ja również.
wszystko zależy od zapoznawczych spacerów, których ma być w najbliższym czasie "tyle ile trzeba".
Pan jest świadomy, że Rex ma swoje przyzwyczajenia, że potrzebuje czasu i cierpliwości bo bądź co bądź to nie przytulak (nie jest agresywny ale obcy są mu obojętni). Nie przychodzi na głaski, nie przytula się (chyba, że kogoś dłużej zna). Inne osoby mogą do niego wołać a on udaje, że jest głuchy.