Jump to content
Dogomania

basia2202

Members
  • Posts

    2194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia2202

  1. [quote name='Sznaucerka-Balbina']Witamy się ;) Zuzka jest przecudowna a te wszystkie jej wybryki:lol: No cóż, uroki posiadania szczeniaka:cool3:[/quote] Witaaamy witaaaamy serdeeeeecznie:) :multi:
  2. [quote name='Werka']Witam z rana panie Zuzankowe :)[/quote] witamy również:) Vectorka-potworka ;) :loveu: i vectorkową pańcię :p
  3. [quote name='Yennefer']Na zdjęciu ma 4 miesiące ( góra 6) . Teraz mój to już duży rodowodowy pan ( Niedługo będzie miał roczek)![/quote] eee.. no to galanty chłopak już z niego:lol: rzekłabym nawet... urodziwy młodzieniec:cool3: nasza Zuzanka to szczawik jeszcze:eviltong:
  4. no to ładny z niej brytan i zadziora ;) ciekawe czy Zuzanka taka będzie (bo zadziorę to już w niej widać) czy mówiłam już, że ZUZANKA BĘDZIE CHODZIĆ DO PRZEDSZKOLAAAA!! trzeba jakoś utemperować troszkę to jej niewyżycie
  5. [quote name='evaxon']:lol: ojj tak ni eda sie nie kochac :loveu: pamietam jak byla mala to marzylam zeby juz urosła:evil_lol: no i urosla a ja wolala bym miec cos poreczniejszego:grin:[/quote] otóż to... :cool3: też bym wolała, żeby trochę podrosła... nie lała w domu (bo leci z niej jak z kranu czasem), mimo że chodzi na długie spacery :cool3: aaale.. jak pomyślę o jej wadze i o przyszłych kąpielach...:cool3: już teraz mnie kręgosłup boli, jak muszę bydlątko umyć i potem wyciągnąć z wanny, a co będzie potem?:cool3: pewnie faktycznie będzie mi się marzyło, żeby mieć coś mniejszego w domu optymalna wersja byłaby taka: małe, piękne.. szczeniaczkowate... ale słuchające się, nie lejące w domu i nie zjadające mieszkania :evil_lol: - ale... to utopia :diabloti:
  6. [quote name='evaxon']:diabloti: :evil_lol: jesli twoja sunia lubi napastliwe suki :siara: to pewnie na jakims Łódzkim spotkanku sie spotkamy:cool3:[/quote] a co znaczy napastliwe? :cool3: że się rzuca i przegryza na pół, czy się rzuca z miłości, jest nachalna i odczepić się nie chce? :evil_lol: a na razie to w ogóle nie wiem, czy Zuzka lubi suki, bo dopiero jedynego i pierwszego w jej życiu kolegę poznała:) nazywa się Bary, ma 4 latka, jest czarnym kundelkiem z popielatymi łapkami... pięknością to on nie grzeszy :eviltong: (nie to co Zuzanka:cool3:) aale.. zdecydowanie nadrabia sympatią :p co do suk - Zuzka zna tylko naszą jamniczkę Alfę - ale... już jej nie będziemy zabierać do rodziców... Alfa jest babcią... miewa ataki padaczki... jak przyjeżdża Zuzka to białej gorączki i apopleksji dostaje; a Zuzka... noo... zadziora jak diaaabli:diabloti: ostatnio zawarczała na Alfę - 11-letnią babcię :cool3: jedna się pruje... druga piszczy, oszaleć można... w każdym razie... nie darzą się sympatią... ale.. to inna sytuacja jakby... Alfa czuje się pewnie, bo jest u siebie, Zuzka czuje się pewnie, bo jest z nami dla spokoju naszego i psów (co by nerwicy nie dostały), podczas wizyt u rodziców Zuzanka będzie zostawać w domku :roll:
  7. [quote name='evaxon']a czy Zuzka ma przodozgryz czy nie??:razz:[/quote] yy.. a po czym to się poznaje? :roll: bo ni mom poincia :cool3: co do fafelków... Zuzka już ma takie, że normalnie się ślinić zaczęła...:evil_lol: i zaczyna mieć już odruchy dorosłego piesa, że po koopalu to się zasypuje łapami paskudztwo ;)
  8. [quote name='evaxon']jak chcecie to macie :eviltong: [url]http://img204.imageshack.us/img204/2142/142zn.jpg[/url] a teraz spimy [url]http://img204.imageshack.us/img204/6711/748sg.jpg[/url] [/quote] oczęta słodkie... ryjeczek też piękności :p i mam to samo, co Ty miałaś;) wszyscy mówią, że jaka cudowna sunia... jaka grzeczna.. hehe.. szkoda, że nie w domu:cool3::evil_lol: aaale.. i tak jest kochana:) nie da się nie kochać takiego beżowego futrzaka, co nie? ;):loveu:
  9. [quote name='evaxon']Tigra ma dokładnie 1rok 8 miesiecy i 12 dni:evil_lol: urodziła sie w świeto zmarłych :siara:[/quote] uu.. no to Ci powiem, że już kawał kobity z niej :evil_lol: ja co do wieku Zuzanki nie mogę dojść do ładu:roll: jak byliśmy u weta pierwszy raz, to pani doktor powiedziała, że ma około 8 tygodni... więc tak sobie wyliczyłam, że urodziła się jakoś koło 25 marca... tak sobie przyjęłam... w tamten weekend miałaby zatem 14 tygodni (o ile nic nie pokopałam i dobrze policzyłam) a byliśmy niedawno na ostatnim szczepieniu i co widzę, że wpisali jej datę urodzenia 16 marzec (tydzień różnicy czyżby?) i tak właśnie sobie siedzę i liczę, ile to moje bydlątko ma tygodni... skoro ma tak wpisane u lekarza, to chyba przyjmę, że 16 marca przyszła na świat :roll: ale.. to się wtedy okaże, że nie 3,5 a już 4 miesiące ma!!:crazyeye::diabloti: ło matuuulu... widziałam zdjęcia, widziałaaaam!!:multi: no pięknoooościiii:loveu: taką maluśką świneczką była słodką :lol: umaszczone są z Zuzką podobnie:) tylko Zuzka ma trochę inne skarpety - na obu przednich ma podkolanówki:cool3: ana tylnych tez takie króciutkie sportowe - Twojej Tigrze jedna przednia podkolanówka musiała się widocznie zsunąć ;) no i... Tigra miała szerszy łebek i krótszy jednak pyszczek niż Zuzka ale.. ryjeczek to przepiekny miała:) i tak jej sie słodko skórka marszczyła - uwielbiam pieski, które mają za duże ubranko :evil_lol: popatrzyłam jeszcze na fotki, jak Tigra miała 3 m-ce... noo.. powiem Ci, że widzę podobieństwo:) gdyby nie ten dłuższy ryjeczek Zuzanki, to by mogły być siostrzyczkami:)
  10. [quote name='BlackSheWolf']z tego co wyczytalam ma beagle :D[/quote] no tak tak.. poznałam, że beagle ;) aale.. bardziej chodziło mi o to, czy to szczeniorek, czy jakiś już starszy pan ;)
  11. [quote name='Talagia']Moje psy maja swoje legowiska ale i tak śpią zawsze na łóżku, a Raven kocha spać na fotelu. Lilo jest jeszcze za smarkaty, zeby sam wchodził na łózko wiec wdrapuje sie przednimi łapkami i czeka, aż ktoś mu podniesie pupe :P :oops:[/quote] hehe... Zuzka też się tak wdrapywała... najpierw pyszczk i przednie łapki, a potem próbowała dosięgnać tylną łapką... wskrobać się... ale... nie wychodziło... teraz generalnie nie wchodzi, bo nie pozwalam... ale... jak jej coś odbije, to włazi normalnie błyskawicznie... hop i już...i najczęściej cichaczem, po kryjomu :cool3: i jeszcze z dupskiem uwali się na poduszce zresztą... już tak urosła... że dzisiaj sobie pierwszy raz otworzyła drzwi do pokoju, jak byłam w pracy... muszę zacząć klamki wyjmować, żeby pogromu nie było jak wrócę - wystarczy, że zuzka zjada przedpokój w drewnie:mad:
  12. Hello Ewcia:) Zaglądnęłaś do nas, my zaglądamy do Ciebie :lol: Tigrzasta fajniutka:) piknie wygląda;) zwłaszcza w locie:evil_lol: Ale ale... chciałam pooglądać też zdjęcia Tigry jak była jeszcze małym szczylem:cool3: a tu nic z tego:-( nie ma na początku żadnych zdjęć ani linków... chyba były... ale.. znikło im się? :roll: bo zostały same opisy do zdjęć... patrzyłam i tutaj na początku... i w wątku "nowa sunia Tigra i ja..." jedyne co mi się udało to odnaleźć zdjęcie tutaj na stronie 1073, bo ktoś wkleił skądś tam... gdzież się podziały foteczki maleńkiej Tigrzastej?:( chciałam zobaczyć, ile mają wspólnego z Zuzanką... bo Zuzka też żółta... też z białym... chciałam pooglądać, porównać i kiszka...:roll: może.. nam przeslesz jakieś foteczki?;) pozdrowionka serdeczne i uściski od strasznie rozespanej już Zuzanki:) p.s. ile wiosen ma teraz Tigra?:) a co do wagi... powiem Ci, że jak my wzięliśmy Zuzkę, to miała jakieś 8 tyg. i ważyła około 5,5-5,7 kg - Twoja Tigra musiała być faktycznie maluszkiem... jeszcze mniejszym od naszej Zuzki:) chociaż.. Zuzanka pewnie rośnie troszkę inaczej... bo nie jest czystym bokserem (ani też czystym amstafem :eviltong:) tylko miksikiem
  13. [quote name='g_o_n_i_a']Witam serdecznie :loveu: Piękna Zuza uch jakie ma cudne łapeczki :loveu: [URL]http://pyo.3d.pl/zuza/zuza_040.jpg[/URL] I pysio różowy hihi :loveu: Śliczności. Będziemy czasem wpadac :buzi:[/quote] zapraszamy baaaardzo serdecznie :p
  14. [quote name='Werka']ale, ale cuś mi tu nie gra... kto to jest pYo?? i dlaczego ma O postóff?? Przecierz już napisał kilka... więc...[/quote] to moje Kochanie:loveu: ale.. własnie też nie wiemy, czemu ma zero:( coś się popsuło i nie liczy mu postów:(
  15. [quote name='evaxon']witam :) sliczna psinka :) taka kluseczka grubiutka:loveu:[/quote] oooj.. powiem Ci, że juz nie jest taka kluseczka jak na tych zdjęciach wcześnie szczenięcych:cool3: teraz jest baaardzo zgrabną panienką:loveu: i ma długie nogi:cool3::evil_lol: a w ogóle... [B]evaxon[/B]... :) widzę, że Ty zamieszkujesz jakoś nieopodal mnie:) może by nasze potworzyce kiedyś się poznały?;)
  16. Werka.. jeszcze raz coś dla Ciebie a w zasadzie dla Vectorka;) [url]http://www.zoomania.pl/product_info.php/products_id/3725[/url] [url]http://www.zoomania.pl/product_info.php/products_id/3313[/url] a może.. kawał świniaka?;) [url]http://www.zoomania.pl/product_info.php/products_id/3337[/url]
  17. no tośmy się z moim Misiuniem zdublowali.. hehe :)
  18. [quote name='Werka']Basiu, przypominam o adresie stronki dla mnie :cool1:[/quote] przepraszam, że tak długo ;) specjalnie dla Ciebie, Werka - wklejam linki - różne różniaste (ale wszystkie chyba z karuska), bo generalnie szukaliśmy fajnych rzeczy dla Zuzanki:) mam nadzieję, że znajdziesz tu też coś fajnego dla Vectorka - psotnego potworka:loveu: tutaj są przekąski takie... hmm.. dentystyczne... co by ząbki zdrowe były [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=5293&action=prod[/url] tutaj jest kong:) [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4353&action=prod[/url] tutaj jakieś świństewko, żeby srujdek lał w jednym miejscu:cool3: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2118&action=prod[/url] Zuzka co prawda sika w przedpokoju... ale na razie to po całym.. mnie to by zależało na cudownym środku, żeby prosiła, że chce wyjść :evil_lol: ale kurcze.. takiego cudu nikt nie wymyślił hehe :lol: musze przecierpieć :eviltong: tu kolejne świństewko, żeby mały potwór nie zjadał kolejnych elementów mieszkania :roll: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2113&action=prod[/url] ciepła przytulanka dla szczeniorka i również dla seniorów na stare lata i obolało kości ;) [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4292&action=prod[/url] wielka piszcząca gazeta:) Zuzka ma taką, ale małą... jeszcze trochę nic z niej nie zostanie, taka jest już podziurkowana....:cool3: a noga kurczaka już jest w dwóch częściach:lol: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2216&action=prod[/url] a tu są różne fajności do zabawy dla szczeniora i nie tylko:) [url]http://www.karusek.com.pl/poradnik-petstages.php[/url] niektóre naprawdę ekstra pomysłowe:) a tutaj jeszcze plecak dla psa, co by sam nosił swoje klamoty, jak dorośnie :lol: oraz kurteczka, co by nie zmarzł:) [url]http://www.karusek.com.pl/show.php?show=produkcja[/url] [url]http://www.karusek.com.pl/images/prod_plecakduzy.jpg[/url] (ten sam plecak w powiększeniu):) wielkie kocisko gumowe do gryzienia :cool3: i rozbierania na części :evil_lol: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3351&action=prod[/url] i jeszce coś fajnego:) [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2260&action=prod[/url] znaleźliśmy jeszcze taką zabawkę jak kong... ze smakołykami w środku.. ale to była piłeczka... niestety nie wkleję Ci linka, bo nie mogę go znaleźć
  19. oo kuuurcze.. jaka fajna dziewczyna:) faflunki przesłodkie!! hehe... ech.. sentyment jakiś do boksiów;)
  20. hej czytałam w tym wątku, że łódzkie agility odbywają się na krakowskiej... czy nadal tak jest? jakie są godziny treningów? czy ktoś posiada jakiś kontakt tel.? i ile kosztuje taki trening i ile czasu trwa? czy można przyjść z 3,5 miesięcznym szczeniorem (mieszanka AST+bokser)? podobno można zaczynać już po troszeczku treningi z takim maluchem... bo nasza Zuzka czasem jest strasznie niewyżyta... a może.. dla takiego szczeniaka lepsze byłoby przedszkole? czego pieski uczą się w takim przedszkolu?
  21. [quote name='Yennefer']Takie śmieszne historie najczęściej zdarzają się ze szczeniakami. :multi:[/quote] no właaaśniee :lol: a Ty widzę też masz jakiegoś fajnego futrzastego przyjaciela:) a cóż to za stworzonko? też szczeniorek? czy jakiś starszy obywatel? :lol:
  22. Zuzka słyszała pierwszy odgłos pociągu... jak chodzimy na łąki, to tam obok są tory kolejowe - rzadko się spotyka tam pociąg... ale... jak byłyśmy ostatnio to akurat jechał.... zaturkotał... był dziki gwizd... Zuzka znieruchomiała, aale.. jakiejś paniki nie wykazywała... była raczej zaskoczona co to jest. Mam nadzieję, że spotkamy jeszcze parę pociągów;) to potem na stacji nie będzie histerii:)
  23. [quote name='aeniolek']Powodzenia w podróży!!Tak sobie myślę,że jeśli Twoja psinka nie bedzie chciała zrobić kupki w WC to pochodź z nia po korytarzu.Lepiej tam n iz w przedziale..Szybciutko posprzątasz i mooże nawet nikt nie zauważy :). Pod względem podróży mój pies jest super!!Od małego podrożowal pociągiem, przywiozłam go do Krakowa z Warszawy.A na kolejna podróż po prostu go zabrałam, byl wtedy mały jeszcze.I sie przyzwyczaił od razu.Może dlatego,że od początku dosłownie jeździł ze mną w specjalnej torbie wszędzie tramwajami, autobusami - wtedy jak nie mial jescze wszystkich szczepien i na trawke nie wychodził.I w pociągu zawsze prosiłam go ładnie,zeby leżał.I tak sie nauczył.Teraz jeździmy nawet nad morze 12 godzin i wytzymuje zarówno bez sikania jak i jest bardzo grzeczny bo CAŁĄ podróż śpi.Budzi sie pare razy ale generalnie spi i leży.I nigdy nie zdarzyło mi sie,żeby mnie ktoś wyprosił.Ostatnio jak jechalismy cała noc nad morze to w połowie drogi chciał sie dosiąść do przedziału jakiś koleś, jak zobaczył psa to sie głosno oburzył.Ja udałam,ze n ie słysze.Moj pies chyba usłyszałm bo zacczął na niego warczeć :evil_lol: .A koles ne wszedł do przedziału tylko poszedl siedziec w Warsie i siedzial tam chyba ze 6 godzin!!A niechby sproowal mnie wyprosić zz przedziału... Ale orientuje sie w temacie i niedawno weszły nowe przepisy mowiące o tym, ze pies ma byc w kagancu na smyczy w przedziale.Ale mojemu zawsze zdejmuje kaganiec i pomimo warczenia ludzie raczej sa zaiteresowani i pytaja o psa niz sie krzywią.No i jest niesety przepis,ze wspolpasazerowie moga nie zgodzic sie na psa w przedziale i musisz wyjsc.Chociaz ja sie nigdy wyprosic nie dam i juz!! :) A z ceną biletu dla psa jestt tak,ze na osobowki i pospiechy 4 zł.Na ekspress 15 zł. POWODZENIA!![/quote] Za powodzenie nie dziękuję.... żeby się udało wszystko ;) aaale.. podziękuję po powrocie... Fakt, że trochę się obawiam tej podróży... w końcu to 8 godzin aż... ale jakoś przeżyjemy. Zuzanka już jeździła tramwajem parę razy i autobusem i generalnie grzeczna jest bardzo.. ładnie siedzi a najczęściej się kładzie:) Komunikacją miejską już teraz jeździmy w kagańcu, żeby się nikt nie przyczepił... a w pociągu... zapytam, czy inni nie mają nic przeciw, jak będą mieli... to przedziałów jest mnóstwo, więc się przesiądę i tyle - z bucami nie będę jechać pół dnia :cool3: Co do koopkania i sikania... jak ktoś zauwązy,to trudno... oczywiście, że sprzątnę od razu... będę przygotowana na każdą ewentualność:) Szkoda tylko, że nie mam pociągu na noc... nie byłoby pewnie problemu, bo Zuzanka naprawdę pięknie już przesypia noc - 6 godzin to z palcem w nosie wytrzymuje :) myślę, że te 2 więcej też by wytrzymała... no ale.. jedziemy jednak w dzień.. pociąg jest wcześnie rano... Postaram się ją zmęczyć dłłuuuugim spacerem... poświęcę się.. wstanę dużo wcześniej.... i mam nadzieję, że mała będzie spać w pociągu jak najdłużej... poza tym... pociąg fajnie kołysze... więc może to też ją uśpi... o ile w przedziale będzie spokój i ludzie nie będą jakoś hałasować, szeleścić torebkami... to mam nadzieję, że Zuza ładnie będzie spać i generalnie wierzę, że grzeczna będzie:) A ceny biletów... faktycznie śmieszne:) całe szczeście:) kiedyś o wiele drożej chyba było... jechałam kiedyś z naszą jamniczką Alfą do Głowna... i jakoś... za psa się płaciło inaczej... za małego i za dużego chyba były jakoś zróżnicowane ceny biletów... a teraz... 4 złote to pryszcz:) Ooooby nam się wszystko powiodło :) Co prawda jeszcze miesiąc do wyjazdu, ale ja już myślę, co zabrać, jak się przygotować. Zdam relację, jak było:) Pozdrowionka dla wszystkich dogomaniaków, co mają dobre rady :loveu:
  24. nasza Zuzanka dziś była bardzo pocieszna :lol: mam taką kwadratową poduszkę, taaką na kanapę... i ona była naszykowana do prania, leżała przy misce z praniem na dywanie :cool3: aaale.. Zuzanka stwierdziła, że ona będzie na niej spać:evil_lol: jej poduszka wyprana i jeszcze wilgotna, bo jak mnie nie było to ją wciągnęła w siki (standard) - tak na zmianę z kocykiem to robi:cool3: no i.. patrzę, co ona robi... a ona gramoli się na tą kwadratową poduszkę :grins:(a to nieco większe od jaśka:cool3: a Zuzanka 14 kilo:cool3:) i co tu zrobić co tu zrobić... dupka się mieści... ale nie mieści się reszta... jak wchodzą łapki i pyszczek, to dupka zjeżdża z podusi na dywan :evillaug: ale coo tam.. ciągle próbujemy:evil_lol: zdaniem Zuzki zapewne się zmieściła:loveu: zwinęła się jak mogła.. łebek zwisał z poduszki... dupka zjechała na dywan.. tylne nogi też się nie zmieściły :shiny: ale gramoliła się tak pociesznie, że nie mogłam opanować coraz szerszego uśmiechu na mej twarzy :loveu: no i cóż... usnęła tak na tej poduszce:) w czasie spania oczywiście z niej zjechała i teraz na poduszce znajduje się jakaś połowa Zuzki;)
  25. ja z psem nie śpię.. i nie pozwalam jej też włazić na łóżko... zdarzają się sporadyczne wyjątki... ale...rzadko bardzo... kiedy się zlituję;) z jednej strony... fajnie, jak psiak wejdzie na kanapę, przytuli się... ale.. potem jest pełno sierści... mnie się czepia do czarnych spodni na przykład.. jak ktoś przyjdzie do mnie i usiądzie na kanapie... też może nie czuć się szczęśliwy, zwłaszcza, że często sierść wbija się w ubranie do pościeli ją tym bardziej nie zapraszam... raz, że sierść; dwa, że chodzi po dworzu na boso, więc łapki średnio pachnące i średnio czyste:eviltong: (ma co prawda wycierane... ale.. jednak chodzi po błotku itd.); trzy - nasza kanapa nie jest duża - dla mnie i Mariusza mogłoby być więcej miejsca, a co dopiero pies... który w dodatku robi się coraz większy:cool3: generalnie, jak ktoś śpi i tak lubi, to mnie to absolutnie nie przeszkadza:) miło jest tak popatrzeć nawet na psiaka, który przytula się do pana/pańci i śpią sobie razem:) nasza jamniczka Alfa, jak była malutka, była wzięta od takiej pielęgniarki środowiskowej, co pracowała u nas w przychodni; ta pielęgniarka miała jeszcze dwa koty i jedna kotka jakiejś schizy dostawała na widok psa, siedziała na szafce, na szafce się załatwiała, na psa nie mogła patrzeć... więc zdecydowali się oddać psa w dobre ręce za symboliczną złotówkę, z uwagi na koty, które były u nich znacznie dłużej Alfa miała wtedy ze 4-5 miesięcy... niestety, nauczyli ją wchodzić na łóżko - było to dawno temu... (Alfa ma teraz 11 lat) - mnie to wtedy nie przeszkadzało absolutnie, ale mój tata dostawał białej gorączki, jak widział psa na kanapie... a bo kłaki, bo brudno.. do czego to podobne!! itd. :cool3: no więc.. długo i uciążliwie oduczaliśmy psa włazić na kanapę (a jamniki bywają uparte jak diabli, więc łatwo nie było:cool3:); teraz Alfunia jest b. szczęśliwa i śpi tylko na swoim legowisku.. od baaardzo dawnoa już zresztą... tak jak tata niezbyt chętny był na psa, w przeciwieństwie do mnie, mamy i mojego brataa... tak potem... własnoręcznie zrobił jej budę!!:lol: sam zrobił metalowy stelaż... obszył materiałem... nawet buda dach miała otwierany.... więc Alfica chętnie się tam chowała... miała też kocyk, pod który sobie właziła w tej budzie, bo to wyjątkowo ciepłolubne psisko:) po budzie śladu już nie ma... Alfa potem z niej wyrosła... teraz ma posłanie z gąbki.... w takim wieeelkim pudle bez dachu... zamiast dachu ma rozwieszony wieeelki ręcznik.. jako baldachim:cool3: :evil_lol: i baaardzo uwielbia chować się do swojej nory:) z kolei nasza Zuzanka kochana (słodkości zasnęły na poduszce Mariusza przeznaczonej do prania:eviltong: nie mieściła się... ale próbowała się wcisnąć na siłę :eviltong:) też była wzięta od kogoś... a że była maleństwem... i piszczała tej dziewczynie w nocy... to też ją parę razy wzięli do łóżka... no i... jak mała przybyła do nas... to też się gramoliła:cool3: 2-3 poranki... ja się szykuję do pracy... i słyszę, że jakaś cisza taka dziwna... ja wchodzę do pokoju... a Zuzanka leży na pościeli... i jeszcze do tego z dupskiem uwaliła się na poduszkach!:mad:teraz się oduczyła... aczkolwiek był jeden wyjątek... jak się zraniła w łapkę... tylko na wersalce dała sobie cokolwiek z tą łapką zrobić.. opatrzyć i w ogóle, więc pozwoliłam jej z pół dnia pospać na wersalce... ale.. potem się rozkokosiła i dawaaaj na wersalkę...:cool3: no i niestety.. potem już był szlaban, bo inaczej by się w życiu nie oduczyła... dać palec, to całą rękę weźmie :evil_lol: z Alfą też był jede wyjątek... jak miała operację... była ledwo przytomna po głupim jasiu, dużo spała... z początku położyłam ja na jej posłaniu, ale było jej bardzo zimno, więc wzięłam ją zapatuloną w kocyk do łóżka, pod kołdrę.. nawet wtedy pozwoliłam jej spać na mojej poduszce:lol: była taaaaka biedna... spałam z nią całą noc, nawet w zasadzie to w połowie czuwalam.... jak zapiszczała to się budziłam... jak jej się chciało pić, to leciałam po wodę... ona bidulka niebardzo mogła się poruszać po tej operacji... no... i taki to był wyjątek:) a Zuzanka teraz... jak się rano przebudzę, to ona też się często budzi (a na ogół jest odwrotnie, ona pierwsza zaczyna się szwędać, w wyniku czego ja się budzę:cool3:), ale jak jej mowię "połóż się", to grzecznie wraca na miejsce:) a jak już na dobre nie śpimy, to oczywiście.. trochę próbuje przednimi łapami ładować się na kanapę, ale nie pozwalam... przyjdzie się przytulić... łabek wsadzi na kanapę... są buziaczki:) czasem lubi też spać po kanapą... a tak w ogóle to uwielbia swoją podusię i swój kocyk i chętnie tam śpi:) w nocy jak ja śpię, to nie ładuje się do łóżka absolutnie, grzecznie sama przesypia noc w pobliżu kanapy:) a jak chcemy z Zuzanką się poprzytulać, to zniżam się do jej poziomu i siedzimy sobie na podłodze:) aaalbo ja na kanapie a Zuzanka na kolanka - jeszcze nie waży aż tyle... więc się mieści na kolankach :lol: a w przyszłości będzie miała - mam nadzieję - jakiś swój fotel, na którym legalnie będzie mogła sobie odpoczywać:p
×
×
  • Create New...