dalej cisza, a na mieście kolejny psiak wyrzucony, obraz nędzy i rozpaczy.... mały do olowy łydki, zwykły czarny podpalany kundelek, kuleje na łapkę, chudy, z szeroką (jak od łańcucha) obrożą i ciągnącym się kawałem sznura....idzie za dziećmi pod szkołę i prosi o jedzenie.