Jump to content
Dogomania

tayga

Members
  • Posts

    6152
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tayga

  1. Moze masz wyłączone w opcjach? Miałam juz nic nie pisać, chciałam najpierw zrobić fotki i odwiedzić kojec interwencyjny... Mam problem :-( Wczoraj z komendantem Strazy Miejskiej (prywatnie - nie był na słuzbie, w soboty nie pracują) zbierałam ONka znad rzeki. Wet wyjechany do dzisiaj (wesele czy inna impreza) Myśleliśmy, ze potrącony, a on taki wycieńczony :-( Nie znaliśmy bidulka, więc chcielismy podprowadzić poskramiaczem. Zerwał się na nóżki i... padł na bok. Nieśliśmy do auta na kocu, nie stanał już na łapki. Poskramiacz nie potrzebny, psiak przełagodny! Dopiero jak się napił wody (ciepłej - bo był wyziębiony) z 5 litrów zaczął powoli się podnosić. Biedak szedł do rzeki, zastał lód :-( Taki miziak... kto mi moze pomóc? Fotki mu jutro zrobię, szkielecik kochany :-( Na tej jedynej fotce nie widać, ale skóra i kości. Na zdjęciu moment, jak się przewrócił :( [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1321/89826af661d3d0d8med.jpg[/IMG][/URL]
  2. Mam problem :-( Wczoraj z komendantem Strazy Miejskiej (prywatnie - nie był na słuzbie, w soboty nie pracują) zbierałam ONka znad rzeki. Wet wyjechany do dzisiaj (wesele czy inna impreza) Myśleliśmy, ze potrącony, a on taki wycieńczony :-( Nie znaliśmy bidulka, więc chcielismy podprowadzić poskramiaczem. Zerwał się na nóżki i... padł na bok. Nieśliśmy do auta na kocu, nie stanał już na łapki. Poskramiacz nie potrzebny, psiak przełagodny! Dopiero jak się napił wody (ciepłej - bo był wyziębiony) z 5 litrów zaczął powoli się podnosić. Biedak szedł do rzeki, zastał lód :-( Taki miziak... kto mi moze pomóc? Fotki mu jutro zrobię, szkielecik kochany :-( Na tej jedynej fotce nie widać, ale skóra i kości. Na zdjęciu moment, jak się przewrócił :(
  3. Dziękuję :) Będę opisywać (mam nadzieję) postępy :)
  4. Chyba nakręcę filmik ze spaceru. Żeby skorygować takiego szaleńca musiałabym chyba dziury w krtani zrobić. Udaje że jest ślepy i głuchy. Słuch ma wybióczy... reaguje tylko na "masz", czasami na imię (jak mu się chce). Będę próbować bez kolczatki, jak mi się nie uda to pomyślę :) A wierzę, że się uda.
  5. Wrzuciłam, zwołałam do oglądania... Napisałam (priv do wszystkich), zachęcając delikatnie do dalszej pomocy. Przecież leczenie będzie długotrwałe.
  6. Własnie mi też szkoda czasu na stanie. Metoda ze zmianą kierunku wydaje się rozsądna, wypróbuję. Wielkie dzięki za podpowiedź :) A najlepiej obie na raz - rano będę dostawać zawrotów głowy (wychodzimy tam gdzie robię fotki) a wieczorem "w miasto" - lepiej stanąć niż wpaść pod auto na ulicy :)
  7. Uzupełniłam fb o wieści i fotki http://www.facebook.com/event.php?eid=189129107783110 Filmik też wrzucę jak będzie :)
  8. [quote name='wilczy zew']Do oduczenia ciągnięcia na smyczy bardzo dobrze sprawdza się dobrze dopasowana kolczatka.[/QUOTE] Akurat ja jestem przeciwniczką metod zadających ból. To uczenie przemocą, a nie o to chodzi. Poza tym pies uczony spokojnego chodzenia na kolczatce będzie nadal ciągnął gdy mu się założy szelki lub obrożę... bo wtedy nie boli. Mam nadzieję, że poradzę sobie w bardziej humanitarny sposób.[B] [/B]
  9. Nie ma problemu, mogę rozsyłać... chociaż tak pomogę. Jeśli kogoś pominęłam to proszę krzyczeć.
  10. Już się robi :)
  11. [quote name='wapiszon']Ja nie dostałam ;([/QUOTE] Budrysek zapewne zjęta bardzo (przy takiej ilości zwierzaków to cud, ze ma w ogóle czas na net), więc ja Tobie wysłałam priv :)
  12. To nie 3 dni... to dwa tygodnie. A leczenie od niedawna :) Oby się stan Krisa poprawiał nadal :)
  13. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1316/5f10c89bb16f0881med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1316/cba6989d2a12548bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1316/3d5b02e4b8e26aa6med.jpg[/IMG][/URL] Będę próbować z szelkami, zobaczymy. Połaziliśmy dzisiaj długo. Dobiła mnie ludzka głupota: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1316/0c8c9fdc89bddefemed.jpg[/IMG][/URL] Gdzie nie spojrzeć to taki widok :(
  14. Jaka cudna!!! Już kiedyś (w Gubinie) mówiłam, że marzę o drugim kocie. Niestety nie teraz :( Nie zrobię tego mojej chorej starowince Nali :( Czy weterynarz był skłonny uspić zdrowego kota (gdybyś jej nie wzięła)?
  15. Ja sobie radzę z Yukim, ale chciałabym ulzyć Kacprowi. Uwielbia te nasze spacerki, ale jedzie czasami na butach wleczony na smyczy (np w pogoni za kotem). Kacper niby sobie radzi, ale chyba łatwiej byłoby z taką obrożą. A jak oduczyć ciągnięcia? Nigdy nie miałam aż takiego problemu. Nalę uczyłam od szczeniaka, inne psiaki jakieś pojetniejsze były, a nasz szaleniec rwie do przodu jak taran.
  16. Sama nie wiem, ciężko im z trzema psami. Mają bardzo mało kasy... Jedzonki dla psiaka kupuję, głównie puszki. Ostatnio jednaj zwróciłam panom uwagę, że taki piesek nie zjada pięciu wielkich puszek w tygodniu, a do tego suche jeszcze. Wiem, ze im ciężko, ale dlaczego mam karmić trzy psiaki? :( A dzisiaj w kojcu interwencyjnym nowy lokator, ONek, ale o nim jutro.
  17. Bardzo dawno... mi już brak pomysłów. Panowie chcą oddac psiaka do schronu jak się tylko zrobi cieplej :( W tej chwili maluszek dostaje antybiotyk, jeżdżę z nim do weta, kaszle.
  18. Jeszcze dla uatrakcyjnienia dnia wczorajszego padł mi telefon... chyba taśma się przetarła (rozsuwany). Kasia (fotograf) pozyczyła mi swój, ale kontakty zostały na tym zepsutym. Wrrrr.... A dzisiaj Yuki okupował wszystkie murki, próbował wskoczyć nawet na taki trzymetrowy i koniecznie zapragnął zwiedzać stary cmentarz. A ze łazenie wsród poniemieckich grobów w ciemnościach grozi zawałem to trzeba było siłą odciagać uparciucha od celu jaki sobie obrał. Kto używał uzdy (haltera, kantarka... czy jak to się nazywa). Czy to się sprawdza? Nie mogę oduczyć szaleńca od ciągnięcia. On się zachowuje jakby się ciagle spieszył... jakby to co ma metr przed nosem właśnie miało zniknąć.
  19. Jak się czuje Boluś?
  20. Ufff... ale ulga.... wszystko zaczyna się jakoś układać.
  21. Yuki chodzi przy nodze!!!!... przez 5 minut, jak mam cos wyjatkowo dobrego do żarcia. Łakomczuch!!! Ulubionym zajęciem jest świrowanie głupa [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/3d8bc082f943e599.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/f20fd9c54c98c87cmed.jpg[/IMG][/URL] A codziennie o 19.00 chodzimy z Kacprem ulicami. Łoooo matko!!! Co ten świr wyczynia!!! Każda brama, drzwi, furtka, podjazd... biegnie zobaczyć z bliska. Wczoraj osioł jeden koniecznie chciał iść na Policję. We dwoje go z komendy wyciągaliśmy!!! My na zewnątrz, a pies rwie do środka (chyba się jak król czuł gdy drzwi przed nim otwierano.... automatyczne). Potem szlismy wąską uliczką ze starymi kamieniczkami. Yuki zagladał we wszystkie okna skacząc na parapety. Ale ulubionym zajęciem są zakupy! Już się stało tradycja, że na koniec spaceru chłopaki czekaja pod małym osiedlowym marketem, a ja lecę po... dwa (obrane z osłonki) serdelki. Yuki czeka grzecznie, bo wie że zaraz dostanie prezent. Wychodzę i szał!!! Skacze, śpiewa (daj parówę) i ściąga mi rękawiczki. A dzisiaj kupiłam jeszcze coś - taką dziwna kiełbachę specjalną dla psów. Pewnie badziewie, ale trudno, raz można. Yuki pochłonął serdelki i dostał to "coś". Wziął w zęby i pekając z dumy paradował ulicami. Na koniec zjadł prawie całe, resztę zakopał w śniegu. I tu przydałaby się kamera. Tak to ukrywał, ze "uklepywał" śnieg nosem. Pękłam ze śmiechu! Odkryłam jeszcze jedną umiejetność. Chyba gdzieś na fotkach było widać miski kojcowe... W mniejszą któregoś wieczoru sypnełam Trovet od weta (próbka suchej karmy). Rano znalazłam miskę ze wszystkimi granulkami w środku na budzie. Nie wiem jak Yuki to nosi :) Yuki to... terapia śmiechem i lekarstwo na chandrę :) A chandrę miałam... wczoraj... - komin się nam zapalił. Niby nic strasznego, ale kominiarz zabronił uruchamiania centralnego. Do godziny 15 dzisiaj zamarzałam (młody w szkole, TZ w Italii) - podczas akcji serdelkowej, pod sklepem, na naszych oczach jakiś zdebilniały kierowca (ze 100km/h) potrącił kota. Chciałam ratować kiciusia, ale ledwo ściągnęłam go ze srodka jezdni umarł :( Dzisiaj jest lepiej, ale mam... lenia. No!!!
  22. Wczoraj skończylismy zastrzyki. Zostały oczka do leczenia :( Każdego ranka biegamy po polach (bo lasy to nie są) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/0e7279cf5f9e21e9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/a6285440ed1ad58fmed.jpg[/IMG][/URL] Próbujemy się szkolić na posłuszeństwo (jako takie, czyli żadne - według Yukiego) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/fc372039dd098142.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/cbf46b0650a54542med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1295/6808e0b875348199med.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='greatmadwomen'] A co do zdjęcia to i tak prześlę wszystkim na koniec więc to żadna różnica.[/QUOTE] Jest różnica... Bo im więcej ludzie zobaczą (zwłaszcza te bardziej drastyczne) tym bardziej ich złapie los psiaka za serce... i więcej cegiełek się sprzeda.
  24. [quote name='Julia84'][B]Proszę o informację - tu na wątku - kto rozsyła ostatecznie nr konta do zbierania pieniędzy, bo z tego co widzę Avilia coś już wysyłała i najlepiej by było żeby się tym zajmowała jedna osoba - nie będzie wtedy zamieszania. Trzeba też prowadzić rozliczenia na początku wątku (tym bardziej ze są tez zbierane pieniądze przez fb) - zeby nie było sytuacji takich jak na wątku spalonego Kuby. [/B][/QUOTE] Ja samozwańczo wysyłam na FB, będę tego pilnować. Na dogo rozsyła Budrysek. Caromina - podam na priv na Sforze.
  25. [quote name='BUDRYSEK']wlasnie wrocilam do domu i z drzacym sercem otworzylam pokoj....a tam Bolus stoi na nozkch :) zjadl znowu cala miseczke, chyba nadrabia teraz za wszystkie czasy[/QUOTE] Rewelacyjna wiadomość :) Nie wiem ilu osobom na fb już wysłałam konto. Dobrze, ze dzisiaj mam dużo czasu.
×
×
  • Create New...