Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Czaruś już po operacji, ale szybko. Podajcie mi proszę numer konta to wyślę trochę pieniędzy na poczet operacji czy może rekonwalescencji Czarka. Dziadeczki na spacerze a czy z Reksiem w porządku, że nie chciał iść??
  2. Jak Dyziu się czuje?? je już więcej??
  3. Odżyje na pewno, tylko można go wspomóc jakimiś preparatami wzmacniającymi, ale to lekarz powinien sam zaproponować :roll:. Może mu ugotuj trochę rosołku z wołowiny z warzywami i kawałkami mięsa. Powinien się skusić.
  4. Jak Dyziu dzisiaj? Czy jedziecie na kontrolę do lekarza po skończeniu antybiotyku??
  5. A co to było u Dyziunia?? Infekcja, zapalenie oskrzeli, czy może coś innego?? Kuzlik po skończonej antybiotykoterapii daj Dyziowi Lakcid (tak 5-10 ampułek) To jest probiotyk, który zapobiega wyjałowieniu przewodu pokarmowego po antybiotykach. Jeśli jeździsz do wet np. na zastrzyki to go możesz o to spytać. Pewnie dlatego nie chce jeść. To są skutki uboczne antybiotykoterapii. Dyziuniu zdrowia ci życzę.
  6. nie bój się kuzlik :glaszcze:, zrobi się ciepło, to się zobaczy.
  7. O właśnie ... kierownik posesji :D
  8. E nie, no może za schroniskowymi kratami nie tęskni. Ale zachowuje się jak gospodarz, musi codziennie obejść swój teren, sprawdzić czy wszystko w porządku, czy na przykład nie zrobiła się dziura w płocie, czy nikt nie popsuł bramy :evil_lol:. A Ty od razu, że się pcha i jęczy. Dyziu po prostu pilnuje swojego domu i swojego ogrodu. Wykazuje dużą dbałość o posesję :lol:
  9. Aaaa odśnieżyłaś mu chodniczek, pięknie. No to on chodzi teraz tamtędy gdzie nie odśnieżone. Może boi się nabrudzić na takiej ładnej ścieżce :evil_lol:, którą mu Pani zrobiła.
  10. Prawie zasypało Was na amen. Bardzo fajne to Twoje zdjęcie ulubione. :lol: Biedny Dyzio, a może mu trzeba ścieżkę odśnieżyć [IMG]http://www.picturesanimations.com/s/snow/sneeuwruimen.gif[/IMG]
  11. No rzeczywiście śniegu Wam nie brakuje. Jeszcze trochę popada i Gacusia nie będzie widać. Dobrze, że u Was w porządku :loveu: Mimo tego co piszesz kuzlik żal mi tego Cezara. Ma charakter taki a nie inny, nikt go pewnie nie próbował wychować, nauczyć no i jest jaki jest. A były opiekun odstawił go jak niepotrzebną już rzecz. Dobrze, że chodzisz go odwiedzić, wyprowadzić na spacer. Pewnie w domu bez zwierząt zachowywał by się inaczej. Może ktoś da mu szansę, może opuści tą przechowalnię na zawsze.
  12. Odwiedzam Dyzia z rodziną :bye:. Co u Was słychać?? Jak Dyzio, jak Gacuś?? no i cała reszta. Kuzlik weszłam w link z Twojego podpisu - czy Cezar jest u Ciebie, bo na zdjęciu widzę Dyzia.
  13. Ja też bardzo lubię takie Dziadeczki. Z tym miękkim jedzeniem jest problem w schroniskach. Gotować chyba mało gdzie gotują bo a to przepisy, a to nie ma gdzie, nie ma kto. Karmy w puszkach też zazwyczaj jest niewiele, przeważnie sucha. A staruszków jest wiele i nie radzą sobie z suchym jedzeniem.
  14. Reksio i Jacuś ... A ten Dziadeczek co na poprzednich zdjęciach ogryzał rączkę rondla ... nie ma go ??
  15. Przeczytałam artykuł podany przez Jarę. Ciekawy. Cześć Dyziuniu
  16. Tak, tak wieści dobre. Bardzo dobrze, że Dyzio czuje się jak u siebie no bo jest u siebie, że traktuje Was jak swoich ludzi bo jesteście jego ludźmi. Że zaczął biegać to super :multi: i niech będzie pokracznie. A wyspacerować swoje musi i już.
  17. Co u Was słychać nowego kuzlik?? :lol: Jak żyjecie??? Proszę tu nam zdawać relacje od czasu do czasu. A gdyby to były fotorelacje byłoby jeszcze lepiej. Dyziu buziaki :loveu:
  18. Oj Foksiu to musisz coś wymyślić z tymi kwiatkami, oczywiście ze względu na Monię a nie na kwiaty. Niektóre rośliny doniczkowe zawierają w liściach substancje trujące i Monia po zjedzeniu takich liści może mieć nie tylko biegunkę ale nawet zatrucie. Myślałam, że Monia jest mała, malutka a Ty mówisz że 12 kg żywej wagi. No to kawał psa z niej
  19. Ale macie wdrożone jakieś leczenie??? Uważam, że nowotwór jest czymś najgorszym, najbardziej niebezpiecznym i tu się nie da nic zrobić. Z innymi chorobami można choć trochę przez jakiś czas walczyć [QUOTE]Jak to wetka powiedziała stary i schorowany psiak. :shake:[/QUOTE]Foksiu 12 lat schroniska zrobiło swoje. To i tak jest silny pies musisz przyznać. Pozdrowienia dla Ciebie i życzenia zdrowia dla Moni, oby jak najdłużej cieszyła się dobrym samopoczuciem i domem, który nareszcie ma.
  20. Taki jest teraz Dyzio [IMG]http://images40.fotosik.pl/1908/b827ffb280b18c62med.jpg[/IMG] Dyzio robi obchód ogrodu, a kuzlik przy oknie wygląda czy Dyziowi kubraczek się nie przekrzywił.:lol: [IMG]http://images33.fotosik.pl/529/19abcedb083b8cd0med.jpg[/IMG] Dyzio ze swoim przyjacielem kotkiem :lol:
  21. Właśnie napisałam na wątku Dziadeczków z Mielca, że Dyzio już zadomowiony i spaceruje w kubraczku po ogrodzie. I że pozostałym Dziadeczkom życzę takich domów. Kuzlik jeśli pozwolisz wstawię tam zdjęcie Dyziunia niech zobaczą jaki teraz jest
  22. No to mamy trzy Dziadeczki. Reksiu rzeczywiście nieźle wygląda, chyba najlepiej z całej trójki. I jakoś mniej zainteresowany garnkami, pewnie najadł się pierwszy.
  23. Tak, tak lusindo, maarit ma rację. Napisz nam co jakiś czas co u Dziadeczków. Może zdążą znaleźć swoje domy. Bardzo bym chciała zobaczyć Reksia w domku. Dyzio już zadomowiony całkowicie, w ciepłym kubraczku spaceruje sobie po wielkim ogrodzie, a jego Pani stoi przy oknie i zza firanki patrzy czy aby się coś Dyziowi nie przytrafiło, np. nie wpadł w zaspę, no bo wtedy musi mu biec na pomoc. Oj żeby Reksio też miał taką Panią.
×
×
  • Create New...