Witam kochane dziewczyny!
Krystianek ma się dobrze,ale trochę mało je.Tzn.ryżu nie chce,natomiast makaron proszę bardzo!Nie budzi jednak na umówioną godzinę i nie szczeka.Ostatnio bardzo mnie rozśmieszył,bo usłyszał kogos na korytarzu i zamiast pędzic do drzwi,pobiegł do kuchni pilnować swojego gotującego się mięska!
Najlepiej lubi spacery,spotkania ze suczkami,na psy się nie rzuca,zaczyna przechodzić bez pomruków obok nich.
Jesli ktos chciałby zrzucić troszke kg polecam bieganie z Krystusiem,bo mnie juz cudownie zniknęło!
Chyba już powoli się przyzwyczaja,że to jego domek /oraz park i wszystkie suczki!/,bo wczoraj po porannym spacerze tak głęboko spał,że przestraszyłam się iż nie oddycha.Po raz pierwszy tak głęboko spał biedaczek.
Dziś okoliczni znajomi psiarze stwierdzili,że zupełnie inaczej wygląda,na psa,który jest u siebie.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim aniołom psim,zwłaszcza Asior,róbcie dalej wspaniałą robotę,tyle psów juz uratowałyście!
My psiarki i psiarze zapewne spotkamy się w innym niebie-psim!!
Asiorku -jestem zawsze w domu około 18,zapraszam