-
Posts
1525 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AjriszZona
-
tak, właściwie lepiej, że mówi niż nie, bo nie każdy właściciel psa z lekką nadwagą coś z tym robi
-
czytałam o jakiś badaniach royala, nad tyciem suk po sterylizacji, i wynikało z nich, że tyły suki gdy miały jedzenia do woli (w porównaniu z sukami nie wysterylizowanymi, również z jedzeniem do woli). Więc chyba nie chodzi o konkretny rodzaj pokarmu ale o jego ilość. Irish karmię tak samo jak przed zabiegiem, nie przytyła bardziej (chociaż od wielu miesięcy ją odchudzam, nawet przed sterylką ale to już inna sprawa)
-
1 łyżka na dzień. waży 34,5kg
-
irish już od paru miesięcy ma bardzo dużo ruchu, 6 godzin dziennie i waga nie drgnęła a wet wyczuwa tłuszczyk. może rzeczywiście to sprawa indywidualna psa, przynajmniej w niektórych przypadkach. Po sterylizacji wet przeprowadzający ją powiedział, że mimo młodego wieku (6mies) irish ma tendencje do odkładania już tłuszczu. Więc może coś w tym jest tylko szkoda że weci odrazu atakują, że się psa zaniedbuje.
-
nam barf również nie pomógł w odchudzaniu
-
[quote name='wiq'] a może to po prostu taki urok laba? :evil_lol: ja nie znam typowo szczupłego osobnika ;)[/quote] ja również nie a patrząc na najlepiej oceniane labki na wystawach to Irish wśród nich jest naprawdę szczupła. Ale wet mówi, żeby się nimi nie przejmować bo one zdrowej lini nie mają. [B]Agnes[/B] Irish nie ma brzucha, jedynie właśnie żeber nie czuć. I jeden wet mówił też żeby już więcej nie przybrała na wadze. Mimo to zdarzało mi się wchodzić do gabinetu i słyszeć przerażone "ale spasiona". Aż przykro się robi:( a ma wcięcie w brzuchu gdy się patrzy z boku i z góry. jedynie żeber nie czuć. Czyli jest pół szczupła pół nie? [B]wiq[/B] też mi się wydaje, że to problem ich użytkowania kiedyś, w zimnie. Co nie znaczy że trzeba labkowi pomagać w hodowaniu tłuszczyku, czego właśnie unikam [B]infers1995 [/B]irish miała godzinę ruchu w dniach kiedy utykałą, ale już mniej. W czasie gdy nie utyka ma teraz nawet 6 godzin ruchu z czego 2 to spacer a reszta to swobodne bieganie z drugim psem po ogrodzie. Jedna godzina to nie za mało?wszędzie się mówi że minimum 3, a już nie patrząc na to co się mówi, czy pies po tej godzinie dziennie sprawia wrażenie wybieganego i nie mającego ochotę na więcej?
-
to nie jest duża nadwaga, ma wcięcie w brzuchu gdy się patrzy z boku, jedynie żeber nie można wyczuć gdy się dotknie płasko ręką. Irish ma w kłębie 57 cm i waży 34,5 kg, wzorzec mówi że suka ma mieć max 56cm i 35kg. Jakie badania? hormony?
-
Irish zaczęła kuleć około 4 miesiąca życia i kulawizna powraca do dzisiaj (ma teraz 20 miesięcy). Ponieważ nie od razu zdiagnozowano młodzieńcze zapalenie kości, ale wykluczono dysplazję, odwiedziałyśmy bardzo wielu weterynarzy Irish zgodnie z wieloma pomysłami na diagnozę dostawała dużo zastrzyków przeciwzapalnych, przeciwbólowych. Ze wszystkiego co zaproponowano najbardziej pomaga jej traumeel s. Po kuracji w któreh dostała 5 opakowań zastrzyków, pzrestała kuleć na wiele tygodni. Ostatnio zaczęła lekko utykać, ale inny jeszcze wet miał pomysł żeby spróbować przez 3 dni podawać aspirynę i to pomogło. Tu jest temat o próbach diagnozy i leczeniu jej kulawizny, która jak się okazało jest wywołana młodzieńczym zapaleniem kości [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78483[/URL]
-
każdy doradza właśnie tylko to, a gdy mówię że tego przerstrzegamy od miesięcy, jakby do nich nie dociera. no cóż pozostaje wierzyć, że trafimy kiedyś na takiego, który pomoże, albo w końcu coś zadziała i waga się ruszy...
-
ja daje Irish prawie codziennie małą ilość oliwek z oliwy (i sama jem dla zdrowia:) Irish ma piękną błyszczącą sierść, chociaż nie wiem ile jest w tym zasługi oliwy i żółtek bo wcześniej też taka była
-
podkarmianie od pół roku jest wykluczone. Co do hormonów to Irish jest wysterylizowana, ale to nie tłumaczy za dużo, bo problemy z tą małą ilością tłuszczu trwały już przed sterylizacją.
-
[B]Agnes[/B] nie wiedziałam jak ją nazwać, ale chodzi mi o to żeby psu nie zabrakło składników odżywczych. przejmuję się linią Irish, nie wiem co mogę jeszcze robić a wet mi tego nie powie tylko zawsze jak jestem u jakiegoś (chodze do różnych) to słyszę - [I]ooo trochę tłuszczykiem obrasta, powinna pani go odchudzić, zadbać przecież[/I]. A co ja innego robię:angryy: i jak już mówi co powinnam niby robić to mu odpowiadam, że to robię i nie działa. [B]wiq [/B]od paru miesięcy. początki nam nie wychodziły więc była przerwa i powolne przyzwyczajanie. I nie dostaje ryżu ani nic podobnego.
-
moj labek ma 20 miesięcy i wazy 34,5 kg. Kiedyś udało nam się zejść do 32,5kg ale znowu skoczyło. Odkąd skończył 7-8 miesięcy próbuję go odchudzić. Na początku nie mogłam zwiększać ilości ruchu przez kulawiznę, dopiero od tego roku dużo biega. Dodatkowo na początku karma light (i jeszcze 2/3 porcji) teraz barf. Żadnego dokarmiania, szkolę na zabawki i na jedzenie. Weterynarze zwykle mówią, że nie jest najgorzej, ale trochę tłuszczyku ma. I każdy mówi to tak, jakbym się nie starała, a ja się staram już od roku i jest to dla nas bardzo trudne. Jedyne co doradzają to karmę light i ruch, mimo, że tłumaczę że tak było i nie pomogło. Spytałam ostatnio czy labrador nie powinien mieć cienkiej warstwy tłuszczu, ze względu na jego początkowe użytkowanie poza tym labki wystawowe są jeszcze grubsze od Irish. Powiedzieli żeby wystawowymi się nie przejmować i żeby odchudzać. Staram się bardzo i nie wiem jeszcze co mogę zrobić. Boję się zejść poniżej jakiejś krytycznej dawki jedzenia, żeby nie zabrakło czegoś dla zdrowia. Zalecano jeszcze jeden dzień głodówki na tydzień ale tego nie próbowałam.
-
czytałam kiedyś, że raczej obok szczotki ale nie zamiast, bo rękawicą można psu robić masaż
-
więc chyba mogę być spokojna że nie zrobiłam nim Irish krzywdy i wrócić do leczenia, które (jako jedyne) pomagało. chociaż co do sportowców, to oni robią różne rzeczy żeby tylko byli w stanie ćwiczyć i startować... ps. po rozmowie z farmaceutą dowiedzieliśmy się, że traumeel s nie ma takiego wpływu jak to opisał weterynarz i rzeczywiście może być bezpiecznie stosowany. Weterynarze dużo mówią....
-
Irish już dawno nie kulała po zastrzykach traumeel s, ale ostatnio zaczęła znowu. Byłyśmy, z powodu miejsca pobytu, u jeszcze innego weterynarza, który stwierdził że nie zapisze traumeel s ponieważ niszczy on chrząstkę i szpik kostny, czyli więcej może zaszkodzić niż pomóc. Poradził jedynie zwiększyć dawkę artroflexu (ale powiedzcie mi jakie on ma działanie na same kości?) i przez trzy dni podawać aspirynę jako że też jest przeciwzapalna i przeciwbólowa. Traumeel s podobno jest bardziej przeciwbólowy, czyli więcej ruchu może przy nim zaszkodzić. Irish podobno też może biegać sama ile chce, ale żeby na smyczy z nią nie chodzić na długie spacery. A spróbujemy i tego. Tylko dlaczego w tylu miejscach zachwala się traumeel s a nikt nie wspominał o tych skutkach ubocznych? czy ktoś wie jak jest z tym środkiem?
-
kiedyś przeczytałam, że to co dla właściciela jest uspokajaniem psa, dla psa może być nagrodą. Tzn uspokajając psa w czasie jego skoków itp może mu mówić, że postępuje właściwie i takie zachowanie się utrwala.
-
Irish wchodziła kiedyś do wody ale bała się nawet zamoczyć brzuch. Żeby ją przekonać, że potrafi pływać nakręciłam ją na duży patyk i rzuciłam blisko brzegu tak, że wzięła go w zęby a ja go zaczęłam ciągnąć. Mogła go puścić i wrócić do brzegu, ale trzymała chwilę i po paru krokach puściłam tak, że przepłynęła niecały metr. Od tego czasu zaczęła pływać za aportem i robi to to dziś:)
-
Panda&Irish [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/8021/p1000376fh5.jpg[/IMG]
-
zdjęcia z dzisiejszych odwiedzin Pandy ten uśmiech [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/8937/p1000380xh6.jpg[/IMG] zabawa z piłką [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/8717/p1000363yl8.jpg[/IMG] zabawa z Irish i piłką [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/2893/p1000364nr8.jpg[/IMG] i inne portrety [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/7323/p1000368wg6.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/5608/p1000357vw0.jpg[/IMG]
-
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
AjriszZona replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
galeria Pandy [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114791"][COLOR=gray]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114791[/COLOR][/URL] zapraszam:) -
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
AjriszZona replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
mogła to być ona, ponieważ Pani Pandy razem z Pandą oczywiście przeprowadziła się do tego miasta a jeżeli jesteście na tym samym osiedlu to pewnie nie raz się zobaczycie:) -
rowniez polecam te strony, aczkolwiek z własnych obserwacji i tego co wyczytałam w innych miejscach nie do końca potrafię się zgodzić, że labrador zazwyczaj nie stara się zdominować właściciela. oraz ze stwierdzeniem, że labrador nie sprawia większych kłopotów właścicielowi. Należałoby tam dodać wychowany i wyszkolony odpowiednio, żeby uniknąć nieporozumień i rozczarowań, a także utrudnionego wspólnego życia psa i człowieka. bo jakoś łatwo o ten stereotyp, że labki są mądre z natury i wiedzą jak się zachować. zresztą linki do stron o labradorach można znalezc tu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=3611[/URL]
-
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
AjriszZona replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
[B]kako80[/B] co prawda obydwie już nie mieszkamy w katowicach (ja do października) i nadal w zupełnie innych miejscach, ale również byłabym chętna na taki spacer:) -
a jak jest w Siemianowicach Śląskich?