Jump to content
Dogomania

Kitek

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kitek

  1. a jeszcze wam nie pisałam jaki z Szerusia jest zdrajca!!! przez pierwsze 2-3 tygodni ja byłam jego ukochaną panią, ale teraz oczywiście się okazało, że on na swojego PRAWDZIWEGO PANA wybrał sobie mojego narzeczonego... :angryy: normalnie potrafi się w niego patrzeć jak w obrazek... i co Pan powie to jest święte, mnie też co prawda posłucha, ale Pan to jest autorytet i władza!! :mad::mad: dwaj spiskowcy!!! ale ja już ich tam rozgryzłam! ja jestem od czarnej roboty... jak trzeba zakropić oczka, albo wyczyścić uszka to od tego jestem ja! a od rzucania patyczków i zabawy jest PAAAAAAAN! ale jak Szerutek chce papu to też wie na kogo ma kierować swoje piękne oczęta, albo jak chce się pomiziać, albo poprzytulać na kanapie.... wtedy mi się podlizuje :angryy: mały spryciarz :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a ja oczywiście jak ta głupia oprzeć mu się nie mogę, wczoraj położył sie koło mnie na kanapie, oczywiście łeb wielki położył na moim ramieniu i spanko, co tam, że mi już cała ręka zdrętwiała, przecież nie mogę jej wyciągnąć spod Szerutka bo go obudzę, a on tak słodko pochrapuje... :grins::grins: ech...ta miłość :loveu::loveu:
  2. Mysia moja siostra zrobiła w sobotę Szerusiowi kilka zdjęć jak morduje misia... :evil_lol: wrzucę je dzisiaj na fotologa
  3. Kitek

    Arden Grange

    kupiłam mojemu boksiowi jeszcze 2 kilo, bardzo mu tak karma smakuje i widac ze mu służy bo psoty mu w glowie, i nie ma już bąbelków na skórze... jutro kupujemy 15kg worek :-)
  4. ja od ponad tygodnia używam tego dyfuzora z D.A.P. i zostawiam mu włączony telewizor, oraz kulę z suchą karmą w środku (którą się sam bawi, bo turla ją sobie po pokoju i co jakiś czas wypada mu z niej jedzonko) chyba skutkuje, bo nie przyłapałam go na wyciu.... sąsiedzi też nic nie mówili, chociaż to akurat nie jest dobrym wyznacznikiem, bo za bardzo z nimi nie rozmawiam i nie mam ochoty zaczynać z nimi tematu "czy mój pies wyje"... ale chyba się powoli przyzwyczaja może spróbuj z D.A.P. , bo jeśli on wyje bo sie boi to może poskutkować [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4965&action=prod[/URL]
  5. a owszem owszem.... znowu byliśmy na lotnisku, tylko brzydka pogoda była więc zrobiliśmy tylko kilka zdjęć, ale nie wyszły za dobrze... za to Szeruś się wyszalał i zawarł nawet kilka znajomości :-) ale nie miał za dużo energii bo tego samego dnia już go zdążyła wymęczyć w parku jego koleżanka---młoda amstafka o imieniu Sake :loveu: tylko cały czas się zastanawiam czy Szerusiowi to bardziej podoba się Sake czy jej piłeczka bo na widok jednej i drugiej strasznie wariuje :eviltong:
  6. :placz::placz::placz: biedne psiaczki... niektórzy ludzie powinni mieć dożywotni zakaz posiadania psa... jak można oddać swojego przyjaciela?! tacy ludzie to tchórze, którzy wybierają drogę na skróty, przecież nie ma problemu którego nie dało by sie rozwiązać...trzeba tylko chcieć...
  7. Nowe fotki Szerusia już na fotologu :loveu:
  8. witam! mam następujący problem i bardzo proszę o pomoc! mam 3 letniego boksia, pies jest ze schroniska, adoptowałam go na początku lipca. jak na boksera przystało jest to wulkan energii i potrzebuje sie wybiegać, na początku nie puszczaliśmy go ze smyczy, a teraz puszczamy go na wieczornym spacerze, gdy w parku nie ma innych psów w zasięgu wzroku, pies trzyma sie przez cały spacer raczej blisko, problem pojawia się gdy chcemy go z powrotem zapiąć na smycz, gdy podchodzimy do niego on myśli ze chcemy sie z nim gonić i odskakuje w bok, biega do okola zakosami i za nic nie chce sie dać złapać. Nie pomagają ani prośby ani groźby... próbowlaismy go zmęczyć, ale on nawet jak jest bardzo zmęczony to i tak jakoś znajduje energie by odskoczyć w bok... jak nauczyć psa żeby przychodził na zawołanie gdy spacer dobiega końca? od razu napisze ze pies jest sprytny i ćwiczenie z nim na długiej smyczy przychodzenie na zawołanie tu nic nie da, bo on wie ze jest na smyczy i ze tak czy tak musi przyjść gdy go wołam... Na terenie ktorego nie zna, lub na terenie zamkniętym nie ma tego problemu...
  9. Kitek

    Metamorfozy

    Mój Szero jeszcze w schronisku [IMG]http://images28.fotosik.pl/8/da7406bfa98f62d1.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/8/d6352d8d365fc366.jpg[/IMG] a tu już w domciu: [IMG]http://images27.fotosik.pl/15/b8c451fddbe416f7.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/21/9919862b86a1e301.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/33/fb2595b49fce1a34med.jpg[/IMG]
  10. Kitek

    Arden Grange

    ja wczoraj kupiłam mojemu boksiowi ta karmę na próbę, wcinał aż miska latała po kuchni, a dzisiaj rano juz nie chciał (czasem nie ma apetytu rano), ale kupa rzeczywiście była ładna i mała (po innych karmach olbrzymki się zdarzały, albo po kilka na spacerze) u mnie w zoologicznym tylko na wage ją sprzedają (13,50zł/kg), można ją zamówić na stronie producenta?
  11. Mysia przecudne są Twoje psiaki, Shogunek mi się najbardziej podoba! ślicznie się uśmiecha :lol: z trzema psami to dopiero musi być wesoło, ja do tej pory mieszkałam z 2 psami i 2 kotami naraz i było suuuuuper.... moi rodzice mają 2 słodkie kundelki, które uwielbiam, jeden ma 16 lat (nazywa się E.T.) a drugi 12 (nazywa się Ciumek), więc zapomniałam już jak to jest mieszkać bez psa.... do czasu aż się nie przeprowadziłam... no i nie wytrzymałam nawet miesiąca :) Szkoda tylko, że Ciumuś nie lubi Szerusia... :-( mam nadzieję, że się do niego wkrótce przekona i nie dojdzie między nimi do zęboczynów...
  12. Mysia a co to za śliczny nosek w Twoim avatarze? :razz:
  13. uffff.....no udało się, ale tylko dlatego, że Szeruś był rozespany jak przyszłam, bo inaczej to by brykał i podgryzał mnie i ciężko by było z tym drapaniem, całowaniem i ściskaniem :evil_lol:
  14. no pewnie ze pozdrowię :razz:
  15. pssssssssttt.... napisze wam w sekrecie, że straaaaaaaaaasznie kochamy tego naszego Szerusia :loveu::loveu::loveu: ...mam wrażenie jakby był z nami od bardzo dawna... :lol:
  16. wczoraj byliśmy na lotnisku, więc jak tylko będę miała możliwość to wrzucę nowe fotki mojego wariata! :grins::grins:
  17. no juz po tych fotkach to chyba kazdy sie w nim zakocha.... ja juz jestem stracona na dobre :loveu: :loveu: :loveu: :iloveyou: :iloveyou: :cunao: :bigcool: :bigcool: :bigcool:
  18. ok, fotki juz wgralam na fotologa :evil_lol:
  19. wiq Szerus mial wczesniej zapalenie kratni i tchawicy... może być garaż! byle z Szerusiem :eviltong:
  20. mój wet powiedział mi, że kości działają na psie jelita jak papier ścierny i nie powinno sie ich podawać psom...
  21. witam, na początku lipca adoptowałam 3 letniego boksera ze schroniska o imieniu Szero, piesek został znaleziony w parku i w schronisku był tylko tydzień... Szeruś powoli coraz bardziej przyzwyczaja się do nowego domu, i czuje się w nim coraz pewniej... na początku chodził za mną i moim chłopakiem krok w krok, teraz często tylko obserwuje mnie, a gdy długo nie wychodzę z innego pokoju przychodzi sprawdzić co robie... Jest dość wylewny w uczuciach, ale bardzo rzadko zdarza mu się prosić o pieszczoty... głównym problemem jest zostawianie Szerusia samego w domu gdy idziemy do pracy... zaczęliśmy go zostawiać po tygodniu pobytu u nas, kilka pierwszych razy drapał drzwi i ściany oraz szczekał (ale po niecałej minucie przestawał), teraz już nie drapie ścian, czasami nawet nie podbiega do drzwi gdy wychodzę, ale za to wyje... nie robi tego zaraz po moim wyjściu, więc nie byłam tego świadoma (sąsiadka zwróciła mi na to uwagę) i rzeczywiście 2 dni po spotkaniu z sąsiadką wchodząc po schodach usłyszałam jak Szeruś wyje (mieszkamy na 4 piętrze, słychać go było już na drugim), ale zanim doszłam do naszego piętra wycie ustało.... jednak coraz częściej zdarza się, że go słyszę gdy wchodzę po schodach... boję się, że wyje tak przez cały czas mojej nieobecności i że już niedługo zacznie to przeszkadzać nie tylko sąsiadce z tego samego piętra... Zastanawia mnie czy z tym wyciem, może być tak jak z drapaniem drzwi..... ze po jakiś czasie przestanie, bo poczuje się pewnie... gdy wychodzę zostawiam mu na posłaniu moją koszulkę, i nie żegnam się z nim tylko mówię "zostań, bądź grzeczny" i wychodzę... ma też dużo zabawek, po powrocie do domu widać że się nimi bawi bo są porozrzucane po całym pokoju... dzisiaj zostawiłam mu włączony telewizor, ale nie wiem czy to podziała na mojego wyjca... wczoraj postanowiłam zakupić na karusku kulę smakulę i D.A.P. z dyfuzorem do kontaktu... (czekam na przesyłkę) ale co jeśli to nie pomoże? co jeszcze mogę zrobić?
  22. wczoraj Szeruś na spacerze tak wariował i tak skakał jak kangur, że przy kolejnym podskoku, źle wylądował i zrobił sobie coś w łapkę, i biedactwo pół dnia kuśtykało... :-( więc pojechaliśmy znowu odwiedzić pana weta, nic poważnego mu sie nie stało, ale profilaktycznie dostał zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny i już mu lepiej... już straciłam rachubę, która to wizyta u weta w tym miesiącu :niewiem: 5 albo 6.... jak zbankrutuję i wylądujemy pod mostem, to ktoś nas przygarnie prawda? :razz: :razz: :grins:
  23. no ale bez załamek mi tutaj... to przecież ja cierpię bez netu w domu.. nie chcę mi się jechać wcześniej bo to by oznaczało, że Szeruś byłby kolejną godzinę beze mnie, a ja po pracy staram mu się raczej rekompensować braki :painting:
  24. no i dupa...kabelek sie znalazl, ale i tak narazie nie zgram tych zdjec z komorki, poniewaz dostep do netu mam w pracy a tu jest windows 98 :angryy: i pod nim nie chodzi oprogramowanie, musi byc windows 2000 lub xp....a netu w moim mieszkaniu jeszcze mi nie zalozyli (mieszkam tam od miesiąca i wciąż czekam!)... :placz: :placz: :placz: a Szeruś wygląda na nich tak super, w weekend zgram je u rodziców.... :roll:
×
×
  • Create New...