Jump to content
Dogomania

Kitek

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kitek

  1. ja tez zdecydowanie nie polecam lecznicy na brynowie... ja ze wszystkimi zwierzakami (nawet z zółwiami wodnymi) chodzilam zawsze do lecznicy na ul Ordona w Katowicach uważam że są najlepsi, a i zwierzaki się nie boją tam przychodzić (co sie zdarzało w innych lecznicach), mają bardzo dobre podejście do zwierząt i zawsze robią dokładny wywiad i badania
  2. A czy ja bym mogla przedstawić swoją kandydaturę?? 1. Mam ok. 3 letniego boksia ze schroniska o imieniu Szero vel. Sherman 2. Szeruś jest ciemnorudy (prawie czerwony), ma czarną kufę i czarną pręgę na karku, pod szyjką ma białą gwiazdkę, ma oklapnięte uszka i nie ma ogonka, jest raczej szczuplutki (jeszcze trochę niedożywiony) 3. Mój boksio to uosobienie dobroci, jest lekko nostalgiczny i czasami gdy leży to tak ciężko wzdycha, jest prze kochany i bardzo wierny 4. raczej się kochamy, nawet jak mi nabija siniaki, i obrzuca mnie swoimi śliniakami, rozczula mnie gdy kładzie mi głowe na kolanach albo siada kolo mnie i coś tam chrumka po swojemu 5. szero.fotolog.pl 6. ponieważ Szeruś jest ze schroniska, nie wiem kiedy ma urodzinki, ale za tą datę przyjmuje 2 lipca, czyli dzień kiedy wziełam go ze schroniska 7.jest 8. z boskia słodkiego pysia zawsze można wyczytać w jakim jest nastroju, psiak żadnej innej rasy nie potrafi tak okazać radości jak boksio! 9. Faflunek
  3. niestety nie byliśmy na lotnisku, tylko na takiej łące, biedny Szeruś po 5 minutach miał dosyć i jęzor mu wisiał do ziemi i nawet piłeczka już nie była fajna... za duży upał... w domu leży na kafelkach jak z Szerusia skóra, dopiero wieczorem się ożywia i mu psoty w głowie :lol: poza tym Szeruś na spacerku nie lubi być modelem, ale trochę zdjęć mu przez ten weekend znowu narobiłam, jak znajdę kabel od komórki żeby je zgrać to wrzucę je na fotologa ;)
  4. oki :-) na następny spacerek weźmiemy aparat, chyba w niedziele pojedziemy z nim na lotnisko na muchowcu co by się mały "dzik" mógł wyszaleć... :diabloti: wczoraj na spacerze tak się bawił swoją piłeczką, że miał całą kufę i jęzor czarne od ziemi, a piłeczka już nie była zielona tylko też czarna... on ryje w ziemi jak dzik! po spacerku trzeba było umyć całego pychola :dog: i wyprać piłeczkę...
  5. piszę dopiero teraz, bo ja też jestem chora... mam angine, więc obydwoje z Szerusiem na antybiotykach jestesmy... dzisiaj rano bylismy u weta i powiedzial, ze jest widoczna poprawa juz nie slyszal szmerów i nie bylo takiego obrzeku, dostal kolejne 3 zastrzyki... kolejna wizyta w piatek... po zachowaniu Szerusia tez widać ze mu sie poprawilo, zaczepia mnie i szaleje na spacerku :razz: Dzisiaj dostał nową smycz, o długości 8m, więc może chociaż troszkę powariować :lol:
  6. Wrzuciłam nowe zdjęcia Szerusia na fotologa!:loveu:
  7. Mysia Szeruś wczoraj został na godzinę sam, był bardzo grzeczny, tylko podrapał nam ścianę przy drzwiach i trochę szczekał, zostawiłam mu mój t-shirt na posłaniu i widać że się nim bawił bo jak weszliśmy to to t-shirt leżał na środku pokoju... rozgościł się też na kanapie, na którą mu nie wolno wchodzić :oops: ale tak poza tym był bardzo dzielny :p dzisiaj zostaje na cały dzień, w trakcie dnia przyjdzie go wyprowadzić Ania (Szeruś ją wprost uwielbia!)... dzisiaj ani nie drapał w drzwi, ani nie szczekał gdy wyszłam.. ale mimo to martwię się o niego, bo dzisiaj rano zwymiotował śliną 2 razy... już pojechaliśmy do weterynarza, okazało się, że ma zapalenie krtani i tchawicy :-(, a te wymioty najprawdopodobniej były spowodowane próbą odkrztuszenia. dostał 2 zastrzyki.. jak nie będzie mian to mamy przyjechać jutro, a jak mu się poprawi to w środę na kontrolę.. więc trzymajcie kciuki!!
  8. komputer mi sie zwiesił noooooo.... to tak samo sie.......... :oops:
  9. ziuta-23 dzieki! ;) wandul 66 Szero ma się dobrze, coraz pewniej czuje sie u nas w domu, jest przekochany i coraz bardziej rozbrykany :loveu:
  10. ziuta-23 dzieki! ;) wandul 66 Szero ma się dobrze, coraz pewniej czuje sie u nas w domu, jest przekochany i coraz bardziej rozbrykany :loveu:
  11. ziuta-23 dzieki! ;) wandul 66 Szero ma się dobrze, coraz pewniej czuje sie u nas w domu, jest przekochany i coraz bardziej rozbrykany :loveu:
  12. taks dzięki :roll: czyli jednak mam go odrobaczyć jak najszybciej?
  13. taks od poniedziałku do środy kupa była średnio twarda (miała kształt) i robił ją na każdym spacerze czyli 4-5 razy dziennie i raczej duże, natomiast od wczoraj ok południa to już była rzadka i mało, ale często (np. dwa razy podczas spaceru), wczoraj wieczorem dostał ryż z mięskiem i rano też, od rana był na 3 spacerach i były 2 kupki (przed chwila byl na dlugim spacerze i nic), i jest lekka poprawa co do konsystencji...
  14. taks, piszesz, że lepiej nie zmieniać sposobu żywienia przez 1-2 tygodni... a co potem? wprowadzać stopniowo suchą karmę? czy od razu? szczerze mówiąc wolałabym, żeby piesio jadł suchą karmę, ale jak nie będzie takiej możliwości to oczywiście mogę mu gotować.... czy jest taka możliwość, żeby piesek np. rano dostawał suchą karmę, a po południu gotowane czy raczej nie należy tego łączyć? a jak się gotuje psu to czym go nagradzać? mogę mu dawać jako smakołyk granulki karmy, albo jakieś psie ciasteczka czy inne smakołyki?
  15. taks Szero zachowuje, się raczej normalnie, wczoraj zwymiotował samą wodą, ale to chyba dlatego, że po powrocie do domu napił się dużo wody a chwile potem skakał na mojego chłopaka, który trzymał w ręce jego zabawkę..., apetyt ma jak najbardziej, jest chętny do zabawy... ok spróbuję karmić go gotowanym jedzonkiem... ale boję się że się odwodni jak do teraz odrobacze i biegunka się nasili...
  16. cuciola Szero nie jest odrobaczony, w schronisku nie chciał jeść, więc nie został odrobaczony i dostaliśmy tabletki do domu, zaraz po odebraniu go ze schroniska byłam z nim u weta i powiedział mi, że powinnam poczekać z odrobaczeniem ok. tygodnia, aż mu się wszystko unormuje, bo z powodu stresu i zmiany karmy pewnie i tak dostanie biegunki, a tabletki na odrobaczenie tylko pogorszą sprawę i Szero może się odwodnić... w poniedziałek przez pojsciem do weta zrobił ładna kupe (w schronisku jadł kaszę z mięsem---był tam tylko tydzień, nie wiadomo czym karmił go poprzedni pan), ale następne już były nieciekawe, najgorzej było wczoraj.... wczoraj wieczorem i dzisiaj rano dostał ryż z mięskiem.. zaczynam się już się martwić, ile może trwać taka aklimatyzacja? boję się o jego zdrówko... :-(
  17. Szeruś bardzo był zestresowany pierwszego i drugiego dnia... więc wole mu dawkować emocje.. ale w weekend trzeba będzie zacząć trenowanie zostawania w domu, przynajmniej na parę minut na początku.. szkoda, że nie mogę go puścić ze smyczy na porannym spacerze, wtedy by sobie spał przynajmniej przez część dnia i nie było by mu smutno, że jest sam... muszę zainwestować w jakieś zabawki dla mojego maleństwa, ale nie wiem jakie, bo on nawet nie wie co ma zrobić z prasowaną kością, probuje się nią bawić, ale nie chce jej gryźć... :shake: z pileczką w sumie jest wesoło, ale sam bawi się nią tylko przez chwilę...
  18. wiq wiem, że musi, ale chcę żeby się najpierw do nas trochę przyzwyczaił i nabrał zaufania, że to jego domek i że nikt go już nie porzuci codziennie rano gdy mój narzeczony wyjdzie już z domu Szero siedzi jeszcze 15 minut przy drzwiach i się na nie gapi, dopiero potem zaczyna chodzić za mną, a po paru minutach kładzie się na legowisku...
  19. dzięki, za odpowiedz, szczerze mówiąc zastanawialam się nad acaną... teraz karmię go 2 razy dziennie, rano jakieś 15 minut po spacerze, i ok. 18-19...
  20. Mysia u Szero w porządku, jest raczej grzeczny, juz nie chodzi za mną cały czas--- czasami grzecznie lezy na posłaniu i mnie obserwuje albo śpi, więc już chyba nabrał trochę zaufania, jeszcze nie zostawialiśmy go samego w domu... tzn. raz wyszłam bo wyrzucil pilkę przez balkon (:evil_lol:), ale oczywiscie drapał w drzwi (i podrapał scianę) i kilka razy szczeknął... ale wiem że będę go musiała do tego stopniowo przyzwyczajać, póki co chodzi ze mną do pracy... wczoraj osiągnęliśmy pierwszy sukces edukacyjny- mianowicie Szero nauczył się komendy "siad" i "daj łapę" chociaż nieco opornie, bo po kilku powtórzeniach komendy, ale i tak jest dobrze, bo nauka trwała jakieś pół godziny (wspomagana smakołykami), on jest taki mądry! :lol::lol: no i mamy też problem z karmą, jeść chce, ale kupa nie jest do końca taka jak powinna, i puszcza jadowite bączurki... :oops:
  21. witam w poniedziałek adoptowałam 3 letniego boksia ze schroniska: oto wątek o nim [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74253[/url] problem polega na tym, że nie wiem czym był wcześniej karmiony....boksio waży 26 kilo i jest bardzo chudziutki, chyba ma skurczony żołądek, bo nie zjada na raz wszystkiego z miski... kupiłam mu karmę Frieskies z Puriny oraz Dog Chow indyk z ryżem również z puriny, i karmie go na zmiane (albo mieszam)... weterynarz ostrzegał mnie, że psiak będzie miał na początku biegunke.... i tak też się stało... chociaż nie jest bardzo źle jeśli chodzi o konsystencje kupy - jest średnio twarda (nie chce sie tu rozpisywać, żeby nie obrzydzić niektórych), ma też dziwny kolor (żółty) karma dog chow jest w podobnym kolorze, a frieskies nieco ciemniejsza... pozatym piesio ma gazy... STRASZNE! :oops: nie wiem co robić, czy poczekać jeszcze kilka dni? czy zmienić mu karme od razu? zastaawiałam się nad kupieniem mu karmy Brit, lub Arion niestety na Royala czy Eukanube.... :lookarou:
  22. sara_rokitnica tak, tak to jest spojrzenie w stylu "skończ babo mi robić te zdjęcia, bo mnie to nudzi..."
  23. oczywiście muszę dodać, że zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku :loveu:
  24. [url]http://szero.fotolog.pl/[/url] tu można oglądnąć mojego Szerusia :lol:
×
×
  • Create New...