-
Posts
5540 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by epe
-
Kasimaga! Z tego co czytałam o Majkim,to on sobie lubi wybierać osoby,które darzy sympatią!;) Może on poprostu Ciebie nie lubi?:evil_lol: Ja nie żartuję- czytałam wątek o psie z jednego schronu,chyba w Ostródzie i wolontariuszki pisały o psie,który nie wszystkie toleruje- jedna właśnie się żaliła,że dla niej jest niemiły;) Może tak jest z Tobą i Majkim?
-
Weronia! Jeśli uraziłam p. Wandę lub Ciebie,to przepraszam,ale pisałam to pod wpływem wpisu,że już uśpiła spanielkę i rotka! Ja rozumiem usypianie psów agresywnych,ale Majki ma tylko swoje "fochy",a warunki schronu wyjątkowo źle znosi! Ja nie uważam go za psa agresywnego,co najwyżej trudnego- nie jest łagodny,ani przymilny. Pewnie jest złośliwym dziwakiem i tyle. Trzeba go poznać w warunkach domowych,kiedy będzie sam,bez sfory konkurentów;) Do tej pory nie dano mu takiej okazji- najwyższy czas spróbować!
-
Helga!:loveu: To wspaniały gest - to daje szansę na spokojne szukanie super domu,bez "obłędu w oczach":evil_lol: Może uda się znaleźć dom w Łodzi?;)
-
Matko jedyna- jaka smutna historia:placz: Podniosę wątek - na owczarki trzeba go ogłosić i może do Zbójni napisać- on często miewa adresy domów chętnych na ONki;) A pies cudo- ta uroda i charakter powinny mu pomóc w znalezieniu dobrego domku!
-
KRAKÓW - szczeniak pręgowana PRIMA, POTRZEBA PIENIĘDZY NA OPERACJE !!!!
epe replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Asiorku! Ja myślę tak: wyciągnąć jednak to zdjęcie,można poprosić Paulinkę z Niepołomic,aby poleciła kogoś z Wrocławia,kto mógłby to zdjęcie pokazać dr.Bieżyńskiemu! To znany i ceniony ortopeda;) Jeśli się wypowie po obejrzeniu RTG i zdjęcia suni,że można jej pomóc,to na ratowanie łapy tak młodego,ślicznego psa - napewno się znajdą chętni;) Nie możemy jej tak zostawić na zatracenie,bo u nas gotowi jej tą łapę amputować:mad: -
Dorothy! Ja uważam,że to wcale nie jest nagonka na Asior!:crazyeye: Tylko wymiana zdań,jak lepiej działać- głównie poprzez współpracę;) Przecież Asior ma rodzinę i trudno,żeby wszystkiemu sprostała sama! Przynajmniej w moich wypowiedziach chodzi o to,aby zakładając wątek,można było liczyć na pomoc innych i w ten sposób móc "panować" nad sytuacją;) Np.jeśli pies jest w DT,lub DS w innej miejscowości,potrzebna jest pomoc dziewczyn z tamtych okolic. Telefonicznie problemu nie zawsze da się załatwić. To nie jest nagonka,tylko pomysły na usprawnienie działań na przyszłość.
-
Gameta! Pomoc psom,nie polega na zakładaniu wielkiej ilosci wątków!!:shake: Myślisz,że to polega na tym? Założyć wątek,porobić fotki,i niech wszystkie ciotki szukają teraz domku? Owszem,wszystkie ciotki chętne niech pomagaja,ale trzeba to kontrolować,bo to nie taka gra,ani nie wyścigi,kto więcej założył wątków i psy z nich domki znalazły!:shake: Założenie wątku,to prawdziwe info o psie,aby potem zwrotu psa nie było,to również współpraca z ewentualnymi DT,współpraca z osobami robiącymi kontrole przed i poadopcyjne. To również wsparcie dla DS,że w razie czego wiedzą do kogo dzwonić w sprawie problemów z psem. Przecież nie raz trzeba nawet pomóc szukać behawiorysty,radzić w sprawie zdrowia,karmy itp. To nie takie hop-siup. Bo jest wiele przypadków,gdy okazuje się,ze psu było lepiej w schronie niż w nowym "domku" Ja uważam,że psy,którym zakłada się wątki,to jak nasze dzieci;) Zawsze martwimy się o nie,nawet jak są dorosłe!;)
-
Irysku! No to do boju!:lol: Tylko,czy p.Ania się nie zraziła? Jeśli nie,to proponuję,abyś zaopatrzyła osoby,które brały by psa od p.Wandy w takie pisemko: Proszę o przekazanie psa o imieniu Majkel pani ....... Pies.który jest wydany ze schroniska we Wrocławiu na moje nazwisko,a aktualnie przebywa w Przytulisku......zostanie przekazany pani..... celem jego socjalizacji w warunkach domowych. W przypadku pozytywnego procesu szkoleniowego pies pozostanie u w/w osoby na stałe. Osoba ta złożyła mi oświadczenie,że nie obarczy mnie odpowiedzialnością za ewentualne pogryzienie,gdyż jest w pełni świadoma jego ewentualnych zachowań!
-
Gameta! Nadal nie rozumiesz,co to znaczy odpowiedzialność za psa,któremu szuka się domu,poprzez założenie wątku?:crazyeye: Nawet jak pies jest w DS,to nadal utrzymuje się z nim kontakt,aby wiedzieć,czy wszystko w porządku!!! A to,że mało kto potem na watek wchodzi- to dla psa nie ma juz znaczenia. Ważne,że ktoś odpowiedzialny czuwa nad nim nadal i jak trzeba to natychmiast reaguje;) Podam Ci przykład- np.Ania Tygrysiczka pisała do mnie w sprawie suni,którą adoptowała osoba z Krakowa. Ponieważ ostatnio nie odbierała tel.od Ani,zostałam poproszona o sprawdzenie co się dzieje! Sprawdziłam,jest OK;) Na tym polega odpowiedzialność za psa z wątku!
-
A jest szansa,że ta p.Ania podpisze takie zobowiązanie? Skąd w ogóle taki pomysł,że mogłaby oskarżać p.Wandę? Irysku! Jak przywoziłaś Makela do p.Wandy,to podpisywałaś jakiś "papier",że go oddajesz,no coś w ogóle podpisywałaś? Czy tylko książeczkę i Majkela zostawiłaś? Jeśli nic nie podpisywałaś,a masz papiery ze schronu na siebie,to Ty masz pełne prawo decydować o losie psa. I to Ciebie p.Ania mogłaby pociągać do odpowiedzialności za ugryzienie:evil_lol: Ja uważam,że należałoby walczyć o Majkela!
-
Gameta! Czytaj ze zrozumieniem;) To jest wymiana zdań nt jak uniknąć podobnych sytuacji!!!! Nie wystarczy założyć psu wątek- jeśli się to zrobiło,to trzeba być konsekwentnym i czuwać nad losem psa,przez cały czas. Można to robić zespołowo/jeśli pies jest w DT lub DS w innej miejscowości/,bo jedna osoba nie da rady bywać w kilku miejscach;) Chodzi o to,abyśmy wszystkie wzięły to pod uwagę,bo często jest to sprawa życia lub śmierci psa, a nie prawienie sobie komplementów,lub opieprzanie się wzajemne! Człowiek uczy się do późnej starości - na tym chyba m.innymi życie polega;)
-
Wydaje mi się,że po tej "lekcji",osoba,która zakłada wątek musi się dobrze zastanowić,czy go zakładać. Oznacza to bowiem,jak widać wielką odpowiedzialność - trzeba bowiem być "dowódcą" akcji- czyli koordynować i współpracować ze wszystkimi osobami,które biorą udział w pomocy psu. Albo po założeniu wątku znaleźć taką osobę,która będzie pilotować wszelkie etapy zmian miejsca itp. psa ogłoszonego. Brak czasu,samochodu,telefonu- to wielkie utrudnienie. Ale zawsze można poprosić inne ciotki o pomoc.
-
Chciałabym się dowiedzieć ile psów z przytuliska zostało wyadoptowanych? Może Weroniu napisz,jeśli znasz ich liczbę- pytanie to zadaję nie złośliwie,bo może p.Wanda tak zżywa się ze swoimi podopiecznymi,że każda adopcja dla niej jest cierpieniem? Już był na dogo wątek takiego przytuliska koło Warszawy- panie są tak przywiązane do swoich podopiecznych,że każdego chętnego skutecznie zniechęcają:-(
-
Mała Mi - biegaj radośnie,wolna i szczęśliwa! Wszystko co tu napisano,to wyrazy uczuć po twojej stracie:placz: A życie biegnie nieubłaganie dalej i wklejam wołanie o pomoc,bo tu dużo ciotek krakowskich,a zwłaszcza takich,co z KTOZ mają coś wspólnego. Skoro nie udało się pomóc Mi,to może tym razem się uda pomóc innemu? Pomóżcie psiakowi z Krakowa prosze! - Dogomania Forum
-
KRAKÓW - szczeniak pręgowana PRIMA, POTRZEBA PIENIĘDZY NA OPERACJE !!!!
epe replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Nie tak wyobrażałam sobie szpitalik w schronisku:-( Myślałam,że jest "bez cudów",ale nie aż tak. Nie u nas:-( Czy coś można poprawić,czy to tylko pojedynczy przypadek?