Radek70
Members-
Posts
187 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Radek70
-
chudnie, tylko zdjęcia są "na leżąco" i nie widać. Na boczkach zaznaczyły się żebra i biega dużo chętniej i żwawiej - nie raz po przyjściu z pracy zaczynam od ustawiania mebli bo przez zabawy wszystko jest pod oknami.
-
Jestem prawie w holandii i dawno nie widziałem moich psiaków.Wiem ze tesknia a na forum pisze Izabela.Pozdrawiam wszystkich fanów Toniaszka i Fridy !!! Wesołych świat!!!!
-
skrzynka mi się zwiesza:angryy:, wiadomość poszła do medara
-
puściłam fotki, jakby nie doszły dajcie info jakby nie doszły
-
jakby co - nic nie wysłałam:shake: sorki, ale nie mogę znaleźć chwili aby usiąść do kompa w domu, ale poprawię się. Tonio chudnie, ale oboje potrzebują więcej ruchu - teraz gdy idzie wiosna nadrobimy długaśne spacerki
-
Witajcie dogomaniacy, dawno nie odwiedzaliśmy strony - jesteśmy zalatani. Tonio i Frida sa wspaniałe śnieg sprawia im wielką frajdę. Myślę tylko o przeszkoleniu Fridy-nie mogę sobie poradzić z uspokojeniem jej na spacerach-strasznie cięgnie i rzuca się na psy(aż wczoraj kupiłam kaganiec, bo poprzedni zżarła), a w naszy rejonie jest ich bardzo dużo. Mamy oczywiście nowe fotki, więc prześlę, może ktoś majakieś mądre rady jak w domu ułożyć doga? Tonio patrzy na to wszystko i nie wierzy własnym oczom. W starciu mimo wszystko jest silniejszy, w hierarchii on jest pierwszy - to taki prawdziwy czołg
-
ale mamy jazdę w domu - wracamy z pracy a meble w salonie pod oknami:diabloti:, dobrze że stój w jadalni jest za ciężki- psy pokochały się mamy nadzieję że na dobre:loveu::loveu::loveu:
-
:eviltong:hehehe tonie flip i flap ale kropka i przecinek....a tak naprawde to mówimy słoniek i drabina!!!!!!
-
fotki poszły, ale z filmikiem mamy mały problem-postaramy się coś z tym zrobić - sytuacja bez zmian - właśnie poszły na spacerek. Cwaniaki dwa wiedzą że po spacerze dostaną michę więc naginają czas aby wcześniej dostać jeść, stoją oba pod drzwaimi i sodarnie piszczą ze niby czas na wyjście:evil_lol: a później równie solidanie czekają przy kuchni pysk w pysk na swoje porcje
-
Mamy przełom!!!:loveu:Myśleliśmy wcześniej że nie damy rady z takimi dwoma kolosami, ciągły stres strasznie nas spalał, ale wczoraj stało się coś takiego że zamiast jeść obiad - patrzeliśmy na psy - a one miziały się i bawiły jakby były ze sobą od szczeniaka. To był przełom i już jesteśmy spokojni, choć to nie oznacza że nie będziemy czujni. Toniek jest ciągle na diecie co już powoli widać, natomiast ruch z Fridą dodatkowo pomoże mu w zrzuceniu nadmiaru kilogramów. Jestem bardzo szczęśliwa że mam te dwa potwory. Serce się raduje jak widzę roześmiane oczy i szczęśliwe pyski moich psiaków:multi::loveu::multi::loveu: Mam fotki z tych scen i krótki filmik -postaram się przekazać do wrzucenia Iza
-
jesteśmy twardzi - Tonio też, no i czekamy na efekty, a dziś we troje spali na podłodze pod kominkiem łeb w łeb na odległość 0,5 metra(a między nimi Karolina). Wczoraj mieliśmy najazd znajomych z dziećmi - Frida była super, zachowała się jak dama, a Tonio jak prawdziwy gentelmen. Już widzimy że będzie o.k. i przestajemy się martwić-dziś tylko przestraszyła się szwagra (a już go zna) - był w mundurze i zastanawiamy się czy to ma znaczenie. Frida to bardzdo mądry pies, poczytałam w południe o prowadzeniu psa na smyczy no i po kilkunastu próbach zastosowała się sama. Wiem że to euforia z naszej strony- taka nauka musi jeszcze potrwać, ale fanie że nam się udaje. Tonio jest na tyle grzeczny że prawie od domu idzie bez smyczy - zapinamy go tylko na ok. 50m - no i oczywiście pilnuje koleżanki aby nie starcić jej z oczu.
-
puściłam parę fotek do mariee z prośbą o wstawienie, nie ma jeszcze zdjęć Tonio i Frida razem ale wszystko jest na dobrej drodze. Jak nauczyć psa chodzić grzecznie na krótkiej smyczy? Frida to sprinterka, strasznie szaleje i całe szczęscie że ma długą smycz. A Tonio jest GŁODNY!!! nie ma jeszcze efektów diety, ale już nie długo....
-
Witam...dawno tu nie pisałem.Iza zastepuje mnie na forum.Dzis jednak polała sie krew...hmmmm i to moja...Wróciłem z roboty i psy sie rzuciły do powitania...ułamek sekundy i Toniek zaatakował Fride.Ciekawe że to ona dziabneła go w ucho ..chyba na wylot a ja tam wsadziłem ręke a Toniek sie zagalopował i mnie dziabnął dośc mocno po czym uciekł przerażony.Po tej akcji Toniek stał sie bardziej odważny i łazi juz po chacie bo od wczoraj jest obrazony i śpi.Frida natomiast czuje respekt i schodzi mu z drogi.czesto ma gupawki i chce sie bawic z Toniem ale hrabia ma to w d...:oops:.Co innego na spacerach...tu jest komitywa i razem stoja przy drzwiach by je zapiąć i wyjść.To tyle z obserwacji...Zobaczymy jak potoczy sie akcja.Pozdrowienia i trzymajcie kciuki!!!:cool1:
-
natychmiast zastosowaliśmy się do rad Czarok, nawet Radek stwierdził że moje wcześniejsze przestrogi były słuszne(ale miłość zrobiła swoje), więc mamy jak najlepsze intencje i efekty na pewno będą.
-
Tonio jest wystraszony i warczy, Frida jest przy nim duża, za to ona jest nastawiona przyjaźnie - myślę że będzie dobrze ale muszą się do siebie przekonać. Frida ok. dwie godziny chodziła i płakała, ale później już było dobrze, teraz śpią każdy na swoim posłaniu - jesteśmy dobrej myśli.
-
wydawało się że Tonio jest całkiem w normie. ale przy Fridzie widzimy że chyba przesadziliśmy - nawet Radek przejrzał na oczy i od dziś bierzemy się do pracy. Będzie to trudne bo "zima" i śpi całe dnie, ale pewnie Frida pomoże
-
no...... to jest nasz ukochany Tonio, na imprezie rodzinnej w sadzie. Dobrze że zanim pojechaliśmy do domu to wysechł:diabloti: diabełek
-
oj tak, zmęczył się strasznie. Najwięcej było roboty z przeganianiem Toniacha z tych śmieci w których wręcz uwielbiał się wytarzać
-
po wielu kłopotach puściłam fotki do mariee z prośbą o wklejenie-sama dalej nie mogę, chyba się wścieknę.:lol:
-
AAA!! w dalszym ciągu walczę z ustawieniami nowego internetu, może w najbliższym czasie uda mi się puścić fotki, lub przekażę do Joaa, bądź Mariee
-
karmimy Tonia od dłuższego czasu oszczędnie aby schudł, nawet na skórze pojawiły się ślady klatki piersiowej, ale mam wrażenie że jego masa to efekt po kastracji, oraz ostatniego lenistwa - całe dnie śpi:shake:
-
[URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94c9d18f2356ac7f.html[/URL] Witam!!! Dzieki za porady jak wklejać lecz funkcja wklejania bezposredniego na forum nie chce zadziałać ...wyskakuje adres URL
-
Witam!!!Dawno mnie tu nie było...Nadal kombinuje jak wpisac fotki i nijak nie potrafie.Moge wysłać do kogos meilem jeśli będzie szybciej.Remont nie ominał naszego też komputera więc wszystkie adresy meilowe zniknęły.Nasz aktualny to t[EMAIL="twins70@tlen.pl"]wins70@tlen.pl[/EMAIL] Widzę ze Iza chwaliła sie naszym pobytem nad morzem i totalnym odlotem naszego Toniasława.Wyobrażacie sobie nurkowanie pod woda by wyciągać paru kilowe kamienie i noszenie ich ciagle w pysku?Radek!!:diabloti:
-
trzymamy się rady i szukamy boksi - nawet na jedną się natknęłam ale gdzieś zgubiłam adres- suczka wyciągnięta z budy z domu cyganów - obecnie jest na leczeniu - będzie chyba do adopcji. To wszystko właściwie zależy od akceptacji Tońka.
-
Donvitow, czy jeszcze jesteś zły na nas:mad:? NIe daliśmy rady czego bardzo żałuję, ale szukam dalej. Może trafi się psiapsółka dla Tonia....