-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
[quote name='agnieszka32']Jak widać, nie. :roll: Bo dla Zofia.Sasza najważniejsze jest, że nikt z nas nie pojechał (gdzie? gdyby czytała wątek tak dokładnie, jak twierdzi, to by wiedziała, że nikt nie wiedział, że gdzie przebywa Greven i gdzie jest pies, tego Sandra nikomu powiedzieć nie chciała) i nie wykradł psa! (a to już jest zwyczajne przestępstwo :shake:)[/QUOTE] A to tak trudno ustalić gdzie przebywa Greven? To jakiś Bin Laden, czy jak? A skoro ją znacie, to trzeba było podstawić słupa. Co do argumentu o przestępstwie, to nie skomentuję.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Zofia.Sasza replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='dosia.wil']W ostatnich dniach stanowisko Pana Posła Pawła Suskiego w sprawie dopuszczalności zabiegu obcinania psom uszu i/lub ogonów dla celów estetycznych (tzw. kopiowania) uległo zmianie. Jeszcze kilka tygodni temu Pan Poseł twierdził, że to są zabiegi wykonywane dla zdrowia i bezpieczeństwa zwierząt. W niedzielę w audycji TOK FM zaś usłyszeliśmy z ust Pana Posła, że: [B][B][B]"W obecnym stanie prawnym takie zabiegi są zabronione (...) i kwalifikują się jako znęcanie. (...) Od 1997 r. obowiązuje ustawa, która zakazuje tego rodzaju zabiegów."[/B][/B][/B] To była zapowiedź tego, co wydarzyło się w Sejmie wczoraj: [B]Podkomisja jednogłośnie przyjęła poprawkę do art. 6 ust. 2 pkt 1 projektu nowelizacji, w której definitywnie stwierdza się, że kopiowanie psom uszu i ogonów stanowi znęcanie się nad zwierzęciem![/B] Choć z nowelizacji z przyczyn legislacyjnych (legislator uznał projekty zapisów za niezgodne z konstytucją lub sprzeczne z innymi ustawami, np. o swobodzie działalności gospodarczej) "wyleciało" kilka sztandarowych pomysłów (m.in. obowiązkowe czipowanie, [B]próba objęcia tzw. pseudohodowli i prywatnych przytulisk i hotelików nadzorem weterynaryjnym analogicznym do tego, jakiemu podlegają schroniska, zakaz prowadzenia schronisk przez podmioty inne niż jednostki samorządu lub organizacje PP,[/B] a także włączenie do katalogu czynów uznawanych za znęcanie się trzymania psa na uwięzi dłużej niż 12 godzin (ten zakaz przeniesiono do art 9, którego naruszenie stanowi wykroczenie, a nie przestępstwo a art. 35)), to jednak - po niezbędnych retuszach legislatora - projekt ustawy wprowadza rozwiązania, które idą we właściwym kierunku. Więcej na temat prac nad nowelizacją tutaj: [url]http://stooq.pl/n/?f=490812[/url] Mamy nadzieję, że w nowelizację uda się uchwalić jeszcze w obecnej kadencji Sejmu![/QUOTE] Niedobrze :( -
[quote name='katlis'][FONT=Calibri][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Skąd byś zabrała? Nikt nie znał miejsca pobytu psa. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie znasz Greven, nie masz pojęcia jak funkcjonuje fundacja,a jednak rościsz sobie pretensje do podważania opinii ludzi, którzy latami byli przy fundacji i osobiście przekonali się o jej funkcjonowaniu i sposobiedziałania pani prezes.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Proszę, abyś to Ty nas nie obrażała – takimi wypowiedziami oceniaszludzi, którzy byli, a już nie są oddanymi wolontariuszami PE.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kobieto czy Ty czytałaś cały ten wątek??[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Ukraść – super pomysł, tylko wiesz, żeby kraść trzeba byłowiedzieć skąd.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Było wiele ofert konstruktywnej pomocy tylko opiekun prawnypsa z niej nie skorzystał, więc przestań biadolić i hopkać bo nic nowego dotematu nie wniesiesz.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pies przegrał z ego pani prezes i nic tego nie zmieni.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Amen[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Nie ja "biadolę" i "hopkam". To raczej wasza domena. Nie wiadomo było gdzie jest pies? A czy ktoś pojechał do tej całej Greven, porozmawiał z nią, próbował przekonać "face to face" do oddania psa? Otóż czytałam wątek BARDZO dokładnie i od początku, ale takiego faktu nie zarejestrowałam.
-
[quote name='emilia2280']Nikt konkretnie nie powiedzial- tego i tego dnia jedziemy po psa i zawozimy do hoteliku Zosiu, bo do mariamc zgody nie bylo Greven. Wiéc kogo stac na wyjazdy w jakies pola morynskie zeby na psa popatrzec najwyzej? Czy mial go ukrasc? Sledzilam wátek od poczátku i niestety ale taka prawda. Psa nikt nie dostal, wiéc nie bardzo rozumiem, co mozna bylo wiécej zrobic ze strony dogociotek?[/QUOTE] Jak chciałam zabrać kota Adasia od zbieraczki - zabrałam. I jeszcze kilka podobnych akcji mam na koncie. I nie tylko ja przecież. Tak, jak trzeba to nawet i ukraść, skoro były podstawy sądzić, że źle mu się dzieje. A co do odległości... Adasia przywiozłam do W-wy z Rudy Śląskiej ;)
-
[quote name='Barkelona']skąd wiadomo że pies nie pójdzie do adopcji? to już postanowione? arjuna, jak ty jednak wszystko przeinaczasz. [B]pies zamykany nawet w jasnej, pięknie oświetlonej łazience, albo pokoju, albo gdzie chhcesz, kiedy tylko do domu wchodzą nowe osoby, chyba proste że zacznie szybko kojarzyc, że to "intruzi".[/B] Poza tym, ja nie słyszałam nigdy aby warczał na dziecko. Skąd masz te informacje? Aha, co do szczucia, był szczuty na ludzi. i to jest najgorsze. i niech jednak szkoleniowiec powie, czy to jest oduczalne.[/QUOTE] Z czego to wnioskujesz?
-
[quote name='Barkelona']no chyba nic dziwnego, skoro jeszcze nie miał do czynienia ze szkoleniowcem, to nikt nie będzie sprawdzał, czy zaatakuje czy nie. Dopiero po pobycie u pana Marka się dowiemy[/QUOTE] Podobno behawiorysta (bo to on powinien oceniać psa, a nie szkoleniowiec) wystawił "pozytywna opinię"...
-
[quote name='SleepingSun']Tak, świetnie zdaję sobie z tego sprawę.[B] Jednak Kodi zdaje mi się wobec nikogo nie wykazał już agresji.[/B] Nie róbcie z niego maszyny do zabijania. W odpowiednich rękach i przy odpowiednich środkach ostrożności ma szansę na normalne życie.[/QUOTE] Bo nie miał okazji. Siedział w boksie w schronie. Nie był konfrontowany z dziećmi. Nie znalazł się w sytuacji wyzwalającej atak.
-
[quote name='Barkelona']no szkoda, przeczytałam opis tego psa. [B]u Kodiego już do czegoś doszło, u Strike'a na razie nie.[/B] no i cóż Martens, nie rozumiem również, dlaczego zbierasz na tamtego psa. czyżby "chora miłość"? :P :P[/QUOTE] Ja też. I podzielam zdanie arjuny. Kluczowe jest to, co wytłuściłam.
-
[quote name='lisica666']:boom: To jeszcze napisz co było tą WINA CIOTECZEK z dogo ???!!! długo zachowywałam milczenie, ale znowu nie wytrzymałam... 1. Pies BYŁ WŁASNOŚCIĄ fundacji PROEQcoś tam niejakiej Sandry Koćmiel. Był jej własnością bo go przygarnęła. 2. Nikt bez jej wiedzy i ZGODY nie mógł mu pomóc./!!!! A ONA NIE CHCIAŁA MU POMÓC!!!CHCIAŁA KASY!!! 3. ZABIŁA PSA, KIEDY WIEDZIAŁA, ZE KASY NA NIEGO JUŻ NIE WYCIAGNIE! 4. BASTEROWI NIE MOŻNA BYŁO POMÓC-BO NIKT NIE WIEDZIAŁ GDZIE JEST!!!! WIĘC NIE PIEPRZ TU GŁODNYCH KAWAŁKÓW O WINIE. A jeśli już zaczynasz, to przynajmniej coś merytorycznego, a nie bla, bla, bla, byle popełnic pościk! Napisz co Ty byś zrobiła na miejscu cioteczek z dogo, które robiły bazarki, załatwiały miejsce w hoteliku, chciały psa spróbować zresocjalizować. TYLKO, ZE PSA NIE BYŁO, TYLKO CIĄGŁE SKOMLENIE GRAVEN O KASĘ. I OPISY TEJŻE KOLEJNYCH MORDÓW BASTERA!!! Tylko kiedy i gdzie mordował???!!! tylko z opisów Sandry. I oczywiście jej wiernej klakierów! Cuidak=- przypomnieć Ci jak na początku wyciągano CUDAKA ze stajni twojej znajomej. Poczytaj forum... zwierzęta umarłe z głodu, umierające konie.... KONIEC[/QUOTE] Po pierwsze - bądź łaskawa wyrażać się zgodnie z zasadami dobrego wychowania. Ja Ciebie nie obrażam i proszę o wzajemność. Co bym zrobiła? Pojechałabym i zabrała psa do hoteliku. Proste. Bo biadania i hopkanie na forum raczej konstruktywnej pomocy nie stanowią. Nie znam Greven, nie mam pojęcia jak działa jej Fundacja, nie mam natomiast podstaw by sądzić, że nie wydałaby psa który stanowił dla niej poważny problem. W ŻADNYM miejscu tego wątku nie spotkałam się z jej odmową wydania psa. KONIEC
-
[quote name='Barkelona']anula, witamy w gronie chętnych do pomocy Kodiemu. mimo szczeków i warczenia ludzkiego naokoło, udało się nam wydostać psiaka ze schroniska i wysłac do hoteliku. reszta w rękach.. albo i łapach psiaka. no i pana Marka oczywiście, który postara się psa zresocjalizowqać - taka mamy nadzieję :)[/QUOTE] Aha, czyli uważasz "szczek" i "warczenie" za coś godnego pogardy... Dziwne jak na miłośniczkę psów ;) To takie polskie uważać, że jeśli ktoś się z nami nie zgadza, to bredzi. Dodam jeszcze, że jeśli będziecie próbowali oddać tego psa do adopcji, to zrobię wszystko aby do tego nie dopuścić.
-
[quote name='tripti']rasowe, pewnie chodziło o to, że w typie rasy, ale też to słyszałam, ale nie od pracowników. Tak część pracowników lubi popić, ale są też "normalne" pracownice, znajdzcie "normalnych" (nie pijących facetów) do pracy za takie pieniądze na odludziu. Mi się nie udało nikogo znaleźć.[/QUOTE] Np. w Boguszycach to się - po wielu próbach - udało. Co do wolontariatu w Korabiewicach, pozostaje czekać na kolejną aferę, bo to od lat jest "dzień świstaka". W to że wolontariusze kradli psy w typie rasy absolutnie nie wierzę. W to że "kradli" psy skazane w wyniku widzimisię chorej baby na wegetację w tym piekle - wierzę jak najbardziej. Sama "ukradłam" stamtąd trzy kociaki zamarzające w nieogrzewanej kociarni ;)
-
[quote name='UlaFeta']A nawiazujac do wolontariatu to bedac tam dowiedzialam sie od pracownika ,ze wolontariusze wybierali rasowe psy na spacer i potem juz nie wracaly,to chyba nie fajnie.Znikali wolontariusze z psami.Nie wiem czy w ten sposob chcieli pomoc czy tacy to byli wolontariusze,bo chyba wolontariat nie polega na zabraniu psa.Mozna adoptowac i jednej bidy mniej.[/QUOTE] Tam się od pracowników można dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy. Inna sprawa, czy prawdziwych. I skąd "rasowe" psy w schronie? Miały rodowody przy sobie jak je przywieźli?
-
[quote name='anula42']weszłam tu na ten watek dawno temu i jestem zdruzgotana- slowne przepychanki,rozważania na temat uspienia Kodiego itd itd,,, jesli dobrze zrozumiałam ten watek został założony po to aby ratować tego psa- ( wa każdym razie tak jest zatytułowany ) więc [B]nie bardzo rozumie wszelkie dyskusje [/B]-jesli ktoś nie chce mu pomóć to nie musi tutaj wchodzić- sprawa prosta i banalna ( ja w każdym razie się dorzucę skoro dostał taką szansę)[/QUOTE] To znaczy czego nie rozumiesz? Że ktoś może być innego zdania niż Ty? Taka jest istota forów internetowych.
-
[quote name='malvaaa']sugerujesz zeby zostawic ich na postwe losu, bez karmy, bez wyciagania ze schroniska, bez adopcji, bo sa inne miejsca gdzie nie ma takiej afery? to jakis bezsens i paranoja... niech sobie zdychaja tam a my pomagajmy innemu schronisku... super pomysl... oczywiscie nikogo nie atakuje ale ta wypowiedz mnie bardzo zaskoczyla... mysle ze inny watek z pomyslami, ze zbiorkami karmy itp jest dobrym rozwiazaniem...[/QUOTE] Ale czy widzisz coś złego w tym, że ja akurat pomagam w Ostatniej Szansie? Przecież tam też są potrzebujące psy. I tak, wiem że to może bulwersować, ale uważam, że dopóki Szwarcowa nie będzie miała brzytwy na gardle, to tam się nic nie zmieni. Wyciągniesz ile psów? 5? 10? 20? A czy wiesz ile w tym czasie umrze tam z głodu, chorób, zagryzień? To trwa OD LAT i będzie trwało nadal. No chyba że tej babie wreszcie zacznie się solidnie palić grunt pod nogami.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Poradzi sobie w sensie zabije - tak. Ale nie podaje się wężom pokarmu, którego nie są w stanie zjeść. Poza tym, jak piszę - pies czy kot może uszkodzić węża. Opiekun raczej nie zaczyna się bronić przy pierwszym kontakcie, no i jednak nasze pazury i zęby są liche. Natomiast w kwestię oddać/nie oddać temu panu szczeniaka nie wnikam. Zofia.Sasza - to już by trzeba wejść w środowisko, żeby zdobyć konkretne info. Nie wydaje mi się jednak, żeby był zakaz karmienia węży kotami, a np. królikami i świnkami nie.[/QUOTE] Te osoby ze środowiska, które ja znam nie karmią kociakami. Większość w ogóle nie używa żywej karmówki. A karmienie kociakami można podciągnąć pod ustawowe zabicie ze szczególnym okrucieństwem. Oczywiście to się odnosi także do myszy i królików. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Zofia.Sasza replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Jeżeli węży nie karmi się już widzącymi kociętami, bo mogą uszkodzić węża, to nie wyobrażam sobie karmienia dużym szczeniakiem. Wąż dusi, ale potem musi też zjeść. Młode/niedoświadczone węże nie są nawet karmione królikami miniaturkami (1-1,5kg), bo mogą sobie nie poradzić.[/QUOTE] Przepraszam bardzo, ale KTO i GDZIE karmi węże kociętami? Bo myslę, że mogłabym zainteresować tym faktem odpowiednie czynniki...:angryy: -
[quote name='arjuna']a moge sie dowiedziec o nazwisko behawiorysty, którego ocenie był poddany Kodi? I czego ta ocena dotyczyła, skoro była pozytywna? tego, że Kodi już nigdy nie będzie próbowal zabić człowieka? I ponawiam pytanie: czy od teraz AFN przejął formalnie psa?[/QUOTE] Też jestem zainteresowana odpowiedzią.
-
[quote name='Astaroth']Każdy ma prawo mieć zdanie na temat zarządzających Korabiewicami, ale nie o to teraz chodzi, chodzi o to że możemy pomóc tym zwierzętom. Tak one mają szanse, przecież tripti właśnie o tym pisze. Sprawa kontroli, sądów itd. toczy się swoim tokiem, ale czemu te zwierzęta mają czekać na decyzje urzędników jeśli już teraz możemy im pomóc? Jeśli jest możliwość adopcji, wyciągania do hoteli/DT, ogłaszania czy sterylizacji to czemu tego nie zrobić? Czym pomoc w adopcjach tutaj różni się od pomocy w każdym innym przytulisku? Czy te zwierzęta mają tam siedzieć tylko dlatego że mają złego zarządzającego? Czy przez to nie zasługują na pomoc? Szkoda że do krzyków jest tylu chętnych a jak można realnie pomóc to cisza. Tripti może trzeba założyć nowy wątek, tylko o realnej pomocy na teraz, może jednak ktoś się odezwie.[/QUOTE] Dostarczając tam karmę utwierdzasz Szwarc w przekonaniu, że dobrze robi. Zabierając zwierzęta, robisz miejsce dla kolejnych. To jest tak jak z sankcjami wobec kraju w którym panuje dyktatura. Zawsze cierpią na tym niczemu niewinni ludzie :( To oczywiście indywidualna decyzja każdego z nas, ale są dziesiątki miejsc w których można pomagać bez takich dylematów... Edit: I pamiętajcie, że do tej pory każda próba zorganizowania tam wolontariatu kończyła się nieprzyjemnościami dla wolontariuszy aż do procesów sądowych włącznie :( A po rozwaleniu przez Szwarc wolontariatu wszystko wracało do "normy".
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Zofia.Sasza replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Syllepsis'][I][SIZE=4][B]"Organizacje zadowolone z projektu ustawy o zwierzętach"[/B][/SIZE][B][SIZE=3] [/SIZE][/B][/I] [URL]http://wiadomosci.onet.pl/kraj/organizacje-zadowolone-z-projektu-ustawy-o-zwierze,1,4790261,wiadomosc.html[/URL] 12 lip, 17:44 KLe / [URL="http://wiadomosci.onet.pl/zrodla/pap,95878,zrodlo.html"]PAP[/URL] [I][B]"Przedstawiciele organizacji pozarządowych pozytywnie wypowiedzieli się o poselskim projekcie ustawy o ochronie zwierząt; choć ich zdaniem nie obejmuje wielu ważnych kwestii, to dla dobra zwierząt ustawę należy wprowadzić w życie. [/B] We wtorek o projekcie dyskutowała sejmowa podkomisja. Zaproszeni na posiedzenie przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną praw zwierząt poparli projekt. "Projekt nie załatwia wszystkiego, ale jeśli może rozwiązać choć jeden problem bezdomnych zwierząt, warto go wprowadzić w życie. Będzie to z korzyścią dla zwierząt i pomagających im organizacji" - uznała Krystyna Sroczyńska z Fundacji EMIR Cezary Wyszyński z Fundacji VIVA! Akcja dla Zwierząt zaznaczył, że projekt poselski, choć jest mniej kompleksowy niż złożony w poniedziałek w Sejmie projekt obywatelski, w wielu punktach jest z nim zbieżny i wart poparcia. Jak dodał, jego wątpliwości budzi punkt pozwalający na usuwanie zwierząt zagrażających bezpośrednio ludziom i innym zwierzętom jako stwarzający możliwości do nadużyć.[/I] " Zbadajmy co autor mógł mieć na myśli kiedy szumnie zapowiedział „Organizacje zadowolone z projektu ustawy”. W tekście przywołane są tylko dwie, skądinąd znane organizacje, VIVA i EMIR. Przyjrzyjmy się bliżej EMIR. Co znajdujemy? No właśnie! Związek formalny rzecznika, zależność i kitowanie. [B]A zatem jedyną niezależną organizacją, która jest zadowolona z projektu ustawy to VIVA. Jak na tytułowy entuzjazm autora chef de claque tłoku nie ma, bo przyjmując że w Polsce działa znacznie więcej niż setka poważnych organizacji prozwięrzęcych, a projekt ustawy zadowala jedną niezależną, to oznacza poparcie dla projektu na poziomie poniżej jednego procenta.[/B] [SIZE=3] [/SIZE] [B][FONT=Verdana][SIZE=4]Co tu jest grane? :mad: [/SIZE][/FONT][/B][/QUOTE] A co jest takiego dziwnego i tajemniczego w fakcie, że EMIR popiera projekt, w którego powstawaniu na pewnym etapie brał udział? Uważam, że to co powiedziała Krystyna jest ze wszech miar słuszne. Co do innych organizacji.... Znasz ich zdanie? Nie. Więc czemu zakładasz, że jest inne niż EMIRA i VIVY? -
[quote name='tripti']czy naprawdę nikt nie chce pomóc tym zwierzętom, które tam są? takie było zainteresowanie tematem.... a jak jest możliwość pomocy to cisza...[/QUOTE] Szczerze? Zycie jest brutalne :( Wtedy była zima. Teraz - środek lata. Pełnia sezonu kociakowego. DT zapchane po kokardki. Ja mam dwie parki kociąt, a nie jestem rekordzistką... Pamietam o korabiewickich kotach, ale w tej chwili pomóc nie mogę, zwłaszcza, że ze względów oczywistych nie wchodzi w grę wolontariat :(