-
Posts
27538 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mysza 1
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
mysza 1 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa Marta']Eluś, buziaki wielkie dla Bogusi:-) Nie dość że pomogła Krzysztofowi, to teraz jeszcze Atos dostał piękne dofinansowanie! Ja mam duży problem:-( Nie wiem, czy pisałam, czy nie, bo w tym wirze zdarzeń nie piszę o tym, co nie dotyczy psów. Na tej mojej skarpie poznałam jeszcze kilka innych bezdomnych osób. No i jedna z nich - Pani po 65-tce najpierw zgubiła dowód, którego jej nie chcieli wyrobić tu w W-wie, bo zameldowana była gdzie indziej. Jakas głodowa renta przychodzi jej na konto, a ona nie ma jak jej odebrać. Chciałam jej pomóc, kupić bilety w dwie strony do miejsca zameldowania, ale nie pojawiła się u mnie, choć miała. No i któregoś dnia spotkałam jej syna, który powiedział, że mama wpadła do jakiegoś paleniska i poparzyła się tak, że konieczny był przeszczep skóry na rękach. Leży w szpitalu na Stępińskiej. Przeszczep był jakieś 2 tygodnie temu, a dzisiaj pod moim blokiem pojawił się syn Pani Cecylii i szukał mnie. Powiedziała naszemu Panu ochroniarzowi, że Mamę wyrzucają ze szpitala, a ona nie ma się gdzie podziać i żebym ją ratowała:-( On ma przyjść jeszcze raz i umówiłam się z Panem Jackiem (ochroniarzem, który jak wszystkie Jacki jest super człowiekiem), że umówi nas na jutro na 11. Tylko co ja mogę zrobić? Jak namówić lekarzy, żeby zostawili ją chociaż tydzień w szpitalu, bo inaczej cały ich wysiłek pójdzie na marne:-( A może znacie miejsce, gdzie mogłaby sie udać na Ursynowie lub Wilanowie? Może jest jakieś przytulisko, które mogłoby ją przygarnąć?[/QUOTE] Smutna historia, widziałaś się w koncu z synem tej pani? Jakieś nowe wiadomości? Psiaki cudne, Semik na kanapie bardzo przypomina moją podpieczna, Fortunkę :) -
[quote name='AniaB']a dla Hery to typowe zachowanie? Moze wet by cos zapisał na wyciszenie?.. Kropka z NT była mega dzikusem bojącym sie ludzi - ale znalazł sie DS (!) i wiem, ze dla odstresowania suni wet dał jakiś lek, który pomógł.. Aga-ta na pewno bedzie wiedziała co Kropa dostawała.. Hera byłaby przynajmniej mniej pobudzona, spokojniejsza, myśle ze dla obu stron byłoby to korzystne..[/QUOTE] Hera miała sporo zmian w życiu. Najpierw trafiła do lecznicy, z której została zabrana do Beki, do kojca. To było takie przejściowe rozwiązanie, bo nie było gdzie jej umieścić. W kojcu szalała. :( Potem trafiła do hotelu do Gajowej, łobuzowała trochę ale dużo biegała z innym psiakiem szukającym domu. Potem pojechała na sterylkę do lecznicy, była po zabiegu więc spokojna a potem trochę rozrabiała ;) I z lecznicy trafiła do hotelu Ronji, do domu. Nie pamiętam już ale wydaje mi się, że nie szalała specjalnie. Niewątpliwie teraz została pozbawiona psiego kolegi, jest też dosyć nieorzesana w czasie spacerów, mama nowej Pani nie jest w stanie nad nią zapanować. Na osiedlu dużo psów i wszystkie chcą Herę poznać, co jest normalne ale na razie Hercia pokazuje ząbki. Tego się nie obawiam, bo takie zachowania miała od początku, zarówno u Beki, Gajowej, w lecznicy czy u Ronji. Musi się przyzywczaić do nowych psów i otoczenia. Poleciłam Kalm-aid, łagodny środek ale myślę, że niewiele pomoże w tym wypadku. Trochę za łagodny na jej charakter i histerię. Onki często są histeryczne i potrzeba zdecydowanej ręki. Przekazałam wszystkie zalecenia, powiedziałam, ze trzeba ją trochę przywołać do porządku a nie nagradzać za wycie ;) i litować się nad jej losem. Pani ma złote serce i chce dla niej jak najlepiej a ona to chyba trochę wykorzystuje ;) Jest jeszcze wcześnie, trzeba jej dać trochę czasu. Hera zupełnie nie boi się ludzi, jest cudna, pcha się do łóżka. ;) Tylko jakieś histerie i wycia, piszczenie nieustanne. To może byc zwykła tęsknota i tyle. Niestety dzisiaj pracuję do 19 a jutro po pracy mam ważne spotkanie ;) bo chciałabym pojechać i popatrzeć jak to z Herą jest. Zrobię to w środę, chyba, ze będzie gorzej to jutro.
-
[quote name='Lemoniada']Dziękuję :) To moja Dzidzia, pirania w kociej skórze i najmłodsze dziecko :) No to niewesoło :( A nowa pani Hery mieszka w domku czy w bloku? Oby Hera uspokoiła się przez ten tydzień...[/QUOTE] Niestety blok ale w dzielnicy domków, nowe, strzeżone osiedle z dużą ilością terenów spacerowych. (Józefosław) Chodzą bardzo dużo ale Hera i tak niespokojna. W sumie to zrozumiałe, bo to okres adaptacji i Pani nie zamierza się poddaać ale lekko nie ma ;)
-
Zorka Potworka teraz jest Zuzą ma swoich ludzi i dwóch psich adoratorów !
mysza 1 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Ale super ;) naprawdę fajnie ma dziewczynka. I jaka śliczna w śniegu :) -
[quote name='Lemoniada']O masz, a co robi Hera? Trzymam kciuki najmocniej jak się da, bardzo mnie ucieszyła jej adopcja, bo to taka duża i niepozorna zwyklaczka w moim typie...[/QUOTE] Ale masz czaderski avatarek :) Jak nie Ty, człowiek się przyzywczaja do nich jednak. :) Jaka zwykłaczka, toż to owczarek ;) z klapniętym uszkiem ;) Wyje i piszczy bez przerwy, pierwszego dnia była oszołomiona to jeszcze jakoś było a tak to całymi dniami jest niespokojna i pobudzona. Prawie nie śpi, nie śpi też jej nowa Pani... Nerwowo. Rzuca się na psy w czasie spacerów (to akurat przejściowe, bo przy mnie też pokazywała jaka jest strasznie groźna) ale w domu kiepsko. Pani ma tydzień urlopu ale nie wyobrażam sobie, zeby poszła do pracy i zostawiła Herę samą. Mam nadzieję, ze się przyzwyczai i uspokoi.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
mysza 1 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z takiej decyzji :) -
Sytuacja z Efi wydaje się opanowana na szczęście. A za Herę kto może niech kciuki trzyma, bo daje popisy w DS niezłe.
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']dzwonił ktos? przeca on fajny jest[/QUOTE] Od wczoraj nikt ;) -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Lemoniada']Mocusiowi wyrosła jakaś czarna narośl na łapie, nie wiadomo co to, ale trzeba było koniecznie wyciąć i wysłać na histopatologię, bo to może być rak, boję się :( Przy okazji narkozy miał ściągnięty kamień nazębny i kastrację (była wskazana ze względu na powiększenie prostaty i torbiele), no i się uzbierało zabiegów na 820zł... Ale to nic, najważniejsze, żeby to wszystko Mocusiowi na juz i tak chore nerki nie zaszkodziło... Dobrze, że ludzie pomagają :)[/QUOTE] Ojej, to naprawdę sporo policzyli... my miewamy zniżki jednak. Nie denerwuj się, musi być dobrze. Trzymam kciuki. -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Lemoniada']Widziałam już, jest boska :) Ale na mój humor czegoś więcej trzeba, skwaszony jest mocno przez wczorajszą operację Mocusia i cenę za tą operację, która mnie lekko ścięła z nóg. I to jeden pies, ja nie wiem, jak Ty z tyloma dajesz radę:shake:[/QUOTE] A co się stało, dlaczego operacja? Ja mam konto fundacyjne, FB, strona, ludzie pomagają, może nie wszystkim psom ale niktórym przynajmniej. -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Lemoniada']Hmmm... Moja inwencja twórcza jest dziś bliska zeru, ale w poczuciu ciążącej na mnie odpowiedzialności, postaram się jakieś wymyślić ;)[/QUOTE] ;) jeśli chodzi o inwencję to mam dzisiaj to samo. Zamiast pracować, siedzę na dogo i załatwiam psie sprawy ;) Jakaś masakra pogodowa jest. Zobacz na wątku myszowym Kirę w blondzie, humor poprawia skutecznie ;) -
[quote name='AniaB']mysza1, do nas zglosiła sie fajna rodzina z Lublina po bernardynke, gdyz szukają duzej suni do swojego adoptowanego psa, niestety bernardynka goni koty, a tam jest 5 kotów domowych wychodzących.. Aga-ta miała do Ciebie dzwonic, zeby podesłać Ci nr telefonu do tej Pani, moze Milka by sie załapała.. Jeszcze jej przypomne dzis, bo rodzina sadzac po rozmowie bardzo fajna..A Wam też byłoby chyba bliżej do Lublina w razie czego niz nam..:)[/QUOTE] Super by było. Milka jest przekochana może by się udało :) Dobrze, że Czarnuszka już odzyska wolność, bo biedna była bardzo :( A dla Hery jutro wielki dzień ;) Hop! powiem Ci, ze padłam przez Ciebie i Kirę blondynę :evil_lol::evil_lol::loveu: Niemożliwa jesteś ;)
-
A co słychać u psów w hotelu u Ronji? Coś zamilkła Pani ;)
-
Fortuna z Korabiewic w hotelu u ajlii, pilnie potrzebuje domu
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='hop!']Teraz potrzebny jej DS. :)[/QUOTE] No tak, tylko i aż tyle... -
Pako odszedł na zawsze :((( Żegnaj... [*]
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='hop!']Nie wiem, co napisać. Proszę o jakieś pytania. ;)[/QUOTE] :) Chyba ja muszę zapytać, bo ruch tu ogromny. Chyba, ze Lemoniada... Masz jakieś pytania? ;) -
[quote name='hop!']Kira przytyła prawie 2kg - waży 14kg. Jeszcze 1kg i będzie z niej niezła laska. :lol: Niestety, w przypadku Kiry uroda nie idzie w parze z inteligencją. ;)[/QUOTE] Szkoda ;) Może ktoś się złapie ;) [quote name='ania shirley']Jak je znaleźc? Bo ja w temacie fb i wydarzeń to uposledzona jestem...:oops:[/QUOTE] Tutaj jest moja tablica [url]https://www.facebook.com/pages/Psom-na-pomoc/201388739873988[/url] i na niej wydarzenie Foksa :) [quote name='AniaB']hmmm, ładna ale głupia, powiadasz?:).. To jakiemuś facetowi by ją wyadoptowac.. Panowie wola takie chyba..:D[/QUOTE] Oj to racja ;) Dobry pomysł :) Ogłoszenia są już dla Czarnuszki, Milki Dagi Grandy ;) Ciągle wyróżniam też pozostałym tablicę, bo najszybciej.
-
Kacper nareszcie ma swój własny dom :)) Powodzenia kochany :)
mysza 1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Masakra, nikt nei pyta o Kacpra :( -
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
mysza 1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Kciuki są trzymane :) -
[quote name='Lemoniada']Weszłam na wydarzenie Foksia, rzeczywiście jakieś dziwne komentarze, nie zazdroszczę. A tak swoją drogą, to Foksik na zdjęciu wolontariuszek z Piły miał kosmatą bródkę, długie brwi i grzywkę - opitoliłyście go? ;) Czy to ta choroba skóry?[/QUOTE] Jakaś masakra, naprawdę. Tyle jest psów, tyle potrzeb, wsparcie naprawdę zupełnie marne a ludzie mają czas na doszukiwanie się problemów. Akurat tutaj wszystko jasne jak słońce. Ale nic, trzeba to wszystko ignorować ;) chociaż czasem jest ciężko :) Śmiesznie z tą bródką, jakby mu odpadła :) ;) [quote name='hop!']Gdyby nie konieczność izolacji, Foks miałby znacznie lepiej. Niestety, musi siedzieć sam, wychodzić osobno... Smutno mu. Jest towarzyski, wesoły, chce się bawić. Muszę się bronić przed jego buziakami. ;) Przy przemywaniu oczu i wpuszczaniu kropli jest w miarę grzeczny. Zabiegi przy uszach muszą wyglądać komicznie - są skoki, wygibasy, turlanie się, tarzanie, podkradanie wacików, patyczków do uszu... Nie ma gryzienia i warkotów. ;) Na zewnątrz dotąd zrobił dwa razy kupę. Do sikania się jakby przymierza, ale na tym się kończy. Często liże siusiaka. Przy ostatniej wizycie u weta siusiak został dokładnie i wnikliwie obejrzany - nie było nic niepokojącego. Może jakiś problem z układem moczowym? Będę obserwować. Nie mam jak złapać moczu do badania. Chyba choroba. Ma przerzedzoną sierść.[/QUOTE] Ale się cieszę, że taki jest fajny i ma tak dobrze :loveu: Siedział taki brudny mokry i jeszcze jako agresywny :shake: Jeszcze kilka dni i może się uda go przenieść, zobaczymy co powiedzą weci. A jak nie to i poczeka, nie ma wyjścia. Najważniejsze, że już jest bezpieczny :) [quote name='AniaB']Jacy fajni ci Ludzie od Efi:loveu: Juz ich lubie:loveu:.. Dobrze, ze daja jej szanse i nie zniechecają sie.. Małe pieski mają zupełnie inne reakcje niz duże - teraz juz to wiem :D gdy mam dwa tymczasy - okruchy..:) A Foks naprawde sliczny - mój typ! :) Agresor..Hmm.. Widze, ze w tym schronisku to tacy sami behawiorysci jak nasz nowotarski Jasiek:roll:.. Ten to ma rozeznanie w charakterach psów jak mało kto...:diabloti:[/QUOTE] Też mi się podobają :) Dobrze, ze adopcja Efi wypadła w zimę, niektóre jej "ataki" były mnie dotkliwe dzięki kozakom :evil_lol: Taa, behawiorystów nie brakuje ;)
-
Coś musimy pomyśleć. Może bazarek cegiełkowy? Trzeba co prawda masę zaproszeń wysyłać ale co tam.
-
[quote name='ania shirley']Śliczny ten Foksik. Poważnie groźny?? Gryzie?[/QUOTE] Jak był w schronisku to miał łatkę agresora. Podobno łapał ze strachu. Nie miał tam szans na adopcję, bo wszyscy go omijali i nie było wiadomo co i jak, niewiele też w takich warunkach można bylo o nim powiedzieć. Musiał więc trafić do Dt czy hotelu najpierw. Ja go już jakiś czas temu chciałam zabrać ale się nie składało. U Hop zachowuje się bardzo dobrze, już 2 kąpiele zaliczył i nie gryzł. Hop nie dała mu szansy ;) Ale tak naprawdę jest miły. Po prostu się bał.