Jump to content
Dogomania

epe

Members
  • Posts

    5540
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by epe

  1. O nie!!:placz::placz::placz: A skąd oni to wiedzą? Miał robiony RTG?
  2. Przypomniało mi się co pisała na tym wątku Ada-jeje! Dr.Gierek z Katowic też jest ortopedą! Może -skoro do Katowic blisko- zawieźć go na konsultacje,razem z tym zdjęciem? Niechby się ten lekarz np. na piśmie wypowiedział co sądzi o tym przypadku? Bo to według mnie musi być opinia ortopedy,nie tylko chirurga! To zajęłoby mało czasu,a już napewno wiedziałybyśmy,co sądzi po obejrzeniu psa na żywo ortopeda z Katowic.;) Bo same rozmyślająci snując przypuszczenia,powoli dochodzimy,że skończy się na amputacji. Napiszę do Ady,jaki to adres w Katowicach - co Wy na to?
  3. Kaa! Ja też jestem za Wrocławiem- całym sercem i intuicją kobiecą,jak również opiniami na temat dr.Bieżyńskiego!:lol: Cały czas pisałam o Wrocławiu - niech inne ciotki się wypowiedzą! Dla mnie ostatni przykład jego wiedzy i "złotych rąk" to ten hovek z wrocławskiego schronu,któremu nikt nie chciał robić operacji! A on zrobił i pies powolutku dochodzi do siebie- właśnie trzymam kciuki za jego rehabilitację,choć odbywa się ona w schronie-niestety.
  4. Niufek właściwie odpowiedziała wczoraj - ona pomogła znaleźć dpm w Niemczech,ale to my składamy się na operację itp. więc może ustalmy co robimy? Jeszcze Naa się nie wypowiedziała- przecież zaczęła dopiero akcję poszukiwania DT;) Kurcze- tylu studentów weterynarii i nie można znaleźć choć jednego,który w ramach praktyki w przyszłym zawodzie,zająłby się odpłatnie tym psem? Może przez NK zaczniemy szukać? Szybciej wieści się rozejdą!;)
  5. Kaa! Po Twoim wpisie,to ja już jestem cała głupia!:evil_lol: Wygląda na to,że Bieżyński to jakiś idiota i cudotwórca,który nie musi psa oglądać,żeby podjąć się operacji! Naa studiuje weterynarię i tu na wątku była pełna uznania dla niego. Czytałam dużo wątków i bywało tak,że weci z Warszawy nie podejmowali się operacji,bo byli zdania,że już za późno,itp. A ci z Wrocławia leczyli psy skutecznie- te same,które nie miały szans wg.tamtych z Warszawy! Współczuję Wam,bo teraz musicie podjąć decyzję co z psem- gdzie jedzie. My tylko możemy kasę zbierać,ewentualnie wypowiedzieć swoją opinię- jeśli takowa jest Wam potrzebna do czegoś!;)
  6. Jak ja lubie konkrety:lol: Jak dobrze,że jesteś:loveu: To teraz szczęście tego ślicznego psa w rękach weta i Twoich!:lol:
  7. Dobrze,że jesteś na wątku- od razu organizacyjnie się wszystko wyjaśnia!:lol: Czyli zmiana planów- pies do Warszawy jedzie! Rozumiem,że będzie odbierany w Warszawie na wyjazd do domku? Czy on ma w takim razie dokumenty i czipa i wszystko gotowe?
  8. Niufek! Pewnie,że tak! Cały czas to piszę,że musi być pod kontrolą lekarza operującego,a nie odebrany 10 dni po. To za wcześnie,no i te warunki schroniskowe:-( Czy ten lekarz z Warszawy jest również tak dobry,jak dr.Bieżyński?
  9. Wszystko Ci minie kochana!:lol: Ja tak biegam 1,5 roku:eviltong: I cieszę się,bo jako również palaczka stara-przewentylowałam sobie płuca. Teraz mniej palę,bo idąc na "spacer" z psem,mogę zapomnieć o paleniu.Jak się biega,to się nie pali!:evil_lol: Początki też miałam ciężkie! Moja zmarła ONka,to był psi ideał,a z tym chłopem same poświęcenia. Wzrok też mi się wyostrzył:evil_lol:
  10. Mało to śmieszne,ale.. ha,ha,ha:evil_lol: To sobie biegamy:evil_lol: Kondycja nam się wyrabia:evil_lol: Nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło!;) Ostatnio goniłyśmy z córką do autobusu i się nie zadyszałam:eviltong: A swoją drogą,to puszczanie luzem przeróżnych pieseczków dobija mnie! A co się naklnę:evil_lol:
  11. Czytam każdą Twoją relację z zaprtym tchem! Słabo mi się zrobiło,jak przeczytałam o tym psie. Ja miałam taką przygodę-jeszcze czuje tamten strach. Ast wyrwał się babce ze smyczy i pędem,z mordem w oczach leci do nas! Może dobrze,że Krystian gryzł wszystkie psy w schronie,bo ma wprawę w walce:evil_lol: Zaskoczył tamtego,bo skoczył od razu na niego i przygniótł do ziemi- trzymał go tak,aż babka doleciała i sobie psa zabrała. Teraz jak widzę luzem dużego psa,to też uciekam z Krystkiem:evil_lol: Ale od tamtej pory nie będę mu ubierała kagańca- do ludzi jest spokojny,a w przypadku walki miałby małe szanse. Ciekawe,że Max w domu gości przyjmuje- to chyba dobrze,prawda? Czyli w domu czuje się bezpiecznie i dlatego jest spokojny;)
  12. Czesio w domku!:multi::multi::loveu: I to takim z najwyższej półki!:loveu::loveu: Karusiap! On wrócił do kuchni,nie tyle z obżarstwa,ile poczuł,że wreszcie jest w swoim domu- a kuchnia przecież jest jego "sercem"!:lol:
  13. Nawet przybliżonego terminu nie znacie? Bo trzeba brać pod uwagę ten okres,gdy pies musi być we Wrocku- może uda się to zgrać? Można ciut operację przesunąć ewentualnie.
  14. Kaa! To brzmi całkiem sensownie,ale mam jedno pytanie- nie prościej,aby Niemcy odebrali go z Wrocławia? Musiałby tylko ktoś od Was wziąć delegację i finalizować sprawy tam we Wrocławiu- papierkowe itp. Po co go wozić tam i z powrotem?
  15. Olena! On naprawdę jest w typie tollera! Może zmień na taki: Misza w typie tollera,nie ma domu,bo nie lubi szczotkowania! Rasa zawsze bardziej przyciąga,a tollerów jest mało! On naprawdę jest bardzo w typie!;)
  16. Wielkie podziękowania dla koleżanki!:modla::modla: Co do tańszego DT nadal wierzę,że się uda coś znaleźć! Czytałam jeszcze raz watek tego operowanego psa ze schronu we Wrocku-gips miał 3 tygodnie. Więc napewno DT na miesiąc musowo,trzeba więc zapytać,czy domek w Niemczech wziąłby go po tym miesiacu i już sam powoli ćwiczył i rehabilitował psa. Tak byłoby najlepiej;)
  17. Ciotko Justynko! Nie czytasz co napisała Naa?;)
  18. 500,- za operację to suma?:crazyeye: Chyba przesadzasz- myślałam,że będzie duużo więcej! Jak Isadora zrobiłaby cegiełki i ciotki się złożą,to będzie wszystko OK!;)
  19. Dlaczego zmieniono tytuł? Komu zależy,aby Miszek nie znalazł domku?:razz: Może capnąć przy czesaniu,a to nie to samo co "może ugryźć",bo o ile dobrze pamiętam,to na początku wątku było napisane,że lubi być głaskany i się przytulać! Nie lubi tylko czesania i tyle- zawsze można psa wyczesać ubierając mu kaganiec;) Proponuję jednak takie info wstawić na pierwszej stronie,a w tytule nie,bo nikt do "jesiennego pieska" nie zajrzy!
  20. Naa!:loveu: Isadora!:loveu: Od razu nadzieja w serce wstępuje,że wszystko się ułoży pomyślnie!:lol:
  21. Gonia! Tylko Tosia tam jeździ i tylko ona mogłaby coś nowego napisać! A wiesz jaka ona zabiegana,poza tym to chyba kawałek drogi od niej jest. Nie wiem,czy uda się jej tam wybrać przed świętami!:-(
  22. Dzięki Jacol! W całkowitym stopniu mi odpowiedziałeś:loveu: Ja właśnie wtedy podobnie rozumowałam,jesli chodzi tego rottka. Możliwe zatem jest,że Max ma podwójnie "pod górkę"- geny i zaniedbania poprzednich właścicieli.
  23. Jacol! Jesteś nie tylko dla mnie autorytetem:lol: Chciałam się spytać,czy pies może mieć strachliwy charakter "od urodzenia'? Napiszę skąd się wzięło moje pytanie. Mamy w parku tzw."psią łączkę" i tam się spotykaliśmy- różne rasy,wiek itp. Przychodziła babka ze szczeniakiem rottka,ok.4 miesięczny,on od początku się bał i nie bawił się z rówieśnikami,krył się za nogą pani,a jak szczeniaczka-bokserka miała ochotę go zaprosić do zabawy,to się na nią rzucał. Pani przychodziła codziennie,nagradzała go,jak był spokojny,ale jakby bał się wszystkich psów! Nic dobrego z niego nie wyrosło:evil_lol: Chodził na spacery samotnie z panią,tolerował jedynie suki duże,do ludzi też miał wstawki! Czy pani popełniła błędy,czy to taki "charakter"?
  24. Wszystko na to wskazuje! Niektórzy chcieliby takiego "ostrego" psa do pilnowania posesji! Tylko koniecznie trzeba go wykastrować! Skoro go zaczęło bawić pilnowanie,to należy go reklamować do domów zamożnych- złodziej nie ma szans!:evil_lol: Zrobić tylko szkolenie,aby nie zjadał nic co nie leży w jego misce i superstrażnik gotowy!;)
  25. Egradska! Tak mi przykro,ile Ty nerwów "zjadasz"- nie musisz chodzić do Wesołego Miasteczka,bo Max daje Ci codziennie taką dawkę adrenaliny:evil_lol: W moim parku chodzi facet,który ma belga malinois- ten pies ma to samo! Jak tylko widzi kogokolwiek w pobliżu szczeka okropnie i rwie się- jak się przejdzie pies się uspokaja! Facet też wychodzi o "dziwnych" godzinach-aby jak najmniejszy ruch był!;) A on go ma od szczeniaka,bo to syn jego suki,która jest spokojna! Czasem córka tego pana wychodzi z dwoma psami i zachowanie suki wcale psa nie zmienia- ona idzie spokojnie,on na widok kogokolwiek,szaleje! Wiem,że to żadna pociecha,ale zawsze jakaś!
×
×
  • Create New...