Eva
Members-
Posts
389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eva
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Eva replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Ode mnie też proszę ~!!!!!. Jutro wpłacę pieniążki na " kawałek" wózeczka. A ja w środę do DUECIKU !!!! :lol: -
[quote name='Zmysł']No to ruszyło. Brawo. Ja na razie wypoczywam kilka dni, a tutaj blue connect praktycznie nie działa. Może chociaż tego posta uda się wysłać. Pozdrawiam[/quote] Miłego wypoczynku i powrotu z nowymi siłami do działania:lol: !!!!
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Eva replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Neris, dziękuję za nr. r - ku. Pieniążki ( nie będzie ich , niestety:shake: ,dużo) przeleję w poniedziałek. -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Eva replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Ja też prosiłam o nr. r-ku na który przesłać pieniądze i nic - żadnej odpowiedzi...... To w końcu są one potrzebne, czy nie??????????????????? -
Hakitko Kochana:loveu: :loveu: :loveu: dziękuję, że jeszcze Ty pamiętasz o cudownym DUECIKU i starasz się robić coś, aby znależć IM domek. Tak sobie myślę, że jak komplecik nie pójdzie to może wystawić go bliżej świąt i okresu karnawału. Przejrzałam co jest wystawiane na bazarkach i pomyślałam, że najszybciej idą takie drobiazgi. Zrobię remanent w domowych drobiazgach , zrobię zdjęcia i jeśli pozwolisz:lol: to wyślę Ci na maila??? Czy to nie za duże dla Ciebie obciążenie??? Pozdrawiam.
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Eva replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zmysł']Brawo Eva. Udało się wypocząć?[/quote] :lol: Dzięki Zmysł. Było super!!! Tylko wystąpiła jedna wada: ZA KRÓTKO !!!!! Ale z ogromną radością do WAS i NASZYCH PSIAKÓW wracam. Bardzo mi Was było brak. Czy ktoś wie co u DUECIKU, bo na ich wątku głucho...... -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
Eva replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
A ile pieniążków potrzeba na taki wózeczek dla Aresika? U mnie krucho z kasą, ale postaram się trochę pomóc. Proszę o szczegóły. -
Kochani, dziękuję za miłe słowa i życzenia. Urlop jest mi bardzo potrzebny. Trzymam kciuki za zabiegi naszych CHŁOPAKÓW. Ja też myślę, że ONI powinni znaleźć domek razem. Zasłużyli na to. Jednak musi być to domek taki, aby mogli mieszkać w mieszkaniu, a nie na podwórzu. To są tapczanowce. Wiem jak było u mnie - na spacer ,pobiegać i powrót na tapczanik. Pozdrawiam
-
:roll: To już dzisiaj.... Mc Gaywerku, trzymaj się, będzie dobrze. A Rudasiek w czwartek.... Zadzwonię do Was, a jak wrócę z urlopu to przyjadę , obiecuję i przywiozę coś pysznego. Pani Ewa proponuje rozdzielić nszych kumpli... i próbować szukać domków oddzielnie.... Co Wy na to ????? Przykro mi , ale nie mogę pomóc - jutro wyjeżdżam. Jak coś jestem tylko pod komórką.
-
:loveu: Hakitko, wymyśl coś mądrego, żeby nasz DUECIK jeszcze przed zimą znalazł kochający domek. Ja wiem, że już liczę godziny do jutrzejszych odwiedzin u naszych milusińskich. Bardzo się cieszę:lol: , że zobaczę naszych CHŁOPAKÓW. Pójdziemy na spacerek, pobawimy się, coś dobrego zjemy i poczeszemy futerko. Hakitko czy Ty również robisz coś na MIAU? Chciałabym oddać do adopcji kociaczki. Powiększyła mi się rodzina kocia. Wszystkich już mam 7 sztuk. Chciałabym oddać czarne, piękne kociaki - chłopcy. Mają ok. 3 miesiące. Są czyste, odrobaczone i bardzo przyjazne. Uratowałam ich z budowy. Kręciły się biedne wśród ciężkiego sprzętu budowlanego. I tak dwa zginęły. Do mnie trafiła mama i 2 kociaki. Mama juz po sterylizacji.
-
Ja też tak myślę i tak napisałam tej osobie zainteresowanej. A Państwu podałam tę informację, abyście wiedzieli, że ktoś chociaż się zainteresował i wysiłki Hakitki były potrzebne:lol: . A tak na marginesie - nie związane z wątkiem.... Mam nowego kotka!!!! Przyjechał z Łodzi - cudny rudy pręgowany z różowym noskiem i trzema łapkami. Ale jak świetnie daje sobie radę. Zupełnie jak nasz :loveu: Rudasio. Karolek ( bo tak ma na imię kotek) ma dopiero 8 tygodni i tyle już przeżył. Dwa tygodnie temu łapkę odgryzł Mu pies, stracił przytomność i właściciele nawet się nim nie zajęli. Na szczęście ktoś obcy zobaczył i zawiózł do weta. Udało się uratować życie, ale na łapkę było za późno - martwica. Karolek trafił do schroniska, a teraz do mnie. Oj, będzie rozrabiaka..... już to widać;) .
-
Dzięki Hakitko za tę relację i "uśmiechnięte zdjęcia". Budy są super. A ja mam też wiadomość..... Mc. Gaywerem interesuje się jakaś pani. Napisała maila z pytaniem o NIEGO, jego imię itd. Odpisałam, ale odzewu jeszcze nie było. Dziękuję Pani Agnieszko i wszystkim ludziom dobrego serca , którzy pomogli przy wczorajszej wyprawie. Jeśli będzie coś do przewiezienia ( osobowym samochodem) to proszę o wiadomość, bo ja postaram się odwiedzić :loveu: DUECIK w przyszłym tygodniu.
-
Dzięki Hakitko za tę relację i "uśmiechnięte zdjęcia". Budy są super. A ja mam też wiadomość..... Mc. Gaywerem interesuje się jakaś pani. Napisała maila z pytaniem o NIEGO, jego imię itd. Odpisałam, ale odzewu jeszcze nie było. Dziękuję Pani Agnieszko i wszystkim ludziom dobrego serca , którzy pomogli przy wczorajszej wyprawie. Jeśli będzie coś do przewiezienia ( osobowym samochodem) to proszę o wiadomość, bo ja postaram się odwiedzić :loveu: DUECIK w przyszłym tygodniu.
-
Dziękuję DZIEWCZYNKI za relację i zdjęcia z wizyty u naszych milusińskich:loveu: . Cieszę się, że chociaż trochę zaczynają się przyzwyczajać do miejsca w którym ( mam nadzieje, że krótko) przyszło im żyć. Jak ogarnę sprawy z moimi nowymi kotami, postaram się też tam pojechać i podopieszczać DUECIK ( i nie tylko). Iczing, może wiesz co z tym kleszczem u Rudasia? Pani Ewa nie pozwoliła mi ruszyć, bo chwilę wcześniej, nim go zauważyłam, Rudasio był potraktowany preparatem przeciwkleszczowym i podobno mial sam odpaść. Czy Pani Ewa pamiętała, aby to sprawdzić??? Jak z transportem lodówek?? Na kiedy ewentualnie potrzebna przyczepa???