Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. a ja powiem tak: Po pierwsze Nadira- trzeba było babkę zjeb... aż by jej buty spadły. Po drugie- jakiś czas mieszkam za stolycą. jeszcze 1,5 roku temu irytowałam się bezmózgimi właścicielami a teraz wiecie co? tęsknie za spacerami po mieście! bo bądź co bądź- czasami spotyka się idiotów z psami itp ale przynajmniej ludzie, którzy mają psa w bloku MUSZĄ z nim wyjść, czy pada, czy też świeci słońce. bo przecież nie chcą mieć narobione na dywan czy nowe panele. to jest takie naturalne, codzienny rytuał. a na wsi? oprócz moich psów na spacerze regularnie widzę TYLKO jednego ! a 90% ludzi ma psa/czasami 2 lub 3. przecież mają ogródek więc o co kaman?
  2. no tak rodzina, święta, sylwester i prawie 0 adopcji...
  3. nie ma to jak relaks ;) a jak się miewa Bazyl? już tel. się nie odzywał w jego sprawie?
  4. jeszcze pychol się nie śmieje ale to się zmieni!!!
  5. czyli jednym zdaniem- grasuje w Twoim domu Haker....
  6. tylko albo i aż Bajer musiałby znaleźć miejsce...
  7. [quote name='xxxx52']a jak chcesz przygotowac psy do adopcji ,nie sprawdzajac je (...)[/QUOTE] zacznijmy od tego, że w warunkach schroniskowych jest to [U]niemal niemożliwe[/U]. do innych psów a i owszem ale co do gryzoni, kotów (jeśli w ogóle jest kociarnia to ok ale i tak to jest niemiarodajne) i małych dzieci- nie da się. Zwroty z adopcji? u nas powiem Ci jak jest: główny powód zwrotu to jest, że pies np. nie chce jeść, zsikał się w nocy na posłanie (okazało się, że ma chory pęcherz) itd, itd. Jakoś nie pamiętam zwrotu, że jest agresywny do innych psów. Na te co siedzą pojedynczo szczególnie zwraca się uwagę, żeby nie poszły do domu, gdzie są już inne zwierzęta. [I]Juz widze jak adoptujesz psa co siedzi iles czasu sam w kojcu albo w budzie do rodziny z ionnymi psami kotami dziecmi.[/I] Ooo to chyba jestem jakaś dziwna bo wyobraź sobie ale jest u mnie taki pies. i żyje z 3 pozostałymi psami + 6 kotami.
  8. nie wiem ale może niech się przebiegnie w drugą stronę to naprawi :evil_lol:
  9. nie znam akurat tej historii.....
  10. wie o nim fundacja bullów- lub osoby z tego forum. no mniejsza o większość. Ważniejsza jest ta inf., że dostałam odp., że znają sytuację i nie dają mu "szansy na znalezienie domu" bo podobno jest nieprzewidywalny. Na spacerze może ładnie iść jak i rzucić się na osobę, która go wyprowadzi. Behawiorysta też się zajmowała (już to widzę- stała przy kracie i się patrzyła). podobno był już w ds ale trafił baaaardzo fatalnie. a i dla sprostowania-piszę o tym z kociarni!
  11. [I]Pies sie staje agresywny jak nie ma z nikim kontaktu[/I] tutaj jak najbardziej mogę się zgodzić. [I]trzymaja je same z wygodnictwa ,bo nie chca zobaczyc i dac i szansy zeby sprawdzic.[/I] Sprawdzić kosztem zdrowia i życia innego psa? Tak właśnie w schronisku skończyło się "sprawdzanie" jak "mój" podopieczny zareaguje na innego psa w jego kojcu (tego drugiego nie mieli gdzie wsadzić). Skończyło się tak, że ten drugi ledwo uszedł z życiem. Takie to sprawdzanie w schroniskowych warunkach. Tam nie ma czasu, żeby jakiegoś psa przekonać, żeby tolerował na swoim terenie innych. Marzenia-marzeniami. Rzeczywistość jest inna.
  12. hmmm kubrak jest na rzepy, więc można w razie czego trochę ścisnąć lub poluzować. fajny, nie widać, żeby był używany. moro- w sam raz dla chłopaka ;) no problem. podaj mi tylko na pv dane i adres do wysyłki to jutro wyślę (dzisiaj już nie zdążę wrócić do domu i na pocztę).
  13. a u mnie jest odwrotnie ;) wstaje o 5 do pracy. Zwierzyniec udaje, że śpi, żeby tylko na dwór nie pójść.
  14. [quote name='agaga21']luckowi i jamnikowi najbardziej przydałyby się kubraczki. pytałam na starym wątku kubraczkowym ale chyba już nikt nie szyje :([/QUOTE] ja mam kubrak, który dostałam dla "swojego" podopiecznego ze schroniska, jest ciepły i nieprzemakalny. Miał być dla drugiego psiaka ale też jest za mały (kubrak, nie pies). może by się Twoje zmieściły? Lika (jak nie pomyliłam nicku) od której dostałam kubrak pewnie się nie pogniewa jak prześlę go dla kolejnego potrzebującego psiaka. Co Ty na to?
  15. to ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
  16. hmmm sama nie wiem...w szpitalu są ciasne klatki...no ale mróz...tak źle i tak niedobrze.
  17. a ma Su już psich przyjaciół? ktoś jej najbardziej wpadł w oko?
  18. Oj nie zachęca. Siła wolontariatu również się kończy. niestety. Gdyby nie "moi" podopieczni, którymi często zajmuje się latami- przestałabym przyjeżdżać i nie dlatego, że mi się odechciało tylko psychicznie nie wyrabia. Pan miał przyjechać w tyg. (nie wiem dokładnie kiedy)- niestety nie wiem, czy zdąży tak poukładać swoje sprawy, żeby jeszcze zdążyć przed zamknięciem schroniska (mieszka jeszcze dalej od nas) a żeby cokolwiek załatwić to myślę, że powinien być na miejscu ok. 14. W tyg. u mnie odpada, także będzie musiał liczyć na opiekuna.....
  19. Super!!!! :)
  20. wymiękam....ale słodziaki!!! [url]http://i1130.photobucket.com/albums/m533/fonia123/_DSC_1760.jpg[/url] w potencjalnym ds jest psiak? skoro mała jest bardziej propsia?
  21. Siekowa- nie przepraszaj, nie ma za co. Robisz dużo dla starych psów. Miejsce Bochnara zajęła sunia Su. Kurcze, że nikt nie bierze się za ogłoszenia dla "moich psów" ;) a z ponad 20 zostałam sama i czasowo nie wyrabiam z ogłoszeniami... ...[I]obecnie jestem na etapie Filipa vel. Fafluna- Morisowa- też go ogłaszasz?[/I]
  22. [quote name='docha']bo Niunia jest w jego kolorze;)[/QUOTE] rude są najlepsze :)
  23. kciuki zaciskam!!!
  24. KPINY!!! Powinni jeszcze dziękować, że ktoś swój cenny czas na to przeznacza a nie kasować! "ich" psów....heh
  25. ło! tyle ogłoszeń, że MUSI ktoś odpowiedzialny zadzwonić!
×
×
  • Create New...