-
Posts
1087 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by osho
-
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]dark lord[/B][/COLOR], bo statystycznie do tego podchodząc, to mamy zaburzone[/COLOR] :diabloti:
-
[quote name='Kori']nie rozumiem tej odpowiedzi :roll:[/quote] [COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]kori[/B][/COLOR], już ci tłumaczę, chodziło mi o to zdanie które zacytowałem[/COLOR] [quote name='Kori']tak jestem definitywnie pewna, ze to ten sam Bóg, bo jest jeden. I uczą mnie tego na religii w szkole[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]to tak jak[/COLOR] [quote name='malaklipsa mniejszy']wszystko co powiedział Henryk to prawda[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]jako argument to zadziała jedynie dla ludzi myślących dokładnie tak jak ty, dokładnie taką samą wartość ma zdanie "tak, jestem pewien, że boga nie ma bo go nie ma. i przeczytałem o tym w książce." to jest znowu występowanie z pozycji "możecie mieć swoje racje, ale i tak ja mam słuszność", tyle że żadnych argumentów, przecież to chyba logiczne, że twoja religia będzie głosić swój przekaz, więc jak można tego użyć jako argument na potwierdzenie tego samego przez się? poza tym, nie jesteś pewna - pewność to wiedza a wiara to nie wiedza, jeśli wiesz to nie ma miejsca na wiarę, to są dwie odrębne rzeczy. [/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray]a co do księży - ja nie mam wątpliwości, że są wśród nich i tacy, dla których to kariera - poważany zawód, dla wielu osób w tym kraju ksiądz to "nadczłowiek", i jest władza - władza mówienia ludziom co mają robić, co jest właściwe, jak myśleć, na kogo głosować, bycie notablem w swojej społeczności, jest niekontrolowana kasa z tacy, jest możliwość kolaboracji z aparatem państwowym, jeśli wierzysz, że 100% księży to z powołania to jesteś idealistką, kori. ja nie powiem, że "wszyscy" ani nawet "wielu" [dla kariery] ale są tacy, wystarczy posłuchać opowieści o imprezach w seminariach, żeby zwątpić w powołania. ja nie rozdzielałbym tak drastycznie ludzi i zwierząt, jesteśmy po prostu jednym z gatunków ssaków, tyle, że bardziej rozwiniętym. [/COLOR]
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
osho replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray]promyku, przywitaj dzień gdzieś na widocznym miejscu...[/COLOR] -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
osho replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
no właśnie nie grzech, grzech, że ci się wydaje że to taka rzadkość :diabloti: [nie bić!] -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
osho replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
belula, ty znowu urągasz rodzajowi męskiemu :diabloti: -
[quote name='Kori']tak jestem definitywnie pewna, ze to ten sam Bóg, bo jest jeden. I uczą mnie tego na religii w szkole :p [/quote] [COLOR=DarkGreen][B]kori [/B][/COLOR]! :diabloti:
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
osho replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray]dziwisz się, że przestraszony? o boże, gdzie ja jestem? noc w łóżku na pewno zmieniła sporo :diabloti:[/COLOR] -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
osho replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
albo inaczej - nikt nie staje się zbieraczem z chwili na chwilę, przekraczając cienką, jasno zdefiniowaną granicę, oni zaczynali tak samo... -
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]dark lord[/B][/COLOR] - o coś takiego ci chodzi?[/COLOR] [quote][COLOR=DarkSlateGray][I]Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę; wszystko dzieje się według Prawa; przypadek to jedynie nazwa dla nierozpoznanego Prawa; istnieje wiele płaszczyzn przyczynowości, lecz nic nie wymyka się Prawu.[/I][/COLOR][/quote][COLOR=DarkSlateGray]to z [I]kybalionu[/I], prawo przyczynowości i skutku. [I]kybalion[/I] to ewidentnie nie-racjonalna lektura.[/COLOR]
-
Wspaniały Nodżer zabrany z Krężla MA SUPER DOMek!!! :)
osho replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray]a potem wycofałem się na z góry upatrzoną pozycję ? :diabloti:[/COLOR] -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
osho replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray]tula - eksploruj pościel [/COLOR]:diabloti: [COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]salibinko[/B][/COLOR], zobaczysz uśmiechnięty pychol, to ci ulży[/COLOR] -
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
osho replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]oktawio[/B][/COLOR] - osobiste bo od strony psa, relacja w pierwszej osobie...[/COLOR] -
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
osho replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkSlateGray]a ja bym powiedział że "bij mnie a ja będę lizał ci stopy" jest znacznie lepsze bo pokazuje bezgraniczną miłość psa, który przyjmie wszystko jeśli tylko pochodzi z rąk jego pani, i jest bardziej osobiste niż relacja faktów z boku ("był bity...") shine on, promyku [/COLOR] -
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]bambino[/B][/COLOR] ja ci wytłumaczę, jak nie wychodzi kopiuj-wklej to zrób to ręcznie: wklej sobie obrazek na [URL="http://www.fotosik.pl/index.php"]fotosik[/URL], skopiuj link opisany jako "[/COLOR][COLOR=DarkSlateGray]Pełen rozmiar na forum", wklej go sobie do podpisu za tą miniaturką, którą już masz a potem podmień adres docelowy, który jest podany w tagu URL masz [/COLOR][quote]URL=www.fotosik.pl[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]zamiast adresu fotosika wstaw adres wątku do którego ma przenosić kliknięcie na obrazek a tu jest opis innych tagów bbcode dla ambitnych : [URL="http://www.phpbb2.pl/forum/faq.php?mode=bbcode"]klik[/URL] [/COLOR]
-
[COLOR=DarkSlateGray]oj, widzę, że szansa to prawdziwa aparatka :diabloti:[/COLOR]
-
[COLOR=DarkSlateGray]no niestety wprowadzenie religii do szkół to bardzo nie fair pomysł, też myślę że rewelacyjnym pomysłem byłoby gdyby w szkołach nauczano religioznawstwa, a praktyki, kto chciałby, odbywałby w swoim wybranym kościele. w ten sposób i dialog byłby łatwiejszy, i odkrywanie podobieństw, i może jakaś refleksja skąd to się bierze, no i ta pokora odnośnie swojego wyznania, "ja mogę mieć swój pogląd a ty swój - i są to poglądy równorzędne".[/COLOR]
-
[quote name='Dark Lord']No właśnie to jest największy problem wierzących, nie uznają żadnych innych poglądów, nawet jeśli są poparte wiarygodnymi badaniami naukowymi.[/quote] [quote name='Dark Lord']Da się, może nie od razu, bo ludzie jeszcze nie są na tyle mądrzy i nie mają na tyle wiedzy, ale da się.Wszystko ma swoje wytłumaczenie, nie ma cudów i rzeczy niewytłumaczalnych:eviltong:.[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]no ja przynajmniej tak odebrałem te zdania, ten drugi cytat zwłaszcza. dla mnie też nauka jest bardziej wiarygodna od religijnych mitów, zwłaszcza biorąc pod uwagę przeróbki pierwotnych tekstów tych mitów oraz fakt występujących "wzorów" wspólnych dla wielu religii - takiej matrycy, która się powtarza (o tym traktuje pierwsza część filmu "zeitgeist"). ale wracając do nauki - tylko "bardziej wiarygodna" a nie "absolutnie wiarygodna". natomiast myślę, że tak - niektórych rzeczy nie da się naukowo wyjaśnić i wyjaśnień trzeba szukać gdzie indziej, niekoniecznie w religii, to nie są dwa jedyne źródła (nauka/religia), i myślę też że samo szukanie jest wartościowe nie tylko odpowiedź. [/COLOR]
-
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]taks [/B][COLOR=DarkSlateGray]- w całości się zgadzam odnośnie wiary, ja nie wnikam w coś tak prywatnego jak wiara i właśnie o to chodzi aby pozostawić to w sferze prywatnej a nie eksportować swoje wierzenia. i święte :diabloti: słowa to co piszesz o motywach działania - własne serce czy wymagania prawne/zasady obowiązujące w grupie do której należę. [/COLOR][B] dark lord[/B][/COLOR] twoje przekonanie o wszechmocy nauki, niewiele się różni od fundamentalizmu religijnego - racjonalizm to też taka religia, widzisz ja spędziłem po studiach trochę czasu na politechnice - i powiem ci, że mój dziekan opowiedział mi coś takiego - "do lat ok 70 jak wziąłeś czyjąś pracę i powtórzyłeś badania u siebie - dostawałeś zbliżone wyniki, potem od kiedy nauka jest sponsorowana zmieniło się wiele, dziś jak weźmiesz taką pracę i powtórzysz eksperyment, możesz spodziewać się wszystkiego"... to tak, do namysłu. nauka nie jest w stanie dać ci odpowiedzi na wszystkie pytania, z założenia - to tak jakbyś chciał dwuwymiarową linią zmierzyć objętość (tak, wiem że można pomnożyć :diabloti:, to taki szybki przykład). sataniści zabijający koty, to żadni sataniści - istnieją normalne kościoły satanistyczne, np lucyferianie: w skrócie ich wierzenia wywodzą się z mitu o lucyferze (niosący światło), który będąc jednym z aniołów, zbuntował się przeciwko uzależnieniu od boga i zażądał od niego wolności, doktryna kościoła opiera się, w przeciwieństwie od katolickiego "posłuszeństwa bogu", na uczynieniu człowieka centrum, jego samostanowieniu. ciężko byłoby mi coś im zarzucać tylko dlatego że mają w nazwie "lucyfer" (oczywiście dopóki nie wciskają mi swojej wiary) [COLOR=DarkGreen][B]adus[/B][/COLOR] - ja bynajmniej nie próbuję cię na nic nawrócić, chcesz być katoliczką i jest ci z tym ok, to bądź (po prostu nie nawracaj innych), natomiast sądzę że każdemu przydałoby się trochę "szukania poza" i otwarcia na nowe/inne chociażby w celu przetestowania swojego światopoglądu. bo jeśli biomy się konfrontować nasz światopogląd z rzeczywistością czy pytaniami to znaczy, że tak naprawdę nie jesteśmy go wcale pewni, i być może przyjęliśmy go z wygody (np ze względu na wymagania grupy społecznej do jakiej należymy). [/COLOR]
-
[COLOR=DarkGreen][B]taks[/B][/COLOR][COLOR=DarkSlateGray], ja myślę, że to celowe chwyty autora, niemniej jednak ten tekst jest dość bliski - i zauważ, że on nigdzie nie wymienia żadnego konkretnego "tego Henryka", prawda? a jednak umysł odnajduje analogię, ciekawe dlaczego? i dalej - to zależy z której strony patrząc, bo zrzeczenie się wolności poglądów i automatyczne przyjęcie serii dogmatów, no nie wiem czy "upokorzenie" to właściwe słowo, niemniej to nic miłego. tekst jest w każdym razie, moim zdaniem, o typowym podejściu tzw "wierzących" (automatycznym przyjmowaniu obowiązującego w danej grupie setu dogmatów za swoje, bez żadnej krytyki) a nie o wierze samej w sobie. celowo wybrałem ten fragment bo jest śmieszny (a przy okazji jest dobrym testem dla czytającego odnośnie jego religijnego "zacietrzewienia"), [I]principia discordia[/I] ma też i cięższe gatunkowo fragmenty... ja osobiście nikogo nie nawracam na swoją wiarę (której nota bene nie ma, [/COLOR][COLOR=DarkSlateGray]włączając w to ateizm/racjonalizm[/COLOR][COLOR=DarkSlateGray]), ale może dlatego że ateistą nie jestem, nad przyjmowanie kanonu wierzeń przedkładam codzienne doświadczanie świata, byłbym jedynie wdzięczny gdyby wierzący (w boga/naukę) nie mówili do mnie z pozycji tych-co-i-tak-wiedzą-lepiej,-owszem-mogących-powiedzieć-że-tolerują-moją -wolność-ale-i-tak-mających-rację-i-nie-zamierzających-tego-pominąć [/COLOR]
-
[quote name='slawi'][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][B]Czy Bóg istnieje? Ci co wierzą nie mają wątpliwości![/B] [/FONT][/quote] [COLOR=DarkSlateGray]powiedziałbym, że to esencja, bogowie istnieją tak długo jak ktoś zechce w nich wierzyć [moim zdaniem :diabloti:] też mam miły cytat, z [I]principia discordia[/I]: [/COLOR]"[COLOR=DarkSlateGray]O piekle Zaprawdę, Piekło zarezerwowane jest dla tych, którzy wierzą w jego istnienie; najniższy zaś krąg piekielny przeznaczony jest dla tych, co wierzą tylko dlatego, że myślą że doń pójdą, jeżeli wierzyć weń nie będą.[/COLOR]" [COLOR=DarkSlateGray]edit: i może jeszcze jedno, to samo źródło "[I]Ewangelia wg. Św. Ralucha, przypowieść Dwudziesta Trzecia. Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbana, ładnie ubrana parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy: Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria. Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cie byś pocałował z nami dupę Henryka. Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miąłbym chcieć całować jego dupę? Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w dupę, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cie na kwaśne jabłko. Ja: - Co? Czy to jakąś wariackie rozruchy? Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je cale. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w dupę. Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego... Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w dupę? Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale... Jan: - A wiec chodź pocałować z nami dupę Henryka. Ja: - Czy często ja całujecie? Maria: O tak, cały czas... Ja: - I dal wam już te milion dolarów? Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta. Ja: - A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście? Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko. Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w dupę, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów? Jan: - Moja matka całowała Go w dupę cale lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien ze dostała pieniądze. Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory? Jan: - Oczywiście ze nie, Henryk nie pozwala na to. Ja: - Dlaczego wiec sadzicie ze ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście? Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestka na ulicy. Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem? Jan: - Henryk ma pewne znajomości. Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem. Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj ze jeśli nie pocałujesz Henryka w dupę, zbije cie on na kwaśne jabłko. Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji... Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał. Ja: - A wiec jak całujecie go w dupę? Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego dupie. Czasem całujemy w dupę Karola, i on przekazuje to dalej. Ja: - Kim jest Karol? Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu dupy Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad. Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział ze jest Henryk, ze Henryk chce byście pocałowali go w dupę, i ze zostaniecie za to wynagrodzeni? Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ja zobacz. Jan podał mi kserokopie ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało: "Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów. 1. Pocałuj Henryka w dupę, a dostaniesz milion dolarów gdy opuścisz miasto. 2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością. 3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie. 4. Zdrowo jadaj. 5. Henryk osobiście podyktował ten list. 6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera. 7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawda. 8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety. 9. Nie pij. 10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bułkach, bez żadnych dodatków. 11. Pocałuj Henryka w dupę, albo zbije cie on na kwaśne jabłko. Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola. Maria: - Henryk akurat nie miał papieru. Ja: - Mam wrażenie ze gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola. Jan: - Oczywiście, ale to Henryk to podyktował. Ja: - Mówiliście przecież ze nikt Henryka nie widział? Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi. Ja: - Mówiliście ze jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to ze są inni? Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze racje. Ja: - Skąd to wiecie? Maria: - Punkt 7 mówi ze 'Wszystko co Henryk powiedział jest prawda'. To mi wystarczy! Ja: - Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyślił to wszystko? Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi 'Henryk osobiście podyktował ten list'. Poza tym, punkt 2 mówi 'Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością', punkt 4 'Zdrowo jadaj', i punkt 8 'Myj ręce po skorzystaniu z toalety'. Każdy wie ze te stwierdzenia są prawdziwe, a wiec i reszta taka musi być. Ja: - Ale punkt 9 stwierdza 'Nie pij', co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi 'Księżyc jest zrobiony z zielonego sera', a to jest totalna bzdura. Jan: - Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byłeś na Księżycu, a wiec nie możesz wiedzieć na pewno. Ja: - Naukowcy udowodnili przecież ze księżyc jest zrobiony ze skal... Maria: - Ale nie wiedza czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, wiec równie dobrze może to być zielony ser. Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się ze teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skala przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem. Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś ze naukowcy często się mylą, lecz my wiemy ze Henryk zawsze ma racje! Ja: - My wiemy? Maria: - Oczywiście ze tak, Punkt 5 przecież tak mówi. Ja: - Mówicie ze Henryk zawsze ma racje ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list. To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: 'Henryk ma racje, ponieważ powiedział ze ma racje'. Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka. Ja: - Ale... ech, nieważne. A co z parówkami? Maria się zarumieniła. Jan mi zaś odpowiedział:- Parówki, w bułkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposób jest zły. Ja: - A co jeśli nie mam bułki? Jan: - Nie ma bułki, nie ma parówki. Parówka bez bułki jest zła! Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy? Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słów.! Wszelkie dodatki są złe! Ja: - A wiec wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia? Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la. Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść... Ja: - To dobrze! Ja jem to bardzo często. Maria omdlała. Jan zdążył ja pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział ze jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cie na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocałuje Henryka w dupę za ciebie, ty bezbułkowy, parowkokrojący pożeraczu kapusty! Mówiąc to, pociągnął Marie do ich czekającego samochodu, i odjechał. [/I][/COLOR][COLOR=DarkSlateGray]" [/COLOR]
-
[quote name='Charly']zawsze znalalam to jako 88, ale 85 jest lepsze;)[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]boże :diabloti: uchowaj przed takimi porównaniami, od narodowego socjalizmu trzymam się równie daleko jak od fundamentalizmu religijnego w dowolnym wydaniu [B]"[/B]Zgodnie z tradycją [B]Eris[/B] była córką Nox (Nocy) i żoną Chronosa. Ona wydała na świat całe grono bogów: Smutek, Zapomnienie, Głód, Choroba, Walka, Morderstwo, Kłamstwo - miłe dzieci! Starożytni Grecy łączyli każdy rodzaj smutku czy zamętu z nią. Wraz z upadkiem starożytnych cesarstw Eris zaginęła, lecz przypuszcza się, że [I]maczała palce[/I] w [I]zamanifestowaniu się[/I] pierwszych biurokracji czy form pierwszych towarzystw ubezpieczeniowych. Jednak osobiście nie pojawiła się na statku Gaja aż do lat 50-tych, kiedy to objawiła się dla dwóch Kalifornijczyków którzy później byli znani jako Omar Ravenhurst i Malaklipsa Młodszy. Eris wyznaczyła ich jako [B]SŚC[/B] ([I]Keepers of the Secred Chao[/I], czyli [I]Strażnicy Świętego Chao[/I]) i dała im informację, [B]aby powiedzieli przytłamszonej, zduszonej ludzkości, że nie ma żadnych zasad, do czasu, aż oni sami zdecydują aby je wymyślić.[/B]" [/COLOR][COLOR=DarkSlateGray][B][I]"Greater Poop:[/I] Czy Eris jest prawdziwa?[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray][B][I]Malakalipsa:[/I] Wszystko jest prawdziwe.[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray][B][I]G.P.:[/I] Nawet fałszywe rzeczy?[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray][B][I]M.:[/I] Nawet fałszywe rzeczy są prawdziwe.[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray][B][I]G.P.:[/I] Jak tak może być?[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray][B][I]M.:[/I] Nie wiem człowieku, ja tego nie zrobiłem."[/B][/COLOR] [COLOR=DarkSlateGray] *** więc jeszcze raz: heil eris, heil all discordia! jeśli wygląda to nadal jak czarna magia: google--> dyskordianizm [/COLOR]
-
[COLOR=DarkSlateGray]"Aby zbawić swoją duszę chrześcijanie muszą za wszelką cenę przekonywać pogan i ateistów, że Bóg istnieje. Również ateiści muszą za wszelką cenę przekonywać chrześcijan, że wiara w Boga nie jest niczym innym jak tylko dziecinnym i prymitywnym przesądem, przynoszącym wiele szkody sprawie prawdziwego postępu społecznego. Tak więc walczą, atakują i tłuką się nawzajem. Tymczasem taoistyczny mędrzec siedzi sobie cichutko nad strumieniem, może z tomikiem poezji, kieliszkiem wina i przyborami malarskimi, ciesząc się tao w sercu, nie dbając o to, czy ono istnieje, czy nie. Mędrzec nie czuje potrzeby potwierdzania istnienia tao. Jest zbyt zajęty cieszeniem się nim!" Raymond M. Smullyan "Tao jest milczeniem" *** heil eris! [/COLOR]
-
[COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]belula[/B][/COLOR], widzę że obrazek klamki w podpisie masz niepodlinkowany, więc pozwoliłem sobie to poprawić :diabloti: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/klamka-zapadla-usypiamy-zabojczyni-z-krezla-ujeta-zobacz-zdjecie-za-kratami-126262/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/40/1cbd67cab29fd517.png[/IMG][/URL] [/COLOR]