Jump to content
Dogomania

Kitek

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kitek

  1. a oto Szerman na placu zabaw: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/234/5e0dcd35b73f7199.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/234/b8de26b3cdf5778f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/294/2f797d359bf183d1.jpg[/IMG][/URL] WSZYSTKIE ATRAKCJE BYŁY BAAAAAAAAAAAAAARDZO SMACZNE! ;-p
  2. jak Szerutek wygląda rano??? najpierw tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/234/1cfff40c87961ce8.jpg[/IMG][/URL] a za 3 sekundy już tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/234/cb19e2036ed989a1.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol:
  3. bondzik no zmężnaił.... tłuściutki się robi :-P waży już 28,50 kilo, a w lipcu zeszłego roku ważył 24,5, chyba jednak ta operacja się troszkę przydała.... mimo wszystko jeśli chodzi o fotki to dzisiaj coś wrzucę :-)
  4. dodalam jeszcze kilka innych na fotologa ;-)
  5. "ojoj a cio to się stało?" :oops:
  6. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/222/2940c4458f9bc470.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/222/02f71740407617f3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/271/b909c666c04715d1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/271/3cb64b63b85e1585.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/222/1e32b81215ae84f0.jpg[/IMG][/URL]
  7. oto krótka historia balonika: [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2940c4458f9bc470.html[/IMG]
  8. wlaśnie wróciliśmy z kilku dniowych wakacji.. ze zdrowiem Szerutka jest rożnie, bo okazało się, że operacja poszerzenie odźwiernika nie do końca się udała...tzn. poszerzyli go trochę za bardzo i między innymi dlatego Szerutkowi zaczeły pojawiać się wrzody na odźwierniku... więc raz na jakiś czas zdarza mu się nadkwasota, a wtedy kończy się to wymiotami... wet powiedział, że ponoszą do 40% podowiedzialności za to, reszta to wina Szeruciej anatomii... więc dbamy o niego jak możemy, a gdy juz jest źle podajemy mu leki, bo już wiemy po jakich czuje się lepiej... ale pozatym Szerman ma się nieźle, przybrał trochę ciałka i pozwala sobie zdecydowanie na zbyt wiele, w szczególności w stosunku do mnie... :mad: ale jak tu go nie rozpieszczać :loveu: postaram się dzisiaj albo jutro wrzucić jakieś nowe zdjęcia na fotologa ;)
  9. przystojniak właśnie chrapie u boku swego pana... ogólnie czuje się nieźle, próby przestawienia go na suchą karmę, znowu zakonczyly sie porannymi wymotami, więc jest skazany na gotowane jedzonko, z wetem umoweni jestesmy na jakieś witaminy od przyszłego tygodnia... i gdy już calkiem wydobrzeje bęzie miał robioną punkcję..
  10. dzięki Mysiu! ale pewnie mógł, bo przecież nie sposób go nie kochać! a na dowód tego dodałam nowe fotki na fotologa
  11. z dnia na dzień ma coraz więcej energii ichęci do brykania, w środę chyba ściągniemy mu szwy... a na początku lutego pewnie zrobimy mu tą punkcję węzłów chłonnych...
  12. właśnie wróciliśmy do domu z naszą małą myszką.... jest obolały i senny, jeszcze trzęsie się z zimna, chociaż jest szczelnie owinięty w kocyki... jeśli chodzi o samą operację to udało sie poszerzyć odźwiernik, usuneli tez kilka zrostów, ogólnie doktor stwierdził, że Szerutek taki się urodził, bo nie widać było żadnych blizn spowodowanych czyjąś ingerencją.... jutro mamy jechać na kontrolę i dostać antybiotyk... miejmy nadzieję że operacja przyniesie spodziewany efekt i za kilka dni gdy wszystko w środku się zagoi Szerutek odczuje długo oczekiwaną ulgę...
  13. żeby się trochę odstresować nadchodzącą operacją wrzuciłam kilka nowych fotek na Szerutkowego fotologa..:roll:
  14. Szerutek będzie operowany za tydzień w czwartek czyli 17go...
  15. są już winiki, okazało się że nie jest to nic groźnego, jest to takie schorzenie przy ktorym melanina zle sie odkłada w skórze i powstają takie zmaiany barwnikowe... więc przynajmniej jedna pozytywna wiadomość... jesli chodzi o chłoniaka to jest to narazie tylko podejrzenie... wet powiedział mi, że niektóre psy mogą mieć takie zmany w krwinkach, a zacząć chorować dopiero po kilku miesiącach... narazie kazał nam się skupić nad tym co da się wyleczyć najszybciej czyli ma mieć w najbliższym czasie operacjec poszerzenia odźwiernika, a gdy dojdzie do siebie będzie miał robioną punkcję.... :-(
  16. Szerutek nie okazuje dużych oznak choroby ciągle mu figle w głowie... jednak wyniki jego badań nie są tak optymistyczne... :-( miał robioną endoskopię żołądka i okazało się, że ma bardzo mały odźwiernik (wielkości pępka), co może być powodem zatrzymywania sie na zbyt długo soku żołądkowego, będzie musiał mieć operacyjnie poszerzany.... pozatym na przełyku i ściankach żołądka ma jakieś zmiany barwnikowe, została pobrana próbka i dzisiaj mamy mieć wyniki z histopatologii... w między czasie miał robiony 2 razy rozmaz krwi, i niestety limfocyty Szerutka ja i erytrocyty są w formie zmienionej, przypominającej te występujące przy chłoniaku... :placz: jeśli nic konkretnego nie wyjdzie z analizy tych zmian barwnikowych, będziemy musieli zrobić punkcję węzła chłonnego... ...jedynym pocieszeniem dla mnie jest to że Szeruteknadal ma dużo energii i jakoś to znosi... :-(
  17. Mysiu... tak mi przykro z powodu Shogunka... :placz: można się tylko cieszyć, że miał taką dobrą Panią i był kochany... i na pewno zawsze będzie! i pomyśleć, że ja Ci się ostatnio tak bardzo wyżalałam na temat mojego Szerutka, a Ty przeżywałaś właśną tragedie...
  18. Mysiu to samo powiedział nam dzisiaj weterynarz.. bo oczywiście dzień bez emocji związanych ze zdrowiem Szerutka to dzień stracony, więc dzisiaj musieliśmy znowu odwiedzic weta... tym razem krew była w kupce... :placz: zrobiliśmy kolejne badanie krwi.. weterynarz jest zdania, że Szerutek ma nadprodukcje kawasu solnego, i gdy nie je (tak jak wczoraj ze wzgledu na narkoze) to podraznia mu on scianki zoladka i prawodpodobne nadzerki w sluzowce...stad ta krew... ale zeby to potwierdzic trzeba zrobic endoskopie calego ukladu pokarmowego... zrobiliśmy rowniez kolejne badanie krwi.. wynika z nich to co ostatnio, ze ma dużo nowych erytrocytów (przez nadzerki) oraz że ma chorą wątrobę.. narazie będziemy mu leczyć watrobę, a gdy skończy brać lekarstwa zrobimy jeszcze jedno badanie krwi, rozmaz, a potem dopiero endoskopie (czyli za ponad 10 dni)... Bardzo prawodopodobne, że to była właśnie przyczyna pozbycia się Szerutka przez jego poprzednich "właścicieli"... bo nie można wykluczyć, że Szerutek choruje od wielu miesięcy... :-(
  19. Szerutek czuje się juz dużo lepiej jeśli chodzi o jego jelitka, chociaż dalej jest na diecie... ale widać mamy strasznego pecha...a raczej Szeruś ma... wczoraj na wieczorynm spacerku pogonil za zającem i rozwalił sobie tylnią łapkę na "kolanku", dokładnie na zgięciu... :-( skończyło się dwoma szwami.. zakazem biegania i skakania orac ciągłym nadzorem tego co robi nasz ancymonek... nie wiem jak to jest możliwe, że takiemu kochanemu psiaczkowi ciągle przytrafiają się jakieś złe rzeczy... :placz:
  20. Ziutka hmmm...ciężko powiedzieć czy mu się poprawia, bo on nie wymiotuje codziennie tylko co kilka dni, a po jego zachowaniu ciężko wywnioskować bo on jest bardzo dzielny i nie okazjue gdy się źle czuje... Agniest jest to zapalenie jelit wywołane obecnością eozynofili (rodzaj białych krwinek) w przewodzie pokarmowym.. może być to wywołane przez autoagresje organizmu, np. przez nadwrażliwość na jakiś składnik pokarmowy.. chory chudnie lub nie może przytyć, ma nudności czasem problemy z łaknieniem..(Szerutek tego nie ma!) na usg wyszło, że biedaczysko ma przekrwione jelita i lekko powiększoną sledzionę... winiki badań krwi nie są złe, ma tylko dużo nowych czerwonych krwinek, co oznacza, że cały czas je produkuje, bo gdzieś mu krew ucieka (do przewodu pokarmowego)... ogólnie wszystkie objawy wskazują na to, że najprawodopodobniej on był chory już wtedy gdy go wzieliśmy ze schroniska... narazie czekamy na rezultaty leczenia, i pewnie go czeka klejne usg, a jak nie bęzie poprawy to endoskopia...
  21. kupiłam Szerutkowi kubraczek, ale jest z niego wysoce niezadowolony, na początku w ogóle nie wiedział co to ma być...powoli sie przyzwyczaja... jednak sprawa ze zdrówkiem Szerutka jest poważniejsza niż początkowo przypuszczaliśmy... a wyszło to na jaw gdy Szerutek tydzień temu w nocy wymiotował krwią... :placz: miał robone już 4 razy usg i dostaje mnóstwo zastrzyków... najbardziej prawopodobna diagnoza to eozynofilowe zapalenie jelit... :-( ale jeśli po lekarstwach, które teraz dostaje nie będzie poprawy, czeka go endoskopia... Szerutek jest bardzo dzielny, ale w miesiąc schudł już 2 kilo.. :placz: :placz:
  22. moj zjadł kawałek koca polarowego wielkosci 50x10 cm w całości... a dowiedziałam się o tym dopiero jak go zwymiotował.... od tej pory nie ma juz swojego kocyka :roll:
  23. po tygodniu dostawania antybiotyków Szerutek czuje się dobrze, ale martwie się co to bęzie zimą... :-( mój malutki chorowitek...
×
×
  • Create New...