh.jpg[/IMG] Jak widać dziewczynka ma jeszcze głowę, więc znaczy się jest dobrze :evil_lol::eviltong: [IMG]http://i39.tinypic.com/28032mw.jpg[/IMG]
-
Leon znowu stracił dom!!! Jest w DT. Potrzebne pieniądze i Dom STAŁY! MA DOM.
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Ano dobre masz Asiu wyczucie, bo Leon ma hotel opłacony do 04.05. ALE w środę już dokładnie umówię się z przyszłym domkiem na wizytę przedadopcyjną na długi weekend i Leonek powinien zostać odebrany na styk ;) A w ogóle to mam kilka nowych super zdjęć czarnucha - wkleję później, jesli nie padne w końcu przy tym kompie... ;) -
Piękny SPANIEL Czarek.. Energiczny psi elegant JUŻ W DS!
Goś replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
No kicia powoli odpuszcza... A Czaruś (w sumie teraz został Miśkiem) - żałujcie, że go nie widzieliście na spacerze! :lol: Poszedł z nami na dogomaniackie spotkanie. Ależ z niego szczęśliwy psiak, mowię Wam. Pychol cały czas mu się uśmiecha, pląsa radośnie jak jakaś sarenka i cały czas za swoim nowym państwem się rozgląda :loveu: Pilnuje ich jak oczka w głowie:multi: A oni nie mogą się nim nazachwycać. Jak tylko dostanę zdjęcia ze spacerku, to tu wstawię. Tylko o dziwo Czaruś wody nie lubi...wszystkie spaniele(i nie tylko) pływały, a Misiek chasal na suchym lądzie... I czego to on jeszcze nie lubi...ach oczywiście - sznaucerów olbrzymów :roll: Był z nami jeden, o imieniu Domel i Czarek uwiesił się biedakowi na brodzie!:mad: Ale po krótkiej interwencji ze strony Rafała, puścił zdezorientowanego olbrzyma ;) A poza tym to szczęście i słodycz w czystej postaci! :loveu::loveu::loveu: Hehe i za smaki, maluch już przy nodze swojego Pana chodzi :cool3: No po prostu Bomba - tym razem bez pudła... Wręcz strzał w 10 z tą adopcją :multi: -
Dziękować, dziękować. No pisałam co myślę... Byle tylko podziałało :roll:
-
Zrobiłam allegro... chyba najbardziej nieestetyczne ogłoszenie jakie kiedykolwiek zrobiłam, ale allegro szaleje i nie daje niczego zrobić tak, jak ja chcę... Nienawidzę allegro! :angryy: [url=http://www.allegro.pl/item620482658_po_prostu_1_5roczny_pies_ideal_czeka_na_dom.html]Po prostu 1,5roczny PIES IDEAŁ - czeka na dom (620482658) - Aukcje internetowe Allegro[/url] No to zaczynamy rozgłaszać i szukamy dobrego domku!!! Najlepszego domku!
-
Jak się nie wyrobicie na czas to też wpadnijcie... zmotoryzowani jesteście, to nas przecież dogonicie :razz: No i właśnie...z czwórką, a nie we czwórkę :eviltong:
-
Leon znowu stracił dom!!! Jest w DT. Potrzebne pieniądze i Dom STAŁY! MA DOM.
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
W majowy weekend? Tak im pasuje, bo ten tydzień koleś ma potężnie zawalony pracą, a wszyscy chcą być w domu podczas wizyty. Zresztą ja też tego oczekuję. Muszę to jeszcze zgrać ze zdaniem ;) Benka i jakiś środek transportu dla nas skolować i możemy ruszać :bigcool::bigcool: -
Pojechali :bigcool: Nowiuśkim merolem 8) Na szczęcie Cezar zachowywał się przyzwoicie! Dałam każdemu do łapy pasztet i kazałam karmić :eviltong: Bo chwile przed wyjściem miałyśmy z Naa stresa, bo zaczął skakać do mnie i do Krzyśka - taki mu się agresorek włączył...Tak, że miałyśmy nieco pietra jakie zrobi to pierwsze wrażenie. Ale było ok. Cała rodzinka przyjechała :lol: jeszcze z jakimś dziadkiem sciągniętym po drodze... I powrót też mają fajnie przemyślany, bo najpierw jadą do rodziny do Kątów Wrocławskich i tam się Czarosław wybiega w ogrodzie i dopiero po kilku godzinach ruszą dalej. Ciekawa jak im minie podróż z tym dzikusem :roll: Ale nic no - ostrzegałam, że pies lata po całym aucie :eviltong: Także teraz pozostaje nam czekać już tylko na wieści z domu...
-
No więc na razie na spacerek piszą się: -ja z 3psami (Frytką, Fazą i Benkiem - kolejny oddany spaniel) -Karolina i Rafał z Czarkiem -Olinafm z Cujo -Uru z Focusem -Naamahs z Blanche i Perłą -Mariusz z Werą i co? i to wsio? gdzie Was wszystkich wcięło? Taka piękna pogoda jest...
-
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
No koszmar! Ale jutro go od nich zabieram :multi: Właśnie Cezar2 zwolnił miejsce w tymczasie, to wstawimy na jego miejsce Benka... Ufff...może się psiak nieco wyciszy przed wyjazdem do nowego domku...:shake: -
W porównaniu z takim tymczasem, to każdy domek wypada blado ;) A tak serio, to przyznam się, że po cichu strasznie żałuję, że to tylko DT... No bo po prostu nie wyobrażam sobie dla niego lepszego domku... Szczególnie, że ja go nie mogę zabrać :eviltong: ;)
-
Za to byłam wczoraj z wizytą poadopcyjną u Lexusa i :loveu::loveu::loveu: jaki ten psiak piękny się zrobił! :multi: Nabrał ciałka i już mu te żebra tak nie sterczą. Blizny prawie zupełnie zarosły. Sierść czarna jak smoła i błyszcząca! No mioooodzio. A jaki usłuchany! Zna już kilka komend, bez smyczy grzecznie chodzi. Oto nowy Lexusik: [IMG]http://i44.tinypic.com/30ii3w1.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/5clh0l.jpg[/IMG] A potem byłam u Finna :cool2::bigcool: Wszyscy zachwyceni. Pani nie może się nazachwycać jaki on wspaniały, mądry, grzeczny i usłuchany, a psiak wpatrzony w nią jak w obrazek. I tak opowiadały mi (z córką) jedna przez drugą jakiego to mają wspaniałego psa. A przywitana zostałam jak jakiś wielki gość :lol: No i umówiłyśmy się na spacerek w tygodniu. Wezmę Frytkę i psiaki pójdą sobie razem popływać :) A ja...ja zapomniałam jaki ten staffik był prześliczny! [IMG]http://i43.tinypic.com/2w4mwev.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2yvuyqt.jpg[/IMG]
-
I dupa... ale może jednak i lepiej. Spotkałam się wreszcie z tą panią odnośnie nowej amstaffki w naszym schronie i ...tu jest wszystko: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wspanialy-amstaff-hotel-jego-jedyna-szansa-potrzebne-pieniadze-135356/index6.html[/url] Bo to była ta sama babka...Ale Jazz jest dla niej za mało rasowy :mad: A innej, której już już...przybłąkał się psiak w międzyczasie. Dzisiaj robię Jazzowi regularne allegro i koniec pieśni.
-
13 nad zatoką 118 jeździ bardzo żadko i trasą nie przez centrum, więc można jeszcze dojechać do pętli tramwajowej (14 i 74) i przejść wzdłuż wałów (jakieś 7min drogi). Zatoka będzie zaraz za terenem wojskowym... Czy w ogóle ktoś jeszcze się pisze?
-
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Kurcze...tak właśnie sobie uświadomiłam, że Malbork jest DALEKO! Trzeba coś pokombinować z transportem. Jeśli domek się sprawdzi, to uważam, że trase należy podzielić. My go zawieziemy do połowy, a oni od połowy. -
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
No ja nie wiedziałam gdzie oczy podziać... A najwięcej kosztowało mnie panowanie nad sobą, bo przecież dopuki im go nie zabiorę, nie będę ryzykować i im nie nawtykam. Ale nie mogę przestać o nim myśleć... Okropnie się czuję z tym, że go tak po prostu w tym piekle zostawiłam :wallbash: Gdyby jakiś tymczas...Tylko na ten tydzień - do przyszłego weekendu... Aha, oczywiście w nowym domku Benio zostanie wykastrowany. -
Hello?? Jest tu kto? Robimy w tę niedzielę jakiś spacer czy nie??
-
Leon znowu stracił dom!!! Jest w DT. Potrzebne pieniądze i Dom STAŁY! MA DOM.
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Kurde, wszyscy już Leona porzucili :mad: A we mnie po raz kolejny wzbiera nadzieja! I tym razem naprawde SPORA... Zadzwonił do mnie pan w sprawie Cezara, jednak ogłoszenie okazało się nieaktualne. Krótko i zwięźle - podrzuciłam oczywiście czarnulka, ale dostałam odpowiedź, że w sumie szukami mlodszego pieska i się pożegnaliśmy. Dosłownie może 5min później dzwoni do mnie ten sam nr i facet zaczyna rozmowę od "ale przeciez to nie jego wina, że ma już4latka... Pewnie to obecnie jego największy problme". I rozmowa potoczyła się bardzo przyjemnie. Po 20min rozmowie wierzę, że koleś naprawdę ma doświadczenie z psami (i nie tylko :lol:). Jego żona nie pracuje, więc Leon nie zostawałby sam. Obecnie mieszkają w wynajętym 2pokojowym mieszkaniu, ale w przeciągu 2lat planują kupić większe. Jedyne "ale" jakie mnie zmroziło to małe dziecko. Jednak początek rozmowy na ten temat wyglądal tak: ja: Tylko w domu nie może być żadnych innych zwierząt, bo Leon nie toleruje innych futrzaków na swoim terenie. on: Jedynym zwierzęciem w naszym domu jest nasz 3,5letni syn, ale ja wiem co dziecko potrafi zrobić biednemu psu... I później potoczyło się gładko :evil_lol: Co jeszcze... Ludzie mieszkają w Lubinie (koło Legnicy), więc do Bogatyni będą mieli 2razy bliżej niż z Wrocławia. To jak [B]Brosik[/B], skoro miałyśmy kiedyś pojechać na wizyte do Legnicy, to może teraz skoczymy do Lubina?? Strasznie chciałabym sprawdzić ten domek i osobiście poznać ludzi... -
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Jednak na szczęście jesyt i pozytywna informacja. Szybko znalazł się dla niego domek. I wygląda, że też strzał w dziesiątkę. Zadzwoniła do mnie dziewczyna spod Malborka (najpierw w sprawie Leona, ale mają jeszcze szczeniaczka w domu, więc czarnuch odpada) i z miejsca zrobiła wspaniałe wrażenie! Pomijając względy techniczne jak dom z ogródkiem przy lesie, to jej podejście do psiaków strasznie mi się spodobalo - było bardzo zbliżone do mojego :evil_lol: Do wieczora zdążyłyśmy porozmawiać już 3razy i wymienić się mailami. Fragmencik: [I]"Wiem, że ciąży na Tobie duuuuuuuż, wręcz ogromna odpowiedzialność(tak sobie myślę, że gdyby adopcja przebiegałaby od tak bez żadnych warunków, czy procedur świadczyłoby to nawet o braku zainteresowania o dalsze losy psiaka- typowe dla pseudo-hodowców;). Ogromna odpowiedzialność- uratować zwierzaka nie posyłając go przy tym w jeszcze gorsze warunki- a w końcu nawet nie znasz przyszłych, potencjalnych opiekunów- tj. mnie i moją rodzinę ;) Dlatego będę skarała się spełnić każdy z narzuconych warunków i nawet z wielką przyjemnością, czy dumą podsyłał na bieżąco fotki jak Benio nam się chowa- w końcu jest się czym chwalić ;)" [/I] Laska chce mi przesyłać skany książeczki, żebym miała dowody wszystkich szczepień itd. Pytała czy wizyty kontrolne będą raz na miesiąc...itp. Wcześniej też zawsze wyadoptowywała psiaki (głównie ze schronu w Zabrzu),tylko to maleństwo (obecnie 4mies mały kundelek) sam się przyplątał. Chcą po niego przyjechać (pociągiem) w przyszły weekend, bo wcześniej jednak nie dadzą rady. Tylko po tych moich opowieściach z jego domu (jak już zaczęłyśmy sobie szczerzej rozmawiać) błagała mnie, żebym spróbowała go od nich zabrać i gdzieś przechować do czasu przyjazdu... No pewnie,że o niczym innym nie myslę... Tylko gdzie??:placz: Tak czy inaczej [B]potrzebna jest wizyta przedadopcyjna w miejscowości Sztum pod Malborkiem[/B]. Dziewczyny, nie ukrywam, że liczę na Was w podesłaniu mi listy osób z tamtych okolic :roll: Pojęcia nie mam jak ich wynajdujecie... -
No to mamy HAPPY END - Benio szczęśliwy w nowym domu :D
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Oj... Byłam dzisiaj rano u Benia w domu i przez pół dnia nie mogłam dojść do siebie :shake: Dawno już nie widziałam takiej twardej ręki w stosunku do psa. Typowa stara szkoła...kary, kary i jeszcze raz kary, a do tego zupełnie bezsensu wymierzane. Tam się psa po imieniu nawet nie woła, tylko przyciąga się go do siebie za skórę na karku/głowie (niestety nie zawsze łapia dobrze). Jak psiak skacze, to zamiast komendy jest złapnie za fachy i do ziemi! Wyciągnęłam od kolesia informacje, że jak go porządnie wkurzy, to potrafi mu z buta przyłożyć. Zwierze we własnym domu czuje się zupełnie niepewnie. Nie ma swojego legowiska. I tekst w stylu:"i myśli glupi, że jak się schowa pod stół to go nie widać" :angryy: No masakra! Własnym oczom nie chciałam wierzyć :placz: Oni tym psem po prostu...tarmoszą na prawo i lewo...non stop, bez przerwy. Tragedia. Normalnie bałam się go dotknąć, bo psiak z pozytywnym spanielowym ADHD od razu się cieszył na maxa, a jak skoczył, to momentalnie dostawał! Ponoć warczy przy czesaniu i czyszczeniu łap... i przy tak brutalnym traktowaniu, to ja się wcale nie dziwię! Udało mi się go nakłonić do podania mi łapki, ale psiak momentalnie tak się zestresował, że caly zesztywniał :wallbash: Ogólnie...dno. Aha, dziewczynki się boi, bo go kopnęła nogą w drewniaku jak był szczeniakiem (mam nadzieję, że przypadkowo!). No i najpierw od niej zaczął uciekać. To zastosowali metodę "na chama", czyli kazli jej trzymać i "tulić" psa na siłę. Jak zaczął warczeć, to dostawał w dupę. Na koniec jeszcze doszedł kaganiec, żeby psa obezwładnić! :angryy: :bad-word: A na deser jeszcze Wam powiem, że rankami nikomu się nie chce z nim wychodzić, więc jest puszczany luzem na osiedle. A jak "jakaś suka ma cieczkę, to potrafi i 4godziny nie wracać" :snipersm: DNO Do tego powiedzieli, że go nie wykastrują i nie mają zamiaru płacić za żaden zabieg. Ale za to zgodzili się psa zostawić u siebie do czasu adopcji... Tylko, że go trzeba stamtąd wyciągnąć natychmiast!!! :placz::placz::placz: -
:multi::multi::multi: Tak, Cezary jutro jedzie do domu! I chyba naprawdę pożądnego domu :cool3: Przyjadą po niego wszyscy, całą rodzinką :) Rozmawiałam dzisiaj jeszcze z Panem Michałem przez telefon i poopowiadałam jeszcze raz w szczegółach o zachowaniach mlodego, ale nie dał się facet odstraszyć :eviltong: Oj ciekawa jestem jak to jutro wpadnie...
-
Piękny SPANIEL Czarek.. Energiczny psi elegant JUŻ W DS!
Goś replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
A dzisiaj zadzwoniła do mnie Karolina, że ich kotka nieco symuluje! :razz: Dziewczyna obudziła się w nocy i ze zdziwieniem zobaczyła, że kot normalnie łazi po podłodze koło Czarka. I wszystko było ok do momentu, w którym kicia zorientowała się, że jest obserwowana. I co wtedy zrobiła - zjeżyła się, zwiała na parapet i przyjęła pozycje biednego, wystraszonego kota! :cool1: Niezła paskuda! Jutro na 15 jestem z nimi umówiona na moich osobowicach na spacer, to sobie jeszcze i tak o kici pogadamy... No i będą zdjęcia! :cool3: