Jump to content
Dogomania

Talia

Members
  • Posts

    6243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Talia

  1. Erman ma dziewczynę :loveu: :loveu: :loveu: super fotki!
  2. Szukam stabilnej, sporej miski do klatki. Od jakiegoś czasu mała nauczyła się nawalać łapą w miskę i wylewać hektolitry za klatkę. Chciałam popatrzeć na te co wrzucacie w linkach, ale linki już chyba nieaktualne.
  3. Aaaa i już chętnie ją je?
  4. Ja pomyślałam o dużym szwajcarze.
  5. Ja podaje od wielu lat, najpierw Tinie, teraz Meridzie. Nie wiem czy mam doświadczenie, ale cały czas jestem wierna firmie Dolfos. Od niedawna mają nowy produkt - Arthromax w płynie, zużyliśmy już pół butli 0,5l i jesteśmy zadowolone :)
  6. Stadion OLIMPIJSKI, Wrocław, al. Paderewskiego 35 Statystyka: http://www.zkwp.wroclaw.pl/upload/statystyka_2014_09_10b.pdf My się wybieramy w niedziele. Chętnie zabrałabym się z kimś w drogę powrotną do Szczecina.
  7. Najlepiej to moja Meri wyglądałaby ze stojącymi :megagrin:
  8. Widziałam na fejsie, szaleństwo Jetsa.
  9. Gratuluję wyniku. W końcu Was nie zobaczyliśmy, ale robiło się co raz cieplej i przed 12 pojechaliśmy już do domu.
  10. Ja się tylko zastanawiam o co chodzi z tym lajkowaniem. To tylko dla tych co loguja się przez FB?
  11. Ja tam nigdy nie sprawdzam znaczenia snów, wole nie wiedzieć. :megagrin:
  12. Talia

    PatBull

    Wszyscy jesteśmy zagubieni. Ja np jak nie poznam avatarku to chwile mi zajmuje zanim znajdę nazwę autora postu.
  13. Mogłam Ci pisać czy chcesz kołowrotek, bo nie mam co z moim zrobić. Mam takiego chyba 22cm.
  14. Bidulek. Udało się coś wywalczy w jego sprawie?
  15. Przecież wygląda super. Jak krowa :loveu:
  16. To na jaką karmę w końcu się zdecydowaliście? Czytałam Was i czytałam, a chyba jednak przeoczyłam.
  17. Mała nałykała się kawałków z giczki cielęcej, ale już nic jej nie jest. Wczoraj cały dzień czuła się dobrze, w podróży też nie wymiotowała. Juz tyle obiecuje tych zdjęć, jak tylko TŻ wróci z pracy to wrzucę coś. Chyba że zechce mi wysłać na maila :)
  18. Co tu się porobiło. Zupełnie nie ogarniam tej dogomanii, nie wiem gdzie mam subskrypcje, chwile mi zajmie zanim Was poodwiedzam. Na wystawie nasza konkurencja nie przyjechała niestety. Meri dostała piękny opis, sędzina gratulowała nam wyboru szczeniaka. Mała zachowywała się całkiem dobrze, dopiero w dzień wystawy uświadomiłam sobie, że nic nie ćwiczyłam. Stres sporo mniejszy niż przy pierwszej, więc wrzuciłam trochę na luz, na szczęście dałyśmy radę. Następna dopiero we Wrocławiu 28 września i znowu będziemy same w klasie. Zamówiłam już klatkę materiałową na wystawy i do pociągu, może tym razem nie będzie po mnie skakać pół podróży :laugh2_2: W Toruniu zaliczyliśmy wiele spacerków ze znajomymi psiarzami, przejrzę zdjęcia TŻ z tel i coś wrzucę. Tuż przed wyjazdem zahaczyliśmy jeszcze o magazyn Planet Pet Society i zaopatrzyliśmy się w zapas smakołyków. Wreszcie nasza psia szafka nie jest pusta. Standardowo wzięliśmy liofilizowanego kurczaka, którego Tina uwielbia, a na wypróbowanie suszoną jagnięcinę, kurczaka z dorszem, marchewkę z kurczakiem a do tego płucka suszone i nasze ulubione kabanosy (wołowy pachnie lepiej niż te ludzkie) :megagrin: Zapomniałabym dodać, że wróciliśmy do domu przed 3 w nocy. Zrealizowaliśmy nasz piękny plan pt wyjdziemy z nią o 3 to do 9 da nam pospać". Prawie się udało. O piątej nad ranem mojego chłopaka obudził dźwięk rzygającego psa, zerwał się z łóżka i starał się ją przesunąć z dywanu na panele. Po zapaleniu światła okazało się, że nie miało to najmniejszego sensu. Był to już czwarty rzyg na dywanie, wszystkie równe i okrągłe. Dodatkowo dwa na pościeli. :siara: Posprzątaliśmy dywan, zamoczyłam pościel, kołdrę wywaliłam na balkon. Rano zrobiłam pranie, spakowaliśmy się i wróciliśmy do Łobza. Czekam na telefon od mamy co ma zrobić z obrzyganą kołdrą. :loveu: Ochrzan na odległość się nie liczy :lookarou: Najwyżej TŻ z okazji początku roku akademickiego kupi mi nową, na razie tam nie śpię więc wszystko mi jedno.
  19. Ktoś musiał być miotaczem zabawek :P
  20. Po wystawie pojechaliśmy nad jezioro pod Toruniem ze znajomymi. 5 psów zapakować to jest meksyk :D Ale zabawa bardzo udana ;) Zobaczę co TŻ nacykał telefonem, bo ja cały czas brodziłam w wodzie.
  21. Wyśle Ci Tinkę, ona skutecznie odgoni takiego wypierda. Straszną przyjemność jej to sprawia jak może pogonić psa, który się boi. Ostatnio tak pogoniła młodą sukę swojej wilkości. Tinka była na flexi, przegoniła ją tak że nawet mnie nie szarpnęła, a suka biegła jeszcze z 50m z piskiem do domu :diabloti: Tina absolutnie nie toleruje wałęsających się psów obok siebie.
  22. Przed Wrockiem jeszcze Włocławek w tą niedziele ;) Korzystam póki mamy wakacje i jestem z małą. Potem tylko Bydgoszcz w październiku i przerwa. Swoją drogą kocham moje suki. Zrozumiały, że pani ma kaca i też postanowiły zrobić sobie dzień lenia leżąc do góry brzuchami :) Oczywiście wieczorem długi spacer, jutro rano kolejny, potem kąpanie, podróż do Torunia i już nie ma brudzenia się przed show. ;) A po wystawie to już sobie znajdziemy rozrywki :diabloti:
  23. [quote name='magdabroy']Ojej Marta, ale zaszalałaś :crazyeye: Chyba wpadłaś po uszy z "owsikami" :evil_lol: Śliczności :loveu:[/QUOTE] Odkąd znam Martę jest taka wpadnięta. A to już z 4 lata.
  24. Illusion Ty masz eMkę? Fajne to to :loveu:
  25. Zgłosiłam nas jeszcze na wystawę do Wrocławia... długa droga przed nami :cool1: Dziś dziewczyny pierwszy raz razem się bawiły. Tina oczywiście cały czas musiała warczeć :loveu: Nadal szarpie się jak ostatnia pipa, nawet nie potrafi dobrze złapać szarpaka futerkowego. Jednak podziwiam ją za to, że w ogóle złapała zabawkę, która Meri miała w pysku. Po tym jak widziałam ją biegającą ze zużytym tamponem w pysku trochę bardziej mi obrzydła :D [IMG]https://scontent-a-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/q81/p526x296/10685382_737857862917500_7718258490733374421_n.jpg?oh=60e0826599bf7e8ce3fb36bb4250429d&oe=546F361E[/IMG] Tak się pochwalę jeszcze, że wczoraj Merisia jadła sobie spokojnie kupę w ogrodzie, gdy nagle usłyszała jak Tinka szczeka w domu. Pędem przybiegła zobaczyć co się dzieje i z wrażenia zostawiła kupę na podłodze. Zanim się zorientowała gdzie ją zostawiła to zła pani chciała już ją posprzątać. Szturchała więc psinka pańcie pyskiem w plecki żeby tego nie zrobiła... Jednak pańcia chyba nie lubi szturchania w plecy, bo pies wylądował w klatce. A pańci koszulka w praniu... :diabloti:
×
×
  • Create New...