-
Posts
5540 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by epe
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
epe replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny trzymam,aby to wypaliło! A podpowiedzcie właścicielowi firmy /bo rozumiem,że to on adoptuje psa/,że może go "zatrudnić" jako psa stróżującego i wyzywienie oraz opiekę wet. wliczać w koszty firmy. Już zresztą o tym pisałam. Szopenku kochany jedź do swego domku! -
[Szczecin]ONka Luka -STAŁ SIĘ CUD - LUKA W PRAWDZIWYM DOMU !!!!!
epe replied to doris_day's topic in Już w nowym domu
Cioteczki! Jesli domek się nie rozmyślił to proszę podać nr konta-jutro przeleję 100,- Nie może byc tak,aby szansa na dobre życie przepadła z powodu głupej stówy! I życzę dobrej podróży,a cioteczce ,która ją zawiezie nalezy się coś pysznego! -
A ta pani nie dała znaku życia? Podobno czyta wątek,nie zlituje sie nad taką cudną psinką? A jak z ogłoszeniami Bursztynki? Czy w gazeta.pl ma? Bo u Was w Szczecinie jest taki blox o zwierzetach.Ja w krakowskim często ogłaszam psy z południa,chyba,że mogłabym u nas też ogłosic,moze w małopolsce ktoś sie zlituje i pokocha. Sama bym ją wzięła bez namysłu,ale naprawde nie mam warunków,zwłaszcza po adopcji Krystiana. On pewnie chętnie by ją przyjął,bo kocha suczki ONki,ale metraż i ilośc osob nie ta!!!
-
Cioteczko Maciaszku kochana! Ja w sprawie wypowiedzi Nyny/?/-"myslę nad adopcją tego psa" Czy mi się dobrze wydaje,że Pan ma firmę? Otóz /jestem ksiegową/ pies w firmie jako pies stróżujący "wchodzi" w koszty firmy- jego wyzywienie oraz opieka medyczna. US w Krakowie wydał taka interpretacje. Wielu przedsiebiorców nie wie o tym,więc podaję do wiadomości! Może w ten sposób więcej piesków mogłoby wyjść ze schronu? A warunki zawsze potem mozna sprawdzic. Trzebaby tą informację bardziej rozpowszechnić.
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
epe replied to fona's topic in Już w nowym domu
Kochane dziewczyny! Śledzę wątek Szopena od poczatku,chciałam Wam powiedzieć,jesli skontaktujecie sie z tą firmą,że mogą go wliczać w koszty firmy /wyzywienie,wet/jako psa stróżujacego. Jestem ksiegową i dziś znalazłam taką interpretację US w Krakowie. Może to przyspieszy zabranie biednego Szopenka,a potem zawsze można kontrolować,czy jest mu dobrze. Może to będzie argument do szybszej decyzji tej firmy,przedsiebiorcy często o tym nie wiedzą,może częściej braliby pieski,skoro całe utrzymanie i leczenie można "wpuścic" w koszty firmowe! -
KRAKÓW: Lux - młody mix boksia/tosa inu szuka domku
epe replied to Asior's topic in Już w nowym domu
A to dobrze! Tzn.niedobrze,że tak długo,myslę,że znajdzie domek,bo śliczny! A propos tamtego,to właściciel napakowany i łysy,młody. Jednak mam uraz do takich,nie do końca ufam takim właścicielom,bo często lubią "wyrabiać" w psach agresje i to ich cieszy,że pies taki ostry. Z krzywdą dla psa niestety! -
KRAKÓW: Lux - młody mix boksia/tosa inu szuka domku
epe replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Kochana Asiorku! To prawie taki sam pies jaki napadł na Krystianka! A nie wiesz kto go wziął i oddał? Bo z tego co wiem,ten napadający pies mieszkał na Azorach ul.Palacha/ lub mieszka nadal/,ale jakos go nie widuję/na szczęście/. Facet ma jeszcze doga argentyńskiego/myślałam,że to biały bokser/. Ten pies z kolei napada na malutkie pieski. Widziałam jak doga samego wsadzali do auta w niedzielę. -
przepiękna czarna dama KENIA już w nowym domku ;)
epe replied to wroobelterrorystka's topic in Już w nowym domu
Tak naprawdę to ja też nie narzekam,bo mój syn /mam niestety trochę wiosenek/ tez gotujący,ale czasem się buntuje! A mężowi na szczęście wszystko jedno,byle brzucho puste nie było! -
przepiękna czarna dama KENIA już w nowym domku ;)
epe replied to wroobelterrorystka's topic in Już w nowym domu
OOO!!! No to tak jak u mnie! Jak będa dalej narzekać mogę im powiedzieć,że tak jest u wszystkich psiarzy,a jak sie coś nie podoba to mogą w końcu sami sobie zrobić. -
przepiękna czarna dama KENIA już w nowym domku ;)
epe replied to wroobelterrorystka's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam,że tylko gotowane! W czerwcu wzięłam Krystiana,przygotowałam sie,stoi do tej pory worek jagniecina z ryżem Puriny,przeciez nie mogłam dopuścic do tego,aby pies się zagłodził. Na początku myślałam,ze to taki stres,dlatego brak apetytu,ale juz dwa miesiace,a apetyt doskonały tylko na świezo gotowane i najlepiej codziennie coś nowego.Jak skrzydła z indyka dobre w jeden dzień to w drugi już nie bardzo. Proszę o wkład wołowy lub serca . Myślałam,ze tylko mój tak ma,więc zostałam pocieszona,że nie tylko ja mieszam w garach. -
Jaka ona piękna i mądra i kochana!!! Dlaczego ja nie mam domku,choćby malutkiego? Już dawno powinni się o nią bić!!!! Gdzie ludzie maja oczy? Przecież w sytuacji,gdy ma się ogród Sofcia nie sprawi żadnych kłopotów, moze dać tylko dużo szczęścia i miłości!!! Ludzie co z wami,miłośnicy leonków zwłaszcza!!!! Sofka szybko urośnie i jak będzie wychodziła po schodach?
-
KRAKÓW-Krystian! I stał się cud!!! Zamieszkał w mieszkaniu Pani Eli
epe replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Witamy /ja i Krystian/ wszystkich! Donoszę uprzejmie,że Krystuś jednak za kolegami nie przepada,tzn.nie żeby rzucał sie na nich,ale nie ma ochoty na bliższe zabawowe kontakty. Wyjątek stanowi kolega seter irlandzki z bloku obok,choć to bardziej obojętność niż "męska" przyjaźń. Sądzę,ze to uraz poschroniskowy-skoro Krystuś siedział sam w klatce. Faceci nie są mu do niczego potrzebni! Z suczkami też różnie bywa, nie jest on typem samca,co to mu wszystko jedno,byle to była baba. Wczoraj nawet warknął na tą husky-Inkę,nie wiem,może go niechcący drapnęła,bo jak zwykle przybiegła się wykładać brzuszkiem do góry i machać łapkami. Jednak coraz bardziej mnie słucha,jeszcze próbuje robić "cuda" pod bramą,ale nie w takim stopniu co przedtem. Kocham mojego bruneta!!! -
O Boze,oby ta Pani jednak wzięła Bursztynkę! Ja moją bidulke Zuzię brałam z boksu nie znając jej wcale-zdecydowałam sie na nia,bo tylko ona siedziała w "budzie",a inne przy kratach szalały,aby sie pokazać. Ale wskazałam na nią palcem i powiedziałam "ty chodź do mnie" - i o dziwo na ugietych nogach wyszła z ukrycia i podeszła do mnie. Oczywiście,że już była moja.Pani pracowniczka zapięła ja na smycz i dziwiła się,że akurat ją wybrałam,bo podobno nie umie czekać w domu,demoluje mieszkanie i wyskakuje przez okno! Trochę sie przestraszyłam,ale decyzji nie zmieniłam i wybrałam najwspanialszego psa pod słońcem. Ona też wylądowała z małymi w schronie. Była najcudowniejsza pod słońcem,łagodna,wesoła,towarzyska,nawet w czasie najlepszych zabaw pilnowała się,czy jestem.Nie musiałam jej wołać,wystarczyło się odwrócić i juz była przy mnie. Nawet gonienie kotów jej wybiłam z głowy /tych dzikich piwnicznych/ Oczywiście nic nie demolowała itp. Mam jej zdjęcie w ramkach w kuchni,aby codziennie na nia patrzeć. Nie wiem czemu wydaje mi się,że Bursztynka jest taka sama,może to jej spojrzenie zza tych krat cos mi przypomina? Jestem przekonana,że przeczucie mnie nie myli i ten kto wexmie Bursztynke będzie szczęśliwym człowiekiem!!
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
epe replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana Zosiu! Nie śmiej się ze mnie,owszem są to wiadomości zasłyszane,ale jest wątek na molosach o preparatach dla tych olbrzymów-wiadomo jakie obciązenia stawów one mają! Chrząstka rekina występuje w kapsułkach po 60 lub 120 szt. jest to preparat już dawno wystepujący w aptekach bez recepty,nie mylić z olejem z watroby z rekina pod nazwą "Ecomer". Chrząstka rekina stosowana jest zwłaszcza dla ludzi na zwyrodnienie stawów ,stany zapalne itp.związane ze stawami! Nie wiedziałam,ze można stosować u psów,ale skoro wet to stosuje to jestem za-im mniej chemii w leczeniu tym lepiej dla całego organizmu! Ja w czerwcu stałam sie nowym dogomaniakiem-adoptowałam Krystianka,który jest po wypadku samochodowym-źle zrośnieta łapa. Teraz ma 5 lat,ale potem może mieć problemy,zw łaszcza,że to mix ONka. Sama myslę zatem o stosowaniu tej chrząstki! Zosiu! Skoro jest okazja chciałam Ci powiedzieć,że bardzo Cie podziwiam i szanuję,jesteś kochana! - a ogród -"bajka z 1001 nocy" Pozdrawiam Ciebie i całą Twoją gromadkę