Aniu dziękuję Ci za ciepłe słowa pełne zrozumienia... Nie byłabym w stanie tego lepiej wytłumaczyć... Tak trudno żyć bez Kogoś kto był ze mną każdego dnia, w każdej godzinie i minucie... Tak trudno żyć ze świadomością że już nigdy nie przytuli się do serca Ukochanego Psa... Kogoś kto był całym życiem, częścią mnie...
Natusiu rozumiem Twój ból, wiedząc że jest się winnym czyjejś śmierci - a zwłaszcza smierci kogoś tak bliskiego trudno jest zrozumieć fakt że życie toczy się dalej...
I zaczął się rok szkolny Hapciu...
Tak bardzo nie lubiłaś kiedy wychodziliśmy z domu, ale kiedy wracałam piszczałaś radośnie, podskakując i opierając łapki o moje nogi...
Przepraszam...
[*]