Odi
Members-
Posts
1273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Odi
-
CIEZKO POGRYZIONY ZULUS za TM:(:( biegaj szcześliwy PIESKU!!
Odi replied to Lu_Gosiak's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nesca, a może ten ktoś zechciałby zaadoptować Przyjaciółkę Zuluska Rajunię ? -
CIEZKO POGRYZIONY ZULUS za TM:(:( biegaj szcześliwy PIESKU!!
Odi replied to Lu_Gosiak's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bez sensu to wszystko :-(:-(:-( bez sensu ... -
Piękne zapytanie Pani Poseł Jolanty Szczypińskiej :cool2: Niechże się premier ruszy wreszcie z odpowiedzią i zabierze do pracy, bo co i rusz słychać, że się ino urlopuje :flop:
-
Scan protokołu kontroli doraźnej Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sieradzu w zakresie sprawowania nadzoru nad schroniskiem w Wojtyszkach przeprowadzonej przez zespół kontrolujący z łódzkiego Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/68470f249615611fdb00148d7940fe01,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/c9e7c8f1ef0b7fae7632427dbfbee998,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/41f88119d5d59c37153c4b4ad2a632c1,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/859fb22cc2649167a118560a61059cf2,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/91bb480f10bf39a937bc976b235e8e3e,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/20ce9af16d3b996fa288e9ddc87c5dfd,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/d4640627d1cffa7ab4266b6a21e3308f,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/16067938ac89340e1a2880da05e9a327,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/2659a8902c9c35c3c1c31471bb094bc1,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/fa386d4102b4e269fdfb42583c64ec18,20,19,0.jpg[/IMG] . [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/d8d01021fb8d4215b34d191d9de737ea,20,19,0.jpg[/IMG]
-
Skan pisma od ŁWLW: [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/4be3996b58db30db5a4b58f8040d1b02,20,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/589e333c861481fe93ded62a34b4742e,20,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/f95e2bf458597223113098b31be94498,20,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/7f7ff54630745086491b7edcb5ea112e,20,19,0.jpg[/IMG]
-
Przypomnę link do strony Stowarzyszenia Obrona Zwierząt Jędrzejów dot. schroniska w Wojtyszkach: [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/wojtyszki.html[/URL] Na tej stronie można obejrzeć relację ze spotkania Sołtysa Wojtyszek i mieszkańców Wojtyszek z nowym Wójtem Brąszewic: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=gwOv4Tf6gns&feature=related[/URL] Bardzo interesująco wygląda też wszczęcie przez PLW w Sieradzu postępowania administracyjnego w sprawie spełniania przez schronisko w Wojtyszkach warunków weterynaryjnych zawartych w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dn. 23 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt: [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/post.%20i.pdf[/URL] [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/post.%20ii.pdf[/URL] Bardzo jestem ciekawa stanowiska PLW w Sieradzu i wyników wszczętego w/w postępowania, zwłaszcza w kontekście pisma, jakie na mój wniosek otrzymałam od ŁWLW w Łodzi, którego załącznikiem są [B]jedenastostronicowy[/B] protokół z kontroli schroniska w Wojtyszkach, wystąpienie pokontrolne NIK oraz opinia p. J. Monkiewicza, zdaje się pracownika Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Wspomniany jedenastostronicowy protokół kontroli doraźnej Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sieradzu w zakresie sprawowania nadzoru nad schroniskiem w Wojtyszkach przeprowadzonej przez zespół kontrolujący z łódzkiego Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii zawiera 25 załączników. Natrudzili się państwo urzędnicy, oj natrudzili.
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
Odi replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']A nie zrobiła żadnych zdjęć? Nie ukrywam że często o nim myślę i bardzo chciałabym wiedzieć że jest mu dobrze[/QUOTE] Dokładnie, spotkałam się już z info typu "Justyna_wolontariat wygłaskała", no i na co to jest dowód. Tofika wywieziono do Niemiec i przepadł, ale oczywiście pisać o tym nie można. Za swoją pomoc dostałam w podzięce bana, gdyż napisałam prawdę o handlarach wywożących Psy do Niemiec. -
[quote name='Potter']Off: [INDENT] [COLOR=#ff0000] [COLOR=black]Uwaga! W czwartek ponowne (bo nowy Sejm) prezentacja i pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt w Sejmie. Właśnie nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że [COLOR=red][B] Platforma Obywatelska[/B][/COLOR] będzie głosować za odrzuceniem projektu i nieprzekazywaniem go do pracy w komisji sejmowej :angryy:! Wysłaliśmy do prasy [URL="http://www.facebook.com/notes/koalicja-dla-zwierz%C4%85t-nowa-ustawa-o-zwierz%C4%99tach/informacja-prasowa-przed-czytaniem-w-sejmie-naszego-projektu-ustawy-niebezpiecze/252079728195414"]komunikat w tej sprawie[/URL], ale to nie wystarczy. [/COLOR][/COLOR][COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black] [B]Dzwońcie i mailujcie do Klubu PO w Sejmie tel. 22 694-25-87, 22 694-15-15; mail: [EMAIL="kp-po@kluby.sejm.pl"]kp-po@kluby.sejm.pl[/EMAIL] Posłowie nie mogą tak po prostu wyrzucić ponad 200 tysięcy podpisów do kosza.[/B][/COLOR] [/INDENT][/QUOTE] Noż morwa nać, szlag by ich wszystkich wydusił, jeśli to ma być prawdą !
-
[quote name='hotel_lilki']Zapewniam cię Odi, że nie oszczędzam na karmie i nie głodzę Raji ani innych psów. Psy są u mnie dwa razy spacerowane na długich spacerach, mają duży wybieg więc są cały czas w ruch. Zapraszm w odwiedziny i zobaczenia Raję na żywo, a nie wypisywać bzdur posługując się tylko zdjęciem!!![/QUOTE] Dziękuję za zaproszenie. Zawsze chwaliłam Twój hotelik, zachwycałam się opieką nad Rają, jak również nie zalegałam z wpłatami za Raję i dlatego jest mi bardzo przykro, że odzywasz się do mnie w tak nieprzyjemny sposób. Te trzy wykrzykniki też nie były potrzebne. Nie "wypisuję bzdur" "posługując się tylko zdjęciem", a jedynie zażartowałam sobie w taki sposób. Masz coś na sumieniu, żeś taka wyrywna w pokrzykiwaniu na darczyńcę Rajuni, czy jedynie masz może tylko gorszy dzień ? Rób SAMA SOBIE, czyli swojemu hotelikowi, taką reklamę dalej, a w niedługim czasie przekonasz się, jak na tym wyjdziesz. Mam płacić, chwalić pod niebiosa, bić pokłony w nieskończoność, a za - niech będzie, że nietrafiony żart, dostać w mordę ? Niedoczekanie Wasze.
-
Korabiewice - pod skrzydłami Vivy. Wolontariat, adopcje, ogłoszenia!!!
Odi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Abra:kiss_2:, jak miło mieć Przyjaciół :smile: Szkoda naszego czasu i atłasu na ono. Ona bywają różne: takie :stupid: lub takie:drinking:, a nawet bardziej poszkodowane:shithappens: Ono obleciało już wszystkie możliwe fora. Takie ono to Gagacie oraz Krystynie Emirowej nawet do pięt nie dorosło. Spuśćmy na ono miłosierną zasłonę milczenia. Mówiąc krótko - w wielkim jaju :turn-l: małe żółtko. -
Korabiewice - pod skrzydłami Vivy. Wolontariat, adopcje, ogłoszenia!!!
Odi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomtom666']Jak rozumiem, jesteś weganinem, odi? Czy po prostu domagasz się, aby ludzie łamali zasady języka ojczystego i używali błędnych wyrażeń w imię szacunku dla każdego życia, którego to szacunku sam nie okazujesz? Innymi słowy, dążysz do zmiany statusu zwierząt na lepszy, czy chcesz po prostu sobie pogadać - i dogadać komuś na forum? Dla Gagaty nie będę miał żadnego szacunku. Dąży ona w prostej linii do przywrócenia starego stanu rzeczy - setek zgromadzonych wokół zbieraczki psów, z których żaden nie ma szans na adopcję, przywrócenia zarobku hyclom, którzy co piątego złapanego psa oddawali do schroniska, reszta "parowała" w czasie transportu. I naprawdę nie obchodzi mnie, czy Gagata robi to ze złej woli, czy ze zwykłej głupoty. Zło to zło. Oczywiście, że żadnego gestu pomocy nie zauważyłeś, bo ciężko zauważyć cokolwiek skrobiąc na forum. Jakbyś poza skrobaniem coś robił, angażował się, wiedziałbyś, że kwestia pomocy dla pani Szwarc była pierwszą, jaką poruszyły Viva i PdZ w czasie kontaktu z czynnikami decyzyjnymi.[/QUOTE] :roflt::roflt::roflt: O to, to i dopisz pan, że spadywują :sweetCyb: Poświęciłam ci trochę swojego cennego czasu. Widzę, że niepotrzebnie. Dla ludzi pewnego pokroju czasu nie mam, a ty plasujesz się w tej grupie :grin: -
[quote name='ANETTTA']w zeszłym roku nie byli OPP i 1 % aleeeeeeeee dostali zgode i udostepniono ..konto i zbierala na nich fundacja emir z dopiskiem na bernardyny po rozmowie z fundacją od bernardynów wiem ze w tym roku na ten moment tez tak jest !!!! koniecznie we wskazaniem na bernardyny tam jest taka rubryczka[/QUOTE] Dziękuję za informację.
-
Korabiewice - pod skrzydłami Vivy. Wolontariat, adopcje, ogłoszenia!!!
Odi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='tomtom666']Żadne zwierzę tam z głodu już nie zdechnie... I nie chodzi tu o skazanie jej, ale o to, żeby po pierwsze jej pomóc - bo jest ciężko chorą osobą, po drugie - żeby uniemożliwić jej blokowanie adopcji, a na to jest tylko jeden sposób - odsunięcie jej z tamtego miejsca.[/QUOTE] Przede wszystkim - wg mnie jest NIE DO PRZYJĘCIA używane przez Ciebie w stosunku do zwierząt, w tym przypadku Psów i Kotów, określenie "zdycha". Wiem, iż w języku polskim w przypadku zwierząt używa się takiego słowa na określenie umierania, jednakże sytuuje to zwierzę w pozycji niższej, gorszej. Chcąc poniżyć jakiegoś człowieka lub złorzecząc jakiemuś człowiekowi mówi się o nim, do niego, w kontekście jego śmierci - "zdechł", co ma go zdeprecjonować. OBECNIE wiemy już, iż zjawiska biochemiczne zachodzące podczas umierania organizmów zwierzęcych i ludzkich są takie same. Zatem procesy umierania wysoko zorganizowanych organizmów zwierzęcych oraz ludzkiego są tożsame. Różnicowanie ma miejsce jedynie w umysłach i mentalności niektórych ludzkich osobników, w stosowanym przez nich nazewnictwie śmierci, innym wobec ludzi oraz innym w odniesieniu do zwierząt. Należy uczyć społeczeństwo poszanowania zwierząt. Najlepszą edukacją jest dawanie dobrego przykładu. I tak, wyrażając się o śmierci zarówno człowieka, jak i zwierzęcia, używam określenia umarł, nie zaś "zdechł". Sprawa M.Sz. - nie zauważyłam żadnego gestu pomocy w jej kierunku. Owszem - należy odsunąć ją od zwierząt, z korzyścią zarówno dla niej samej, a przede wszystkim dla zwierząt. Ostatnia kwestia do Ciebie: ŻĄDAM szacunku dla Gagaty, gdyż ten jej się NALEŻY. -
[quote name='Pies Wolny']Potter - Szacun.[/QUOTE] Jak najbardziej, jak najbardziej :modla::modla:
-
Korabiewice - pod skrzydłami Vivy. Wolontariat, adopcje, ogłoszenia!!!
Odi replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='gagata']Postawcie jeszcze pikiety i Korabiewice wezcie głodem... Zwierzetom jest wszystko jedno, kto je głodem zamorzy...[/QUOTE] Słusznie. Odnoszę wrażenie, iż jedynym, no ewentualnie głównym celem jest skazanie M.Sz., nie zaś ratowanie korabiewickich zwierząt. Wiem, iż skazanie M.Sz. - zbieraczki bezdomnych zwierząt za publiczne pieniądze, zastopuje jej możliwości dalszego zbieractwa. Natomiast próby blokowania pomocy psom są NIE do przyjęcia. Celem powinno być stopniowe przejmowanie psów z Korabiewic, przy jednoczesnym braku przyjęć i możliwości rozmnażania już przyjętych. -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Odi replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='emilia2280']a to kiep! czyli do instancji wyzej teraz trzeba sié skarzyc?[/QUOTE] It's over, Emilio2280, it's over ... -
[quote name='mariamc']Dostałam pismo od Głównego weta, mam w końcu wszystko na piśmie, czyli to o co walczyłam.... Decyzją z dnia 06.12.2011 znak............Powiatowy wet. zakazał prowadzenia schroniska dla zwierząt w Białogardzie i skreślił ww. obiekt z prowadzonego przez siebie rejestru!!!!!!!!!! Jerzy "hycel" na pewno się odwołał ale w świetle wyjaśnień od Głownego nie ma szans na pozytywne odwołanie chyba, że Powiatowy narobił znowu błędów proceduralnych. Od nowego roku walka dalsza , teraz już o psy , które tam są. [/QUOTE] Brawa, brawa, wielkie brawa dla Ciebie Mariamc :klacz::klacz::klacz: W kwestii artykułu w Głosie Koszalińskim, którego scan podała Donia11: morwiel wyłapuje dzikie zwierzęta oraz dzikie ptactwo i udaje, że umieszcza je w swojej mordowni, co ma wg niego wpływać na rozbieżność w obliczaniu stanu wyłapanych psów bezdomnych. Ustawa oraz rozporządzenie mówią wyraźnie, iż wyłapywanie dotyczy zwierząt bezdomnych, zaś dzikie zwierzęta oraz dzikie ptactwo NIE są zwierzętami bezdomnymi. Nadto, nawet, jeżeli gdzieś z jakichś powodów zlecono morwielowi złapanie dzikiego zwierzęcia lub ptaka, to powinien je wypuścić na wolność poza osadami ludzkimi, a w przypadku, gdy zwierzęta te były chore/ranne winien im zapewnić pomoc lekarza wet. po czym umieścić je w azylu/ zoo/ itp. na czas leczenia i rekonwalescencji, a później wypuścić na wolność jw. Epe, "wyrwać chwasta z korzeniami" - określenie autorstwa Psa Wolnego, za które dostał on na dogo 4 punkty karne :lol:
-
[URL="http://www.boz.org.pl/lz/wojtyszki/post_karne/osw_km.pdf"]http://www.boz.org.pl/lz/wojtyszki/p...rne/osw_km.pdf[/URL] Oświadczenie świadka znęcania się nad zwierzętami Imię i nazwisko: K[...] M[...] [quote]Byłam zatrudniona na stanowisku lekarza weterynarii w schronisku w Wojtyszkach od stycznia do marca 2010. Gabinet lekarski nie posiadał podstawowych leków służących do profilaktyki, zabiegów a także leków do eutanazji. W szafce znajdowały się leki z przedawnioną datą ważności powyżej 2 lat i nici chirurgiczne pow. 5 lat. Gabinet nie posiadał sprzętów i narzędzi potrzebnych przy prowadzeniu działalności. W gabinecie znajdował się stół do zabiegów, szafka i biurko. Uzyskałam ugodę właściciela na zakup niezbędnych leków i narzędzi chirurgicznych. Zwierzęta po zabiegach chirurgicznych wynoszone były bezpośrednio z gabinetu do izolatek na dworze, bez ogrzewania (pomieszczenia posiadały budy) brak było pomieszczeń ogrzewanych, przeznaczonych dla zwierząt po zabiegach, w związku z czym zwierzęta tymczasowo przebywały w pomieszczeniach mieszkalnych dla pracowników. Zabiegi, które wykonywałam dotyczyły zwierząt pogryzionych, które miały ropiejące, kilkudniowe rany i często nie dało się ich uratować ze względu na zbyt późne zauważenie pogryzienia przez pracownika z boksu. Ciała tych psów wyglądały jak sita, całe podbrzusza były jedną wielką raną. Operowanie tych psów w tak trudnych warunkach nie przynosiło zamierzonych efektów, rany się nie goiły, psy przebywały na mrozie, pracownicy za moimi plecami zdejmowali psom kołnierze ochronne, co skutkowało wylizywaniem ran i wykrwawianiem się na śmierć. W przeciągu dwóch miesięcy zostało zagryzionych ok. 20 psów o których wiedziałam. Brakowało podstawowych środków do eutanazji zwierząt, konkubina pana Siemińskiego kazało mi usypiać psy denaturatem, a sam właściciel przychodził ze strzykawką wypełnioną nieznaną mi substancją i po zaaplikowaniu w niewielkiej ilości zwierzęta odchodziły w bardzo szybkim tempie. Zastrzyki podawał psom domięśniowo. (...) Byłam wielokrotnie świadkiem znęcania się pana S. na chorych i nieuleczalnych (pogryzionych) zwierzętach, które w wyniku zadanych ran męczyły się, zdychając w cierpieniach, ponieważ pan S. kategorycznie zakazał skrócenia ich cierpienia. Kazał ratować je za wszelką cenę, mimo iż okiem lekarza takie zwierzę męczyło się, cierpiało i wymagana była w tych przypadkach eutanazja. (...) Codziennie w porze karmienia miałam obowiązek obejrzenia wszystkich psów na terenie schroniska. Wyłapanie pogryzionych sztuk było utrudnione, ze względu na nadmiar psów w boksach, których było przeciętnie od 30-80 sztuk. W boksach wielokrotnie zostałam pogryziona, psy były agresywne, a część z nich najbardziej pogryzionych przebywała w budach, z których nie mogłam ich wyciągnąć. Podczas karmienia psy zachowywały się bardzo agresywnie, rzucały się na siebie, były rozdzielane batem ale było to nieskuteczne, co skutkowało pogryzieniami w ilości do 20 sztuk dziennie. (...) Klucze do gabinetu oprócz mnie posiadała pani K. - narkomanka. Podejrzewam, że brak leków spowodowany był jej uzależnieniem. Do leków pod nadzorem były Ketamina, Morbital i Sedalin oraz denaturat. (...) Bardzo często widywana była przeze mnie pod wpływem substancji odurzających oraz alkoholu. Ja jako lekarz i dobry obserwator z całą stanowczością mogę potwierdzić, że ta osoba była pod ciągłym wpływem wyżej wymienionych substancji. Czułam się jako lekarz ludzi, ponieważ pracownicy schroniska nie mieli stałej opieki medycznej a ja udzielałam im wielokrotnie takowej pomocy. Oczyszczałam rany gryzione, szyłam i podawałam leki z własnej apteczki. Odniosłam wrażenie, że ci ludzie nie posiadali świadczeń medycznych. Pan Siemiński karał swoich pracowników finansowo, za każde pogryzienie odliczał 150 zł od pensji, zapłatą za pracę był alkohol i papierosy. Alkohol dostawali za dobrze wykonaną pracę, w ramach kary wstrzymywano im tę nagrodę. Zagryzione psy były zapisywane przez panią K. w zeszycie, ja ich nigdzie nie ewidencjonowałam. (...) Standardowym wyposażeniem każdego pracownika były i są kije zakończone sznurkiem z węzełkami, którymi to kijami psy były rozdzielane i zmuszane do posłuszeństwa. Za każde przewinienie były karane uderzeniem batem, nawet za próby skoczenia na płot. (...) Pan Siemiński prosił mnie o szczególną uwagę jeśli chodzi o stan denaturatu, ponieważ często zdarzało się, że pracownicy podkradali alkohol. Na terenie hotelu znajdował się sklepik, w którym pracownicy kupowali, w formie bezgotówkowej, a należność była odpisywana od pensji. Od pensji odpisywane były również alkohol, papierosy i przypadki pogryzień w kwocie 150 zł. Przypuszczam, że niektórym pracownikom bez powodu odliczono kwoty za pogryzienie, bo bardzo mi się skarżyli. Zresztą byłam tego świadkiem. Przy tak dużej sforze zwierząt i jednym stróżującym nie są w stanie w nocy zapanować nad całym stadem. (...) W czasie mojego pobytu żaden pies nie został przekazany do adopcji. (...) Nie przeprowadzano żadnych zabiegów sterylizacji, kastracji ani czipowania. (...) Podczas mojego pobytu nie szczepiłam ani nie odrobaczałam zwierząt.[/quote][SIZE=7][B]"Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka." Pitagoras[/B][/SIZE]