-
Posts
1087 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by osho
-
[quote name='Ajrisz']Zapewniam Cie, znalam psiaki, ktore byly swietnie wyszkolone, PT, stopnie IPO zrobily w szybkim tempie, i w tak samo szybkim skonczyly swoj zywot pod kolami samochodu, gdyz wlasciciel przesadnie im ufal.[/quote] [B][COLOR=DarkGreen]Ajrisz[/COLOR][/B][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkSlateGray], mój pies nigdy nie był na żadnym szkoleniu, tylko wspólna praca, konsekwencja i zaufanie... nigdy nie założyłbym, że parę godzin spędzonych z trenerem spowoduje, że krowa stanie się kuloodporna...[/COLOR][/COLOR]
-
[quote name='nathaniel']Dla mnie odpowiedzialny właściciel to taki , który nad psem panuje - jeśli nie komendami [ja takiej władzy nad swoim psem nie mam... jeszcze :diabloti:] , to chociaż niech zabezpieczy siebie,psa i otoczenie smyczką, tudzież linką.[/quote] wydaje mi się, że jest to dokładnie to o czym pisałem... tylko ja pisałem z drugiej strony, ja nad swoim psem panuję...
-
[COLOR=DarkSlateGray]...a praktyka wygląda właśnie tak, jak opisuje wyżej[/COLOR] [COLOR=DarkGreen][B]magda z [/B][COLOR=DarkSlateGray]- mandaty dostają raczej nie ci, którzy powinni - to jest właśnie to wspaniałe, skuteczne i rozsądne prawo...[/COLOR][/COLOR]
-
[quote name='nathaniel']Osho... cóż , ja bym sobie do końca życia nie wybaczyła, że mój pies przez moją głupotę wpadł pod samochód. 5000 mieszkańców [tak? ] to mało , ale nie wyklucza , że w tym społeczeństwie są hm... osoby, które zwierząt z całego serca nienawidzą. W moim mieście takich ludzi nie brakuje. Niektórzy przyciskają pedał gazu, gdy ktoś przechodzi z psem na pasach. Może to przypadek, a może mają coś nie tak z główką? Nie ważne. Dla mnie odpowiedzialny właściciel to taki , który nad psem panuje - jeśli nie komendami [ja takiej władzy nad swoim psem nie mam... jeszcze :diabloti:] , to chociaż niech zabezpieczy siebie,psa i otoczenie smyczką, tudzież linką.[/quote] ale, przecież ja nie mówię czego innego ! pierwszą rzeczą jaką robiłem po puszczeniu młodej wtedy krowy luzem bylo uczenie jej, że nie ma żadnego wybiegania na chodnik, nie mówiac już o ulicy. najpierw ja wychodzę na chodnik, potem pies, przed krawężnikiem trzeba się zatrzymać i wolno ruszyć jej tylko na określoną komendę - pies ma 4 lata, do dzisiaj co kilka dni robię jej testy - mówiąc np "szyba" zamiast "szybko". i wyobraź sobie pies to rozróżnia. ludzie, ja się nie domagam bezwzględnego prawa do puszczania luzem każdego psa. najwiekszą karą jaka może mnie spotkać nie jest mandat tylko śmierć albo połamanie mojego psa pod kołami samochodu. i ja zdaje sobię z tego sprawę i zadbałem o to, żeby do tego nie dopuścić...
-
[quote name='Aaliyah1981']witam was goraco mam do was pytanie jak wyglada wywoz zwierzeka z Uk do Polski czy potem kiedy chcemy wrocic do UK musi miec znowu kwarantanne???chodzi mi np o wyjazd 2-u tygodniowy jestem zupelnie zielona w temacie[/quote] rozumiem, że jeśli przywiozłaś psa do uk, to przeszedł on juz kwarantannę ? jeśli tak i jeśli pilnowałaś terminów szczepień to kwarantanna jest ważna do końca życia psa. jeśli kupiłaś psa w uk, chcesz z nim wyjechać do polski, wystarczy chip i paszport ale żeby wrócić do uk, pies musi być po kwarantannie - ale możesz zacząć ją już teraz - w uk, ale termin, niestety obowiązuje. więc jeśli pies nie przeszedł kwarantanny wcześniej, a ty chcesz wyjechać i wrócić np za 2 tygodnie, czy miesiąc - niestety...
-
i może dla uzupełnienia - mój pies na chodniku chodzi na smyczy, nie jest to problemem ani dla mnie ani dla niej. mieszkamy w takim miejscu, że znajdujemy sobie przestrzeń do szaleństw. nie zmienia to faktu mojego postrzegania idiotyczności takich rozwiązań jakie są stosowane - nikt nie przejmuje się psami trzymanymi całe życie w klatkach czy na łańcuchach - a to jest właśnie hodowanie agresji, do których moim zdaniem te biedne psiaki mają w takiej sytuacji 100 % prawa...
-
[quote name='nathaniel']Dla mnie i jak sądze dla wielu psiarzy głupotą jest chodzenie z psem po mieście LUZEM. I to moim zdaniem trzeba karać. Nie chodzi mi o kaganiec ,ale o smycz. Każdej sytuacji nie jestesmy w stanie przewidzieć, niestety. [/quote] dla mnie nie jest to głupotą. mieszkam w małym miasteczku ok 5000 pogłowia ( tzn : ryzyko niebezpieczeństwa dla psa ze strony np samochodów jest znikome ) a psa wychowałem sobie w ten sposób, że wiem czego mogę się spodziewać. krowa nie wejdzie bez mojego pozwolenia na ulicę nawet jeśli rzucisz tam ukochaną piłeczkę, czy nie podejdzie do żadnego człowieka, psa czy kota i pomijając to po prostu nie jest agresywna. sądze, że w konfliktowej sytuacji to ja broniłbym 30-kilogramowego psa, a nie odwrotnie... oczywiście zdaję sobie sprawę, że ułożonych psów jest o wiele mniej niż nieułożonych. ale czy to jest mój problem ? ja odpowiadam za swojego psa...
-
[quote name='Ajrisz']Nie. Zamkna Cie jesli wyjdziesz z tym narzedziem na ulice. [/quote] o ile pamiętam to nóż do długości gdzieś około 30 cm nie jest traktowany jako broń ? inaczej musieliby zamykać harcerzy... [quote name='Ajrisz']Mieszkamy w Polsce, w dosc specyficznym kraju. Zapewniam Cie, ze mentalnosc anglikow diametralnie rozni sie od tej naszej, ojczystej. [/quote] o tym nie wątpię. tylko nie mogę się z tym pogodzić. problem w tym, że ta mentalność [I]homo sovieticus'a [/I]skądś się wzięła. i moim zdaniem między innymi z prawa, które mieliśmy i mamy tu przez lata, które nie promuje i nie zakłada odpowiedzialności obywateli, tylko traktuje ich jak bezmózgów którymi trzeba się opiekować i zakazać, lepiej więcej niż mniej, bo mogliby sobie krzywdę zrobić. do tego w cholernie niesprawiedliwy, wybiórczy sposób - popatrz na mój przykład z samochodem. [quote name='Ajrisz'] Reasumujac - podobnie jak Ty uwazam, ze mandaty za psa bez smyczy sa niepotrzebne. Nie powinnismy jednak popadac w przesade, i wyodrebnic miejsca gdzie biegajacy piesek luzem nie bedzie czyms zjawiskowym.[/quote] tak, tylko gdzie są te miejsca ? w poznaniu takim miejscem jest cytadela, a mimo tego straż miejska [ pomimo wypowiedzi rzecznika owej instytucji w jakiejś lokalnej gazecie, sorry, nazwy nie pamiętam, ale skan mam gdzieś na hd, wiec to nie jest humbug ] czasami próbuje naciągnąć nieświadomych właścicieli na mandat. a tam chodzą ludzie z wychowanymi psami raczej [ pozdrowienia ... ] ja właściwie nie jestem za tym, żeby w ogóle nie karać za puszczanie psa luzem - tylko za tym, żeby nie odbywało się to automatycznie, tzn. za sam fakt, tylko w uzasadnionych przypadkach - pies jest agresywny / właściciel wykazuje, że nie ma nad nim kontroli / pies puszczany jest w miejscu w którym jest to niebezpieczne dla niego samego ( czyli za niewłaściwą opiekę )
-
jak będziemy z krową po naszych badaniach, podam ceny z kalisza
-
albo napiszę to tak: pewien miły pan kupił sobie nowy samochodzik. postanowił pochwalić się przed kolegą i wybrał się z nim na przejażdżkę. niestety przecenił swoje umiejętności kierowcy i na zakręcie samochód wypadł z drogi, przycisnął mnie do muru, miażdżąc mi nogi i wysyłając mnie na wózek inwalidzki do końca życia. rozumiem, że ze względu na ryzyko wystąpienia takiej sytuacji zakazujemy poruszania się samochodem poza siecią odizolowanych, podziemnych dróg ? drugie dno tej historyjki jest takie : sprawdź sobie ile osób rocznie ginie w polsce z powodu pogryzienia przez psa a ile w wyniku wypadku samochodowego...
-
[quote name='Ajrisz']A jesli sie pomyli ? Sorry, ale to o czym napisales w zaden sposob do mnie nie przemawia. Przykladowa sytuacja - pewien pan wypuszcza swojego milutkiego pieseczka, ot tak, coby sobie psinka pobiegala. Przecenil swojego psa i zwierzak atakuje dziecko. Co wtedy ? Drakonska kara ? Przeciez nie wynagrodzi to w zaden sposob bolu dzieciaka ? Myslisz, ze ludzie beda takimi masochistami, zaryzykuja i chetnie zgodza sie na wprowadzaniego takiego przepisu w zycie ? Szczerze mowiac - nie sadze.[/quote] w anglii to chyba nawet funkcjonuje - nie ma obowiazku trzymania psa na smyczy [ poza okolicą ruchliwych dróg ] ale właściciel realnie odpowiada za zachowanie psa. myśle, że w tym rzecz - świadomość, że muszę wychować a jak nie jestem pewny - to zakładam smycz. pytanie jest takie - czy karać należy złe czyny czy potencjalną możliwość ich wystąpienia ? czy zamnkniesz mnie w więzieniu za to że mam w kuchni spory nóż do krojenia chleba ? MÓGŁBYM go użyć niezgodnie z przeznaczeniem. czy należy mi profilaktycznie uciąć dłonie ? [ jasne, przejaskrawiam, chodzi mi o pokazanie zasady ]
-
[quote name='agusiazet']O, tego nie wiedziałam! Dobra zaszczepię go i zaczipuję w przyszłym tygodniu, tylko, czy te próbki do Puław z krwi mogą jechać jakimś specjalnym transportem, trzeba zawieść samemu, jacyś weci wożą, czy jak to się odbywa?[/quote] będę się czepiał : [ wpierw ] zaczipuje, [ potem ] zaszczepię, jeśli nie chcesz potem przeklinać. w listingu wątków forum podróże jest na samej górze zaczepiony wątek z zebranymi informacjami nt wywozu psów do innych krajów, gdzieś wewnątrz jest odnośnik do pliku z listą uprawnionych weterynarzy z podziałem na rejony - od tego zacznij - i szukaj takiego który wysyła do berlina to ok 100 pln taniej, przynajmniej w moim regionie [ pd wielkopolska ]
-
[quote name='Szarik'] No i jesli przepis wszedłby w życie, to nie tyczył by się przecież logicznie myślących właścicieli psów, którzy wiedzą, ze tak nie należy robic, ale tych, którzy mają 'logikę' w głębokim poważaniu. [/quote] nie, no bez żartów - nie widziałem jeszcze takiego przepisu, który byłby stosowany w wybiórczy, logiczny, rozsądny sposób na czym miałoby polegać to rozróżnianie właścicieli ? na jakim kryterium ?
-
[quote name='Szarik']A jeśli potrzeba jest? U Nas po soiedlu chodzi pies, którego pani mówi, żeby się nie zbliżać, bo groźny. Mój pies kiedyś bawił się z Beaglami w pobliżu, ja nie dopilnowałam, i podszedł do tamtego, który się na Niego rzucił...[/quote] no właśnie o tym pisałem - jedna sprawa to agresory, inna normalnie wychowane psy - nie umiesz sobie wychować psa ? może nie powinieneś go mieć, bo nie każdy powinien mieć psiaka; jeśli już masz i nie wychowałeś - sorry, pilnuj. tak, że ta "miła" pani nie ma nic do gadania tylko niech pilnije swojego pupilka aby nikomu nie zrobił krzywdy. a jeśli są sytuacje konfliktowe należy zadzwonić po odpowiednie służby i w ten sposób wytłumaczyć pani co należy do jej obowiązków. tylko dlaczego z powodu nieodpowiedzialnych ludzi mają cierpieć takie psy jak mój czy twój ? [quote name='Szarik']Ja wiem, że to moja wina, powinnam trzymać psa z dala od 'groźnego', ale skoro pani nie pozwala dzieciom podchodzić, ani psom, to gdzie pies ma kaganiec? I w ów dzień był również bez smyczy. A pani jest oczywiście bezkarna. [/quote] wina jest bezspornie po stronie pani, aczkolwiek jeśli puszczasz psa wolno to powinnaś mieć 100 % pewności, że potrafisz go odwołać. to podstawa. chcesz ryzykować jego życiem ? a co do bezkarności pani - zrobiłaś cokolwiek, żeby została ukarana ? [quote name='Szarik'] Także ja uważam wlepianie mandatów właścicielom psów dużych lub groźnych bez kagańców. Tak samo z wchodzeniem na chodnik. Przeciętny Kowalski nie nauczy psa sam od siebie nie wchodzenia na chodnik, nie zmusisz wszystkich do szkolenia, a mandat może by coś przemówił. Może chociaż do paru...[/quote] a ja niestety nie uważam - nie trawię odpowiedzialności zbiorowej. profilaktyczne wlepianie mandatów jest idiotyczne bo zbierają je głównie ci, którzy swoje psy potrafili wychować - bo do nich bezpiecznie można podejść. zamiast przelewać żale na wszystkie duże psy zacznij reagować w konkretnych sytuacjach. ja nie miałem skrupułów przed wywaleniem z łóżka o 7 rano kobiety która zostawiła agresywnego foksterriera samego na podwórku z otwartą uliczką i zażądania okazania książeczki zdrowia psa. kiedy następny raz wystartuje do mojego psa wezwę policję. i widzę, że się pilnują bo przechodzę tamtędy prawie co rano.
-
hej, odróżnijcie dwie sprawy - czy wszystkie psy muszą koniecznie nosić kagańce i biegać na smyczy czy tylko te agresywne ? i do właściciela powinno należeć określenie czy jest to potrzebne, bo właśnie on zna najlepiej swojego pupila. a jeśli się pomyli - kary powinny być drakońskie - wolność oznacza odpowiedzialność. problem w tym że polskie prawo nie stawia na odpowiedzialność i dojrzałość, stawia na podporządkowanie i nakazy. poczytajcie posty ludzi którzy wyjechali z psami do uk. tam musisz mieć psa na smyczy jeśli jesteś w pobliżu ruchliwej ulicy - jak rozumiem, bo mogłoby mu się coś stać. ale za zachowanie psa odpowiadasz ! z moich obserwacji policja i straż miejska zwykle "atakuje" właścicieli ułożonych psiaków, bo to bezpieczny sposób zwiększenia "wykrywalności" i zaliczenia normatywnych wymagań. po co podchodzić do dresa z warczącym staffem ? [ i nie mam nic do amstaff'ów, to świetne psy jeśli nie trafią w ręce bezmózga ]
-
[quote name='agusiazet']Dzięki serdeczne, ale mój pies jest co roku szczepiony na wściekliznę w czerwcu, więc chyba muszę czekać do czerwca przyszłego roku, przecież nie ma potrzeby więcej tych szczepień![/quote] hej, nie musisz czekać ! - MOŻESZ ! mój pies był szczepiony 1,5 m-ca temu ale nie jest zaczipowany, więc powtórzę szczepienie po zaczipowaniu. zwróć uwagę, że trwałość szczepionki producenci określają na 2 -3 lata, a my i tak szczepimy psy co roku, czyli częściej - bo takie jest prawo. nie ma więc specjalnego powodu by zwlekać...
-
witaj, utaap. specjalnie nie liczę na zmiane przepisów, ale zapewne nikt by się nie obraził... i przy okazji - gratulacje ( spóźnione, wiem, ale wcześniej nie było okazji ;) ) za zachowanie zimnej krwi podczas twojej przeprawy, ja pewnie nie zdzierżyłbym :mad:
-
[quote name='rebellia']Zapewne ;) ja jestem za... pies puszczony luzem stanowi zagrożenie dla samego siebie... niech np wyskoczy nagle na ulicę, bo coś zobaczy... tragedia gotowa :cool1:[/quote] nauczenie psa, że na wejście na ulicę trzeba dostać pozwolenie nie jest aż tak trudne. chyba, że trafił mi się wyjątkowy egzemplarz. możesz krowie rzucić zabawkę na ulicę i stanie na krawężniku. zdarzyło się, że podczas zabawy piłką na stadionie odmówiła pobiegnięcia za piłka bo ta potoczyła się na bieżnię. a mandaty za brak kagańca ? na szczęście tu gdzie mieszkam nikt nie wpadł na taki pomysł. nie wyobrażam sobie zmuszania psa do chodzenia w kagańcu skoro nie ma takiej potrzeby.
-
krowa ma cztery lata więc z punktu widzenia wpływu wieku na poziom przeciwciał to idealnie wg tego co piszesz. w tym wątku przewijały się też informacje o planach / możliwości zniesienia kwarantanny przed wjazdem do uk - może się przedarzy wcześniej niż te 7 m-cy ?
-
[quote name='Katcherine'] Krowa? [/quote] no, tak jakoś przywykłem nazywać potworka krową. 30 kg to w sumie żaden wyczyn, ale maleństwo to nie jest. o szwecji na razie nawet nie myślę, ale zawsze przecież można zrobić drugie pobranie krwi w odpowiednim terminie i wysłać próbkę do analizy ?
-
[quote name='Katcherine']pies musi byc najpierw zachipowany a dopiero zaszczepiony.[/quote] [COLOR=DarkSlateGray]i właśnie dlatego mówię o ponownym szczepieniu bo krowa jeszcze nie jest zaczipowana ani nie posiada paszportu, tyle że trudno oczekiwać aby ( przynajmniej fizycznie, nie z punktu widzenia przepisów ) potrzebne było to 30 dni, tzn., żeby w jej krwi nie istniały przeciwciała - szczepiona była przecież co roku. niemniej jednak defra wymaga żeby szczepiony pies był identyfikowalny i stąd konieczność uprzedniego czipowania. szkoda więc, że nie pomyślałem o tym wcześniej. ale oczywiście dzięki za uwagi ! [/COLOR]
-
jasne, wiem, że 7 m-cy, te "pół roku" to tak z grubsza określiłem, właściwie może nawet będzie mniej niż 7 m-cy bo suka była szczepiona ok 1,5 m-ca temu więc o ile zrozumiałem stanowisko defry ( [B][COLOR=DarkGreen]malutka[/COLOR][/B][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkSlateGray]: dziękuję )[/COLOR][/COLOR] nie ma potrzeby czekania pełnych 30 dni - przeciwciała przecież już istnieją, a ponowienie szczepienia to tylko formalność (aby szczepiony był zarejestrowany = rozpoznawalny pies ) ale jeszcze się upewnię u źródeł.
-
SOS–HORROR pies w ciemnej komórce..... odszedł za TM
osho replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przede wszystkim domagałbym się nie grzywny ( choć, oczywiście też ) ale sądowego zakazu posiadania jakiegokolwiek zwięrzecia !!! i to do końca życia. przede wszystkim należy zadbać aby sytuacja się nie powtórzyła. nie wiem czy to jest realne ale należy zacząć stawiać takie żądania - być może za którymś razem się uda. -
[B][COLOR=DarkGreen]witam wszystkich [/COLOR][/B][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkSlateGray]trafiłem tu wczoraj po południu i do tego momentu udało mi się przeczytać cały wątek i dowiedzieć się chyba wszystkiego nt. przewozu psa - tak, że za kilka dni ruszam na czipowanie i po paszport, a czy za pół roku wyjedziemy, cóż, to się okaże, nie wiadomo jak się życie ułoży. paszport psu w każdym razie nie zaszkodzi. dzięki za informacje - napiszę jeszcze jak wyglądało to u mnie. po przejrzeniu całego wątku - brak mi trochę szczegółów nt. wynajmu mieszkania/domu - to wygląda na większy problem niż przejazd ( no, może poza czasem ) [/COLOR][/COLOR]